henryk.kowalski
24.09.06, 14:46
Władza Kaczyńskich opierała się na zręcznie promowanym przekonaniu, że
Jarosław Kaczyński jest silnym i przebiegłym przywódcą kierującym silnym
rządem i większością sejmową, która może wszystko. Ten wizerunek zdołał
przestraszyć wielu ludzi i wiele środowisk, dzięki czemu Kaczyńscy zagarnęli
władzę w administracji, gospodarce i mediach. Dzisiaj nareszcie widać, że
Jarosław Kaczyński siedzi na połamanym, chwiejnym stołku byle jak powiązanym
sznurkiem, a Trybunał Konstytucyjny udowodnił, że nie jest wszechmocny.
– Może więc teraz zmniejszy się także strach, główny argument Kaczyńskich w
dialogu ze społeczeństwem? – dziwi się pan K.