Dodaj do ulubionych

wrocilam z shores amphoras

27.07.11, 19:51
wczoraj wrocilam z tego hotelu.sluze informacja.
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: wrocilam z shores amphoras 27.07.11, 20:09
      to napisz co widziałaś na miejscu, zamiast czekać na pytania.
      • idiota.wioskowy Szczesliwe powroty 27.07.11, 20:37

        Poznalas Saida?
      • agulka4227 Re: wrocilam z shores amphoras 28.07.11, 10:42
        Hotel Shores Amphoras.
        Nie rozumiem skąd tak dobra ocena tego hotelu. Byłam w nim w lipcu 2011 z biura Sun&Fun. Niestety bardzo się zawiodłam. Jeśli chodzi o wystrój, wygląd ogólny i ogród hotelu to nie mam żadnych zastrzeżeń. Pokoje dla 4 osób są bardzo duże (2 sypialnie, salon z aneksem kuchennym i 2 łazienki), pokoje dla 3 osób (z dostawką) to po prostu pokój i łazienka. Jeśli pokój się nie podoba można go oczywiście wymienić (zrobili tak moi znajomi bo dostali jeden z najmniejszych pokoi). Pokoje czyste, dobrze wyposażone, codziennie sprzątane, nic nie zostało nam ukradzione (chociaż pewnym ludziom zaginęły paszporty, ale gdy zgłosili to od razu się znalazły. Najprawdopodobniej ukradło je 3 małych chłopaczków wchodząc do pokoju przez balkon). Obsługa w hotelu bardzo miła. Począwszy od kelnerów skończywszy na ogrodnikach. Wszyscy weseli i mili. Obsługa wie wszystko bardzo dobrze o hotelu. Rafa obok hotelu piękna. Schodzi się na nią z pomostu na 12m głębiny, ale nie da się tam utopić bo morze jest bardzo słone więc woda wypycha. Nad morzem można wypożyczyć maski i fajki, chociaż ja nigdy tego nie robiłam... W hotelu dla gości są dwie dodatkowe bezpłatne restauracje (Bella Vista i Marina) jedna jest włoska, druga "morska". Każdy może iść raz do każdej z nich. Jeśli chodzi o dolar do paszportu, to radzę nie dawać bo i tak to nic nie zmieni... Aby zyskać przychylność sprzątacza, poprosiłyśmy go o imię i nazwisko tłumacząc że chcemy go wpisać na ankietę ulubionego pracownika w hotelu. Tak się ucieszył że na następny dzień zrobił nam w hotelu ogromnego łabędzia z kwiatami. Czyli plusy tego hotelu to: czystość w pokojach, obsługa, wyposażenie pokoi, morze i dwie dodatkowe restauracje. Ale to chyba jedyne plusy. W hotelu jest ok. 70% włochów chociaż inni mówili że 40%. Włosi mają pomarańczowe opaski, Ruski i Polacy brązowe, a Arabowie czarne. I tu nie chodzi o żadne Ultra All Inclusive, ani żadne wywyższanie włochów. Pomarańczowe oznaczają, że w swojej opcji włosi nie mają alkoholu, brązowe oznaczają alkohol bezpłatny i czarne oznaczają arabów bez alkoholu. Animacje nastawione na włochów. Nic nie jest mówione po polsku ani nawet angielsku. Włosi mają animacje blisko morza, przy siatkówce, nad basenem, przy grze w kulki i tenisie, a reszta ma animacje daleko od morza i toalety przy basenie ceramicznym. O animacjach dowiedziałyśmy się dopiero tydzień po przyjeździe bo nikt nie zachęcał do zabawy... Animacje wieczorne włosi mają w ogromnym teatrze, a reszta w barze obok recepcji, gdzie często nie ma miejsca i nic nie widać. Nie polecam hotelu dla dzieci! Animatorzy międzynarodowi nie zajmują się dziećmi w ogóle, a włoskie dzieci mają dla siebie dwie animatorki. Codziennie wieczorem organizowany jest wyjazd na dyskoteki po 40$, ale gdy przed samym wyjazdem (23:30) będzie się siedziało w recepcji to sprzedadzą bilet za 15$. W cenie jest wejście na dyskotekę i przejazd, ale ja nigdy z nimi nie jeździłam. Chłopaka się to opłaca, ale kobietom absolutnie. Panie do każdej dyskoteki mają wstęp FREE!!! Tylko w środy do Pachy trzeba płacić, ale ja z koleżanką dostałam jeden bilet na dwie osoby z all inclusive. W hotelu brak dyskoteki! A nie uśmiechało nam się płacić codziennie za wyjazd do miasta... Więc wieczorem kolacja ( jeszcze nie wiedziałyśmy o "animacjach") i co dalej robić? To właśnie było największym minusem hotelu. Nie wiem jak inni ale mi nie odpowiadało to, że było wiele basenów. Jeden przy plaży kamienisty, siedziało przy nim najwięcej włochów, tam były animacje. Basen wieczorem był czyszczony, ale przez dzień nie był filtrowany. Więc po paru godzinach to było już po prost bagno. Dzieci nasikały (co można było zauważyć po pływającej z brzegu "pianie"), a woda była tak gorąca jak w wannie. Drugi basen ceramicy, najlepszy z animacjami międzynarodowymi, ale siedziałam przy nim tylko raz bo była daleko od toalety i morza. W tym basenie woda był chłodna i filtrowana. Trzeci i czwarty basen był na górze hotelu też kamienisty ale nigdy przy nim nie siedziałam, bo daleko od plaży i piąty basen gdzieś między hotelami też kamienisty. Przeszkadzało mi to dlatego, bo wszyscy ludzie byli rozproszeni po całym hotelu, bardzo trudno było się z kimś zapoznać, a jak się już kogoś poznało to trudno go później znaleźć. Jeśli chodziło o toaletę nad basenem to higiena tragiczna, ale to nie ze względu na sprzątających, ale na ludzi. Nikt nie spuszczał wody więc smród był nie do wytrzymania mimo że toaleta sprzątana była co ok. 2 godziny. W hotelu można zrobić sobie masaż i tatuaż henną, ale nigdy z tego nie korzystałam. Plus również za windę! Hotel baaardzo duży co też jest wielkim minusem. Dużo chodzenia, dobrze że w hotelu były znaki, bo do basenu ceramicznego nie mogłabym trafić. Jedzenie zależy jak dla kogo. Talerzy, sztućców i miejsc nie brakowało, wszystko czyste, ładnie podane, świeże, ale nam jedzenie odpowiadało. Było ok. 10 rodzajów pieczywa, dużo warzyw i owoców cytrusowych, do picia tradycyjnie fanta, cola, cola light, sprite, woda. Do tego rano mleko, kawa, herbata, a popołudniu i wieczorem białe lub czerwone wino i piwo. Na stołówce były dwa miejsca gdzie przygotowywano makaron (jadłam go dwa razy, ale był zimny) był w sumie ok. Rano tradycyjnie mleko (zimne lub ciepłe) płatki, jajecznica, placek z jajka, ryż, pieczywo, dżem, miód, serki, sałatki, warzywa i ciastka. Obiad to ryż, ziemniaki, mięso (jagnięcina, wołowina, drób, i ryby), warzywa, lazania itp. Kolacja zawsze była pod różnym tytułem. Włoska, arabska, owoce morskie itp. Polecam ciasta! Jedzenie po południu było tylko w barku na plaży ,ale brak było ciepłych przekąsek i w sumie były tam resztki ze stołu.
        Opinię mam taką, w w zeszłym roku byłam w hotelu o niższym standardzie, a było w nim więcej jedzenia, lepsza rozrywka, owszem hotel był większy ale łatwiej było się wszędzie dostać.
        Jeśli ktoś nie wie czy jechać do Sharmu czy Hurghady to zdecydowanie Sharm! Są trzy dzielnice: spokojna, Old Market z bazarami i typowym klimatem i Naama Bay z dyskotekami i rozrywką. W Hurghadzie jest tylko stara dzielnica taka jak Old Market.
        Tak więc w hotelu brak rozrywki i dyskoteki więc go absolutnie nie polecam! Można wziąć hotel o podobnym jedzeniu pokojach itd. ale z rozrywką i będzie o niebo lepiej! Naprawdę nie jedzcie tam bo się wynudzicie.
        • miriam_73 Re: wrocilam z shores amphoras 28.07.11, 11:27
          Zważywszy, że współwłaścicielem hotelu jest Edem Viaggi to chyba nie jest dziwne, że w hotelu wiekszość gości to Włosi, a ci ani do najcichszych ani najczystszych gości nie należą. Co do wieczornych animacji, hmmm... Zwazywszy, że o rzut beretem od hotelu jest Mercato oraz Alf Lejla to zupełnie nie rozumiem tak złej oceny tego hotel (tak, znam, byłam i to nie raz, śmiałam dobrze ocenić).
        • cieplanata Re: wrocilam z shores amphoras 28.07.11, 13:55
          musiałaś być w jakimś innym hotelu wink ja wróciłam 6 lipca, jedzenia było bardzo dużo i bardzo różnorodne na sniadanie samych jogurtów było 4 rodzaje, musli około 6 rodzai, omlety z warzywami i bez, można było sobie zamówić jajka sadzone,a jak było mało jajek to jeszcze na twardo, pełno serów i sałatek, naleśniki z czekoladą i croissanty, o ciastach i owocach nie wspomnę,do jedzenia na gorąco nawet nie zagladałam, baseny czyste i prawie puste, animatorzy przy plaży błagali nas dosłownie, żebyśmy brali udział w zabawach. Byłam już trzeci raz w Egipcie i stanowczo stwierdzam, że dzięki temu, że było włoskie menu, hotel był bardzo, ale to bardzo dobry.
        • ina101 Re: wrocilam z shores amphoras 28.07.11, 13:56
          W SA spędziłam ubiegłoroczne wakacje. Agulka, jak czytam Twoją wypowiedź to wydaje mi się, że w innym hotelu byłam. Nie przypominam sobie, żeby były oddzielne animacje dla Włochów i reszty. Każdy miał możliwość udziału w animacjach jakich tylko chciał. Może trzeba było się bardziej zorienować co i jak się odbywa na terenie hotelu. Rozumiem, że można było nie ogarnąć bo kompleks ogromnie duży. Codziennie po kolacji było inne show koło restauracji a w późniejszych godzinach inne imprezy na terenie hotelu (dyskoteka, amphiteatr,plaża itp.). Zachodzę w głowę jak można było się tam nudzić. Pomijając to,że nawet jeśli nie podobaly Ci się animacje na terenie hotelu to zawsze można było wyjść do pobliskich centrów rozrywek. Jesli chodzi o animacje dzienne to były one podzielone językowo. Przy plaży Włosi mieli swoich animatorów a przy głównym basenie byli angielsko i rosyjskojęzyczni animatorzy. Ani przez moment nie czułam się ignorowana przez animatorów. Dwoili się i troili, żeby wciągnąć do zabawy wszystkich. Wszystko też zależy od animatorów , którzy aktualnie pracują w hotelu. Z tego co mi opowiadali to są studentami z różnych krajów, którzy przyjedżają na 3-miesięczne kontrakty, dlatego cały czas się zmieniają. Jak ja byłam to naprawdę byli fantastyczni młodzi ludzie. Pozdrawiam i więcej radości życzę smile
          • agulka4227 Re: wrocilam z shores amphoras 28.07.11, 18:38
            Do hotelu nie miałam zastrzeżeń jako czystości i jedzenia, napisałam przecież "jedzenie nam odpowiadało". Miałam zastrzeżenia tylko do rozrywki, a na nią właśnie nastawiłam się jadąc do tego hotelu. smile
        • doral2 Re: wrocilam z shores amphoras 28.07.11, 21:42
          agulka4227 napisała:

          > Hotel Shores Amphoras.
          > Nie rozumiem skąd tak dobra ocena tego hotelu. Byłam w nim w lipcu 2011 ..."

          przeczytawszy twoja opinie o hotelu, zaczynam się zastanawiać czego ty sie czepiasz tak w ogóle??
          bo cała opinię o hotelu napisałaś jak najlepszą??
          więc o co ci tak zasadniczo chodzi??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka