Dodaj do ulubionych

Nigdy w życiu

IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 31.01.04, 15:39
Autorka Serialowych Hitow - "M jak milosc" i "Na dobre i na zle" napisala
scenariusz i teraz mamy w kinie TELEWIZOR.
Ocena w pismie FILM jest tak naciagana ze strach , a to tylko 3 gwiazdki
wiec co to za slaby film.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kuba Re: Nigdy w życiu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.04, 12:53
      oj, to chyba przesada forować wyroki po artykule w piśmie Film, zwłaszcza, że
      napisany został bez znajomości filmu, który nie wszedł jeszcze na ekrany.
      Miejmy nadzieję, że ma szansę zdobyć serca części kobiecej widzów choć może nie
      tylko.
      • Gość: Dwunastolatka Re: Nigdy w życiu IP: *.tarchomin.waw.pl / *.tarchomin.pl 18.02.04, 10:28
        Ci którzy tak jak ja przecztyali ksiązkę chyba zgodzą się z moim zdaniem.
        Obsada jest beznadziejna. W ksiązce Judyta cały czas walczy z nadwagą.
        Przepraszam bardzo ale czy Pani Stenka ma się z czego odchudzać. A poza tym
        gdzie są zwierzęta? Przecież Judyta miała w domu psa! Reżyser całkiem zapomniał
        o wizycie u "Grześków"-znajomych. Zabrakło, także Mańki. Wiem, że nuemożna
        umieścić wszystkich wątków bo film trwałby z 5 godzin, ale na litość Boską....
        Film jest dobrze nakręcony ale wogle nie zgodny z książką.
        • Gość: nigdy w życiu :) Re: Nigdy w życiu IP: *.gorzow.mm.pl 25.02.04, 20:56
          och, a pokaż mi chociaż jeden film(na podstawie książki oczywiście) w którym
          wszystko, WSZYTKO było tak jak powinno być, ni nie było przeoczone, obsada był
          idealna itd.(czyli wszystkie rzeczy które nie podobają ci sie w tym filmie)...
          ja takiego filmu nie zanm więc może mnie oświecisz...
          • Gość: naiwna Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 22:15
            "pokaż mi chociaż jeden film(na podstawie książki oczywiście) w którym
            wszystko, WSZYTKO było tak jak powinno być, ni nie było przeoczone, obsada był
            idealna itd.(czyli wszystkie rzeczy które nie podobają ci sie w tym filmie)...
            ja takiego filmu nie zanm więc może mnie oświecisz..."

            "Okruchy dnia" (znane też jako "U schyłku dnia") na podstawie książki Kazuo
            Ishiguro :))) Książkę właśnie przeczytałam a film widziałam kilka razy, więc
            wiem co mówię. Ha! I co, nikt się nie spodziewał Hiszpańskiej Inkwizycji! :P
        • agaagnes Re: Nigdy w życiu 28.02.04, 23:11
          I koty!!!
      • Gość: monika Re: Nigdy w życiu IP: *.ny325.east.verizon.net 19.02.04, 05:38
        oj, kubus, kubus, a ty nie slyszales o pokazach (przedpremierowych, rzecz
        jasna) dla prasiakow?
      • Gość: monia dla kuby IP: *.ny325.east.verizon.net 19.02.04, 05:43
        kubo, napisze ci jeszcze raz, zebys sie dobrze dowiedzial

        czy slyszales aby pokazach (przedpremierowych, rzecz
        jasna) dla prasy? nie znam zadnego prasiaka, a wierz mi -znam bardzo wielu,
        ktory by sie osmielil popelnic recenzje na temat czegokolwiek czego nie
        obejrzal.


    • Gość: skakania Re: Nigdy w życiu IP: 213.76.140.* 06.02.04, 11:34
      ALe książka była super.... Grocholi Katarzyny... To ona własnie jest autorką
      tych seriali telewizyjnych? Nie oglądam, to nie wiem.
      pzdr
      • Gość: aducha Re: Nigdy w życiu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.02.04, 13:18
        film powstal na podstawie ksiazki Katarzyny Grocholi, ktora jest autorka
        scenariuszy do niektorych tylko odcinkow "M jak milosc"(ktora ogladam kiedy mi
        tylko na to czas pozwala:-)) ) i "Na dobre i na zle"
        ksiazka jest IMHO swietna, obie jej czesci zreszta,a nieszczesne porownanie do
        Bridget Jones zupelnie chybione;-)
        pzdr
        aducha
      • Gość: robert Tandeta. IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.02.04, 13:50
        Nigdy w życiu nie obejrzę tego filmu bo mam gust a nie słabość do wszelkiej
        maśći szmiry i kiczu.
        Precz z tandetą i pdróbkami.
        • Gość: Zuza Re: do Roberta IP: *.astro.net.pl 13.02.04, 19:16
          a czy kto kolwiek Cię zmusza do obejżenia tego filmu , pszeczytaj książkę i sam
          sobie wyrób zdanie a nie posługuj się zdaniem innych.
          • Gość: Ania Re: do Roberta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 21:39
            Robercie..masz całkowitą rację. Przeczytałam książkę (jednym tchem) zachęcona
            opiniamii koleżanek i mediów. Niestety rozczarowałam się... Styl mierny,
            infantylny, właściwy książkom dla nastolatków tylko treść trochę dla
            starszych "nastolatek". Jedyne co spodobało mi się w treści to imiona kotów, są
            niesmowite :) Generalnie książka bardzo prosta i banalna, przesłanie też jakieś
            nijakie. A szkoda...
          • Gość: Ania Re: do Roberta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 21:41
            Dodam jedno...słyszałam opinie, że film jest gorszy od książki - jeśli to
            prawda to już wiem, że nie pójdę na niego do kina, szkoda czasu...skoro książka
            jest kiepska to film musi być równie marny...
            :(
        • Gość: soli Re: Tandeta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 09:41
          Do roberta. Już początek twojego tekstu to kicz, bo jest nieudolną kalką tytułu
          kasiążki. I jeśli precz z tym co tam wymieniasz to dlaczego sam tandetnie
          nawiązujesz do wspomnianego już tytułu? Czyżby wg twoich głupich zasad, że u
          innych wolno krytykować choć samemu robi się to samo tylko
          duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo gorzej.
        • Gość: studio Re: Tandeta. IP: 213.17.161.* 20.02.04, 08:20
          Tak po mordach sie nie lją i nie wysadzają nikogo w powietrze- to film dla
          ciebie słaby!!!!
    • Gość: webn Gdzie ta Bridget ? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 06.02.04, 13:09
      Fakt Lepkowska napisala adaptacje ksiazki Grocholi i jest szansa na przeboj
      kinowy u nas. Po za tym dziennikarze , film ogladajom na specjalnych pokazach
      robionych przez dystrybutora.Nie zmienia to jednak faktu , ze udzial ludzi
      sprzedajacych sie dla Seriali - nie wplynol na poziom , tej rozrywkowej
      produkcjii.
      • Gość: megi Re: Gdzie ta Bridget ? IP: *.icpnet.pl 06.02.04, 22:52
        brawa za ortografię.najpierw przestudiuj słownik albo cofnij się do
        podstawówki,a później się wypowiadaj...jak już to zrobisz to wtedy ewentualnie
        możemy porozmawiać...
        • Gość: uwka-kreskuwka Re: Gdzie ta Bridget ? IP: 213.39.77.* 02.03.04, 14:04
          megi, zgodnie z dobrymi obyczajami ustalonymi na tym forum komentowanie
          ortografii forumowiczów jest niedopuszczalne. racz pamiętać, że znajomość lub
          nieznajomość reguł ortografii nie wpływa jakość szczególnie na treść komentarza
          i o niczym nie świadczy. Jeżeli chcesz się wyżywać na kimś, kto nie zna
          ortografii, wpadaj na forum na onecie, tam to przejdzie, a tutaj narażasz się
          na smieszność. A ja patrzę na Ciebie z lekkim politowaniem, jak na osobę, która
          nie będąc pewna jakości swojego argumentu, na wszelki wypadek zaczyna od
          zdyskredytowania autora postu, na który odpowiada.
          • Gość: Ivette Ladna historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.04, 11:49
            A mnie film sie podobal strasznie. Jest lekki, mily, przyjemny i zabawny.
            Wzielam mame do kina i ubawilysmy sie obie. Dla 40 letniej kury domowej taki
            film, to chwilowe oderwanie sie od ponurej rzeczywistosci.
        • Gość: uwka-kreskuwka Re: Gdzie ta Bridget ? IP: 213.39.77.* 02.03.04, 14:09
          Megi, zgodnie z dobrymi obyczajami panującymi na tym forum, komentowanie
          ortografii uczestników dyskusji jest niedopuszczalne. Narażasz się na
          śmieszność myśląc, że treść argumentu zależy od jego formy. Jeśli chcesz się
          pochwalić swoją znajomością reguł ortografii i wyzywać innych z powodu ich
          nieznajomości, zapraszam na forum onetu, tam takie komentarze są na porządku
          dziennym. Na osoby takie, jak Ty, patrzę z uśmieszkiem i, co Ci będę kłamać, z
          lekkim politowaniem. Nie jesteś pewna siły swoich argumentów, więc wypowiedź
          stosujesz argument siły, czyli obrażenia autora innego postu. Pozdrawiam.
        • Gość: uwka-kreskuwka Re: Gdzie ta Bridget ? IP: 213.39.77.* 02.03.04, 14:10
          Megi, zgodnie z dobrymi obyczajami panującymi na tym forum, komentowanie
          ortografii uczestników dyskusji jest niedopuszczalne. Narażasz się na
          śmieszność myśląc, że treść argumentu zależy od jego formy. Jeśli chcesz się
          pochwalić swoją znajomością reguł ortografii i wyzywać innych z powodu ich
          nieznajomości, zapraszam na forum onetu, tam takie komentarze są na porządku
          dziennym. Na osoby takie, jak Ty, patrzę z uśmieszkiem i, co Ci będę kłamać, z
          lekkim politowaniem. Nie jesteś pewna siły swoich argumentów, więc w swojej
          wypowiedzi stosujesz argument siły, czyli obrażenia autora innego postu.
          Pozdrawiam.
        • Gość: uwka-kreskuwka Re: Do megi - w kwestii ortograficznej IP: 213.39.77.* 02.03.04, 14:13
          Megi, zgodnie z dobrymi obyczajami panującymi na tym forum, komentowanie
          ortografii uczestników dyskusji jest niedopuszczalne. Narażasz się na
          śmieszność myśląc, że treść argumentu zależy od jego formy. Jeśli chcesz się
          pochwalić swoją znajomością reguł ortografii i wyzywać innych z powodu ich
          nieznajomości, zapraszam na forum onetu, tam takie komentarze są na porządku
          dziennym. Na osoby takie, jak Ty, patrzę z uśmieszkiem i, co Ci będę kłamać, z
          lekkim politowaniem. Nie jesteś pewna siły swoich argumentów, więc w swojej
          wypowiedzi stosujesz argument siły, czyli obrażenia autora innego postu.
          Pozdrawiam.

          PS. Pragnę Ci przypomnieć, że rozpoczynanie zdania małą literą jest przez
          słownik poprawnej polszczyzny klasyfikowane jako błąd ortograficzny.
      • Gość: Maciej Re: Gdzie ta Bridget ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 10:49
        Nie wpłynął też zbytnio na stan Twojej ortografii.
      • Gość: asa Re: Gdzie ta Bridget ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 09:20
        To co napiszę to też fakt; ortografię albo się wyssało z mlekiem matki, albo
        można ją samemu opanować, a Ty webn nie miałaś szczęścia do karmicielki, a i
        nauka "poszła w las".
    • Gość: Agnes Re: Nigdy w życiu IP: *.acn.pl 07.02.04, 18:27
      Jeszcze nie widziałam, że jak na razie spełnione są aż dwa warunki, dla których
      rozważam pójście.

      Po pierwsze, czytałam książkę i bardzo mi się podobała - ktoś porównywał ją do
      Bridget Jones, ale moim zdaniem nasza polska bohaterka jest dużo bardziej
      inteligentna i zaradna. Szuka miłości, planuje odchudzanie, ma wielkie plany -
      niby jak Bridget, ale - na o wiele wyższym poziomie!!

      A po drugie, w filmie ma zagrać Danuta Stenka, którą uważam za znakomitą i
      niezmanierowaną aktorkę, która w każdej roli jest inna i w każdej roli pokazuje
      kunszt aktorski!

      pzdr
      • Gość: Biedronka Re: Nigdy w życiu IP: *.bienczyce.sdi.tpnet.pl 09.02.04, 13:01
        .. a ja byłam w sobotę !! Uważam , że film jest świetny i z pewnością wybiorę
        sie na niego drugi raz . Ubawiłam sie do łez, moi znajomi także, ba! nawet
        mężczyżni pękali ze śmiechu :) Sala była pełna + dostawki + osoby siedzące na
        schodach. Pani Stenka jest świetna, pan Żmijewski ciasteczko!do schrupania na
        miejscu :) Naprawdę polecam,. Wychodzi się z kina z pozytywną energią. Aha,
        świetnie dobrane są piosenki do sytuacji . I błagam, nie porównujcie tej
        książki czy filmu, do Bridget Jones !!!!!!! To zupełnie, na szczęście, inna
        sprawa. POLECAM.
        • Gość: pinokio Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.04, 22:49
          mam zamiar iść na ten film i napewno jest nakręcony świetnie. ja też
          chciałabym być na nim już ale niestety boję się Że nie dostane już biletów na
          piątek ale stane na głowie żeby je mieć. Pozdrawiam wszystkich i napewno się
          odezwę jak go obejrzę
        • Gość: Aga Re: Nigdy w życiu IP: *.citysat.com.pl / 80.48.70.* 16.02.04, 15:08
          Dokładnie,Bridget Jones to przedstawicielka klasycznej zmanierowanej "kobiety"
          amerykańskiej, dobrze odkarmionej maciory wylegującej się przed odbiornikiem tv
          (standardowa tzw. kobieta w stanach tłusta ociekająca smalcem maciora, której w
          życiu się nie układa).
          • Gość: Anna M Re: Nigdy w życiu IP: *.chello.pl 16.02.04, 21:47
            Ehem, to angielska książka, nie amerykańska.
            • aguszak Re: Nigdy w życiu 20.02.04, 11:17
              Chciałam to samo właśnie napisać... ekhmm
              ;)
        • Gość: Monik Re: Nigdy w życiu IP: 217.153.25.* 20.02.04, 11:47
          Biedronka zgdzam sie z tobą. Film jest bardzo przyjemy i optymistyczny.
        • Gość: renia Re: Nigdy w życiu IP: 217.153.47.* 26.02.04, 13:27
          Byłam wczoraj i wyszlam pelna radosci, i wiary ze m,arzenia sie spelnia !!!!
          Polecam film !!!

          Rozni sie od ksiazki - ale to nie jest lektura szkolna, weic chyba nikomu
          niepotrzebna dokladna ekranizacja ;)
      • Gość: barbar-ka Re: Nigdy w życiu IP: 213.216.83.* 13.02.04, 15:42
        Ja tez uważam,że to świetna aktorka. Ide na film.Wrażenia opisze jutro.Książka
        też dobra i naprawde nie ma porówmania do Briget.Pozdrawiam
    • lunatica Re: Nigdy w życiu 10.02.04, 23:21
      a ja właśnie wróciłam... cóż... zgrabniutki ten filmik, milutki do
      obejrzenia... ale drugi raz chyba się nie skuszę. no może kiedyś na video.
      pozdrawiam, l.
    • Gość: Trusia Re: Nigdy w życiu IP: *.core.lanet.net.pl 11.02.04, 09:57
      Mam jedno pytaniew dziś wybieram sie do kina lecz jeszcze nie wiem na co w
      internecie pisze, że film "Nigdy w życiu" leci już w kinachj. Czy ktos mi może
      powiedziec czy to prawda??????????
      • Gość: pinokio Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 10:11
        z tego co wiem to "nigdy w życiu" wchodzi na ekrany kin dopiero w piątek 13.
        pozdrawiam
      • lunatica Re: Nigdy w życiu 11.02.04, 10:46
        jak pisałam, byłam wczorajna uroczystej premierze z aktorami i całą tą fetą...
        a regularna/oficjalna premiera jest 13 w piątek...
        • Gość: anisa Re: Nigdy w życiu IP: *.teleton.pl 11.02.04, 12:04
          Bezsensowne są w komentarzu do tego filmu te Twoje Wstawki z Goethego.
          Strasznie muszisz być zakompleksiona, skoro tak bardzo rozgłaszasz, że byłaś
          na "premeierze z aktorami i całą fetą..."
          • slodkozlotko Re: Nigdy w życiu 11.02.04, 17:59
            ee. tez bylam na premierze i jedyne co mi sie podobało to marchewki na
            bankiecie. film do dupy.
            a do ksiazki to dalko, choc ksiazka tez najlepsza nie jest, nie ma co ukrywać.
            grochola fajna kobieta. stenka też fajna baba. a łepkowską mili państwo
            pieprze, razem z jej blond grzywką.
            • Gość: Pipi Re: Nigdy w życiu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 09:40
              Co ty, chodzisz na premiery żeby się nażreć?
              Wypowiedz się o filmie jeśli potrafisz, bo wątpię w to szerze.
              Pieprzyć Ł. to morze byś chciał/a/ ale za wysokoka na Twe niskie nogi, więc...
              Pocieszające jest, że u iesz czytać choć nie wiesz co czytasz.
              Zasatnów się nad sobą i nie chodź dla szpanu na premiery o.k.?
            • Gość: asa Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 09:32
              Zakompleksiona, dupkowata, niezbyt mądra, bufonowata i nie znająca treści
              książki, a tym bardziej filmu istota, która "lata" po forach i wypisuje teksty
              mniej lub bardziej, ale zawsze zabarwione jadem. A Lepkowska to nawet by ciebie
              nie opieprzyła, a co dopiro pieprzyła, jest ponad to. Taki ktoś jak ty nie
              istnieje dla niej.
            • Gość: grzli Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 09:35
              slodkozlotko -Bywalcy bankietów nie wyrażają się wulgarnie i nie obrażają
              organizatoróe tychże.
          • lunatica do anisy/a 11.02.04, 21:00
            kochana, gdybyś była uważna, to pod "moim forum" każdy może wpisać sobie swoją
            sygnaturkę, którą w moim przypadku jest cytat z goethego. trochę uwagi. a z
            kompleksami walcz sama. ja niczego nie rogłaszam. inni formuowicze pytają
            dlaczego inni już widzieli film, skoro premiera ma się odbyć dopiero 13 lutego?
            rozumiesz? czy też rozumek masz za krótki?
          • koza_koza Re: Nigdy w życiu 11.02.04, 21:08
            Gość portalu: anisa napisał(a):

            > Bezsensowne są w komentarzu do tego filmu te Twoje Wstawki z Goethego.
            > Strasznie muszisz być zakompleksiona, skoro tak bardzo rozgłaszasz, że byłaś
            > na "premeierze z aktorami i całą fetą..."


            co ty bredzisz? to,że ktoś chce wypowiedzieć się na temat filmu, który widział
            akurat podczas uroczystej premiery nie znaczy, że jest zakompleksiony... każdy
            kto widział coś wcześniej i ma ochotę o tym opowiedzieć ma tutaj do tego prawo!

            aha, no i nic nie wiesz o sygnturkach! zapoznaj się najpierw z instrukcją
            obsługi forum, a potem opieprzaj innych!
            koza.
    • Gość: webn a u nas juz leci IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 11.02.04, 13:33
      We Wroclawiu juz od 6.02 sa normalne seanse , nie wierzycie - a wystarczy
      sprawdzic.Ja tam nie lece,bo to szmira . Polak wazniejszy niz muza , tak .
    • Gość: kamil Re: Nigdy w życiu IP: *.ib.com.pl / *.ib.com.pl 11.02.04, 21:55
      wresscie film dla ludzi!! mily lekki i pzryjemny co wcale nie znaczy ze na zlym
      poziomie.... produkcja dla tych ktorzy ida do kina by sie zrelaksowac.;)
      wychodzimy pozytywnie nastawieni i oto chodzi!! bravo!!
      • Gość: monia Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.04, 12:43
        Byłam wczoraj film super. Wychodzac z kina chcesz sie wrócic i obejrzeć jeszcze raz.
    • Gość: Majorka Re: Nigdy w życiu IP: *.master.pl / *.master.pl 12.02.04, 12:48
      Książka jest fantastyczna.Mam nadzieję, że nie zawiodę się na ekranizacji.Już
      nie mogę się doczekać premiery...
      • Gość: Tt NIGDY W KINIE!!!!! IP: *.axelspringer.com.pl 12.02.04, 13:02
        Stenka wspaniala, dojrzala aktorka, przekonujaca, apetyczna. Zmijewski nie do
        przyjecia, nie ma nic do zaproponowania! Az dzi, ze Judyta cos w nim widzi...
        to taki ptakujacy facecik bez jaj. Zalosny aktorzyna. A miedzy nimi paletajaca
        sie Brodzik grajaca na jedno kopyto Kasi... Za to Frycz ma jakas wewnetrzna
        sile... Jest na pewno lepszym aktorem z bardziej przekonujacym dorobkiem.
        Film az do bolu przewidujacy, choc ma smieszne momenty. No i to epatowanie
        zachodnimi trickami typu: charakterystyczny, nonszalancki sposob zamykania
        laptopa jak w "Seksie w wielkim miescie", rzeczywiscie piekne zdjecia robiace z
        Warszawy Manthattan, przejezdzajace pociagi niczym metro nad Sekwana w Paryzu,
        luz w miejscu pracy pod haslem "jacy my to jestesmy wspaniali"... - wszystko to
        jest "poetyka" na sile przeszcepiana, ale dzieki temu film ten nawet mozna
        pokazac za granica i oczywiscie bedzie tam zrozumiany. Tyle tylko ze jest pusty
        za tym blichtrem!
        Najwiekszym szczesciem tego filmu jest Stenka. Tworcy okazali niezwykla
        intuicje, rezygnujac z Krukowny... STENKA THE BEST
        • Gość: Jeff Re: NIGDY W KINIE!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.04, 18:32
          Gość portalu: Tt napisał(a):

          > Stenka wspaniala, dojrzala aktorka, przekonujaca, apetyczna. Zmijewski nie do
          > przyjecia, nie ma nic do zaproponowania! Az dzi, ze Judyta cos w nim widzi...
          > to taki ptakujacy facecik bez jaj. Zalosny aktorzyna. A miedzy nimi
          paletajaca
          > sie Brodzik grajaca na jedno kopyto Kasi... Za to Frycz ma jakas wewnetrzna
          > sile... Jest na pewno lepszym aktorem z bardziej przekonujacym dorobkiem.
          > Film az do bolu przewidujacy, choc ma smieszne momenty. No i to epatowanie
          > zachodnimi trickami typu: charakterystyczny, nonszalancki sposob zamykania
          > laptopa jak w "Seksie w wielkim miescie", rzeczywiscie piekne zdjecia robiace
          z
          >
          > Warszawy Manthattan, przejezdzajace pociagi niczym metro nad Sekwana w
          Paryzu,
          > luz w miejscu pracy pod haslem "jacy my to jestesmy wspaniali"... - wszystko
          to
          >
          > jest "poetyka" na sile przeszcepiana, ale dzieki temu film ten nawet mozna
          > pokazac za granica i oczywiscie bedzie tam zrozumiany. Tyle tylko ze jest
          pusty
          >
          > za tym blichtrem!
          > Najwiekszym szczesciem tego filmu jest Stenka. Tworcy okazali niezwykla
          > intuicje, rezygnujac z Krukowny... STENKA THE BEST


          Wlasnie wrocilem z kina Helios (Wroclaw) wlasnie z tego filmu, i nie zaluje ze
          poszedlem. Sama historia prosta, ale tez nie pusta. Calkiem im to zgrabnie
          wyszlo.... nie to co inne polske tanie komedie... Tak samo jak Ty zauwazylem te
          wszystkie 'zachodnie' tricki, ale przez to mozna na jakis czas zapomniec o
          szarej rzcezywistosci, bo w tym filmie polskie zycie wyglada normalnie jak na
          zachodzie... eleganckie mieszkania, dobre ciuchy, obzeranie sie tym co
          najlepsze, dobre samochody, eleganckie biura... w ogole malo to wszystko ma
          wspolnego z prawdziwa Polska... no ale w sumie to jest to komedia i nie ma
          opowiadac o polskiej rzeczywistosci ;) OD strony technicznej film byl po prostu
          swietny - profesjonalna tasma, swietna jakosc, dobre filtry, ciekawe
          oswietlenia, SWIETNE ujecia kamer!!!! Po prostu super :) Muzyka nie
          zaskakiwala, bo oprocz kilku znanych piosenek, to przewijaly sie tylko dwa
          motywy muzyczne... Ale ogolnie film dostaje odemnie 5+/6 :)
        • Gość: JA SUPER FILM IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.04, 22:12
          jeszcze nie ogladalam ekranizacji, wybieram sie za tydzien. Ksiazke
          przeczytalam jednym tchem, DANUTE STENKE uwielbiam i mysle ze zagrala super!!!!
    • Gość: Kaśka Re: Nigdy w życiu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.04, 16:56
      jak nie widziales/widzialas filmu to nawet sie na ten temat nie wypowiadaj bo
      to nie swiadczy najlepiej o Tobie... poza tym jak juz cos piszesz i tak bardzo
      chcesz zablysnac to najpierw dowiedz sie czegos o filmie... bo scenariusz jest
      oparty na ksiazce Katarzyny Grocholi "Nigdy w zyciu" a nie jest kolejna polska
      telenowela napisana przez jakas kobiete... Poza tym jesli chcesz byc taki/taka
      oryginalna to podaj nam swoja WLASNA opinie a nie oparta na przeczytanym
      artykule...
      • Gość: sawa Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 09:49
        Szkoda, że nie napisałaś do kogo jest zwrócny twój napasiony jadem tekst
    • Gość: Aldona Re: Nigdy w życiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 10:19
      Ten film jest the beast
      • kaprysia Re: Nigdy w życiu 13.02.04, 13:26
        Hm, a niby czemu ten film jest bestią????
        Ja sie zgadzam z przeczytaną gdzies recenzją - to nie powinno w ogóle trafic do
        kin, co najwyżej do telewizji, zresztą poziom i aktorstwo telenowelowe. Kiepski
        film na podstawie (bo nie jest to ekranizacja, raczej wariacje na temat)
        kiepskiego czytadła. Szkoda Stenki na takie coś. Zabójczo żenujący product
        placement:/ Ogólnie +2/6 co najwyżej....
        • Gość: niekaprysia Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 09:53
          Do kaprysi: A cóż ty takiego oglądasz "na poziomie" 6. Podrzuć, skorzystamy,
          bo sami jakos nię umiemy trafić.
    • Gość: Robert Tandeta dla fanów telenoweli. IP: w3cache.* / *.2-0.pl 13.02.04, 13:55
      Nigdy w życiu nie obejrzę tego filmu bo nie znoszę tandety i podróbek.
      Większośc mediów zaangażowanych bezposrednio w produkcję tej ,,lipy,, juz dawno
      pmysli o interesie do zarobienia kasy i straciło obiektywność.
      Powstał kolejny polski film nieudolnie kopiujący angielskie komedie, a juz
      najbardziej mnie irytuje telenowelowa obsada filmu. Prawdziwa hipkryzja i
      nepotyzm stawijąc na przyjaciół z macierzystych seriali .
      Poprawienia gustów.
    • Gość: ewa13laska Re: Nigdy w życiu IP: 82.160.16.* 13.02.04, 17:20
      cze mam na imie ewa dopiero jutro zabacze ten film ale wydaje mi sie ze bedzie
      cool - spox
    • Gość: webn Idzie lud , na polski cud. IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 13.02.04, 18:30
      Kina sa tak jego pewne , ze seanse sa bardzo czeste.
    • Gość: Carpet Re: Nigdy w życiu IP: *.qtn.pl / *.qtn.pl 13.02.04, 20:40
      Gniot, że ja pier****. Dzisiaj widziałem i głęboko żałuję. Sceny rodem z
      telenoweli i w takiej też konwencji film ten został zrealizowany. Wymuszony
      humor w dialogach wymusił u mnie sarkastyczny i pełen politowania uśmiech dla
      autora scenariusza. Film już w momencie produkcji chyba przyniósł zysk dla
      twórców, bo w każdej minucie bije z ekranu logo jakiejś firmy.

      Gorąco nie polecam.
    • Gość: Maciej Średni filmik, dobry dla kobiet IP: *.crowley.pl 13.02.04, 20:44
      myślałem,że będzie lepszy, a to po prostu średni film, w którym zaczerpnięto
      motyw z filmu "Masz wiadomość", łatwo przewidzieć całą fabułę; Stenka gra
      nieźle, a Żmijewski pasuje najlepiej z polskich aktorów do roli amanta, w
      którym można się zakochać; bardzo słaba gra Brodzik, tak jakby olewała te rolę
      (jakaś znudzona); pierwsze 30 min. filmu się dłuży i jest mało ciekawe, potem
      trochę lepiej; mozna iść, ale nie należy spodziewać się rewelacji.
    • Gość: Miśkov Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 16:11
      Film naprawde genialny dzisiaj byłem z qmplem i z dziewczyną i naprawde było
      znakomicie polecam każdemu bezwzglęcu na płeć i to w jakim gatunku filmowym
      gustuje :)
    • monia___ Re: Nigdy w życiu 14.02.04, 20:48
      dla mnie super film. odrzucam orgumentacje z "co jest grane", ze charaktery
      postaci sa kiepsko zarysowane itd. nie kazdy film musi byc pompatycznym
      dzielem. ten jest swietny na piatkowy wieczor, kiedy mozna pojsc, posmiac sie,
      odprezyc. Danuta Stenka - mistrzowska! film polecam, najlepiej w towarzystwie
      przyjaciolki :).
    • Gość: Anna M Re: Nigdy w życiu IP: *.chello.pl 14.02.04, 23:09
      Przeciętny film, w ogóle nie wciąga. Jakby nie powstał, ludzkość nic by nie
      straciła (to nie tak źle, jest sporo filmów, które nigdy nie powinny były
      powstawać). Zmarnowane wszystkie postaci drugoplanowe. Kim np. jest Ula oprócz
      tego, że przyjaciółką Judyty? Ma dom i jakiegoś faceta, jest dostępna 24
      godziny na dobę kiedy Judyta ma problemy. Czy ona w ogóle coś robi poza tym?
      Dlaczego rodzice postanowili się rozwieść i czy się w końcu rozwiedli? Po jaką
      cholerę Żmijewski pisał te listy? Co w ogóle robi Judyta? - żadne pismo nie
      wydrukuje ospowiedzi na 80 listów naraz, a nikt nie odpisuje na każdy list z
      osobna bezpośrednio do nadawcy, nie mówiąc o tym, że są oddzielne kąciki porad
      gospodarskich, a osobne porad sercowych... I jeszcze jedno: czy takich kwestii,
      jak kto bierze mieszkanie, to się nie załatwia przed orzeczeniem rozwodu?

      A najśmieszniejsza kwestia filmu:
      "Mamo, masz 14 wiadomości, kiedy to ostatnio sprawdzałaś tę pocztę?"
      • Gość: sawa Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 10:02
        Do Anny M. A dlaczego najśmieszniejsze. Mój program mailowy /opera.../ pokazuje
        w dole ekranu monitora ilość nowych wiadomości do każdego użytkownika mającego
        możlowość zalogowania się na moim komputerze. Więc widzę ile jest wiadomości do
        syna i on widzi ile do mnie. Natomiast logowanie się do poczt to co innego,
        tylko moje hasło otwiera moją pocztę.
        • Gość: Anna M Re: Nigdy w życiu IP: *.chello.pl 15.02.04, 12:09
          Śmieszne jest to, że piętnastolatka dziwi się na widok 14 wiadomości i od razu
          zgaduje, że matka nie ściągała poczty od miesięcy. 14 wiadomości to nie jest
          dużo, zwłaszcza dla młodego pokolenia. Wyobrax sobie, że nie sprawdzasz poczty
          parę miesięcy, ile maili masz w skrzynce?
      • agaagnes Re: Nigdy w życiu 28.02.04, 23:18
        Przeczytaj ksiażkę!!!bedziesz wiedziala
    • Gość: asiawu Re: Nigdy w życiu IP: *.acn.pl 15.02.04, 00:23
      film nic nie wnoszący oprócz lekkiej przyjemności i rozluźnienia przez te
      półtorej godziny.. przynaję że parę tekstów było niezłych i można było się
      pośmiać.. ale jest tak przyjemny że nieprawdziwy.. blabla..
      pani Stenka bardzo ładnie gra.. Żmijewski jak zwykle ale uroczy.. Brodzik wcale
      nie kasiowata.. a Frycz tworzy postać bardzo przerysowaną ale robi to
      rewelacyjnie..
      zaciekawiły mnie spostrzeżenia Anny M. i przynaję że ma dużo racji zdając takie
      pytania.. tylko że odpowiedź jest na nie prosta.. w takich filmach nie dba się
      o takie szczegóły jak odbieranie poczty przez córkę i inne duperele..
      a żmijewski pisał te listy bo przecież chciał poznać Stenkę.. proste..
      dziwię się że takie filmy powstają.. dziwię sie jeszcze bardziej że
      zachwycają..
      asiawu

      • Gość: Anna M Re: Nigdy w życiu IP: *.chello.pl 15.02.04, 12:26
        Mi chodziło tylko o to, że bywają produkcje tego typu (nie polskie, znaczy), w
        których takie detale sa mimo wszystko lepiej dopracowane...
      • Gość: Anna M Re: Nigdy w życiu IP: *.chello.pl 17.02.04, 17:35
        Też myślałam, że pisał, bo chciał ją poznać - tylko czy w tej sytuacji
        rzeczywiście miał żonę, która go rzuciła, czy wszystko wymyślił? Ale koleżanka,
        która czytała książkę, mówi, że w oryginale to jego naprawdę rzuciła żona i
        napisał z potrzeby serca, nawet nie wiedząc, że to Judyta odpowiada na listy
        (nie znali się za bardzo).
        Z filmu naprawde nie wynika tak ani tak - w ogóle tego nie tłumaczą. Niedoróbka
        scenariusza.
    • Gość: Jola Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 06:53
      Dlaczego niektórzy oburzają się, na porównywanie Nigdy w życiu do Dziennika
      Bridget Jones, przecież wprowadzając ją na rynek taki chwyt marketingowy
      zastosowali wydawcy. Siłą rzeczy sięgnęłam po książkę Grocholi, mając w pamięci
      Dziennik czytany jeszcze przed ekranizacją w 2000 r.
      Nigdy w życiu dostałam od córci na urodziny i tylko dlatego jeszcze ją mam,
      oceniam ją jako popłuczyny Dziennika, pisaną bez wdzięku i naciąganą. Zerżnięte
      z książki Fielding jest prawie wszystko, zaczynając od miejsca pracy bohaterki
      poprzez jej problemy z samotnym życiem. Oczywiście dodane są pewne elementy,
      zamienione sytuacje, ale niestety podejrzewam, że p. Grochola poszła przetartym
      szlakiem, wiedząc, jakie Dziennik ma powodzenie.
      Z góry przepraszam, ewentualnych obrońców p. Grocholi, którzy uważają, że
      pisząc swoją książkę nie znała książki Fielding. W takim razie ma pecha, bo
      wiele Czytelniczek, tak jak ja uważa ją - może zręczną - ale tylko imitatorkę.
      Nie spodziewam się wiele po filmie, mając taką podstawę, mając taką
      scenarzystkę (szmirowate MjM), reżyser nawet najzdolniejszy, Stenka i Frycz nie
      zrobią z tego filmu, o którym będzie się pamiętać dłużej niż przez chwilę.
      • Gość: sawa Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 10:08
        Jolu, podrzuć jakieś nieszmirowate, wg ciebie, tytuły. Nie chodzi mi o
        przygniatające do ziemi superprodukcje. Po prostu dobr, polskie filmy.
        • Gość: Jola Re: Nigdy w życiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 15:31
          Dające do myślenia filmy poruszające polskie sprawy to na pewno Dzień świra.
          Bardzo dobre, które oglądałam ostatnio w TV to Patrzę na ciebie Marysiu,
          kręcony najtańszą techniką video, a jednak przykuwający uwagę świetnym
          aktorstwem p. Ostaszewskiej i p. Bukowskiego. Rewelacyjny był też film Głośniej
          od bomb, bez wielkich gwiazd, ale znowu poważne sprawy i nasze, żadne tam
          zachodnie kalki.
          Nie chcę przez to powiedzieć, że Nigdy w życiu musi spełniać wszystkie warunki,
          które sprawiają że film jest mądry, równie dobrze może być tylko miłym
          spędzeniem kilkudziesięciu minut.
          Może nie powinnam wypowiadać się o filmie, którego nie widziałam, może czeka
          mnie niespodzianka i film mi się spodoba, nie podobała mi się książka i ten
          cały hałas z wprowadzeniem jej na rynek "Polska Bridget Jones".
          A poza tym jeżeli książka dla dorosłych jest drukowana pismem jak dla dzieci,
          tzn. dużą czcionką, od razu mam wrażenie, że ktoś traktuje mnie niezbyt
          poważnie.
          Pozdrawiam.
          • Gość: krysia Re: Nigdy w życiu IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 21:51
            Mam wrażenie Jolu, że jesteś bardo poważną kobietą, przynajmiej tak wynika z
            twoich słów. Pewnie, że życie jest szare zwłaszcza w zimie - wystarczy
            popatrzeć przez okno, ale właśnie po to warto pójść na ten firm, żeby się
            pośmiać, odprężyć, popatrzeć na zieloną łąkę - celowo przejaskrawioną (tak
            celowo, to słowa reżysera), odetchnąć tym świeżym powietrzem i uwierzyć choć na
            krótką chwilę może i w bajkę, ale jakże przyjemną. Mie ten film naładował
            pozytywną energią i bardzo mi dobrze.
            • Gość: Ramiola Re: Nigdy w życiu IP: *.master.pl / *.master.pl 17.02.04, 13:02
              Zgadzam się z p.Krysią.Na tym świecie jest dosyć szarości,dosyć poważnych
              spraw,więc dlaczego by nie pójść do kina na "Nigdy w życiu!" i choć na chwilkę
              zapomnieć na jakim świecie żyjemy.Jakaś rozrywka, jakaś odskocznia należy się
              każdemu.
              Oglądałam ten film.Moim zdaniem był fantastyczny.Role doskonale odegrane przez
              dobrze dopasowanych aktorów.A p.Stenka była po prostu fenomenalna.
    • Gość: ESTETA Re: Nigdy w życiu IP: *.lubin.dialog.net.pl 15.02.04, 10:43
      Wreszcie dla wszystkich dobrze zrobiony film o naszej rzeczywistości. Świetni
      aktorzy i ich gra, inteligentny humor słowny i sytuacyjny. Dodatkowy atut to
      brak wulgaryzmów /2 razy/.
      • aguszak Re: Nigdy w życiu 20.02.04, 11:34
        Gość portalu: ESTETA napisał(a):

        > Wreszcie dla wszystkich dobrze zrobiony film o naszej rzeczywistości. Świetni
        > aktorzy i ich gra, inteligentny humor słowny i sytuacyjny. Dodatkowy atut to
        > brak wulgaryzmów /2 razy/.

        A co powiesz o tekście: "Dobrze Panowie zapier..."?
        ;-P
    • Gość: Karolina Re: Nigdy w życiu IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 15.02.04, 12:18
      Hej, wczoraj byłam na premierze tego filmu i wiecie co, przeznam się, iż
      myślałam, że to następna nie udana produkcja typu "SUPER PRODUKCJA"... A tu
      taka niespodzianka, film jest naprawdę udany. Mój gość, który nie
      lubi "romantyków", i którego bardzo było mi trudno wyciągnąć,
      był...zadowolony:) Jeszcze taka obsada: Artur Żmijewski- poprostu super...
      Polecam
    • indianitos Re: Nigdy w życiu 15.02.04, 13:06
      Warto ten film zobaczyć ze względu na konfrontacje dwóch "głośnych"
      aktoerek.Konfrontacja nie odnosi się do scenariusza filmu lecz do
      ugruntowanych - różnych pozycji w swiecie aktorek. Przyznam że twórcze
      dossier "pani od strasznych seriali" niespecjalnie przykówa uwagę w
      stronę "polkiej wersji Briget"
      Dla świetnej Stenki W A R T O.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka