janwer
02.05.08, 16:53
Podczas koncertu zespołu Łzy nagłośnienie to po prostu tragedia. W
odległości bezpiecznej dla słuchu słychać było tylko bazy, wokal
bardzo cicho.
Jak co roku bandy pijanych gimnazjalistów i uczniów podstawówek
spokojnie zataczały się obok obojętnych patroli Straży Miejskiej i
Policji. Pełny luzik. :-)