Dodaj do ulubionych

Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*)

16.11.03, 20:46
(cyt.: scorpio 16.11.2003 10:26)

"Hotel Amar Sina położony jest na wzniesieniu Ras Um Sid(najładniejsze rafy
w Sharmie)2,5km od plaży-dojazd w określonych godz. busem.Plaża
ciasna,leżaki jeden przy drugim,materace podarte,brak W.C.Druga plaża -
publiczna-800m od hotelu,płatna 10L.E/os.(ok.7zł)-super,prysznic,super
leżaki,W.C bary,restauracje,kameralna atmosfera. I z tej plaży ja
korzystałem mimo opłaty i niegodności z dojściem,ale warto,ze względu na
rafę przy samym brzegu(wziąść ze sobą sprzęt do nurkowania:płetwy,maskę
ifajkę a także plastikowe buty- korale).Hotel zrobiony w stylu egipskim jako
dwupiętrowa zabudowa w koło niedużego basenu. Pokoje w 90% bez balkonu.w
oknach zamiast szyb drewniane okiennice ,nad łóżkiem i w łaziennce kopuły
(na IIp. witrażowe).To oczym piszę to nie wada a największa zaleta hotelu
nadaje to specyficzną atmosfere .W pokojach klima i co ważne dla was
ogrzewanie.O tej porze roku w nocy są niskie temp.a od gór Synaju potrafi i
w dzień chłodem zawiać.Ogólnie pokoje ocena: 4;restauracja,albo raczej
stołówka ocena 3;niezaczysto w porównaniu do innych hoteli w których byłem i
czasami trzeba się doprosić a to o łyżeczkę a to o herbate itp.Personel
kombinuje żeby tylko nie pójść na zaplecze,lepiej sobie stać.Tu widać
różnicę między hotelami w 100%egipskimi a hotelami zachodnich sieci(nie
chodzi o gwiazdki).Jedzenie klasyczne jak w każdym hotelu w Egipcie,do
woli,choć to samo w wielu różnych postaciach,po jakimś czasie się
znudzi.Słodycze do kolacji,to muszę przyznać przepyszne.Z tyłu hotelu
znajduje sie mini zoo,katalogi o tym nie piszą,jak ktoś ma dzieci to
frajda.Życie w hotelu toczy się wokół basenu(zimna woda)przy którym umila
dyskretną muzyką DJ.Przed hotelem mały super market spożywczy.Tam kupuję się
wodę i napoje (tanio)które można wnosić do hotelu.Tam kupcie aparat do zdjęć
podwodnych (ok.40zl.)-na rafie się przyda.Z hotelu do starego Sharmu jest
miłym spacerkiem,na skróty koło hotelu Aida 30min.,lub za małą opłatą
taksówką.
REASUMUJĄC: hotel warty grzechu,choć do niego nie wrócę.Jak już pisałem
zaletą hotelu jest niepowtarzalny egipski styl-tego w Europie nie
zobaczycie.Jest to przeciwieństwo do hoteli typu :szkło i aluminium.Nie
będziecie żałowali. O hotelu Halomy wiem tylko tyle, że jest w pobliżu i też
nie jest przy plaży.Też chciałbym się o nim dowiedzieć ,bo ceny tego hotelu
są interesujące."
Obserwuj wątek
    • victoriatravel Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 07.02.04, 19:46
      Zgadzam sie z przedmowca - hotel jest klimatyczny.
      Z reguly ludzie wracaja zadowoleni, czasami obsluga jest zbyt leniwa.
      Wspolpracujemy z centrum nurkowym przy tym hotelu, nurkowie sa zadowoleni z
      jego uslug. W tym centrum pracuje polski instruktor, dla niektorych jest to
      wazna sprawa.
      Pozdrawiam,
      Magdalena Budzyńska
      www.victoriatravel.pl
      www.tanienurkowanie.pl
    • detritus-ol Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 09.02.04, 11:24
      Bylem w Amar Sinie dwa tygodnie i milo wspominam ten pobyt. Za cene jaka
      placilismy spodziewalismy sie duzo gorszych warunkow - przyjemnie sie
      zdziwilismy.
      Oczywiscie nie jest to hotel dla ludzi bardzo wymagajacych - widac sporo
      niedorobek. Problemem tez od czasu do czasu byly robale i sposoby ich
      wybijania, ale podejrzewam jest to problem nie tylko tego hotelu.
      Pokoje - czyste, z klimatyzacja nie bylo problemow. Stylowe - to fakt.
      Basen - nieduzy, czysty, jedyna przeszkoda byly kursy nurkowania jakie tam sie
      odbywaly. No i DJ, bo widac trafilismy na innego - mysmy byli karmieni lomotem
      na caly regulator.
      Jedzenie - niezle, choc troche monotonne. Raz w tygodniu kolacja powiazana z
      wystepami. Slodycze - rzeczywiscie pierwsza klasa.
      Zoo - nieco porazka. Warunki w jakich przetrzymywane sa bociany, kroliki i
      malpy moglyby doprowadzic do zawalu czlonka Animals.
      Personel - mily i uczynny. Choc podejrzewam, ze nie bez wplywu na to byl fakt,
      ze zawsze dostawali jakis skromny napiwek wink
      Plaza - zdecydowana porazka. Opis scorpio jest bardzo obrazowy i wystarczajacy.
      Co do sklepu obok, radze uwazac, szczegolnie przy pierwszych zakupach i przy
      odbieraniu reszty wink

      Reasumujac: warty swojej ceny. Jak ktos jest odporny na drobne niedogodnosci,
      moze tam spedzic naprawde mile chwile.
      • pc_maniac Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 11.08.04, 21:32
        (cyt.: agabaga 11.08.2004 19:27)

        "Czy ktoś był w tym hotelu? Lecę 02.09. z Eximem i ciekawa jestem Waszych
        opinii. Piszcie proszę smile)"

        =================================
        Wątek skasowano, a post przeniesiono tutaj, ponieważ założyciel zdublował wątek
        o tym obiekcie.
        (moderator)
    • aluminium3 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 11.09.04, 19:19
      Czy w hotelu samym w sobie sa jakies mozliwosci spedzenia czasu wieczorem -
      jakas fajna knajpka, gdzie mozna sie czegos napic/ewentualnie zapalic szisze??
      dzieki
    • blanka244 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 21.04.05, 18:27
      Właśnie niedawno wróciłam z hotelu Amar Sina i powiem szczerze , że prawie
      płakałam jak mialam juz wsiadać do autobusu jadącego na lotnisko . Bylam w
      róznych hotelach przeważnie 4 * ale żaden z nich nie miał takiej atmosfery jak
      ten. To jest dość mały hotel a więc atmosfera jest prawie rodzinna , wszyscy
      się znają nikt nei jest anonimowy . Cudowne jest to ze cała obsluga kocha
      dzieci a wiec rodzice maa trochę luzu jak Marco (animator) bawi się z dziećmi .
      Hotel będę wspominała bardzo pozytywnie i szczerze mówiąc już sie tam znowu
      chcę wybrać i to jeszcze w tym roku .
    • painkiler Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 26.04.05, 14:46
      Wybieram się do Amar Sina. Mam kilka pytań: jaki pokój wybierać (które piętro i
      jaki widok?), jakie centum nurkowe jest najlepsze/najtańsze - zamierzam robić
      OWD PADI, z jakiego biura na miejscu można wyjeżdżać na wycieczki fakultatywne
      żeby było najtaniej? Proszę o wasze opinie.
      • scorpio1956 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 26.04.05, 23:31
        Wszystkie pokoje w Amar Sina maja okna zwrócone do basenu ,który jest pośrodku
        i jest centralnym punktem hotelu.Tylko bodaj cztery pokoje maja balkony.Jeżeli
        będą wolne za 5$ danych recepcjoniście takowy dostaniesz.Jeżeli nie to bierz
        pokoje na Ip lub IIp.Wszystkie tam są jednakowe.Te na IIp.mają część sufitów
        witrażowych.Fajny bajer.Przy hotelu Amar Sina jest znana i uznana baza nurkowa
        Colony.Może nie tania ale dobra.Bez Polaków niestety.Przy hotelu Regency(też na
        Hadabie(czyli tam gdzie jest Amar Sina)jest polskie Centrum Nurkowe Nautica z
        Krakowa.Miejscowych biur jest dużo i znajduja się przede wszystkim w centrum
        czyli Naama Bay(kilka km od Hadaby).Jakby co to pytaj na: scorpio1956@interia.pl
        • miss_paradox Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 05.10.05, 21:25
          Jak głęboki jest basen w Amar Sina?
          • scorpio1956 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 05.10.05, 21:44
            miss_paradox napisała:

            > Jak głęboki jest basen w Amar Sina?

            Około 1,6m
            • miss_paradox Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 07.10.05, 19:57
              Dzieki za odpowiedź. Mam jeszcze pytanko - ile kosztuje busik do Naama Bay z
              tego hoteliku i czy przejeżdza ta ulicą na której jest polozny hotel, czy
              trzeba się dostac do głownej? I co ciekawego jest w okolicach tego Amar Siny,
              np jakiś bazar typowo egipski lub cokolwiek wartego zobaczenia?

              z góry dzieki
              Lecimy 11go paxdziernika własnie tam, wiec kazda informacja cenna smile
              • scorpio1956 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 09.10.05, 00:05
                Busiki w Sharmie jeżdżą tylo określonymi trasami.Nie przejeżdżaja obok Amar
                siny.Trzeba dojść kawałek do głównej drogi.Natomiast z hotelu do Naama Bay
                jeździły bezpłatne busiki.O ile pamiętam 2 razy wieczorem.A poza tym za 15-20
                L.E można dojechac taksówką.]
                Amar Sina jest połozony 3km od Old Sharmu-najstarszej arabskiej dzielnicy
                miasta.Tam jest typowy arabski bazar Old Market.Tam są najbardziej arabskie
                klimaty w Sharmie.Taksówką za 10 L.E.
                1km od Amar Siny jest Fantazja-centrum handlowo-rozrywkowe.Zrobione pod
                turystów z arabskim klimatem.W dzielnicy Hadaba,tam gdzie jest Amar Sina,jest
                również Delfinarium.
                • miss_paradox Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 09.10.05, 22:05
                  dziękuję serdecznie za te informacje smile
                  • miss_paradox Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 28.10.05, 17:06
                    No i wróciłam smile
                    Rzeczywiście hotel z klimatem i rodzinną atmosferą.
                    Jeśli chodzi o garść faktów z ostaniej chwili to występy są 6 razy w tyg - min.
                    Fire Show - facet buchający ogniem wink, Nubian Show - 6 gośći tanczących min. z
                    chorągiewkami i "porywających" wczasowiczów do tańca, taniec brzucha - więcej
                    nie pamiętam. ;|
                    Taksówką do Old Sharm jeździliśmy za 5 LE, do Naama za 10 LE - oczywiście nie
                    od razu się chcieli zgodzić na tę cenę ;D
                    Woda w basenie przy 40 stopniach powietrza była ciepla, ale juz przy 30 nie.
                    Jednak nie była na pewno zimna.
                    Pokój nr 249 jest z balkonem, ma dwa łózka - za 5 dolarów dostaliśmy go bez
                    problemu smile Acha i nieprawdą jest, że wszystkie pokoje mają okna na stronę
                    basenu. Połowa nie ma, ma natoimiast na hotel, który nie został wybudowany i
                    raczej juz nei zostanie, albo na drzewa, albo na mini zoo, w którym sa koguty,
                    które pieją z dokładnością co do 10 sekund - pierwsza nasza noc ... crying
                    W hotelu jest duzo zakamarków, gdzie można sobie usiąść z drinkiem.
                    Można wnosić jedzenia i picia ile się chce - nawet w przezroczystych
                    reklamówkach.

                    Jak mi się jeszcze coś przypomni, dopiszę.
                    • godzianow Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 28.07.06, 11:48
                      witajcie

                      czy ktoś był w tym roku ??
                      coś się zmieniło ??

                      pozdrawiam
                      • ziuta33 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 28.07.06, 16:07
                        Byłam w tym roku 2 razy - w styczniu i w czerwcu.
                        Nic sie nie zmieniło. Kury nadal pieją o każdej porze dnia i nocy.
                        • ziuta33 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 28.07.06, 16:09
                          aha, zapominiałam napisać, że ceny trochę się zmieniły - za taxi do Old Sharmu
                          płacilismy 10 funtów a do Naama Bay 15.
                          • godzianow Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 28.07.06, 22:41
                            witaj

                            wybieram sie w listopadzie/grudniu, czyli pogoda podobna do styczniowej, gdy Ty
                            byłaś, jakie sa wtedy temperatury ??

                            czy możesz napisać coś bliżej o plażach, którą wybrać i na której jest Twoim
                            zdaniem najlepiej ??

                            byłaś dwa razy w tym roku, czyli hotel jest godny polecenia rozumiem ....??

                            pozdrawiam
                            • ziuta33 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 31.07.06, 10:52
                              byłam w drugiej połowie stycznia; w dzień było cieplutko - ponad 30 stopni (a u
                              nas wtedu było tyle samo ale na minusie, hihi), wiczorami robiło się chłodniej
                              i potrzebna była bluza (około 20 stopni; jeśli chodzi o plaże to jeździlismy
                              tylko na hotelową - tam jest najpiękniejsza rafa i wcale nie trzeba być
                              wytrawnym nurkiem żeby podziwaiać kolorowe rybki i korale. Znajomi chodzili na
                              plażę publilczną i mówili że też jest fajnie tylko gorsze zejście do wody - z
                              pomosty od razy na gęboka wodę; co do hotelu, to jest chyba jedyny w swoim
                              rodzaju - poczytaj na forum "Hotele-Egipt" w kategorii 'Wasze Rankingi'.
                              Zazdroszczę Ci tego wyjazdu, ale ja znowu pojade w zimę, juz zaczynam szukac
                              dobrej oferty. pzdr
    • groszek1971 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 15.09.06, 12:57
      oto 2 wypowiedzi co do hotelu Amar Sina. Hotel sam w sobie bardzo przytulny,
      obsługa skandaliczna. zapraszam do lektury. Groszek.

      potwierdzamy poprzednia wypowiedz, to nie ten hotel ktorym byl za zycia
      poprzedniego menagera, nigdy nie bylo wiadomo czego sie spodziewac na drugi
      dzien poniewaz obsluga recepcji z czestotliwoscia 2x na dobe zmieniala zdanie,
      rzucajac przy tym kluczami od pokoi hotelowych o lade. Niesprawna klimatyzacja
      w recepcji powodowala ze zarowno jej pracownicy jak i my kapalismy sie we
      wlasnym pocie. Motto hotelu "DZIEN BEZ AWANTURY DZNIEM STRACONYM" po kilku
      dniach takich "hotelowych atrakcji" bylismy tym poprostu zmeczeni. O sprzatanie
      pokoju i zmiane recznikow na czyste nie mozna bylo sie doprosic - robiono
      laske. nie polecamy tego hotelu chyba ze ktos lubi tzw. "wakacje ekstremalne" z
      wysokim poziomem adrenaliny.

      byliśmy 14 osobową grupą. 3 z siedmiu pokoi były usutuowane w roboczej częśco
      hotelu przy śmierdzącej kanalizacji, 2 dni czekaliśmy na zmianę pokoi. potem w
      kolejnym pokoju, w łóżku w materacu, były robale które pogryzły 2 osoby. pokoje
      nie były regularnie sprzątane. skandaliczny recepcjonista - Aladin - na którego
      poszła skarga od 13 gości hotelowych (pobyt w terminie 29.08-12.09.06);
      recepcjonista lekceważący gości, wyzywający ich arabskimi przekleństwami
      (niektórzy z nas byli w Egipcie 15 raz i znają ten język). osoby jeżdżące na
      wycieczki, nurkowie wyjeżdżający na nocne nurkowania mieli problemy z
      uzyskaniem pakietów z prowiantem. część z nas była w tym hotelu w styczniu,
      dlatego pojechalismy tam wszyscy. podobno zmarł poprzedni właściciel, teraz
      jest inny i w hotelu obsługa robi co chce. ogólnie skanda. nigdy więcej do tego
      hotelu nie pojedziemy i nie będziemy nikomu polecać, wręcz przeciwnie !!!
      poinformowaliśmy o zajściach biuro podróży, które chce się natychmiast udać do
      hotelu i "zbadać" sprawę, najprawdopodobniej biuro wstrzymało sprzedaż ofert z
      tego hotelu !!!
      • megbutterfly Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 21.09.06, 18:19
        Z jakiego biura lecieliście?
    • miriam_73 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 20.09.06, 18:06
      Amar Sina
      Autor: bancroft
      Data: 16.09.06, 22:00 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz cytując + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Byłem 2 tygodnie z żoną i chciałbym sie podzielic wrażeniami
      Najpierw plusy Bardzo obfite obiadokolacje -naprawdę można sie napchać,
      obsługa w porządku , dość czysto ( żadnych robali nie wytropiłem, sztućce i
      talerze czyste)Jest internet, i sklep obok hotelu ( choc sprzedawcy lubią
      oszukiwać)
      Z minusów - plaża ( bardzo zatłoczona i daleko od hotelu.Jak nie dasz paru
      funtów miskowi który tam pilnuje to zapomnij o lezakach) Sniadania- jak nie
      lubisz jajek to możesz nie wstawać z łóżka . W wersji HB przerwy między
      posiłkami są stanowczo zbyt długie ( około 9 godzin) a ceny za posiłki w
      hotelu nie są zbyt niskie)
      Rozrywek zbyt wiele nie ma , przez dwa tygodnie można się niezle wynudzić ,
      do centrum dość daleko ( uderzania z buta nie polecam- z taksówkarzami trzeba
      się ostro targować bo rzucają ceny za kurs po prostu z księzyca)
      Podsumowując -hotel dość sympatyczny choc z małą iloscią atrakcji.Uwaga na
      miejscowych diżeji - składają kobietom ciekawe propozycje ( równiez męzatkom)



    • megbutterfly : Amar Sina - Sharm el Sheikh 21.09.06, 18:16
      Przypominam ,że jest to hotel 3* a nie 4* jak podaja niektóre serwisy
      turystyczne.Nie jest to miejsce dla wymagających.Czystość,obsługa oceniam na -4.
      Mimo tych mankamentów polecam miejsce szczególnie urokliwe.
    • gracja275 Amar Sina - Egyptian Toxic Village, maj 2007 07.06.07, 18:04
      Amar Sina - Egyptian Toxic Village, maj 2007

      Przekonaliśmy się na własnej skórze, że 2-tygodniowy wypoczynek w hotelu Amar
      Sina potrafi stać się niekończącym się horrorem i niewyśnionym nawet koszmarem
      nocnym, który okazał się rzeczywistością. Pragnę jak najszybciej UPRZEDZIĆ i
      stanowczo ODRADZIĆ to miejsce wszystkim osobom, a zwłaszcza tym, które
      rozważają wybór tego hotelu lub podjęły już decyzję, ale mają jeszcze szansę na
      jej wycofanie.

      Głównymi powodami dla których nie warto wydać na ten hotel złamanego grosza
      jest tragiczny stan większości pokoi (psująca się klima, roztocza w materacach,
      brak okien i powietrza) oraz brak zachowania jakichkolwiek podstaw higieny w
      gastronomii tego ośrodka. Resztki dobrego nastawienia psują kelnerzy, którzy
      podczas posiłku: natarczywie zabierają talerze, przekładają sztućce, jednym
      słowem wkładają ręce do jedzenia.

      WYPOSAŻENIE
      Nieświadomi zagrożeń i ogromu niesmaku, jaki będzie nam towarzyszył przez cały
      czas pobytu w hotelu Amar Sina, zostaliśmy zakwaterowani w pokoju
      (czyt. „celi”wink nr 123. Był to dosyć przestrzenny pokój z miejscem do spania
      (czyt. „łóżkiem”wink oraz otworem w ścianie przypominającym wielkością drzwiczki
      od szafki kuchennej, w których znajdowały się trójkątne witraże
      (czyt. „oknem”wink. Łazienka była wyposażona między innymi w przepaloną żarówkę,
      odrapane lustro oraz odrapaną mini wannę z prysznicem. Pozostawione po
      poprzednich lokatorach - włosy w kratce odpływowej spełniały rolę korka.
      Rdzawe ocieki na metalowych elementach sanitarnych doskonale komponowały się z
      kolorystyką sedesu i umywalki oraz wzornictwem glazury. Bardziej wnikliwi mogli
      dostrzec mini wykopaliska pozostawione przez insekty w dolnej części futryny.
      Elementem zabójczym dla naszego zdrowia okazało się miejsce do spania.
      Konstrukcja i dobór materiałów legowiska pozwoliły na szeroki rozwój
      drobnoustrojów, które pokonały barierę ochronną naszych organizmów już drugiej
      nocy. Nigdy niezmieniane od początku istnienia hotelu materace do spania
      spełniają rolę inkubatorów, w których wyhodowane zostały miliardy bakterii i
      roztoczy. Efektem czego jest utrzymujący się jeszcze po powrocie z Egiptu
      uczuleniowy kaszel i katar. Dopiero po tygodniu nieprzespanych z powodu
      ogromnego kaszlu nocach zorientowaliśmy się, co było jego przyczyną i
      natychmiast zmieniliśmy celę na pokój z normalnym, otwieranym oknem balkonowym
      i dodatkowymi „drzwiczkami od szafki” obok. Taki obieg świeżego powietrza z
      odrobiną basenowego chloru w połączeniu z klimatyzacją pozwolił przespać
      kolejne noce w pokoju nr 134 z widokiem na basen. Cela nr 123 usytuowana jest
      na tyłach toksycznego kompleksu Amar Sina i zamieszkana przez kolonie roztoczy,
      które karmią się zapachem szamba w środku nocy oraz nieustannie umieszczanych w
      niej „świeżych” turystów z Polski, którzy rzadko przystają na zwyczaj
      zostawiania paru dolarów w paszporcie w zamian za lepszy (czyt. normalny)
      pokój. Inne osoby z Polski, zły stan górnych dróg oddechowych tłumaczyły suchym
      powietrzem z klimatyzacji. My też tak początkowo myśleliśmy dlatego w celi nr
      123 przed snem nawilżaliśmy powietrze rozpyloną wodą, co prawdopodobnie
      spowodowało jeszcze lepsze warunki dla rozwoju roztoczy. Toksyczny kompleks
      Amar Sina posiada całkiem sympatyczne zoo, w którym rozkosznie bryka młoda
      wielbłądzica – Habiba. Niestety zoo jest jednocześnie więzieniem dla kilku małp
      i sokołów. Klatka po bocianach widzianych tam w 2006r. jest już pusta.
      Prawdopodobnie ptaki zdechły. Niełatwy żywot na terenie hotelu mają dosyć
      urokliwe białe, nakrapiane jaszczurki, które wieczorem zostają w bestialski
      sposób zabijane przez obsługę hotelu, ponieważ „nieładnie to wygląda”. Udało
      nam się przerwać wesołą zabawę w zabijanie jaszczurek przy pomocy sprayu i
      szczotki strażnikowi w czarnym mundurze i kilku sprzątaczom. Następnego dnia
      wieczorem na suficie biegały jaszczurki ze zrzuconymi ogonami i mieliśmy
      również szczęście spotkać dużego karalucha.

      JEDZENIE w tym hotelu to połączenie dramatu afery Constar z wesołym uśmiechem
      kucharzy, gdy dowiedzieli się, że w melonach i sałatce pływają muchy. Kontrast
      ten ma odzwierciedlenie w naszych żołądkach w dalszym ciągu po powrocie z
      Egiptu. W toksycznej wiosce Amar Sina odmienna flora bakteryjna ustępuje
      miejsca nieświeżym i skażonym posiłkom, które zagwarantowały przewlekłą
      biegunkę. Na spotkaniu z rezydentką wszyscy mieli problemy z żołądkiem, a
      niektórzy nie uniknęli kontaktu z lekarzem. Wystąpił przypadek strasznej anginy
      (nigdy nieczyszczona i wadliwie działająca klimatyzacja) oraz silnego zatrucia
      pokarmowego (zastrzyk pomógł). Na śniadanie jadalna była tylko jajecznica,
      jajko na twardo i bułki z masłem/serem/dżemem/miodem oraz słodkie ciastka. Pod
      garami czaiła się breja i tygodniowej świeżości parówki. Nawet nie mieli
      świeżych parówek z cebulką. Na kolację z owoców były melony i pomarańcze, ale
      często zamiast tego trzeba było zjadać owocową dekorację. Raz było spaghetti
      świeżo przyrządzane. Śniadanie 7:00 – 10:00, kolacja 19:30 – 22:00. Przy
      śniadaniu przykre niespodzianki – o 9:55 biegiem zabierają jedzenie. Jedzenie
      monotonne, przetwarzane i ponownie serwowane, a frytki można tylko drogo
      kupić.

      PLAŻA jest malutka, kamienista i ciasna - tragiczna, ale za to rafa bardzo
      atrakcyjna. Należy popłynąć w lewą stronę w okolice białego słupka. Plaża jest
      publiczna i wynajmuje ją kilka hoteli. Dodatkowo mogą przyjść inni turyści za
      opłatą oraz rodziny arabskie bez opłaty. Brak prysznica (jak się uda to jest na
      plaży obok) i toalety (płatna 5LE na górze u latarnika tylko trzeba pokonać
      mordercze schody). Brak pomostu, trzeba przepłynąć rafę (w trakcie odpływu
      niemożliwe). Płetwy lub buty obowiązkowe. Na plaży jest hałaśliwa obsługa,
      która chodzi załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne na plażowe skałki, co daje
      niesamowite powiewy odoru. Ludzie leżą na leżakach jak sardynki w puszce.

      INNE
      Amar Sina odpycha dającym się zauważyć arabskim podejściem do turysty tzn.
      turysta = $pieniądze$. Przykładowo kolacja przy basenie realizowana była do
      momentu, gdy w hotelu byli Anglicy, którzy kupowali napoje i wino do kolacji.
      Gdy została grupka Polaków nie było sensu nosić i nakrywać stolików przy
      basenie. Kiedy kelnerzy wykapowali, że nie chcemy picia do kolacji to później
      już nawet nas o to nie pytali. Uwaga na kelnera z wąsami ! Menda wsadza ręce
      do jedzenia i specjalnie podgłaśnia muzykę przy kolacji. Przy hotelu znajduje
      się mały meczet, ale nie wiem czy przeszkadza gościom mającym przy nim pokoje.
      Pokoje z dziurą okienną wychodzącą w stronę zoo lub na ogrodzenie praktycznie
      są nie do użytkowania z powodu komarów, zapachu gnojówki, zaduchu, dymu z
      maszyny antykomarowej, braku świeżego powietrza, zwiększonej ilości roztoczy w
      materacach. Po kolacji hotel zamiera – dla lubiących ciszę. Bus na plażę
      kursuje tylko 3 razy dziennie o 10:10, 10:45 i 15:10. Strażnik z hotelowym
      taksówkarzem pilnowali, żeby busem plażowym nie jeździli turyści z hotelu obok,
      mimo wolnych miejsc. Po wyproszeniu z busa od razu otrzymywali
      propozycję „taxi”. Zdarzało się jednak, że strażnik brał 15 L.E. za dwie osoby.
      Jednego Polaka chcieli naciągnąć na 50 USD. Zostawił klucz od pokoju w kafejce
      internetowej, po czym facet z kafejki zaniósł klucz na recepcję. Przy próbie
      odbioru klucza z recepcji zażądali 50 USD za zgubienie klucza, a gdy zostali
      poinformowani, że ten klucz został przyniesiony na recepcję przez gościa z
      kafejki to obrócili wszystko w żart.

      Zalety tego miejsca:
      - w miarę tania kafejka internetowa – 10 L.E. za 30 minut + 10 L.E. za
      wypalenie CD.
      - blisko supermarket i apteka
      - blisko pizzeria Blu (pizza z ananasem i krewetkami/kurczcakiem 23 L.E.)
      doskonała alternatywa dla hotelowego
      • adam.ostrowski AMAR SINA LUTY 2008 02.03.08, 00:40
        A wiec bylismy w tym hotelu 2 tygodnie 12-26.02.08. Hotel jest przeuroczy. Obale kilka mitów ktore przed wyjazdem mna wstrzasnely, a jakie mozna przeczytac na tym forum ;
        1. Mini zoo nie smierdzi - jest w bezpiecznej odleglosci od pokoi - jest tam jeden wielblad, zolwie i kozy - wiec tez za bardzo nie ma co smierdziec
        2. nie ma szczurow. przez 2 tygodnie to chciaz jednego bym zobaczyl
        3. klimatyzacja jest sprawna
        4. serwis sprzatajacy wyrzuca smieci i zmienia reczniki - reszta zalezy od tego ile zostawisz na stoliku za 10 funtow (ok 2$) bedziesz mial sliczne labedzie na lozku
        5. nikt tam nie kradnie
        6. obsluga jest neutralna - nikt nie robi czegos po zlosci lub nie jest niesympatyczny. PRAKTYCZNA RADA - jesli chcesz pokoj z balkonem to w momencie rejestracji w hotelu wloz banknot 10$ do paszportu ale tak zeby recepcjonista widzial - zostawi Cie na samym koncu jak wyda innym gosciom pokoje i oprowadzi Cie po hotelu abys sobie wybral pokoj. Ja mialem 248 z widokiem na basen i malutkim balkonikiem - bardzo klimatyczny
        7. PLAŻA - to fakt jest malusienka 30-35 miejsc jedno kolo drugiego, ale przeszlismy sie po innych hotelowych plazach i wszedzie jest tak samo. ladne plaze ma Mariott no ale cene tez wyzsza. Na plaze zawozi busik hotelowy 3 razy dziennie. jezeli wszyscy sie nie zmieszcza jezdzi wiecej razy. Zalecam korzystanie z plazy publicznej (wstep 20LE ok 4$) Do plazy publicznej wychodzac z hotelu jest okolo 15 min piechota. Do plazy hotelowej jest znacznie dalej - okolo 30-40 min.
        Niewatpliwym plusem plazy hotelowej jest rafa koralowa. AmarSina ma najlepsze polozenie i wzystkie statki wycieczkowe wlasnie tam spuszcaja ludzi na nurkowanie. Dosyc lagodne wejscie do morza w porownaniu z innymi.
        8. Jedzenie - mozna sie najesc - choc odradzam jedzenie tych wszystkich apetycznie wygladajacych salatek i owocow. Stolowka na zasadzie bufetu - zazwyczaj do wyboru okolo 6 potraw - wiekszosc smacznych. Kazdy cos dla siebie znajdzie. Prawda jest to ze sniadania sa monotonne - ale ile moze byc rodzajow nalesnikow czy jajecznic tongue_out
        9.basen jest czysty i zadbany.
        10. odleglosc od plazy juz wskazalem, od Nama Bay (centrum) ok 6km ; od Old Market 2km (bazar).
        KILKA WSKAZOWEK PRAKTYCZNYCH
        1. TAXI - Pamietaj zeby nie brac taksowki ktora stoi na poboczu - zatrzymuj jadace. Dla przykladu: W nama bay jest postoj taksowek, stamtad do hotelu (6km) kierowca zarzada okolo 45-80 LE. Wystarczy przejsc na druga strone ulicy i zatrzymac taxi - cena 15-20LE.
        Cena za taxi z Amar Sina do Old Market 10LE ; do NamaBay 15 LE. Jesli taksowkarz nie chce za tyle jechac to zatrzymuj kolejna. Nie daj sie naciagnac.

        2. Sklepy i zakupy. Nie daj sie nabrac na naciagaczy, ktorzy zaczepiaja Cie na ulicy i prosza abys wszedl do sklepu cos napisal w zeszycie - po prostu chca Cie tam wtloczyc abys cos kupil. Nigdy nie zgadzaj sie na herbate w sklepie w ktorym nie chcesz nic kupic. Pamietaj aby sie targowac. Kupowalismy chustki - takie dla kobiet - sprzedawca zarzadal 60 LE po negocjacjach udalo nam sie kupic 2 za 50LE. Jesli ktos mowi ci 50 zawsze mow ze zaplacisz 25 lub mniej.
        przykladowe ceny
        pepsi 1,5 litra - 6LE
        woda min 1,5 l. - 3-3.5 LE
        pieczywo (4bułki) -4-5LE
        herbata lipton 10 szt. - 2LE
        olejek do opalania (nivea) - 75LE!!! (lepiej nie zapomniec tongue_out)
        shisha - stosuj miare 1LE za centymetr sredni koszt okolo 120 LE
        papierosy - 4LE
        reszta cen zblizona do polskich - troche nizsze.

        WAZNE
        Wycieczki fakultatywne ; polecam biuro AABA SHARM, polscy przewodnicy, ceny dla porownaia - wycieczjka do Jerozolimy w ITAKA 140$ w AABA SHARM 100$ Kair 70$ (Itaka) , 40$ (AABA) - dokladniejsze dane jak tam dojechac moge podac mailem


        mam nadzieje ze komus sie to przyda.
        jesli chcesz fotki z amar sina to napiszcie maila : adasko.ostrowski@o2.pl
    • emiliusz73 Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 23.04.08, 21:46
      Spędziliśmy piękne chwile w hotelu Amar Sina w Kwietniu 2008.
      Hotel został zbudowany w stylu wioski egipskiej, przeuroczy architektonicznie, piękne kwiaty, basen czyściutki, bez woni chloru.
      Wszyscy których miałam przyjemność poznać na miejscu byli zadowoleni z obsługi (uśmiechnięci kelnerzy, recepcjoniści, barmani); jedzenie przepyszne, dosyć urozmaicone i tu uwaga!!! bardzo łatwo przytyć ze względu na szwedzki stół.
      Plaża hotelowa ciasnawa, ale można było spędzać czas na plaży płatnej publicznej, cena 20 funtów egipskich od osoby (10 zł) - czyste leżaczki z materacem, parasol, stolik, prysznic, toalety i przepiękna rafa koralowa dla amatorów nurkowania.
      Kilka km od hotelu znajduje się luksusowa dzielnica kurortu Szarm zwana Naama Bay (Zatoka Naama), a także zatoka Morza Czerwonego w południowej części półwyspu Synaj. Znajduje się tam piaszczysta plaża, super dla małych dzieci. Do Naama dojeżdzaliśmy taxi za 15 funtów egipskich w jedną stronę, ale koniecznie trzeba się targować zanim wsiądzie się do taksówki, aby uniknąć przykrych niespodzianek przy płaceniu. Naama Bay nocą wygląda niesamowicie. Polecam urokliwą knajpę Panorama z widokiem na rozświetlone nocą miasto.
      Hotel spełnił nasze oczekiwania, żal było wyjeżdzać.
      Polecam gorąco hotel Amar Sina smile emiliusz73
    • jhddh Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*)06.05.08 16.05.08, 20:17
      Hmmm...przed wyjazdem wiele sie naczytalam na roznych forach o tym hotelu,teraz
      sama moge cos o nim powiedziec.spedzilam tam wspaniale chwile,oczywiscie
      zdarzaly sie takze ,,dziwne ,,sytuacje np pierwszego dnia zaplacilysmy za
      kolacje chociaz mialysmy opcje HB.wydaje mi sie ze podobne sytuacje wystepuja
      nawet i w tych lepszych hotelach.hotel ma naprawde bardzo rodzinna atmosfere
      kelnerzy dbali o nas przy kazdym posilku wiele razy slyszalysmy na zdrowie
      smacznego itp(zawsze usmiechnieci).co do wielbladka to ktos pisal ze to
      nieprawda ze czasami czuc nieprzyjemny zapach,otoz jest to prawda jednak sam
      wielblad(habiba)jest przeuroczasmilewieksze zastrzezenia moglabym miec do naszych
      rodakow ktorych mialysmy przyjemnosc tam spotkac,narzekanie chyba jest naprawde
      nasza wrodzona wada(normalnie chodzace zombie) dlatego tez mimo watpliwej
      znajomosci jezyka angielskiego zaprzyjaznialysmy sie z obcokrajowcami.sam sharm
      naprawde jest fajnym miejscem trzeba oczywiscie uwazac na taksowkarzy(targowac
      sie przed zatrzasnieciem drzwi) i sprzedawcow(dobrze liczyc reszty)lecz mowiac
      szczerze to mi sie w nich podobalo niektore sytuacje byly tak absurdalne ze az
      smieszna(kupilam plyte w sklepie muzycznym jednak po przyjezdzie do polski
      okazalo sie ze jest czystasmile).teraz wybieram sie do hurghady ale jestem pewna ze
      wroce do sharmu a byc moze i do amar siny.P.S.jesli ktos ma info ogolnie o
      hurghadzie lub pytanka co do amar siny bardzo prosze o maila zient@vp.pl
    • romanio Re: Amar Sina - Sharm el Sheikh (3*) 24.07.08, 15:17
      Po kilku pobytach w Egipcie myslę, że mogę pokusić się o ocenę. Amar
      Sina /Księżyc Synaju/ to sympatyczny mały hotel ktory nawiązuje do
      arabskich tradycji urbanistycznych. A więc w oknach mamy drewniane
      okiennice ozdobione kolorowymi szybkami a nad łóżkiem kopuły ze
      świetlikami. Oczywiście część sanitarna jest europejska a
      klimatyzacja funkcjonuje. Jeśli ktoś oczekuje luksusu i przepychu to
      nie jest to hotel dla niego, ja jednak bardzo miło wspominam do
      dzisiaj pobyt na jego terenie. Miła obsługa i specyficzna /w
      pozytywnym sensie/ atmosfera to jego zalety. Niestety są i wady.
      Plaża aczkolwiek przy ciekawej rafie jest dość słaba, zużyte leżaki
      i materace, trudne wyjście przez rafę. Podobnie widać niestety, że
      hotel jest eksploatowany od kilku lat. Podsumowująć: jest to dobra
      oferta dla osób lubiących arabskie klimaty za niewygórowaną
      cenę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka