Dodaj do ulubionych

Malawi, co slychac w SLO?

05.10.03, 23:56
Opowiedz, jak tam w nowej szkole.

pozdr :-)
Obserwuj wątek
    • ma.la.wi Re: Malawi, co slychac w SLO? 06.10.03, 20:15
      hej croolicku :)

      croolick napisał:

      > Opowiedz, jak tam w nowej szkole.

      wlasciwie to nie taka nowa szkola, spedzilam tam juz trzy lata gimnazjum :) w
      w sumie nie ma co opowiadac... :)) wrzesien przelecial zanim sie obejrzalam,
      troche oczywiscie trzeba sie uczyc, ale na razie to pikus, bo nauczyciele
      jeszcze sie nie rozkrecili :) a i tak jestem juz zahartowana po gimnazjum ;)
      generalnie to calkiem duzo fajnych rzeczy sie dzieje, np. jutro na niemiecki
      przyjezdza do nas angelika prosto z bawarii, hehe :) niebawem pojedziemy takze
      do teatru do wrocka. piszemy tez rozne tworcze wypracowania, moja klasa
      dostala temat "kwadrat", inna "przecinek"... :)))
      poki co jeszcze sie nie znudzilam totalnie szkola, mimo ze nauczyciele troche
      szaleja z kartkowkami (matematyka!!!), maja dziwne poczucie humoru, poszerzaja
      program (biologia - grrrr)... itd. :)
      a co u Ciebie w szkole? :)
      tymczasem zmywam sie, bo czeka mnie doskonalenie spicza na przyjazd niemki :)

      pozdrawiam cieplo
      malawi-pierwszak :)
      • croolick Re: Malawi, co slychac w SLO? 06.10.03, 23:05
        ma.la.wi napisała:

        > wlasciwie to nie taka nowa szkola, spedzilam tam juz trzy lata gimnazjum :)

        hmm, to dyr Polakowski jest dla Ciebie jak ojciec pewnie ;-)))

        > w sumie nie ma co opowiadac... :)) wrzesien przelecial zanim sie obejrzalam,

        ano wlasnie, cos krotki wrzesien tego roku...

        > troche oczywiscie trzeba sie uczyc, ale na razie to pikus, bo nauczyciele
        > jeszcze sie nie rozkrecili :)

        ja tam wyrabiam 129% normy. Bierzecie udzial jako liceum w "Szkole z klasa"?

        > a i tak jestem juz zahartowana po gimnazjum ;)

        a fakt, znacie sie pewnie jak lyse konie ;-)

        > generalnie to calkiem duzo fajnych rzeczy sie dzieje, np. jutro na niemiecki
        > przyjezdza do nas angelika prosto z bawarii, hehe :)

        a nie lepiej Eskimos z Australi? ;-)

        > niebawem pojedziemy takze
        > do teatru do wrocka.

        a ja bylem ze swoja klasa we Wroclawiu, czulem sie tam jak u siebie, co chwile
        mijajaca mnie mloda osoba mowila do mnie "dzien dobry" ewentualnie "dobry
        wieczor" - w sumie to zawiozlem kolejna grupe potencjalnych studentow do
        Wroclawia, by sie przyzwyczaili do nowego miejsca pobytu (juz za rok matura...
        no, 8 miesiecy)

        > piszemy tez rozne tworcze wypracowania, moja klasa
        > dostala temat "kwadrat", inna "przecinek"... :)))

        To chyba na plastyce ;-) (a propos Wroclawia - widzialem obrazy Fijalkowskiego
        w Muzeum Narodowym - dziela prawie jak Malewicza "Czarny kwadrat na bialym
        tle" lub "Bialy kwadrat na bialym tle")

        > poki co jeszcze sie nie znudzilam totalnie szkola, mimo ze nauczyciele
        troche
        > szaleja z kartkowkami (matematyka!!!), maja dziwne poczucie humoru,
        poszerzaja
        > program (biologia - grrrr)... itd. :)

        A pan Partyka uczy Cie historii lub WoS? Nie szaleje?

        > a co u Ciebie w szkole? :)

        spox, jutro nalot kontroli z kuratorium - lekka nerwowka ze strony dyrekcji
        ale wiekszosc nauczycieli jest nieswiadoma niebezpieczenstwa.
        Ponadto zapisuje tysiace chetnych na miliony konkursow i olimpiad, ktorych
        materialy splywaja do szkoly jak lawina blotna.

        > tymczasem zmywam sie, bo czeka mnie doskonalenie spicza na przyjazd niemki :)

        Chyba raczej przygotowujesz "Ansprache" ;-)

        > pozdrawiam cieplo

        Ja rowniez pozdrawiam :-)

        p.s.

        Jest jeszcze ta przyjemna kawiarenka na poddaszu (ze starymi fotelami i
        kolkami z drewna)?

        • ma.la.wi Re: Malawi, co slychac w SLO? 07.10.03, 20:46
          croolick napisał:

          > hmm, to dyr Polakowski jest dla Ciebie jak ojciec pewnie ;-)))

          no bez przesady :)

          > Bierzecie udzial jako liceum w "Szkole z klasa"?

          nic mi o tym nie wiadomo. cos mi sie wydaje jednak, ze ta cala akcja to pic na
          wode :(

          > To chyba na plastyce ;-)

          nie, nie, to tematy na polski, autorstwa zreszta mojego wychowawcy-polonisty ;)

          > A pan Partyka uczy Cie historii lub WoS? Nie szaleje?

          niestety, w pierwszej klasie liceum historie wyklada sz. p. dyrektor :) w
          gimnazjum mialam historie i wos z panem partyka.

          > Ponadto zapisuje tysiace chetnych na miliony konkursow i olimpiad, ktorych
          > materialy splywaja do szkoly jak lawina blotna.

          ach, te olimpiady :) nie wiem, kto wymysla takie dziwne tematy przewodnie, np.
          z biologii nauczycielka werbowala nas do udzialu w olimpiadzie z wiedzy o
          zywieniu, a dokladniej o owocach i warzywach :)) brr, w ogole to dalam sobie
          spokoj z takimi roznymi konkursami (no dobra - zapisalam sie na angielski, ale
          to raczej bez wielkiego przekonania:), bo po gimnazjum mam dosc, a poza tym to
          licealne olimpiady do najlatwiejszych nie naleza :) no i zawsze sie konczy na
          tym, ze braknie mi 1-2 pkt. :/

          > Chyba raczej przygotowujesz "Ansprache" ;-)

          no tak :) niemka owszem, wszystko zrozumiala, ale chyba jej sie nie
          podobalo :))) niestety, temat mialam narzucony z gory (moja szkola i pare slow
          o edukacji w polsce - nuda...), wiec nie moglam sie popisac jakims
          dramatycznym opowiadaniem o zdradzie czy morderstwach ;)))

          > Jest jeszcze ta przyjemna kawiarenka na poddaszu (ze starymi fotelami i
          > kolkami z drewna)?

          jest, jest, w zeszlym roku byly tam nawet pilkarzyki, ale w tym pojawil sie ni
          stad ni zowad jakis inny automat do gry ;) no i obsluga nowa w postaci
          okolczykowanego farbowanego blondyna, ktory sklada niemoralne propozycje
          chlopcom i podejrzanie sie do nich usmiecha... ale ciii :)))

          pozdrowienia z zatorza
          malawi

          ps kurcze, a ja wciaz nie wiem w jakiej szkole uczy croolick!!! ;) nawet po
          przeprowadzeniu sledztwa na forum ;))) hmm... :)
          • croolick Re: Malawi, co slychac w SLO? 09.10.03, 01:15
            ma.la.wi napisała:

            > niestety, w pierwszej klasie liceum historie wyklada sz. p. dyrektor :) w
            > gimnazjum mialam historie i wos z panem partyka.

            A kto wg. Ciebie ciekawiej uczy?

            > ach, te olimpiady :) nie wiem, kto wymysla takie dziwne tematy przewodnie,
            np.
            > z biologii nauczycielka werbowala nas do udzialu w olimpiadzie z wiedzy o
            > zywieniu, a dokladniej o owocach i warzywach :)) brr, w ogole to dalam sobie
            > spokoj z takimi roznymi konkursami (no dobra - zapisalam sie na angielski,
            ale
            > to raczej bez wielkiego przekonania:), bo po gimnazjum mam dosc, a poza tym
            to
            > licealne olimpiady do najlatwiejszych nie naleza :) no i zawsze sie konczy
            na
            > tym, ze braknie mi 1-2 pkt. :/

            Albo lepiej - laureatami zostaja zawsze ludzie z tych samych szkol. No i
            dziwne rzeczy sie dzieja w czasie pisania np. testu (niektorym komisja
            wyraznie sprzyja...)
            No coz, ja tez na olimpiady patrze dosc obojetnie, ale za to zachecam mlodziez
            do udzialu w roznych ciekawych konkursach, ktore z olimpiadami nie maja nic
            wspolnego a pozwalaja sie nauczyc nowych umiejetnosci np. konkurs "Zostan
            negocjatorem!"

            > > Chyba raczej przygotowujesz "Ansprache" ;-)
            >
            > no tak :) niemka owszem, wszystko zrozumiala, ale chyba jej sie nie
            > podobalo :))) niestety, temat mialam narzucony z gory (moja szkola i pare
            slow
            > o edukacji w polsce - nuda...), wiec nie moglam sie popisac jakims
            > dramatycznym opowiadaniem o zdradzie czy morderstwach ;)))

            A myslisz, ze to by ja zainteresowalo? Malo to ma sensacji i zbrodni w swojej
            telewizji czy prasie? ;-) A nie lepiej bylo jej opowiedziec o zarskich
            legendach?

            > > Jest jeszcze ta przyjemna kawiarenka na poddaszu (ze starymi fotelami i
            > > kolkami z drewna)?
            >
            > jest, jest, w zeszlym roku byly tam nawet pilkarzyki, ale w tym pojawil sie
            ni
            > stad ni zowad jakis inny automat do gry ;)

            Jack Pot? ;-)

            > ps kurcze, a ja wciaz nie wiem w jakiej szkole uczy croolick!!! ;) nawet po
            > przeprowadzeniu sledztwa na forum ;))) hmm... :)

            przeczytaj watek "Czy Zary leza na ziemi lubuskiej?" i wszystko jasne.

            pozdroofki
            • ma.la.wi Re: Malawi, co slychac w SLO? 09.10.03, 18:22
              croolick napisał:

              > A kto wg. Ciebie ciekawiej uczy?

              moim zdaniem zdecydowanie pan partyka, ktory nie ogranicza sie (tak jak
              dyrektor) do streszczenia tematu i wymiany zdan z dwoma osobami z klasy (kto
              czyta regionalna, ten wie, ktorzy to dwaj zarscy geniusze rocznik 87:). w
              ogole to zaluje, ze mam lekcje z dyrektorem, ale plusem jest to, ze tylko
              przez pierwszy rok ;) ale ciii, jeszcze wpadnie ten post w niepowolane oko ;))
              ja generalnie za historia i tak nie przepadam, delikatnie mowiac :) zwlaszcza
              za czasami od sredniowiecza do XIX w. :)

              > Albo lepiej - laureatami zostaja zawsze ludzie z tych samych szkol. No i
              > dziwne rzeczy sie dzieja w czasie pisania np. testu (niektorym komisja
              > wyraznie sprzyja...)

              tak, wlasnie, np. nas ze spolecznego wyraznie dyskryminowali (mimo to bylo
              wielu laureatow) podczas etapu rejonowego. z geografii kolezanka mialaby 10
              pkt mniej, gdyby dyrektor nie zainterweniowal (ale i tak nie przeszla dalej).
              w etapie szkolnym, gdy prace sa sprawdzane przez nauczycieli z danej szkoly
              tez sie dzieja rozne przekrety. teraz mi juz to obrzydlo (zwl. ze naszemu dyr.
              dosc mocno zalezy na laureatach, a wszekie konkursy poza olimpiadami
              przedmiotowymi uwaza za glupote - konkurs wiedzy o filmie, ha-ha-ha) i nie mam
              ochoty na taka zabawe. niektorzy ludzie z mojej szkoly biora sobie te
              olimpiady bardzo do serca, ucza sie dniami i nocami, przesiaduja na 100
              kolkach po godzinach, wiec to tez mnie zniecheca - ja traktuje to raczej jak
              sprawdzenie swoich mozliwosci i nie potrafilabym sie az tak poswiecic dla
              glupiego konkursu przedmiotowego :(

              > A nie lepiej bylo jej opowiedziec o zarskich
              > legendach?

              moze i lepiej, tyle, ze ja dostalam zadanie bojowe - opowiedziec o naszej
              szkole.

              > > ps kurcze, a ja wciaz nie wiem w jakiej szkole uczy croolick!!! ;)

              juz wiem :))

              teraz, jako swiadoma forumowiczka, lece sie uczyc :( to chyba zakrawa na
              idiotyzm, zebym na mat-fizie musiala sie uczyc tyle o tkance nerwowej,
              wulkanach, dziejach ziemi i innych glupotach w stylu mejozy czy mitozy???
              trzymaj kciuki, zeby ani pani od biologii ani pan od geografii:) nie wpadli na
              pomysl zrobienia malej kartkoweczki :)

              pozdrawiam cieplo!
              malawi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka