hajdukiewicz
01.10.03, 16:06
HOTEL
Kilka dni temu wróciłam z hotelu, o którym napiszę. Kompleks ten składa się z
2 hoteli: Aida Verdi (***) oraz Verdi (****). Różnica pomiędzy nimi polega na
tym, że w hotelu Verdi są balkony, których nie ma w Aidzie. Ponadto pokoje w
Verdim są niewiele większe, meble niewiele nowsze, łazienka trochę większa.
Oba hotele mają odrębne restauracje, ale nie wiem nic na temat wyżywienia w
hotelu Verdi. Ja mieszkałam w Aidzie czyli w 3 gwiazdkach. Hotel Verdi jest w
kształcie litery L i jego krótsze skrzydło leży bezpośrednio przy ulicy, co
prawda niezbyt ruchliwej, ale jednak jeżdżą po niej trąbiące busy. Hotel Aida
Verdi jest położony bardziej w głebi parku/ogrodu, na którym stoją oba
hotele. Na terenie kompleksu znajdują się 2 baseny. Zdjęcia, które można
znaleźć w Internecie powiększają optycznie. Jeden basen leży tuż po hotelem
Aida Verdi i jest mały. Drugi basen leży bardziej w głębi parku i jest
większy, ale nie bardzo duży. Tam codziennie odbywały się mecze piłki wodnej.
Oprócz tego na terenie kompleksu znajduje się jeszcze mini golf - ścieżki są
fajnie usytuowane na takich jakby mini wysepkach, nieopodal jest mini
wodospad. Bardzo ładnie to wygląda, szczególnie w nocy, gdy jest
podświetlone. Ponadto na terenie kompleksu jest również coś w rodzaju wioski
beduinów: maty, pufy niskie stołeczki do siedzenia. tam pali się sziszę oraz
pije arabską herbatę. Spędziliśmy tam jeden wieczór i było fajnie. Kompleks
nie leży bezpośrednio nad morzem. Aby tam się dostać należy przejść przez
ulicę i pójść jeszcze kawałeczek dalej. To jakieś 5-10 min na piechotę. Ci
którzy nie lubią chodzić mogą skorzystać z hotelowego busa, który kursuje tam
i z powrotem. Czas oczekiwania na busa to maks. 1o min. Bus jest oczywiście
za darmo. Generalnie odległość od morza dla nas w ogóle nie była uciążliwa.
ANIMACJE
W hotelu jest grupa kilku animatorów, którzy mają za zadanie dostarczać
rozrywki gościom. Prowadzą w ciągu dnia zajęcia sportowe (aqua gym, siatkówka
na plaży, jakieś różne zabawy) a wieczorem organizują różne występy arabskie,
a potem jest dyskoteka. Odbywa się ona w amfiteatrze, który również znajduje
się na terenie kompleksu. Zajęcia dzienne i wieczorne prowadzone przez nich
nie są, moim zdaniem, na zbyt wysokim poziomie - ale to oczywiście kwestia
tego co kto lubi.
PLAZA
Piaszczysta, jednakże piasek nie jest taki biały i mięciutki jak nad naszym
Bałtykiem. Jest ciemnożółty i raczej gruboziarnisty z drobnymi kamyczkami.
Lepiej chodzić w klapkach, bo trochę kłuje w stopy. Na plaży są bezpłatne
leżaki, materace i ręczniki. Generalnie nie było problemu, żeby znaleźć wolne
leżaki. Tylko raz musieliśmy przenieść się o 100 m dalej, bo nie było już nic
wolnego, ale to dlatego, że przyszliśmy na plaże ok. 12. Przy plaży jest bar,
w którym ożna się czegoś napić i chyba co zjeść (ale tego nie jestem pewna).
Na plaży jest rafa koralowa. Trochę zniszczona, ale jak się do niej podpłynie
od strony otwartego morza to jest naprawdę co pooglądać! Widzieliśmy tam tak
wspaniałe rodzaje ryb, wcale nie gorsze od tych, które można zobaczyć podczas
wycieczki na rafy na pełne morze. Generalnie plaża jest czysta i nic zarzucić
jej nie można.
POKOJE
Są raczej niewielkie. Podwójne łóżko, lodówka, telewizor, telefon, bez
balkonu. Nam trafił się fajny pokój, ponieważ miał widok na baseny i morze.
Super. Pokoje po drugiej stronie korytarza mają widok na jakąś budowę.
Łazienka malutka, z kabiną prysznicową. Klimatyzacja indywidualna. Czysto,
sprzątają codziennie.
WYŻYWIENIE
Monotonne, aczkolwiek smaczne. To oczywiście też zależy od tego, co komu
smakuje. Śniadania codziennie takie same. Omlet lub jajecznica, smażone
kiełbaski z warzywami, ziemniaki, szpinak zapiekany z sosem beszamelowym,
naleśniki na słodko lub z pasta z soczewicy, zapiekane pomidory, kilka
rodzajów pieczywa, kilka rodzajów sera feta, kilka sałatek, świeże warzywa
(sałata, pomidory, ogórki, marchewka), jeden rodzaj sera żółtego, jeden
rodzaj wędliny, dżemy, cornfleiki oraz kilkanaście rodzajów ciast. Kolacje
były bardziej urozmaicone. Dwa rodzaje mięsa - zawsze coś z kurczaka i
dodatkowo albo coś z wołowiny, wątróbki etc. Oprócz tego ryż, ziemniaki
(czasem zapiekane z warzywami, w sosie lub inne), 2 rodzaje makaronu z sosem,
czasem kapusta (pyszna!), zapiekane warzywa (cukinia, kalafior, bakłażan,
dynia, marchewka, brokuły), zupa, i reszta tak samo jak na śniadanie, z tym,
że sałatek było jakby więcej. Jedyne, czego brakowało to owoce. Były tylko
daktyle i na dodatek strasznie niedobre - jakieś niedojrzałe, suche i
cierpkie. Ja jestem strasznym żarłokiem i generalnie prawie zawsze wszystko
mi smakuje, więc uważam, że jedzenie w hotelu Aida Verdi było dobre. Jednakże
bardziej wybrednym smakoszom może wydawać się zbyt jednostajne.
To tyle na temat hotelu. Jeśli ktoś potrzebuje jeszcze jakieś informacje, to
służę pomocą na moim e-mailu (tutaj rzadko zaglądam): asia.hajdukiewicz@wp.pl
Ponadto podaje strone internetową hotelu: www.aidaverdi.com
Życzę wszystkim udanego wypoczynku w tym hotelu!
Pozdrawiam
Asia