Dodaj do ulubionych

Rzetelność dziennikarska

05.06.09, 21:39
w wykonaniu GR pozostawia wiele do życzenia,nie wspominając o polszczyźnie
jakiej używają jej dziennikarze.Nie jestem purystą językowym ale styl języka
niektórych nagłówków woła o pomstę do nieba.Mnie osobiście razi,kiedy
dziennikarze używają jakiegos slangu lub wyrażeń z języka "kiboli"
Zaciekawiła mnie natomiast relacja z dni Lubska,jest tak tendencyjna i
nierzetelna że jedyną konkluzją jest pytanie"kto ma w tym interes?"
GR widziała tam tylko deszcz i błoto.Natomiast opinie moich znajomych którzy
tam byli różnia się znacznie od tych"relacji" GR.Byli raczej bardzo
zadowoleni,przeważała opinia że dni Żar przy tych z Lubska to,uyżywając języka
GR"dziadostwo"
Obserwuj wątek
    • wolowicz666 Re: Rzetelność dziennikarska 06.06.09, 18:12
      Regionalna wali od jakiegoś czasu w starostę i jego zaplecze. A czyim kolegą
      jest Bajkalarz?
    • croolick Re: Rzetelność dziennikarska 20.10.09, 18:13
      Rzetelność, rzetelnością:

      "(...) Największy ogólnopolski dziennik „Fakt” sprzedaje blisko 14 egz. na
      tysiąc mieszkańców, a „Gazeta Regionalna” w Żarach ponad 200 egz. na tysiąc
      mieszkańców w całym swoim regionie."


      artykuł
      w Rzeczpospolitej


      Dobre jest to zestawienie: Fakt i Regionalna - uczeń przerósł mistrza ;-)
      • p.e.k.o Re: Rzetelność dziennikarska 21.10.09, 00:39
        croolick napisał:

        > Dobre jest to zestawienie: Fakt i Regionalna - uczeń przerósł
        > mistrza ;-)

        Sam fakt (nie Fakt) takiego zestawienia świadczy o tym, że Regionalna ma mocną pozycję na rynku lokalnym. To niewątpliwy sukces twórców gazety. Wystarczy wspomnieć inne lokalne tytuły, które jak powstawały tak po czasie upadały... o nakładach nawet nie ma co wspominać.

        Dobrze pamiętam rodzenie się GR - na początku była inna, potem nastąpiły różne przeobrażenia, które w rezultacie doprowadziły do obecnej formy. Czy jest ona idealna? No cóż, ilu czytelników tyle opinii na ten temat. Jednym z wyznaczników powodzenia tego przedsięwzięcia jest chociażby nakład.

        Inna sprawa to tzw. niezależność prasy (prywatnej) w zestawieniu z tzw. samorządowymi pisemkami. Obiektywność samorządowych produkcji jest mniej więcej taka sama jak obiektywność "niezależnych" produkcji. Nie ma czegoś takiego jak obiektywność absolutna. W gazetach pracują zwykli ludzie - ich poczynania kierowane są zwykłymi ludzkimi odruchami... sympatią, niechęcią, a czasem i podłożem finansowym. Tak jak samorządowe pisma przeginają niejednokrotnie w wychwalaniu pewnych poczynań, to te niezależne z kolei nie mają umiaru w krytykowaniu za wszelką cenę, a nawet z premedytacją przemilczają pewne sukcesy władzy (nazwijmy to tak umownie) pomimo tego, że są one korzystne dla "społeczeństwa" (a nie tylko promujące tą tzw. władzę). Nie od dziś wiadomo, że informacja pozytywna nie sprzedaje się tak dobrze jak nawet najmniejszy skandal.

        Co do rzetelności dziennikarskiej... oj, biednie z tym jest niestety. Miałem kiedyś już świętej pamięci dobrego nauczyciela tego fachu, no i jeszcze taką koleżankę, która wiele mnie nauczyła. Czasem odnoszę wrażenie, że ta "stara szkoła" nie ma już dzisiaj racji bytu. Nie wiem, czy to dziennikarskie szkoły uczą już nieco inaczej, czy może redakcje mają takie to a takie wymagania (będące czasem w sprzeczności z szeroko pojętą rzetelnością). Jest jak jest. Można powiedzieć, że akceptacją pewnych praktyk jest kupujący gazetę czytelnik i to on pośrednio dyktuje warunki. No bo jeśli coś się podoba i przynosi dochody, to dlaczego tego nie robić? "Powszechnie wiadomo" że tabloidy są "denne", ale w takim razie odpowiedzcie mi na pytanie - skąd się bierze ich niesamowity sukces komercyjny? Z definicji takie wydawnictwo zaspokaja potrzeby mało wymagających czytelników. Ponieważ mało wymagających jest o wiele więcej niż tych wymagających, a do tego mamy "aferki" z własnego podwórka, to mamy gotowy przepis na sukces. Według takiego przepisu właśnie wytwarzana jest GR... tylko że nikt wcześniej na to nie wpadł na naszym lokalnym rynku mediów - stąd też jej sukces. A powielanie tego pomysłu w tej chwili nie ma nawet sensu. Czyli mamy tak naprawdę monopol prasy niezależnej :)
        • cameel.m Re: Rzetelność dziennikarska 21.10.09, 07:57
          Nie ma czegoś takiego jak prasa "niezależna".
          Czy dziennikarz jakiejkolwiek (prywatnej, samorządowej, etc.) gazety może sobie
          pisać artykuły niezależnie od tego czego oczekuje od niego redaktor naczelny, co
          do którego konkretne wymagania ma właściciel gazety, który jeśli chce na tytule
          zarobić to jest zależny od słupków sprzedaży czy reklamodawców ?
        • croolick Re: Rzetelność dziennikarska 21.10.09, 08:51
          To są dwie różne rzeczy aczkolwiek zależne od siebie: obiektywizm i rzetelność.
          Oczywiście nie ma absolutnego obiektywizmu, ale to truizm. Natomiast rzetelność
          dziennikarska oznacza m.in. skrupulatne zbieranie informacji do artykułu,
          merytoryczne przygotowanie w tematyce, którą zamierza się podjąć, unikanie
          insynuacji i powtarzania niesprawdzonych informacji. Tymczasem podam przykład
          jeden z wielu - byłem przed paroma dniami na pewnej uroczystości, gdy impreza
          się już właściwie skończyła wpadł zziajany reporter rzeczonego tytułu, ciekawe,
          co ukaże się w piątek? A to przykład jeden z wielu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka