Gość: gość
IP: *.chello.pl
05.05.10, 09:11
Doceniam ciekawy pomysł na scenariusz i bardzo dobrą grę Borysa Szyca. Niestety, na tym kończy się moja lista zalet tego filmu. Postać głównego bohatera jest mało autentyczna, gdyż nie zadbali o to wystarczająco twórcy scenariusza i nawet taki aktor jak Szyc nie był w stanie tego zmienić. W kinie polskim były już znacznie lepsze filmy o alkoholikach, wychodzeniu z nałogu, wędrownych handlarzach czy pomocy uchodźcom. W mojej opinii "Handlarz cudów" nie wnosi nic nowego do tych tematów. Najbardziej ekscytującą sceną filmu jest ta, w której główni bohaterowie omal nie giną w trakcie próby nielegalnego przekroczenia granicy wpław przez Odrę. Niemniej cały zgromadzony tej scenie pozytywny potencjał natychmiast rozpływa się w następnej pokazującej podróż bohaterów autobusem do Francji. Nie pozwala to uwierzyć w autentyczność narażenia życia przy przepływaniu Odry, skoro można bez problemów wsiąść do autobusu. Niestety, takich niekonsekwencji jest więcej, a więc wysyłanie tego filmu na zagraniczne festiwale mijja się z celem zamierzonym plrzez twórców i promotorów.