Dodaj do ulubionych

Royal Azur Resort (****)

19.09.03, 19:51
Nad zatoką Makadi Bay, 40 km od Hurghady. Tuż obok jest Royal Azur Club i
można sobie przechodzić z jednego do drugiego. Hotel z all inclusive, ponad
300 pokoi, ułożony w kształt podkowy "twarzą" do plaży. Pokoje na pierwszym
i drugim piętrze mają balkony, a parterowe - rodzaj tarasu, który jest
bezpośrednim przejściem nad basen. Balkony i tarasy mają meble ogrodowe -
fotele i stolik. Częśc pokoi ma łóżko podwójne, częśc - dwa pojedyncze, z
dostawkami nie ma problemu. POczątkowo dostałam pokój bez widoku na morze,
ale po interwencji dostałam właściwy pokój tego samego dnia wieczorem.
Roślnność jakaś jest, trudno to nazwać dżunglą, ale są kwiaty, żywopłoty i
palmy - również na plaży. Trzy restauracje - ogólna, włoska (głównie pizza,
spaghetti, bruschetta i pomidory z mozarellą), restauracja rybna na plaży
(konieczna wcześniejsza rezerwacja, przygrywają dwie panie - na skrzypcach i
na flecie, za owoce morza płaci się dodatkowo, ale niedrogo). Basen z wodą
słodką i barem swim in, basen z wodą morską, parasole,łóżka, maty i ręczniki
kąpielowe nad basenem i na plaży wliczone w cenę. Pokoje czyste, sprzątane
codziennie, lodówka codziennie zaopatrywana w 1,5 litra wody niegazowanej,
colę i fantę (wszystko w cenie), czajnik elektryczny, kawa, herbata w
pokojach. Klimatyzacja czynna non stop, pod warunkiem, że się włoży końcówkę
do odpowiedniego gniazdka zasilania - dołączają końcówkę do kluczy. W
restauracji ogólnej wieczory tematyczne np. wieczór egipski z plackami
pieczonymi na poczekaniu i baranem obracającym się na rożnie. Dwa drink
bary - jeden w basenie, drugi na tym samym poziomie co recepcja, obok basenu
bar fast food z hamburgerami, frytkami i kiełbaskami, lody i popcorn.
Codziennie animacje - gimnastyka w wodzie,siatkówka, boccia, piłka nożna,
mini klub - po południu nuda, rano - fajnie, bardzo profesjonalne animacje
wieczorne. Można też jeździć konno, na wielbłądzie i na rowerach. Z plaży 5
minut drogi do rafy koralowej - nie jest bardzo kolorowa, bo już częściowo
zadeptana, ale rybek jest całkiem sporo. Na terenie hotelu są sklepy z
upominkami (trzeba się targować), sprzętem do snurkowania i obuwiem
kąpielowym. Kantor wymiany walut w sąsiednim Royal Azur Club. Jest klub
nurkowy (lekcja nurkowania w sprzęcie w basenie wliczona w cenę), skąd można
z hotelowym sprzętem wypływać na łódkach gdzieś dalej oraz baza sprzętu
wodnego - surfing, banan, kajaki, rowery oraz możliwość wynajęcia łodzi z
przewodnikiem do snurkowania (dwie godziny 11 Euro od osoby). Bardziej
opłaca się płacić dolarami, bo chociaż ceny są w Euro to kiedy się płaci
dolarami to przeliczają jeden do jednego. Ja jestem bardzo zadowolona z
pobytu, uważam, że oferta w ramach all inclusive jest bogata i chociaż nie
można wyjść z hotelu - tzn można, ale nie ma po co, bo wokół pustynia, to
rozrywek jest tyle, że się człowiek nie nudzi.
Obserwuj wątek
    • ola33333 Re: Royal Azur Resort (****) 15.04.04, 07:46
      Bylam w Royal Azur Resort rok temu. Co do rafy koralowej - jest przepiekna i
      olbrzymia, ale trudno sie do niej dostac. Doplynac do niej trudno, bo od plazy
      przegradza ja szeroki pas bardzo plytkiej wody - w czasie odplywu glebokosc
      okolo 15cm -na piechote przez te wode tez niedobrze, bo nie powinno sie deptac
      tego co tam zyje, mozna sie tez zranic.
      Nojlepiej przejsc z plazy (od strony Royal Azur Club) przez kamienie - katorga
      dla stop, ale sie naprawde oplaca. Rafa jest w bardzo dobrym stanie, ciagnie
      sie gleboko w strone morza.. Korale sa przepiekne, ryb bardzo duzo. Ja nawet
      widzialam rekina. Glebokosc wody 3-4m albo wiecej, wiec korale nie sa
      zadeptane. Mozna godzinami plywac i sie zachwycac...
      • ola33333 Re: Royal Azur Resort (****) 15.04.04, 09:41
        Jeszcze zapomnialam dodac, ze jesli sie poplynie od rafy w kierunku plazy, tam
        gdzie nie ma korali, tylko piasek - glebokosc wody okolo 2m - to mozna tam
        zobaczyc takie sliczne zolte plaszczki z niebiskimi plamkami. One sie tam
        zagrzebuja w piasku na dnie. Widzialam ich tam okolo 10 sztuk. One sa dosyc
        duze - ok. 70cm, albo nawet wiecej. Nie wiem jak te plaszczki sie fachowo
        nazywaja po polsku, po niemiecku Blaupunktrochen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka