Dodaj do ulubionych

Radzymińska Przychodnia

12.02.07, 11:32
Krew zalewa człowieka jak mam coś załatwić w przychodni. Całe to towarzystwo
bym wywaliła na bruk, żeby poszukało sobie innej pracy.
Człowiek dzwoni całą godzinę do rejestracji żeby zamówić numerek do lekarza,
ale oczywiście przez całą godzinę jest zajęty telefon. Domyślam się, że
Panienki z okienka po prostu odłożyły telefon, żeby im nie przeszkadzał.
Zastanawiam się, czy takie postępowanie tych panienek jest w ich zakresach
obowiązków czy też samowolka? W okienku są dwie panienki więc jedna mogłaby
odbierać telefony. Starsza osoba, schorowana, nie mająca samochodu, aby
dostać się do lekarza musi zamówić taksówkę aby mogła dostać się do
przychodni. Ale za nim to zrobi musi dodzwonić się do przychodni i zamówić
sobie numerek do lekarza. A jak się nie dodzwoni co wówczas taka osoba ma
zrobić. Przyjechać w ciemno? A jak nie będzie już numerka do lekarza to co ma
powrócić do domu?
Powiem jedno to co dzieje się w naszej przychodni to jeden wielki skandal.
Zawsze jak mam po coś tam iść to zawsze są wielkie problemy – a to gdzieś
zapodziały się wyniki badań (okazuje się że złe nazwisko zostało napisane), a
to znowu gdzieś karta została zapodziana (szukana była przez 2 -3 miesiące).
Jeden wielki bałagan i tyle.
Obserwuj wątek
        • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 12.02.07, 14:34
          Również mam inne określenie, ale nie chciałam używać ordynarnych słów. Ten
          teren to powinno się zrównać z ziemią.
          Właśnie, że powinniśmy się wypowiadać na temat pracy co niektórych osób w tym
          przybytku jak i samej placówki. Może to coś pomoże????? Wypowiadamy się na
          temat pracy innych instytucji chociażby poczty czy urzędu to i trzeba wziąć pod
          lupę przychodnię. No chyba że to temat tabu – nie wolno nić mówić tak jak i na
          kościół i księży.
          • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 12.02.07, 16:38
            Co według was trzeba zrobić żeby w naszej przychodni było o wiele lepiej a nie
            tak jak jest teraz?
            Ja wpadłam na fajny pomysł aby puścić wśród mieszkańców naszej gminy ankietę z
            zapytaniem:
            - co trzeba zmienić w przychodni żeby pacjenci i mieszkańcy byli zadowoleni .
            i opinię taką przedstawić pani dyrektor.
            Pamiętam że podobną ankietę dotyczącą różnych spraw związanych z naszą gminą
            napisało Radzymińskie forum i rozdali mieszkańcom. Co na to Forum? Może by tak
            coś w tym kierunku zrobić!!
                  • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 15.02.07, 07:49
                    Dzięki
                    Dostałam propozycję aby przenieść się do Lesnej Góry.
                    A co do ankiety to nie ma przeszkód aby powstała taka ankieta na forum.
                    Wystarczy, że mieszkańcy się wypowiedzą na forum jakie powinny być zawarte
                    takie pytania w ankiecie. Im więcej ludzi będzie współpracowało przy ankiecie
                    tym będzie lepsza. W tej chili muszę kończyć lecę do pracy ale jak wróce to
                    przedstawię propozycję pytań.
                    Pozdrawiam
                    • kryspin99 Re: Radzymińska Przychodnia 15.02.07, 16:04
                      Winter123, a w jakim celu ta ankieta?co poprawi się sytuacja w służbie zdrowia
                      albo ją uleczy?jesli chcesz efektów to stwórz, ale pikiete pod Ministerstwem
                      Zdrowia. Życze Ci powodzenia i realnego spojrzenia na świat....
            • pwysocki Re: Radzymińska Przychodnia 12.02.07, 22:45
              W takim razie mam pytanie?
              Czy i gdzie jest inna przychodnia w okolicy?
              Czy w Radzyminie lub okolicy prowadzi praktyki jakiś lekarz pierwszego kontaktu
              mający umowę z NFZ?

              A może ktoś ma informacje o przychodni w Nieporęcie? Może tam jest lepiej?

              PS. Zastanawiam się nad zmiana dotychczasowej przychodni, na warszawskim
              Grochowie, na coś bliżej obecnego miejsca zamieszkania, ale czytając takie
              wypowiedzi nie zamierzam zapisywać się do Radzymińskiej Przychodni, choć do
              dotychczasowej mam ponad 25 km.
              • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 07:50
                Z tego co wiem od innych osób dobra przychodnia jest w Markach. Same dobre
                opinie słyszałam o tej przychodni. Słyszałam również że wiele osób właśnie się
                tam przeniosło - następną osobą będę ja.
                Będąc w przychodni radzymińskiej zawsze miałam problemy - nigdy nic nie
                załatwiłam bez kłopotu. Jak mam tam iść to robię się chora i zastanawiam się co
                mnie dzisiaj spotka. Wcale bym tu nie przychodziła, ale ze względu na chorych
                rodziców (są ludźmi starszymi potrzebujących opieki drugiej osoby)jestem
                zmuszona załatwiać w tym przybytku sprawy.
                Ja radze omijać z dala tą przychodnię. Lekarze zmieniają się praktycznie co
                miesiąc. I jak tu się leczyć!!!
                • rembel Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 08:04
                  Moja Droga, rozumiem Twoje rozgoryczenie ale Ty chyba naprawde nie byłaś w
                  innych szpitalach i nie masz pojecia o tym co sie teraz dzieje ! Tak sie sklada
                  ze tez mam chorego ojca w podeszlym wieku i mialem okazje z nim byc w kilku
                  szpitalach min. wołomińskim - powiatowym, szpitalu bródnowskim (na
                  Kondratowicza), czy Praskim... I ręczę Ci że to o czym piszesz nie jest tylko
                  przypadkiem który można spotkać w Radzyminie ! Zmieniający się lekarze,
                  studenci wypisujący leki na podstawie notatek ze studiów, oczekiwanie godzinami
                  na lekarza, przychodzenie na zabiegi z wlasnymi srodkami opatrunkowymi. To nie
                  sytuacja w radzymińskiej przychodni jest chora, to cala polska służba zdrowia
                  jest chora. Ja tam się cieszę że przychodnia w Radzyminie jest, przynajmniej
                  pierwszy kontakt jest na miejscu a nie gdzieśtam. Jak ktoś woli Marki,
                  Nieporęt, proszę bardzo, niektórzy - szczególnie starsi wolą jednak Radzymin.
                  To że na lekarza trzeba poczekać to niestety normalne, jesli ktos z tego powodu
                  czuje sie upokorzony to trudno, zawsze jest jeszcze leczenie prywatne - tu tez
                  mam ciekawy przypadek, jeden z radzyminskich prywatnych gabinetów odmówił mi
                  prywatnej wizyty poltorej godziny po wyznaczonych godzinach przyjec. Coż
                  widocznie ci tez maja za duzo pacjentow. A gdzie przysiega Hipokratesa ?
                  • malinka51 Radzymińska Przychodnia jest brudna........... 13.02.07, 08:48
                    Prawdą jest wszystko co tu piszecie. Od siebie dodam, że przeraża mnie brud
                    jaki z roku na rok widać.Szczególnie w gabinecie USG.Możemy rozumieć wszystkie
                    trudności, ale fakt ,że jest brudno, tam gdzie sie leczy ludzi ,jest trudny do
                    zrozumienia.Nie ma wody i mydła?Z jednej strony skórzane fotele, kwiatki
                    dookoła budynku, a z drugiej strony brud.Dbamy tylko o pozory.Nie możemy
                    tłumaczyć ,że gdzieś jest gorzej, więc cieszmy sie z tego co mamy.Jest źle w
                    podstawowych sprawach.Dla mnie jest to wina dyrekcji, bo toleruje ten stan
                    rzeczy.Panie w recepcji ,są po prostu niekompetentne, a gabinety trzeba
                    porządnie wysprzątać.Takie jest moje zdanie.
                  • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 08:51
                    Na temat wołomińskiego szpitala to nic nie chcę wiedzieć. Gdyby nie moja
                    interwencja to moja matula już by dawno kwiatki wąchała. Nie poznali się na
                    chorobie z zapaleniem opon mózgowych położyli ją na oddziale wewnętrznym.
                    Dopiero awantura spowodowała, że się nią zainteresowali i po przebadaniu
                    przenieśli ją na oddział neurologiczny. A opieka taka tam była, że lepiej nie
                    mówić. Nikt się nią nie zainteresował. Jak mówiłam żeby założyć cewnik to nikt
                    tego łaskawie nie zrobił przez pół dnia. Jak zamówiłam pielęgniarkę, której
                    zapłaciłam 200 zł to od razu wszystko zostało przy niej zrobione – cewnik
                    podłączony i inne tam sprawy. Ale dzięki Bogu wieczorem została przewieziona do
                    Warszawy i tam natychmiast dostała fachową opiekę. Lekarze ze szpitala w
                    Warszawie powiedzieli mi że nawet jak została przywieziona karetką do nich to
                    lekarka nie wyszła z karetki aby ich poinformować o stanie zdrowia pacjentki.
                    Została potraktowana jak gorsze zło – była wściekła lekarka że musiała jechać z
                    chorą. Oto jaka jest nasza służba zdrowia.
                    Potem mama jeszcze 3 razy leżała w szpitalach na inne choroby, ale nigdy już w
                    Wołominie zawsze w Warszawie – 2 razy w Praskim. I powiem ci że tam miała
                    bardzo fachową opiekę.
                    W radzymińskiej przychodni skierowali ją do szpitala w Radzyminie z
                    rozpoznaniem zapalenia płuc. Oczywiście nie zgodziłam się, aby leżała w
                    Radzyminie. Załatwiłam natychmiast szpital praski. Przy przyjęciu byli lekarze
                    bardzo zaskoczeni, że u mamy rozpoznano zapalenie płuc. Wręcz się śmiali z tej
                    diagnozy. Okazało się że ma chore serce i to bardzo. Gdybym się zgodziła na
                    pobyt mamy w radzymińskim szpitalu nie wiem jak by się to skończyło. Oto jak w
                    radzymińskiej przychodni leczą.
                    Nie piszę o tym że trzeba czekać na lekarza tylko o panienkach z okienka w
                    rejestracji. Dobrze przeczytaj mój wpis. Pozdrawiam
                  • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 12:31
                    Z wypowiedzi twojej dochodzę do wniosku, że jak burdel jest gdzie indziej to u
                    nas też tak powinno być. Zdrowe podejście. Jaka płaca taka praca. Zastanawiam
                    się tylko dlaczego w takim razie krytykujemy pracę innych urzędów? Jest
                    wszędzie bałagan to niech i u nas będzie. Po co i na co komuś takie biadolenie.
                    Nie możemy przecież się wyróżniać!!!
                    • rembel Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 13:03
                      A byłaś w przychodni w Markach czy w Kobyłce ? Jesteś pewna że tam "burdel" Cię
                      nie spotka ?
                      Nie było moją intencją bronienie czegokolwiek, chciałem tylko zwrócić że pewne
                      problemy nie dotyczą jedynie naszego podwórka. Nie można też oczekiwać aby
                      każdy lekarz czy pielęgniarz był doktorem Judymem. Takie czasy. Zgadzam się że
                      takie rzeczy jak brud czy niekompetencja należy wytykać, ale nie oczekujmy też
                      od kogoś kto zarabia 1000 zlotych że będzie wital nas tacą z szampanem i
                      przybiegał na każde skinienie palcem. Postaw się czasem w sytuacji ludzi
                      których krytykujesz. Nieraz jedna taka osoba musi pracowac za kilka i to za
                      marne grosze. Jeśli dojdziesz do wniosku że Ty zachowowywałabyś się inaczej to
                      owszem, krytykuj. Ja wiem że za takie pieniądze też miałbym wszystko w d....
                      Sorry, może nadejdą kiedyś inne czasy ale na razie jest jak jest.
                      • elalin Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 13:20
                        Jedynym lekarstwem na chorobę przychodni jest załozenie Niepublicznej
                        przychodni, która miałaby kontrakt z NFZ. Obecnie tu gdzie mieszkam takich
                        przychodni jest 4 (w promieniu 2 km od domu) i muszę przyznać, że owszem
                        kolejski są (szczególnie do pediatry na jesieni iw zimie), ale zawsze do
                        lekarza mozna się dostać. A jak za długo musiałam czekać na szczepienie z
                        dzieckiem to się przeniosłam do drugiej przychodni. Muszę przyznać, że był czas
                        kiedy przychodnie same robiły ankiety co pacjentom się podoba a co nie
                        (telefoniczne, bo mieli numery w kartach). Po takiej ankiecie jedna z lekarek
                        musiała zmienic pracę. Gdyby w Radzyminie była konkurencja do której od razu
                        przepisałoby się pół miasta, to i w tej obecnej szybko by się poprawiło.
                      • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 13:43
                        Może w Kobyłce, Markach i w pipidowie jest burdel, ale to nie znaczy że i u nas
                        ma być. Można przecież małymi kroczkami coś poprawić w pracy przychodni. Nie
                        mówię żeby od razu rewolucję zrobić. Przychodząc do przychodni pierwsze kroki
                        pacjent przeważnie kieruje do rejestracji. Wystarczyłoby zatrudnić osoby, które
                        będą chętnie obsługiwać mieszkańców a nie podchodzić z myślą „jaka płaca taka
                        praca”. Przecież to nie wina pacjenta że tak mało zarabiają. Nikt ich nie
                        zmusza, aby pracowały te osoby za tak marne grosze. Na ich miejsce na pewno
                        znalazłoby się wielu chętnych, którzy za te marne grosze cieszyliby się że mają
                        jakąkolwiek pracę. Trzeba powiedzieć, że rejestracja to wizerunek przychodni i
                        właśnie dzięki takiemu wizerunkowi taką opinię ma przychodnia.
                        Co do doktora Judyma to trudno mi uwierzyć, że lekarz nie potrafi odróżnić
                        zapalenia płuc od choroby serca. To gdzie ci lekarze się kształcili?
                        Widzisz, mnie zawsze uczono szacunku do drugiej osoby – i nigdy problemy
                        osobiste nie wpływały na moje zachowanie wobec innych ludzi. Uczono mnie, że
                        problemy osobiste zostawia się w domu. Jak byłam niezadowolona z zarobków w
                        pracy to się zwolniłam, a nie wyżywałam się na niewinnych ludziach.
                        A na zakończenie mając takie podejście nie oczekujmy poprawy życia w naszym
                        mieście, nie żądajmy poprawy usług na poczcie, nie żądajmy poprawy pracy
                        urzędów. Musimy być wyrozumiali – jaka płaca taka praca.
                        • rembel Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 14:02
                          Zgadzam się z Tobą, ja też długo pracowałem przy obsłudze Klientów i wiem jak
                          należy pracować aby nie posądzono Cię o złe nastawienie. Wracając do meritum -
                          czy swoje zarzuty kierujesz do konkretnej osoby pracującej w "okienku" ? Ja
                          powiem szczerze nie mogę im nic zarzucić, panie zawsze są miłe i nie trafiały
                          mi się jakieś szczególne problemy. Ba, kilka razy pomogły mi w sytuacjach w
                          których wcale tego robić nie musiały. Dodam tylko że wizyty też ustalam
                          telefonicznie i jakoś się zawsze dodzwaniam. Może w Twoim przypadku to jakiś
                          splot złych mocy ? smile
                          • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 15:41
                            Już nie raz nad tym się zastanawiałam. Może wisi jakieś fatum nad moją osobą.
                            No ale przez godzinę co parę sekund dzwoniłam do rejestracji, aby zapisać mamę
                            do lekarza i nie mogłam się dodzwonić – numer był cały czas zajęty. Po godzinie
                            wykręcania numeru zrezygnowałam.
                            Musiałam pobiec do przychodni, zamówić numerek i dowiedzieć się co się dzieje z
                            telefonem. Panie powiedziały, że z telefonem jest wszystko porządku. W kolejce
                            były osoby które również potwierdziły, że nie mogły się dodzwonić do
                            przychodni. Rozumiem, że może być numer zajęty ale nie wieżę że przez całą
                            godzinę. A osoby które pracują w rejestracji niestety nie znam.,
                      • kryspin99 Re: Radzymińska Przychodnia 15.02.07, 15:59
                        Coraz lepiej!!!najpierw nie podobała się praca urzedu miasta, później poczty a
                        tera przychodni. Co będzie kolejne? Pragne zauważyć, ze problem ten dotyczy
                        calego kraju a nie tylko Radzymina. Trzy czwarte społeczeństwa nie pracuje, lub
                        jest na fikcyjnym bezrobociu.Więc kto płaci za służbe zdrowa? Jedna trzecia
                        społeczeństwa która pracuje legalnie!!!!Nie ma co czekać na cud, bo cudów nie
                        będzie. Przy takich finansach to sukces, że przychodnia w Radzyminie wogóle
                        funkcjonuje. A jeśli chodzi o "brud", to pragne zauważyć, że przy szatni wisi
                        informacja, aby zakładać ochraniacze na nogi. Efekt? Połowa przemyka, udajac
                        niewidzialnych i stąd ten "brud". A jak komuś przeszkadza, to w ramach prac
                        społecznych niech przyjdzie z mopem i posprząta. Ludzie już sami nie wiecie o
                        czym macie pisać! U każdego w rodzinie znajdzie sie kilka osób niepracujących,
                        a korzystajacych z usług lekarzy. I co teraz takiego wywalić, bo składek nie
                        płaci?Bo z niektórych postów tak wynika. A co do lekarzy to do nich pretensja
                        że skrzydełka w piórka im obrosły i luksusów na saksach się zachciało. Przez
                        taką opinie cierpi cały zespół, a nie wszyscy na to zasługują. Może każdy niech
                        zrobi własny rachunek sumienia i sprawdzi jak sam traktuje bliźnich....
    • karolina9649 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 13:55
      Czytam te wszystkie posty i krew mnie zalewa. Jest cos zle. Prosze napisac
      skarge na konkretne osoby, a nie oblewac pomyjami wszystkich. To typowe polskie
      pieklo. Sluzba zdrowia jest na tapecie od wielu lat we wszystkich
      mediach.Dlaczego jest tak zle wiekszosc rozgarnietych wie.Mlody czlowiek, ktory
      jest zdrowy i musi nagle miec kontakt ze sluzba zdrowia bo idzie tam z
      rodzicami to dopiero widzi jak jest naprawde. Nie ma nigdzie tak luksusowo.
      Nawet w tych prywatnych luksusowych lecznicach tez sie odwala na ilosc. Przeciez
      chodzi o kase. Podam przyklad szpitala niemieckiego. Mialam to nieszczescie,ze
      musialam tam zostac dluzej bo moje dziecko zachorowalo. Pieknie, kolorowo. Tylko
      brak personelu. Salowa na na conajmniej dwa pietra. Pielegniarki zajete ciaglymi
      naradami i jakimis wpisami. Lekarz na obchodzie raz. Potem dziecko lezy.
      Powszechna kroplowka, dziecko przytroczone woreczkami. Moze plakac ile chce.
      Bylam tego swiadkiem. Albo przy wiekszm dziecku, zeby nie wypadlo z lozeczka
      zalozone cos na wzor klatki. Fajny widok!!! Nikt tam nie wchodzil na krzyk tego
      dziecka. To nie byl dom wariatow, tylko oddzial pediatryczny. Moj syn gdybym nie
      byla w odpowiednim momencie po prostu by wyszedl z tego szpitala. Nikt go nie
      pilnowal.Macie racje, ze ludzie moga byc u nas niekompetentni albo chamscy.
      Piszmy na nich skargi, moze to ich zmobilizuje do lepszej pracy.Nie wymagajmy
      cudow za takie place. Ale jezeli komus nie odpowiada ta praca to powinien ja
      zmienic. Nasza przychodnia przypomina mi te luksusowe prywatne, gdzie lecze sie
      na abonament. Korzystam sporadycznie, ale nie mialam nigdy problemu. Po prostu
      znam realia sluzby zdrowia, bo mieszkam w Polsce i nie wymagam cudow.
      • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 14:06
        A skąd wiesz, że nie napisałam?
        Czy na tym forum nie wolno poruszać takich tematów?
        A czemu ludzie nie mogą się dowiedzieć jak jest naprawdę?
        A czemu ludzie nie mogą poznać opinii innych osób?
        A co mnie obchodzi jaka jest służba zdrowia w Niemczech.
        Mnie obchodzi moje podwórko.
        • rembel Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 14:09
          Uważam że podany tu przykład powinien Cię jak najbardziej obchodzić. Nie sztuka
          narzekać nie wiedząc jak jest gdzie indziej. Swoim stwierdzeniem dalas przyklad
          duzej ignorancji i wcale bym się nie zdziwil gdyby niektore Twoje problemy
          które nam tutaj opisujesz z tej ignorancji wlasnie wynikaly.
          Pozdrawiam
          • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 14:46
            O jakiej ignorancji mówisz?
            To, że chcę, aby w naszej przychodni było lepiej to dla ciebie jest ignorancja.
            To nie ja mam problemy ale nasza przychodnia. Uważasz, że przez moją jak mówisz
            ignorancję ginie karta w przychodni, wyników badań nie można znaleźć, bo jest
            przemienione nazwisko i nawet data urodzenia. A karolina niech nie pisze, że
            oblewam wszystkich pomyjami bo tak nie jest. Być może Karolina nie miała
            problemów w przychodni, ale ja kiedy bym się nie udała to zawsze je mam. I
            myślę, że nie tylko ja mam takie problemy ale i wiele innych osób. Wiem jakie
            realia są w naszej służbie zdrowia – i nie oczekuję od niej wiele.
            Opisując złą pracę w przychodni uważacie ,że to jest to chamstwo z mojej
            strony? Jak mi się wydaje to forum jest radzymińskie i dotyczy naszego miasta,
            więc wypowiadam się na temat tutejszych instytucji.
            Mogę również mówić o innych przychodniach i szpitalach w Polsce ale po co?
    • karolina9649 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 14:30

      Do
      Winter To forum jest po to, zeby pisac o bolaczkach naszego miasta i dobrych
      stronach,zadawania roznych pytan.Ale robmy to na pewnym poziomie, to moze byc
      bardziej konstruktywne. Sa rzeczy zle piszmy o tym i zastanowmy sie nad tym z
      czego to wynika.Nie pochwalam chamstwa.Namawialabym do tego,zeby w dyskusji miec
      chociaz troche ogolnego pojecia o sytuacji w kraju. Jest w Polsce dosyc duze
      lobby , zeby te zmiany w sluzbie zdrowia nie nastapily na lepsze tak szybko. Ale
      to jest juz powazny temat.
        • esky Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 14:59
          temat rzeka: ja pisałam pisma do dyrekcji przychodni, zadawałam pytania, mało
          tego - podsuwałam proste rozwiązania z innych przychodni które widzę jeżdżąc z
          dzieckiem do różnych lekarzy. odpowiedzi jakie dostawałam przyprawiały mnie o
          płacz - bo pani dyrektor nawet dobrych pism nie umie pisać a co dopiero mówić o
          zarządzaniu przychodnią.

          ta przychodnia jest MEGA POLITYCZNA. i dopóki nie zmienią się władze miasta -
          podejrzewam dopóty nie będzie zmiany osoby zarządzającej przychodnią. miastem
          nikt nie potrafi zarządzać i przychodnią też!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • koko1235 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 15:50
            Już w lipcu zwracałam uwagę na złą organizację pracy w pzrychodni, ale wtedy
            zostałam uznana za wichrzyciela dlatego bardzo się cieszę, że ten temat wrócił.
            W pzrychodni z racji swej niepełnosprawności bywam bardzo często i wiele mnie w
            jej dziłaniu denerwuje. Chyba najbardiej częste zmany lekarzy. Jak znajdzie się
            lekarz, który zainteresuje się pacjentem, daje skierowania na badania to zaraz
            jest zmieniany. Człowiekowi przewlekle choromu z trudem może przychodzić
            powtarzanie historii swojej choroby od nowa, a lekarzowi nie zawsze chce się
            przczytać kartę pacjenta. ( nie mówmy,że nie mają czasu bo wychodzą wcześniej).
            A co do konkurencji ta owszem była ale została zlikwidowana.
            • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 13.02.07, 18:49
              Bardzo ważna uwaga co do częstych zmian lekarzy. Moja mama bardzo długo
              choruje, na różne przewlekłe choroby. Karta jest gruba jak 100 kartkowa książka.
              W tamtym roku jak się przeziębiła i poszła do lekarza dostała anrybiotyk.
              Okazało się, że jest uczulona na ten lek.
              Teraz jak niedawno była u lekarza, oczywiśnie innego bo tamtego już nie ma (to
              była lekarka) lekarz chciał przepisać jej antybiotyk. Mama poinformowała go że
              jest na jakiś antybiotyk uczulona, ale nie pamięta na jaki. Ponieważ lekarzowi
              nie chciało się wertować karty to zrezygnował z antybiotyku. Aby zapoznać się z
              całą kartą choroby musiałby stracić cały dzień.
              W ostanim okresie gdzieś chyba od roku to co wizyta to inny lekarz. No i jak tu
              się leczyć. Gdyby był jeden lekarz który by ją prowadził inne byłoby leczenie.
              A tak nie wszyscy możemy powiedzieć - nie wszyscy są Judymem.
    • karolina9649 Re: Radzymińska Przychodnia 14.02.07, 12:17
      Polecam pani Winter wzorcowa przychodnie i szpital w Lesnej Gorze. Tam do wyboru
      mamy wspanialych lekarzy - dr Burskiego, Lene Starska, dr Zyberta. Dr Latoszka
      nie polecam, bo jest dosyc nerwowy.
      Bardzo dobra wiadomosc dla pacjentow szpitali.Rzecznik praw obywatelskich Janusz
      Kochanowski zaproponowal ministrowi zdrowia cudowne rozwiazanie:Ludzie musza
      wziac na siebie czesc kosztow funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej. Nigdzie
      nie jest tak,ze pacjent przychodzac do szpitala, musi dostawac jesc za darmo. To
      nie jest swiete prawo! Chce by pacjent przebywajac miesiac w szpitalu placil za
      pobyt nawet 70 proc.swojego dochodu, tak jak to jest w przypadku domow opieki.
      Owe koszty leczenia i dodatkowe leczenie mieliby oplacac jedynie mlodsi Polacy
      do 45 roku zycia.
      • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 14.02.07, 14:37
        Po wpisie karoliny dochodzę do wniosku, że pracuje w naszej przychodni, bo nie
        wieżę że nie pracując w niej broni tego czego nie powinno być. Operacja się
        udała ale pacjent zmarł. Oto jaką dewizą kieruje się Karolina. Prawda boli.
        Ciekawa jestem jak byś zareagowała gdyby twoją mamę ktoś leczył na coś na co
        nie jest chora, i gdyby np. takie leczenie doprowadziło do śmierci. Czy też byś
        powiedziała , no cóż nie wszyscy lekarze są Judymem, albo powinnam mamę leczyć
        w Leśnej Górze.
        Powiem jedno – zastanów się nad tym co napisałaś.
        Pozdrawiam
        • met_aa Re:wielki znak zapytania kto jest bardziej chory ? 14.02.07, 15:32
          winter123 napisał:
          Krew zalewa człowieka jak mam coś załatwić w przychodni.

          Krew już dawno powinna zalać nas wszystkich i dziwie się ,ze jeszcze nikt nie
          miał wylewu z tego powodu.
          Pracodawca powinnien nam zapłacic całą wypracowaną należnośc , a my powinniśmy
          sami opłacić ubezpieczenie i podatek ,wtedy byśmy dokładnie wiedzieli ile
          rocznie płacimy i co za to mamy ,
          To ,ze na liście płacy wszystko jest umieszczone , ale tak właściwie to my nie
          widzimy tych pieniędzy i nie czujemy ich w rękach i to jest cały szkopuł .
          Tak np dostałbyś 3.000,- zł i została by ci połowa ( i jeszcze dochodzi 22%
          podatku vat )to wtedy byś wiedział ,że trzeba coś zmienić i to szybko ,
          Dla mnie to dziwne tyle płacimy i na nic nie ma pieniędzy , służba zdrowia nie
          ma , w szkolnictwie -brak , o drogach -.....brak słów .
          A mnie krew zalewa jak słyszę w telewizji iż służba zdrowia powinna zarabiać na
          nas i ma przynosić dochód - to dlaczego NFZ-nie płaci za usługi , lub narzuca
          iż może chorować np.1400 osób , a jak zachoruje 1900 osób to już za te 500 NFZ
          nie zapłaci przecież te 500 też opłaca fundusz .
          Nasza przychodnia i tak wspaniale pracuje na obecny stan w całym kraju .
          Uomności są , a gdzie ich nie ma jak jest brak kasy .
          Powinniśmy krzyczeć , ale kierunku NFZ , niech nam oddadzą nasze pieniądze , a
          wtedy pomożemy sobie i przychodniom i pracującym w nich ludziom
          To kto włąściwie jest chory ?
    • karolina9649 Re: Radzymińska Przychodnia 14.02.07, 16:25
      Winter 123 - Nie chcialam ciebie zdenerwowac. Nie pracuje w sluzbie zdrowia i
      nigdy nie pracowalam.Ten ostatni post byl po prostu przekorny. Nie jestem juz
      mloda osoba.Korzystam ze sluzby zdrowia sporadycznie, bo taka mam nature. Jak
      mnie pracodawca przymusi robie obowiazkowe badania.Zazwyczaj pomagam starszym
      ciotkom dostac sie do roznych lekarzy i szpitala.Powiem szczerze nigdy nie
      spotkalam sie z chamstwem. Moze mam szczescie.Gdyby mnie to osobiscie dotknelo.
      na pewno nie zostawilabym to samemu sobie.Ja mam abonament w luksusowej
      lecznicy. Zeby sie tam dodzwonic tez nie rzadko rzucam niemilymi slowami. Moja
      firma placi ogromne pieniadze, ale zeby dostac sie do specjalistow musze dlugo
      czekac.Poza tym znam sluzbe zdrowia w innych bogatszych krajach. Nie stac nas po
      prostu na tak wysokie ubezpieczenie.
      met-aa ma racje. Lepiej by bylo gdybysmy sami zarzadzali swoimi
      skladkami.Rocznie to sa naprawde duze pieniadze. Wszystko by bylo prywatne i
      duza konkurencja. Ale moja droga do tego nigdy nie dojdzie. Ilu ludzi w Polsce
      nie ma zadnego ubezpieczenia, pracy. Troche to za dlugie, ale takie sa realia.
      Mozna sie wkurzyc na wiele rzeczy. Nie narzekajmy na to co u nas mamy. Naprawde
      nie jest jeszcze najgorzej.Moj kuzyn w szpitalu na Lindleya mial miec prosty
      zabieg laparoskopia - kamienie. Cos mu tam przebili. Spedzil wiele miesiecy w
      szpitalu. Nikt za to nie odpowiadal. Cud, ze zyje.
      • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 15.02.07, 10:14
        PROPOZYCJA ANKIETY

        1.JAKOŚĆ OBSŁUGI W REJESTRACJI:
        a)sprawnie - odpowiedzi: zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie,
        zdecydowanie nie, nie korzystała(em) z rejestracji
        b)uprzejmie - odpowiedzi: zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie,
        zdecydowanie nie, nie korzystała(em) z rejestracji

        2.JAKOŚĆ OBSŁUGI REJESTRACJI TELEFONICZNEJ:
        a.dostępność - odpowiedzi: zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie,
        zdecydowanie nie, nie korzystała(em) z rejestracji
        b.fachowość - odpowiedzi: zdecydowanie tak, raczej tak, raczej nie,
        zdecydowanie nie, nie korzystała(em) z rejestracji

        3. JAKOŚĆ OBSŁUGI LEKARSKIEJ:
        a) fachowość – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania
        b) kontakt z pacjentami - odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
        zdania
        c) życzliwość - odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania

        4. JAKOŚĆ OBSŁUGI PIELĘGNIAREK:
        a) fachowość – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania
        b) kontakt z pacjentami - odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
        zdania
        c) życzliwość - odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania

        5. OGÓLNE WRAŻENIA Z POBYTU W PRZYCHODNI:
        a) czystość pomieszczeń – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
        zdania
        b) organizacja pracy przychodnia – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie
        wiem, nie mam zdania
        c) dostępność – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania
        d) wyposażenie w sprzęt specjalistyczny – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła,
        nie wiem, nie mam zdania

        6. PROSZE OCENIĆ PRZYCHODNIE, JEŻELI CHODZI O:
        a) godziny otwarcia: – odpowiedzi: dobrze, przeciętnie, źle, nie wiem, nie mam
        zdania
        b) godziny pracy rejestracji: – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem,
        nie mam zdania
        c) możliwość rejestracji telefonicznej – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła,
        nie wiem, nie mam zdania
        d) możliwość uzgodnienia wizyt domowych – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła,
        nie wiem, nie mam zdania
        e) estetyka gabinetów, korytarzy – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie
        wiem, nie mam zdania
        f) estetyka i czystość toalet – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem,
        nie mam zdania

        7. BIORĄC POD UWAGĘ W OSTATNIM OKRESIE WIZYTY W PRZYCHODNI, PROSZĘ OGÓLNIE
        OCENIĆ UPRZEJMOŚĆ JEJ PRACOWNIKÓW:
        a) lekarza pierwszego kontaktu – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem,
        nie mam zdania
        b)lekarza specjalisty – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
        zdania
        c) personelu gabinetu zabiegowego – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie
        wiem, nie mam zdania
        d) rejestratorek – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania

        8. BIORĄC POD UWAGĘ W OSTATNIM OKRESIE WIZYTY W PRZYCHODNI, PROSZĘ OGÓLNIE
        OCENIĆ PRZESTRZEGANIE GODZIN PRACY:
        a) lekarza pierwszego kontaktu – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem,
        nie mam zdania
        b)lekarza specjalisty – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam
        zdania
        c) personelu gabinetu zabiegowego – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie
        wiem, nie mam zdania
        d) rejestratorek – odpowiedzi: dobra, przeciętna, zła, nie wiem, nie mam zdania

        9. CZY W DNIU ZGŁOSZENIA DO PRZYCHODNI ZAWSZE MIAŁ(A) PAN(I) MOŻLIWOŚĆ DOSTANIA
        SIĘ DO LEKARZA PIERWSZEGO KONTAKTU? – odpowiedzi: tak, nie

        10. JAKIEGO RODZAJU ŚWIADCZEŃ ZDROWOTNYCH BRAKUJE W PRZYCHODNI? Proszę wpisać
        odpowiedź.

        11. CO PANA/PANI ZDANIEM POWINNO SIĘ ZMIENIĆ W TEJ PRZYCHODNI, ABY POLEPSZYŁA
        SIĘ JAKOŚĆ OBSŁUGI PACJENTÓW? Proszę wpisać odpowiedź.

        Zapraszam do tworzenia ankiety
    • aro_40 Re: Radzymińska Przychodnia 20.03.07, 08:36
      czytam wpisy na temat przychodni i gotuje się w mnie...
      Mam zrozumieć ignorancję czy niechlujstwo świętej krowy z przychodni tylko
      dlatego, że zarabia 1.000 zł??? jak jej się nie podoba, niech zmieni sobie
      pracę!!! broni jej ktoś czy co? wszak pielęgniarek czy lekarzy brakuje
      wszędzie.
      Ale święte krówska wolą parzyć sobie herbatki, plotkować (przy odłożonej
      słuchawce telefonu, aby nikt nie przeszkadzał głupawymi telefonami w sprawie
      numerków czy nie daj boshe dzwonił z głupim pytaniem...). Po co szanować czas
      pacjenta, jak chory niech czeka... i zamiast od 7.00 panienka (np. przyjmująca
      mocz/krew do badania) przychodzi do pracy 7.15 (więc nim się przebierze jest
      juz 7.30).
      Przecież tam nikt nie panuje nad tym bu... bałaganem. Kazdy chodzi jak chce i
      dokąd chce. Dobrzy lekarze pouciekali, a przyjęto jakichś nieudaczników...
      porównajcie kolejkę do pediatry na przykład. ten pacan, co pracuje od niespełna
      roku, praktycznie nie ma kolejki do niego. natomiast spróbujcie zapisać dziecko
      do innego pediatry - już na miesiąc na przód są problemy....

      to, że wszędzie jest źle (bardzo ogólnikowe stwierdzenie) nie oznacza, że musze
      akceptować ten stan rzeczy. gdyby tak było, nigdy nic by nie uległo zmianie.

      co do ankiety, proponuję dodać punkty nt punktualności (zapisujecie się na
      określoną godzinę, a czy udało się komukolwiek wejść o tej właśnie porze na
      ktrórą był zapisany?) oraz czy w ocenie respondenta panuje tam porządek czy też
      bur...bałagan?
      • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 20.03.07, 10:21
        gosiapatrysia napisała:
        Na temat zajętych telefonów to mogę powiedzieć tylko tyle, że nikt ich
        specjalnie nie odkłada, ale jak mnóstwo osób chce się do przychodni dodzwonić to
        trudno żeby linia była wolna.

        Tak teraz telefonów nikt nie odkłada - teraz nie są podnoszone. Jak rano stoję
        w kolejce do rejestracji to telefony dzwonią cały czas, tyle że panie ich nie
        podnoszą.
        To jest właśnie taka różnica.

        A co do ankiety aro_40 to się nie doczekamy. Pomimo, że
        Stowarzyszenie "Radzymińskie Forum" nigdy nie jest obojętne na inicjatywę
        mieszkańców, to w tym temacie nic nie zrobi. Dałam przykładowe pytania do
        ankiety i co? Nic! Odczekam jakiś czas i nadal nic. Ten temat to nie po ich
        myśli. Można wszystko krytykować ale nie Służbę zdrowia w Radzyminie.
        Stowarzyszenie nigdy nie jest obojętne na inicjatywę mieszkańców!
          • student6 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 08:31
            Drogi winter,

            Wyszedłem z propozycją stworzenia ankiety i kontaktu telefonicznego, gg lub
            osobistego. Niestety albo Ty albo aro (nie pamietam z kim wtedy pisałem) nie
            byliście zainteresowani. Wciąż zachęcam do WSPÓŁPRACY. Bo współpracą nie jest
            rzucenie pomysłów na forum.

            Jeżeli chodzi o spotkanie to owszem można je zorganizować ale tylko pod
            warunkiem że nie będzie to pyskówka, a po forum widze, że to bardzo łatwo może
            się w coś takiego przerodzić. Również zapraszam do współpracy, ale do
            współpracy która nie skończy się tylko krytykowaniem na forum, a jak przyujdzie
            do konkretów to ktoś schowa głowę w piasek i wymiga się brakiem czasu. Czasu
            nikt nie ma.
        • gosiapatrysia Re: Radzymińska Przychodnia 20.03.07, 15:52
          Droga Winter123!
          Dopóki pacjenci stoją przy okienku i proszą o numerki rejestratorki nie
          odbierają telefonów, bo pomyśl sobie jaka wtedy by była afera jakby pacjenci
          którzy przyszli czy przyjechali do przychodni nie dostali by numerków a dostali
          by je Ci którzy sobie zadzwonili z domu.

          • aa9612 Re: Radzymińska Przychodnia 20.03.07, 16:14
            aro_40 napisał:
            Po co szanować czas
            pacjenta, jak chory niech czeka... i zamiast od 7.00 panienka (np. przyjmująca
            mocz/krew do badania) przychodzi do pracy 7.15 (więc nim się przebierze jest
            juz 7.30).

            Czy to Ty w poniedziałek nakrzyczałeś na panie w rejestracji do pediatry tymi
            samymi słowy co je powyżej powtórzyłem? Gość był żenujący.
            Typowy "wykształciuch" w garniturze co pomiata personelem - przepraszam za
            określenie - niższego szczebla, a do lekarza który się spóźni - jeżweli otworzy
            gębę - to już znacznie łagodniej.

            Tak do wszystkich - zastanówmy się czy jednakowo traktujemy każdego czy też
            różnie stosownie do pozycji jaką on zajmuje w społeczności?
            • aro_40 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 08:52
              Tak, to byłem ja. Byc może byłem żałosny, ale tak samo traktuję przychodnię,
              jak ona mnie. Usiłowaliśmy zapisać syna telefonicznie do lekarza i kazano
              przyjść.. efekt jest taki że urywałem się z pracy na próżno. Udało mi się zatem
              zapisac syna do lekarza we wtorek, na konkretną godzinę. Oczywiście wszyscy
              mieli w najgłębszym poważaniu tę porę i do lekarza weszliśmy z 40 minutowym
              późnieniem. I ja mam być grzeczny zarówno dla pielęgniarek jak i dla lekarza?
              to po diabła mam składac deklarację do konkretnego lekarza (jak bardzo rzadko
              kiedy można do niego zapisać dziecko), po co zapisywac na konkretną godzinę
              (jak i tak nikt tego nie przestrzega)?
              Byc może ty pokornie znosisz, że rządzą Tobą panie z okienka, ale ja się na to
              nie godzę i bez względu czy jest to pani z okienka w rejestracji przychodni,
              czy tez burmistrz...
          • x_alicia_x Re: Radzymińska Przychodnia 20.03.07, 19:16
            gosiapatrysia napisała:

            > Droga Winter123!
            > Dopóki pacjenci stoją przy okienku i proszą o numerki rejestratorki nie
            > odbierają telefonów, bo pomyśl sobie jaka wtedy by była afera jakby pacjenci
            > którzy przyszli czy przyjechali do przychodni nie dostali by numerków a dostali
            > by je Ci którzy sobie zadzwonili z domu.
            >

            To może należałoby poszukać jakiegoś rozwiązania, aby pogodzić pacjentów, którzy
            przyszli do przychodni z tymi, którzy przyjść nie mogli i próbują zdobyć numerek
            przez telefon. Może powinna zostać stworzona pula numerków do danego lekarza dla
            dzwoniących. Proszę zwrócić uwagę na to, że Ci co "sobie dzwonią", nie zawsze
            mogą przyjść tak po prostu do rejestracji, bo np. mieszkają 5 kilometrów od
            przychodni. Zresztą nie zawsze udaje sie zarejestrować tak, że zaraz po
            zarejestrowaniu ma sie wizytę u lekarza. A efekt jest potem taki, że ludzie
            siedzą w poczekalniach pół dnia i zrzędzą, bo już im się nie opłaca wracać do
            domu. Dotyczy to przede wszystkim starszych niezmotoryzowanych osób, no ale oni
            mają czas... to niech se siedzą... taki folklor zozowy
            • szifox Re: Radzymińska Przychodnia 20.03.07, 21:50
              Dość oczywiste jest to ,że problem z dostępnością do podstawowej opieki
              zdrowotnej (POZ), a w szczególności do poradni internistycznych w okresie
              wczesno-wiosennym wynika z podwyższonej zachorowalności min. na infekcje
              wirusowe w tym okresie. Oczywiste też jest, że przychodnia powinna być
              przygotowana na taką sytuację. Trudno jednak wymagać od zarządu ZOZ
              wygospodarowania dodatkowych środków na POZ jeżeli, wymaga się od nich
              utrzymywania deficytowego szpitala ().

              I własnie tu moim zdaniem leży przyczyna - nadwyżka wypracowana z tytułu
              realizacji kontraktu z NFZ na POZ jest przeznaczana na finansowanie deficytu
              szpitala, zamiast w poprawę dostępności do POZ oraz w rozbudowę zaplecza
              przychodni (np. 2-gie skrzydło), bo taka konieczność wkrótce zaistnieje i ile
              już nie zaistniała, wiadomo że miasto rozwija się dynamicznie.

              Ja nie twierdzę, żeby zamkąć szpital ale jestem jak najbardziej za tym aby
              wyodrębnić szpital jako odrębną jednostkę publiczną z własnym budżetem i
              własnym zarządem. Bowiem rolą przychodni jest zapewnienie odpowiedniej POZ a
              nie spłacanie długów. Jeżeli władze miasta chcą utrzymać szpital to niech się
              martwią jak szpital ma się bilansować bez funduszy przewidzianych na POZ.
              • aa9612 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 09:14
                aro_40 napisał:
                Byc może ty pokornie znosisz, że rządzą Tobą panie z okienka, ale ja się na to
                nie godzę i bez względu czy jest to pani z okienka w rejestracji przychodni,
                czy tez burmistrz...

                Powiedzmy , że wierzę. Ale dla pewności zapytam: jak już dostałeś się do
                gabinetu to opierdoliłeś zdrowo lekarza za 40-minutowe opóźnienie?
                • aro_40 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 11:08
                  nie, podobnie jak nie ochrzaniłem pielęgniarek w okienku... wiesz, nie zawsze
                  puszczają mi nerwy
                  poniedziałek był szczególny, zwłaszcza że panie usiłują wmówieć mi coś co
                  rozmija się z prawdą. poczytaj wpisy na forum nt obsługi w przychodni. jeśli
                  ja, aby zdążyć do pracy na 8.00 muszę wyjechać z Radzymina najpóźniej o 6.40
                  (zakładając że nie będzie w wawie żadnych korków) to sóźnienie się pnaienki z
                  okienka o 5 min powoduje u mnie wzrost adrenaliny min o 100%, bo mój przełożony
                  nie akceptuje nawet najbardziej usprawiedliwionych spóźnień (niestety) sad a ja
                  odnoszę wrażenie, że w przychodni w Radzyminie czas zatrzymał się w połowie lat
                  80-tych i to zarówno pod względem obsługi, kultury, jakości. nie widzę zatem
                  potrzeby bycia uprzejmym jak ktoś ma mnie w najgłębszym poważaniu sad
                  • aa9612 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 11:22
                    Ja też tam leczę dzieci i wiem jak jest. Tylko,że wyobraź sobie kiedyś
                    pojechałem do szpitala w Wołominie z dzieckiem do ortopedy. Spóxnił się chyba
                    godzinę. Przez ten czas jeden pan wydzierał nmordę na pielęgniarkę która akurat
                    się nie spóźniła. Że to skandal, że tak nie można. I wiesz co się stało gdy
                    tenże doktor już dotarł? Zgadnij! Nie wytłumaczył sie tak po ludzku ze
                    spoźnienia. A drący wczasniej mordę pan jak się zachował?
                    Ano pała mu zmiękła. Wnioski każdy wyciągnie sam.

                    Inna sprawą jest sytuacja kiedy na dziecko przy rejestracji przewiduje się 20
                    minut. A gdy trzeba dopkładniej zbadać albo wypisać kilka skierowań to co ma
                    zrobić lekarz? W połowie badania powiedzięć "Pana czas się skończył"?
                    • aro_40 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 12:50
                      Nie pytaj mnie co ma zrobić lekarz, bo jakoś w prywatnych przychodniach to
                      funkcjonuje i nie ma aż takich poślizgów. dziwnym trafem zdarza się to
                      nagminnie w państwowych sad nie jestem specem od zarządzania służbą zdrowia, ale
                      gdyby pani dyrektor tejże przychodni zechciała cokolwiek zmienić toby pewnie jj
                      się udało - trzeba tylko chcieć, a chcieć to móc smile ja odnoszę wrażenie, że tam
                      nikt nie panuje nad tym bałaganem, a to burzy we mnie krew sad
                      • aa9612 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 13:54
                        Coż. Maasz duzo racji. Zawsze obrazowo wypadają porównania do prywatnej służby
                        zdrowia. Pamietajmy jednak, że poważne zabiegi jednak wykonuje tylko służba
                        państwowa i jest ona otwarta dla wszystkich.
                        A żeby nie było tak rózowo o tej prywatnej: gdy ostatnio zamawiałem wizytę
                        domową do dziecka prywatnie w FALCKU ( mam tam abonament dla całej rodziny) to
                        opóźnienie sięgnęło 6 godzin - wtedy odwołóałem wizytę bo była już 22.00 i w
                        dalszym ciągu dyżuryjąca nie potrafiła powiedzieć kiedy dojadą. Zresztą zawsze
                        się spoźniają do Radzymina. Nastepnego dnia żona poszła z dzieckiem do ZOZu.
                        Opinia o pediatrach w tymże FALCKU też jest nieciekawa.
                        I nie opowiadaj , że prywatnie wszystko gra co do minuty. Kilka miesięcy temu
                        opóźnienie umówionej wizyty u ortopedy około 1 godziny. Wszyscy w kolejce byli
                        cichutcy - no ale w prywatnej przychodni tylko obiektywne przeszkody moga
                        powodować opóźnieniasmile
                        Pozdrawiam

                        • aro_40 Re: Radzymińska Przychodnia 22.03.07, 08:47
                          to mogę jedynie współczuć takich doświadczeń. Ja mam abonament w Lux-Medzie i
                          nie narzekam, choć obserwuję spadek jakości (jesli lekarz wpierw wypisuje ci
                          zwolnienie i recepty, a dopiero później bada to chyba mogę już zaliczyć to do
                          spadku jakości).
                          Ale pamiętam np. poród naszego syna w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka
                          (państwowa służba zdrowia). Wówczas (1999 r.) w szpitalu obsługa na najwyższym
                          poziomie, zainteresowana pomocą młodym matkom, życzliwa i uczynna. I nie
                          musiałem płacic za dodatkową pomoc czy przy porodzie czy też po porodzie.
                          Naprawdę, takiej obsługi życzyłbym każdemu w każdejk przychodni.
                      • winter123 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 13:55
                        Student napisał
                        < Wyszedłem z propozycją stworzenia ankiety i kontaktu telefonicznego, gg lub
                        osobistego....>

                        Po pierwsze z propozycją ankiety wyszłam ja.
                        Po drugie dałam temat, który myślałam że was zainteresuje – nie jest tu
                        potrzebna współpraca.
                        (domyślam się, że chciałbyś się dowiedzieć kim jestem i dlatego tak usilnie
                        domagasz się współpracy). A temat uważam jak najbardziej ciekawy. Nie powiesz
                        chyba, że wszystko jest w porządku?
                        W innych tematach nie potrzebujecie współpracy to dlaczego w tym? jest temat to
                        do dzieła!
                        Po trzecie jaką masz gwarancję, że na spotkaniu z burmistrzem nie będzie
                        pyskówki? Jeżeli macie takie sposoby, aby spotkanie było na poziomie to nie
                        widzę problemu i w proponowanym spotkaniu z dyrektorem przychodni.
                        • student6 Re: Radzymińska Przychodnia 21.03.07, 14:31
                          1. Szczerze powiem, że nie interesuje mnie kim jesteś i nie wiem dlaczego
                          sądzisz że jest to dla mnie taka cenna informacja.

                          2. Z propozycją ankiety wyszedłeś/wyszłaś Ty, ja wyszedłem z propozycją
                          bardziej konkretnej rozmowy. O to mi chodziło.

                          3. Uważasz, że forum internetowe wszystko załatwi? Robiliśmy 2 ankiety w
                          mieście, teraz przeprowadzamy 3 na temat komunikacji i uwierz mi położenie
                          ankiet na stoliczku NIE JEST ROZWIĄZANIEM. Wypełni ją 5-10 osób. Wybacz ale
                          jest to śmieszna próba. I nikt nie potraktuje Cię poważnie jeżeli zaniesiesz mu
                          10 ankiet.

                          4. Moja inicjatywa dotycząca spotkania/rozmowy telefonicznej, czy też innej
                          formy kontaktu wynikała z troski o profesjonalne przeprowadzenie ankiety.
                          Chciałem ustalić kto i w jaki sposób ją przeprowadzi, bo ułożenie pytań to
                          najmniejszy problem uwierz mi.

                          Poza tym liczę na wsparcie i pomoc. Poprawa stanu służby zdrowia w naszej
                          gminie leży w interesie wszystkich. Rozumiem wobec tego, że mogę liczyć na
                          pomoc wszystkich wypowiadających się w tym wątku osób prawda?

                          Krzysztof

              • oliwia251 Re: Radzymińska Przychodnia 22.03.07, 22:58
                Posty które ukazują się na forum pod adresem radzymińskiej przychodni mają
                plusy i minusy. Sytuacja jest bardzo ciężka i to nie tylko w Radzyminie, ale i
                w całej Polsce, NFZ z Ministerstwem Zdrowia prześcigają się w coraz to
                nowszych "pomysłach" na udoskonalenie służby zdrowia. Jednak jak dotąd, nic z
                tego nie wyszło. Jeśli chodzi o Radzymin, to czas najwyższy rozliczyć z efektów
                dotychczasowej pracy, odpowiedzialne za to osoby. Wszystkim nam wydaje się, że
                należy do odpowiedzialności pociągnąć Dyrektora placówki i wtedy sprawa będzie
                wyjaśniona. Tylko musimy pamiętać o jednym drobnym szczególe. SPZ ZOZ Radzymin
                jest placówką podlegającą pod Urząd Miasta i Gminy Radzymin,który jest organem
                założycielskim. Oprócz tego istnieje KOMISJA ZDROWIA, OPIEKI SPOŁECZNEJ I
                PORZĄDKU PUBLICZNEGO, która również odpowiada za placówkę.
                Jakiś czas temu zgłoszona została do w/w Komisji, wiadomość iż Radzymiński
                Szpital jest nierentowny i utrzymywanie jego w obecnej postaci może przyczynić
                się do deficytu budżetowego całej placówki. W grudniu podczas sesji Burmistrz
                wraz z Przewodniczącym Komisji, zobowiązali się w okresie między świętami
                Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem wyjaśnić tą sytuację oraz udać się do
                Ministerstwa Zdrowia i innych instytucji odpowiedzialnych za opiekę medyczną w
                Polsce (na forum znajduje się nagranie z tej sesji - polecam). Według
                Urzędników, taka interwencja miała pomóc w utrzymaniu szpitala w obecnej
                formie.
                Po tym zobowiązaniu na sesji, pomyślałam ...no to nam się trafili cudotwórcy!!!
                Nikt w Polsce nie może nic zdziałać, a tu proszę! nasi prywatni, a zarazem
                państwowi negocjatorzy. Gdyby im się udało, to trzeba by było wyznaczyć
                specjalną ochronę nad naszymi Bohaterami, bo jeszcze inne ZOZ i Szpitale by nam
                ich porwali do niecnych negocjacji.
                Niestety najwyraźniej nie określili o które święta i nowy rok chodzi, bo do tej
                pory nic nie zrobili w tej sprawie. Zadłużenie z dnia na dzień rośnie, a
                winnych nie ma...chyba?
                Przypominam jest rok 2007, zwlekanie z decyzjami do 2008 roku może spowodować
                zadłużenie radzymińskiej placówki. Miesięczne straty wynoszą około 150 tyś. zł.
                pomnożyć przez 12 miesięcy daje całkiem niezłą kwotę, ale przypomniam ta kwota
                to nie zysk!

                Zastanawiam się, a może ktoś zada Burmistrzowi pytanie podczas debaty 25
                marca,o przychodnie i szpital...ale chyba ja już znam odpowiedz...STARAMY
                SIĘ!!!!

                To że trwa teraz remont szpitala, nie jest żadnym argumentem ani plusem dla
                Burmistrza.
                1.Inwestycja miała zakończyć się w styczniu 2007 roku, jest już marzec, a końca
                nie widać.
                2.Przez remont szpital ma mniej pacjentów, przez co traci pieniądze z
                kontraktów z NFZ.
                3.Zwlekanie z decyzją o rozdzieleniu POZ od szpitala, przyczynia się do
                konfliktów i roszczeń.
                4. Straty finansowe w najbliższym czasie mogą spowodować spadek jakości
                świadczeń w POZ.
                5.Utrzymywanie Szpitala w obecnej formie nie jest przyszłościowym
                przedsięwzięciem.

                W obecnej sytuacji potrzebna jest "męska" decyzja, bo nie można być przez całe
                życie jak flaga na maszcie, jak wiatr zawieje, tak flaga powiewa...

                A może zamiast szpitala - oddziału chorób wewnętrznych, należałoby tam stworzyć
                CENTRUM REHABILITACJI z wszystkimi nowoczesnymi zabiegami?
                Chce zaznaczyć, że ostatnio został zakupiony nowy sprzęt rehabilitacyjny do
                ZOZ`u, ale z braku warunków lokalowych, nie może być podłączony. A szkoda!
                Podejrzewam że z takiego centrum więcej ludzi by korzystało niż teraz z
                oddziału chorób wewnetrznych.
                • aro_40 Re: Radzymińska Przychodnia 23.03.07, 08:02
                  wiesz, ostatnio właśnie się zastanawiałem nad kondycją finansową tego przybytku
                  zwanego dumnie szpitalem. miałem watpliwąś przyjemność dwukrotnie odwiedzić ten
                  przybytek (na szczęście jako gość, a nie pacjent) i jestem pełen podziwu dl
                  atego, kto podejmuje decyzję o utrzymywaniu tego przy życiu. moim zdaniem w
                  zupełności wystarczyłby jeden przyzwoity szpital na powiat, a po co w każdej
                  gminie????? a potem się dziwimy, że brakuje pieniędzy na służbę zdrowia... no
                  pewnie że brakuje !
                  • janekz5 Re: Radzymińska Przychodnia 11.06.07, 21:23
                    Wyciągnełem stary temat pt Radzymińska Przychodnia poniewaz jestem
                    zbulwersowany postępowaniem oddiału rechabilitacji radzymińskiej przychodni.
                    Mój znajomy jakies 2 miesiące temu zapisał się na rechabilitacje na określony
                    dzień i godzine na zabiegi,zabiegi miał naznaczone po godzinie 14. Aby przybyć
                    na zabiegi zwolił się z pracy kilka godzin.Jednak gdy przybył do przychodni
                    zastał kartkę z napisem GABINET ZAMKNIĘTY CZYNNY TYLKO DO GODZINY 14 DO
                    ODWOŁANIA.
                    Czy tak powinna postępować firma,która otrzymała tytuł Firmy Roku Województwa
                    Mazowieckiego

                    • marius987 Re: Radzymińska Przychodnia 14.06.07, 18:26
                      Widzę żę najlepiej to jest jęczeć jaki to świat jest brzydki i zły.
                      Dwie osoby się zwolniły z roboty w rehabilitacji i jestem ciekaw czy byłbyś
                      skłony tyrać 7 godzin, w szkodliwych warunkach,użerać się z ludźmi że non stop
                      im coś nie pasuje i wysłuchiwać obelg pod swoim adresem za 1100 do ręki? Jak tak
                      to złóż swoje CV a może dostąpisz tych zaszczytów. A tak na marginesie, to ten
                      twój znajomy albo się boi ujawnić bo jest tak tajny przez poufny i zastrzeżony,
                      albo na tyle nierozgarnięty że potrzebuje wsparcia w twej osobie (tylko nie
                      przesadzajcie chłopaki bo MW was dopadnie i oskarży jak teletubisia). Uprzedzę
                      twoja ewentualna wypowiedź o płaceniu przez Ciebie i Twojego kumpla, składek
                      zdrowotnych oraz tego że będziecie mówić że się wam należy za włożony trud w
                      walkę o lepsze jutro itp. Zawsze jest wyjście: inna przychodnia np w Wołominie.
                      Ale jak znam sytuacje to i tak ludzie wracają z Wołomina, mimo że wcześniej się
                      naszczekają jak dwa burki pod płotem, i stare jędze na bazarze, bo " za długie
                      terminy są w Wołominie", po czym bezczelnie sie przymilają,dwulicowce jedne.

                      Wiem, że i tak dalej będziesz ględził o skandalach i podobnych bzdurach, bo
                      zrozumieć jest Ci ciężko (nie to że jesteś jakiś inny) jaka jest faktycznie
                      sytuacja. Ludzie, którzy lat płacili za studia i mają mgr przed imieniem, nie
                      chcą pracować za wspomniane wyżej wynagrodzenie, a kasy na podwyżki nie ma.
                      Koło się zamyka.

                      PS. Jakby ten twój "kolczesław" dowiedział się jaka jest sytuacja to może
                      inaczej byś napisał, ale po co,prawda? Lepiej się naszczekać.
                        • essky Re: Radzymińska Przychodnia 14.06.07, 19:27
                          bez wzg za co dostala ten tytul - to i tak on sie jej nie nalezy!!!!!!!!!!!!!!!!
                          a moj znajomy po bardzo dobrej szkole lodzkiej (rehabilitacyjnej oczywiscie)
                          skladal tam swoje cv i co???? i nie dostal pracy bo nie mial, tzw "wejsc" - wiec
                          moze nie warto sie tak unosic.
                      • aro_40 Re: Radzymińska Przychodnia 15.06.07, 07:56
                        marius987, nic nie usprawiedliwia chamstwa jakie się pleni w przychodni. Jak
                        zarabiają za mało zawsze mogą się zwolnić - ponoć w służbie zdrowia są wakaty i
                        nie ma problemu z pracą.
                        Jak chcą, to potrafią powiadomić, że zaplanowana wizyta nie dojdzie do skutku,
                        ale czemu raz to robią a raz nie - nie potrafię odpowiedzieć (racjonalnie).
                        Też płaciłbym grosze pracownikom, którzy mają rozpoczynać przyjmowanie
                        pacjentów od 7.00, a pojawiają się w budynku 7.10 !!! no ale faktycznie - czemu
                        pojawiać się punktulanie, skoro zarabia się takie marne grosze... Może taka
                        pielęgniarka jedna z drugą pojechałaby do Anglii na zarobek? Nie... tam trzeba
                        pracować i wykazać się wiedzą, wiec lepiej zostać tutaj, narzekać, jęczeć i
                        zarabiac grosze... ale nie trzeba się uczyć i pracowac równe 8 godzin (i to
                        ciężko czasami)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka