Dodaj do ulubionych

położna w żarach

29.03.08, 15:17
witam
wiem, ze w szpitalu na wyspie mozna umowic sie z wybraną polozna wczesniej, za
oplatą rzecz jasna
czy macie jakies doswiadczenia w tym temacie i moglibyscie polecic zyczliwa
dobrą polozną?
Obserwuj wątek
    • p.e.k.o Re: położna w żarach 30.03.08, 00:19
      Na Wyspie działa szkoła rodzenia - to pewnie pomaga w zaplanowaniu sobie tego szczególnego dnia: LINK
    • ja19771 Re: położna w żarach 30.03.08, 12:49
      jesli miałabym polecać , to uważam, że Pani Jasia Staniak jest najlepsza.
      polecam w 100%
      • mia_29 Re: położna w żarach 30.03.08, 18:00
        o dzieki :)
        i jak dalej ta "procedura" wyglada, bo wiem, ze to chyba jednak troche
        nieformalne ta "usluga akuszerska" ale szeroko stosowane
        nalezy sie zglosic na porodowke i rozpytywac, czy zdobyc numer prywatny spod ziemi?
    • joanna_lilianna Re: położna w żarach 30.03.08, 17:03
      nie polecam żadnej. Zreszta nigdy w życiu nie rodziłabym w żarskim
      szpitalu.
      • p.e.k.o Re: położna w żarach 30.03.08, 17:25
        joanna_lilianna napisała:

        > nie polecam żadnej. Zreszta nigdy w życiu nie rodziłabym w żarskim
        > szpitalu.

        A ja znam osoby które rodziły i nie narzekały.
        • joanna_lilianna Re: położna w żarach 30.03.08, 18:23
          > A ja znam osoby które rodziły i nie narzekały.

          ja niestety nie znam żadnej kobiety, która byłaby zadowolona.
      • mia_29 Re: położna w żarach 30.03.08, 18:01
        joanna, czemu - jakies zle doswiadczenia?
        mialam nadzieje, ze przez pare lat troche jednak tam sie zmienilo
        • joanna_lilianna Re: położna w żarach 30.03.08, 18:32
          > joanna, czemu - jakies zle doswiadczenia?

          Osobiście nie mam takowych doświadczeń, ponieważ zdecydowałam się na
          poród w innym mieście.Wcześniej oczywiście zrobiłam swój mały wywiad
          i podpytywałam wszystkie znajome, które poród w żarskim szpitalu
          miały za sobą.Niestety muszę stwierdzić, że nie były zadowolone.Może
          to zbieg okoliczności, że akurat nie spotkałam ani jednej.
          • mia_29 Re: położna w żarach 30.03.08, 19:47
            ktory szpital Ty wybralas?
            • joanna_lilianna Re: położna w żarach 30.03.08, 19:54
              mia_29 napisała:

              > ktory szpital Ty wybralas?

              Rodziłam w Żaganiu i napawdę mogę Ci polecić ten szpital.Abyś nie
              sugerowała się tylko moją opinią to możesz sobie porównać obydwa
              szpitale i wybrać

              www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.php
        • croolick Re: położna w żarach 30.03.08, 20:44
          mia_29 napisała:

          > joanna, czemu - jakies zle doswiadczenia?

          Dyskutowalismy juz o tym:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=149&w=67304726&a=67304726
          Wydaje sie, ze to kwestia oczekiwan

          > mialam nadzieje, ze przez pare lat troche jednak tam sie zmienilo

          Uwazam, ze to bardzo dobry szpital
          • joanna_lilianna Re: położna w żarach 30.03.08, 22:10
            croolick napisał:
            > Uwazam, ze to bardzo dobry szpital

            no chyba nie leżałeś na oddziale położniczo-ginekologicznym :/
            • cameel.m Re: położna w żarach 30.03.08, 23:59
              Czyli: "nie byłam i nie rodziłam ale nie polecam bo mi ktoś coś
              naopowiadał" - tak też można.
              Ja jestem nawet na 150% pewny że croolick tam nie leżał ;-)
              • joanna_lilianna Re: położna w żarach 31.03.08, 12:32
                Czyli: "nie byłam i nie rodziłam ale nie polecam bo mi ktoś coś
                > naopowiadał" - tak też można.

                Nie ktoś coś tylko kobiety z którymi mam kontakt i w tej kwestii
                nie 'naopowiadały' czegoś tam tylko prawdę.
                Każdego to jest kwestia wyboru, ja uważam że poród jest bardzo
                ważnym doświadczeniem w życiu kobiety i powinna go wspominać miło i
                ciepło.Dlatego wybrałam inny szpital i nie żałuję :-)
                • cameel.m Re: położna w żarach 31.03.08, 16:32
                  > Nie ktoś coś tylko kobiety z którymi mam kontakt i w tej kwestii
                  > nie 'naopowiadały' czegoś tam tylko prawdę.

                  Tylko że to są bardzo osobiste i subiektywne opinie tych kobiet
                  które tam rodziły a nie twoje.
                  Podążając za taką argumentacją pokuszę się o zachwalanie tego
                  oddziału - wprawdzie sam nigdy nie miałem z nim jako pacjent
                  dotycznienia (i raczej nie będę miał z przyczyn obiektywnych) - ale
                  np. taki Pan Dyrektor 105 Szpitala Wojskowego którego to osobiście
                  znam z gazet ;-) wybrał wraz z małżonką ten szpital, a przecież
                  napewno mógł wybrać inny.
                  • joanna_lilianna Re: położna w żarach 31.03.08, 20:25
                    > Tylko że to są bardzo osobiste i subiektywne opinie tych kobiet
                    > które tam rodziły a nie twoje.

                    Tak zgodzę się z tym.Jednak nie mam ani jednego powodu, aby im nie
                    wierzyć.Znam siebie, swoje wymagania i wiem że nie byłabym
                    zadowolona z pobytu na żarskim oddziale.Jednak każda kobieta jest
                    inna i każda ma inne potrzeby - jednej może odpowiadać ten szpital a
                    drugiej inny ;-)
                    • nika139 Re: położna w żarach 31.03.08, 22:26
                      Tyle zdań, co rodzących kobiet. Ja zaś słyszałam tylko złe opinie o
                      szpitalu w Żaganiu. Ciekawa jestem, jak to jest naprawdę.
                      Rodziłam ponad dwadzieścia lat temu w 105 i nie mogę powiedzieć,
                      żeby było źle. Co prawda mówiono mi wcześniej, że trzeba dać w łapę,
                      kupić kawę, bombonierkę itd. Niczego takiego nie zrobiłam i opieka
                      była taka sama, jak u innych pacjentek. Poza taką jedną młodą
                      siostrą z oddziału noworodków, wszyscy byli bardzo mili, i lekarze i
                      siostry. Więc nie mam na co narzekać.
                      Myślę, że teraz jest podobnie, niezależnie w jakim szpitalu. Jeżeli
                      ktoś traktuje poważnie swoją pracę i ją lubi, to jest okey. Jeżeli
                      nie, to żadne pieniądze nie pomogą, może tylko złagodzą stres
                      lekarza albo pielęgniarki. I tyle.
                      • cameel.m Re: położna w żarach 01.04.08, 00:18
                        > Myślę, że teraz jest podobnie, niezależnie w jakim szpitalu.
                        Jeżeli
                        > ktoś traktuje poważnie swoją pracę i ją lubi, to jest okey. Jeżeli
                        > nie, to żadne pieniądze nie pomogą, może tylko złagodzą stres
                        > lekarza albo pielęgniarki. I tyle.

                        Dokładnie - to nie szpital (w znaczeniu budynek firma czy nazwa) o
                        tym decyduje tylko postawy ludzi którzy tam pracują. W każdym
                        szpitalu można trafić na gbura i na kogoś o złotym sercu.
                    • citizen_kane Re: położna w żarach 02.04.08, 22:56
                      joanna_lilianna napisała:

                      > Znam siebie, swoje wymagania i wiem że nie byłabym
                      > zadowolona z pobytu na żarskim oddziale.

                      Wiem, że nic nie wiem? "Jedna baba drugiej babie".

                      > Jednak każda kobieta jest inna i każda ma inne potrzeby - jednej
                      > może odpowiadać ten szpital a drugiej inny ;-)

                      Tobie dogodzi tylko klinika w Schwarzwaldzie, albo każdy inny szpital byle nie w
                      Żarach, byle koleżankom opowiadać, że się rodziło gdzie indziej "no bo w tych
                      Żarach to tylko kiła i mogiła, mówię wam! A ja za to świetnie wybrałam na
                      podstawie opowieści szpital w ......... (wstawić cokolwiek, byle nie Żary)".
                      Przecież nie przyznasz się, że komplikowałaś życie mężowi i rodzinie tylko po
                      to, by poczuć się lepiej, choć nawet nie próbowałaś wyrobić sobie własnego
                      zdania o żarskim szpitalu (nie mówię, co gada "jedna baba drugiej babie").
                      • joanna_lilianna Re: położna w żarach 03.04.08, 13:18
                        citizen_kane napisała:
                        >Jedna baba drugiej babie".

                        Baby to masz w nosie.

                        >Tobie dogodzi tylko klinika w Schwarzwaldzie,

                        Skąd wiesz jaka klinika mi dogodzi? Nie znasz mnie, więc mnie nie
                        oceniaj.

                        >byle koleżankom opowiadać, że się rodziło gdzie indziej

                        gdybym miała tak zrobić, to pojechałabym do Berlina rodzić

                        >Przecież nie przyznasz się, że komplikowałaś życie mężowi i
                        >rodzinie tylko po
                        > to, by poczuć się lepiej

                        nie przyznam się, bo to nie prawda! A skoro Ty wiesz lepiej to niech
                        tak zostanie

                        > choć nawet nie próbowałaś wyrobić sobie własnego
                        > zdania o żarskim szpitalu

                        Skąd Ty wiesz czy próbowałam czy nie? Widzę, że wszystko wiesz
                        lepiej ode mnie.






                        • croolick Re: położna w żarach 04.04.08, 21:03
                          Mam wrazenie, ze wielu uwaza, ze wszedzie poza Zarami jest lepiej, w kazdej
                          dziedzinie. W dzisiejszej Regionalnej jest list mieszkanki, ktora choc slusznie
                          zauwaza, ze skandalem jest, iz w Zarach nie ma kina, to zaraz wychwala zaganski
                          deptak (ma na mysli nierowna i niefachowo polozona z nawierzchnie przy
                          Slowackiego???) i mowi o tlumach spracerowiczy podczas gdy w Zarach pustka w
                          srodmiesciu. Faktem jest, ze zarska rewitalizacja to wlasciwie tylko remonty ale
                          mowienie (co nie wyczerpuje pojecia "rewitalizacji"), ze zarski rynek jesz zimny
                          i wyludniony w przeciwenstwie do zaganskiego to gruuuba przesada.
              • croolick Re: położna w żarach 31.03.08, 21:30
                cameel.m napisał:

                > Ja jestem nawet na 150% pewny że croolick tam nie leżał ;-)

                No jasne, ze nie lezalem na ginekologii (na wewnetrzym to i owszem), niemniej
                doskonale znam ten oddzial, nawet o wiele lepiej nizbym chcial. I wlasnie na
                postawie WLASNYCH obserwacji, moge powiedziec ze to dobry oddzial w ktorym
                pracuje naprawde profesjonalny personel - zarowno lekarze jak i polozne.
                • ja19771 Re: położna w żarach 01.04.08, 22:01
                  najlepiej pojsc na wyspe i porozmawiac z nia, albo jak masz tel to zadzwonic i umówić się , ja rodzilam w tamtym roku i bylam bardzo zadowolona i znam duzo kolezanek, ktore rowniez podzielaja moje zdanie
                  • mia_29 Re: położna w żarach 02.04.08, 08:41
                    dzieki :) mialabym kilka ptan na priva, moge?
    • funo Re: położna w żarach 31.03.08, 07:31
      Mój syn się tam urodził w tamtym roku. Byłem przy porodzie, wyrażam zatem zdanie
      i mojej żony i własne, szpital na wyspie zrobił na nas bardzo dobre
      wrażenie,polecam również szkołę rodzenia, przygotowanie naprawdę profesjonalne,
      jak i również fajna zabawa. Chapeau bas przed panią Staniak i dr Kaczmarkiem
    • zuska07 Re: położna w żarach 02.04.08, 11:38
      Polecam z własnego doświadczenia, Panią Staniak, Anioł nie człowiek, a ostrzegam
      przed lekarzem o nazwisku Filar, jak go zobaczysz to uciekaj, gość absolutnie
      nie powinien być lekarzem!
      • mia_29 Re: położna w żarach 02.04.08, 11:50
        a mozesz cos wiecej o tym lekarzu?
        slyszalam o nim raczej dobre opinie
        i sama tez raczej mile wrazenie odnioslam
    • zuska07 Re: położna w żarach 02.04.08, 17:29
      Ja mam o nim najgorsze zdanie jakie może być, facet totalnie nie zna sie na
      robocie, jak badał ból był potworny, a jak badała położna Staniak to nie
      wiedziałam kiedy to zrobiła, szyć też nie potrafi, znam dużo więcej opinii
      znajomych które na niego trafiły, wszystkie na niego bardzo narzekały. Sami
      lekarze i położne mają o nim bardzo złe zdanie jako o lekarzu. może jako
      człowiek jest fajny, ale jako lekarz beznadziejny.
    • olaszprotawa Re: położna w żarach 10.07.14, 13:46
      Witam, wznawiam wątek. Drogie kobietki, a jak jest teraz w Żarach? Która z was rodziła w 2013 albo 2014 roku i mogłaby się wypowiedzieć na temat opieki medycznej podczas porodu, stosunku do pacjentki i później opieki nad maluszkiem. Będę wdzięczna za każda odpowiedź.
      • beautypl Re: położna w żarach 01.09.14, 00:09
        A propos porodów w Żarach, to dla zrównoważenia negatywnych opinii powiem, że niedawno urodziłam tam swoje dzieci i miałam szczęście mieć zapewnioną wspaniałą opiekę okołoporodową a moje dziecko najwyższe standardy. Moje dziecko urodziło się do wody (w basenie jacuzzi), dzięki czemu zarówno ja jak i dzieciątko nie odczuwaliśmy ciężaru porodu, można rzec, że był to prawie relaks a w dodatku trafiłam na cudownego lekarza, niestety nie pamiętam jego nazwiska, który spełniał każdą moją zachciankę, włącznie z przyniesieniem i zapaleniem zapachowych świeczek relaksujących (o co nie prosiłam, zrobił to z własnej inicjatywy). Nie pamiętam nazwiska lekarza, ale miał nazwisko mówiące o jakimś znaczeniu, niestety bardzo żałuję, lecz zapomniałam a szkoda, bo to wspaniały człowiek był, lekarz z powołania. Po prostu służył mi pomocą i uczestniczył przez cały czas porodu, choć nie zapłaciłam za to ani złotówki, po prostu robił to bezinteresownie, wykonywał z oddaniem swoją pracę, co jest rzadkością w dzisiejszych czasach, położne tez były pomocne i usłużne. Opieka po porodzie również była bez zarzutu, natomiast sam poród był niemalże bezbolesny, dzięki nowoczesnym metodom, z których można skorzystać w szpitalu na wyspie, a może raczej tradycyjnym i wielowiekowym (już Kleopatra w starożytnym Egipcie rodziła w wodzie), przy porodzie mógł być obecny ojciec dziecka, co miało miejsce. Dziś wiele kobiet z tego korzysta (poród w wodzie). Dzięki temu kobieta po porodzie nie jest wyczerpana i nie potrzebuje jakichkolwiek interwencji chirurgicznych. Zaraz po tym poszłam na salę, przeznaczoną dla mam i dzieci (tu niestety płatna - o wyższym standardzie) i nie musiano mnie wieźć na łóżku, za chwilę siadłam sobie i mogłam karmić dziecko, nie musiałam mieć żadnych cięć ani szyć (dzięki wykorzystaniu praw fizyki występujących w wodzie, nie ma potrzeby ingerowania w przebieg porodu, wszystko przebiega naturalnie). Oczywiście, przy prawidłowym przebiegu porodu i bez komplikacji, można w ten sposób rodzić. Lekarz nazywał się Skóra, albo Wątroba, jakieś takie nazwisko, młody (stażysta) pozdrawiam go ciepło !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka