Dodaj do ulubionych

Jedz, módl się, kochaj **

IP: 94.40.96.* 01.10.10, 11:33
cóż mozna tak patrzeć na ten film jak autor recenzji ale można tez inaczej. Dla mnie t owprost niesamowita podróż przez 3 wspaniałe kraje. Z ekranu az czuc zapach pizzy, makaronu, czuc klimat włoskich uliczek, wilgotnego powietrza w indiach i ciepłego słońca na bali. Pokazana jest różnorodność a to tez wymaga czasu więc 135 minut dla tego filmu t owcale nie za dużo. dla mnie to wspaniała podróż po 3 kontynetach. Co do wszelkim egzystencjanych problemów to wiadomo, że nie bedzię to wywód filozoficzny na temat teg ojak zyc tylko film który ma bycw miarę lekki więc naprawdę idąc na niego nie spodziewajmy się analiz psychologicznych. Zresztą byc może proste podanie pewnych "zyciowych prawd" jest OK, może powinnismy wlasnieprosto patrzec na zycie i nie szukać dziury w całym? jeśli ktoś oczekuje wznisłych przemysleń to niech sięgnie do lektury Gibrona np a na filmie po prostu dobrze się bawi i podziwia piekne widoki plus świetną muzykę. Eddie VEdder! No i dla Pań - męscy katorzy... ach:)
Obserwuj wątek
    • maaleksandra Jedz, módl się, kochaj ** 02.10.10, 00:13
      Panie Pawle, ja czytałam książkę, jest tak samo beznadziejnie nudna i rozwlekła jak film, poruszane w niej problemy pseudoegzystencjalne godne są 16-latki, a nie dojrzałej kobiety... Zachwyca mnie za to siła marketingu, która zrobiła z tej pozycji bestseller, a teraz film, i to z Julią Roberts, ho ho! To się nazywa zrobić coś z niczego. Ciekawe, ile nagród zdobędzie...
      • Gość: Sonia Re: Jedz, módl się, kochaj ** IP: *.aster.pl 02.10.10, 23:49
        !6 latka to umarłaby z nudów na tym filmie, bo film faktycznie wlecze się niemiłosiernie, jedyne co mi się podobało to widoki na Bali, chciałabym tam pojechać:)
    • Gość: tropik Jedz, módl się, kochaj ** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.10, 16:34
      Nie czytałam książki nie oglądałam też filmu ale dzięki recencji,która skłania wręcz do obejrzenia i dokonania własnej opinii..
      • Gość: Kaska Re: Jedz, módl się, kochaj ** IP: *.szeryf.waw.pl 05.10.10, 22:58
        Film słaby, nudnawy. Przychylam sie jedynie do zachwytow nad widokami w filmie.
    • bebiak Re: Jedz, módl się, kochaj ** 06.10.10, 00:20
      Mnie się przez książkę przejść nie udało, jak czytam o filmie to jakoś nie mam ochoty, ale dla Bardema... Achh... czyżby nawet dla niego nie warto było?
      • dona.a Re: Jedz, módl się, kochaj ** 06.10.10, 19:48
        bebiak napisała:

        > ale dla Bardema... Achh... czyżby nawet dla niego nie warto było?

        Też obejrzałam ze względu na niego:)
      • Gość: rozczarowana Re: Jedz, módl się, kochaj ** IP: *.aster.pl 07.10.10, 23:31
        Niestety, nawet dla Bardema absolutnie nie warto... On pojawia się w filmie jakieś pół godz. przed końcem, kiedy człowiek już nie ma nadziei, że cokolwiek w "głębi" treści i tempie akcji się zmieni i czeka wyłącznie na napis "the end". Postać, którą gra Bardem, jest tak schematyczna, płaska, żywcem wyjęta z jakiegokolwiek z setek tanich romansideł, a momentami po prostu śmieszna w swojej ckliwej pseudo-wrażliwości, że może lepiej nie widzieć go w takiej roli.
        Książki nie czytałam, natomiast do obejrzenia filmu skłoniła mnie obsada - właśnie Javier Bardem i Julia Roberts. Wielkie rozczarowanie. Żałuję każdej złotówki wydanej na bilet.
        Recenzja pana Mossakowskiego jest w 100% słuszna.
    • Gość: aga Jedz, módl się, kochaj ** IP: *.mofnet.gov.pl 06.10.10, 09:43
      płytka opinia płytkiego recenzenta...
      • haldeman79 Proszę może uzasadnić? 08.10.10, 17:28
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > płytka opinia płytkiego recenzenta...

        Zasady dobrego wychowania wskazywałyby (przynajmniej mnie tak uczono) aby w sytuacji kiedy nie zgadzamy się z czyjąś opinia uzasadnić swoje zdanie pewnymi kontrargumentami...Tutaj nasuwa się pytanie: Czy stwierdzenie, że recenzent jest płytki jest tym kontrargumentem?
    • bebiak Re: Jedz, módl się, kochaj ** 08.10.10, 09:40
      To musi być jakiś potworek - chyba, ponieważ czasu u mnie niezbyt wiele ... poczekam sobie:-)
      Dziękuję! Pozdrawiam.
      B.
    • Gość: Alma Jedz, módl się, kochaj ** IP: *.pul.tke.pl 15.10.10, 00:34
      Wspaniały film, wszystko takie jak trzeba - muzyka, krajobrazy, gra aktorów... Po wyjściu z kina zapragnęłam być tam, gdzie była bohaterka, by odkrywać, poznawać, doświadczać nowego - wszystkiego nowego... Miłości też. Ale przede wszystkim poczułam ogromną dawkę pozytywnej energii, jaka płynęła z tego filmu. Zanurzyć się przez chwilę w takim nierealnym świecie, czyż to nie jest wspaniałe?... Dla mnie tak ...
    • Gość: Ania Jedz, módl się, kochaj ** IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.10.10, 12:59
      Dla mnie film był bardzo pozytywnym zaskoczeniem, choć przyznaje, że gdyby nie znajomi pewnie sama bym się na niego nie wybrała.. Dla mnie była to podróż pokazująca fascynujące piękno i różnorodność świata, chłonęłam każdą chwilę filmu, ani prze chwilę nie dłużył mi się. Może wszystko zależy od tego na jakim etapie jest oglądający ? Ja czułam emocje bohaterki, pragnienie podążania swoją własną drogą, którą zatraciła.. Być może i jej emocje nie były pokazane jakoś arcy głęboko, tylko tak bardziej po amerykańsku.. Mnie jednak zachwyciło pokazane piękno, różnorodność, kolory, relacje międzyludzkie, no i sama idea zostawienia za sobą tego co jest, otwarcia się na nowe, odwagi poszukiwania.. Same pozytywne wibracje!


    • aniawilczynskaltd Jedz, módl się, kochaj ** 18.10.10, 15:23
      Zależy od oczekiwań i poszukiwań .... Uwielbiam Javera Bardem`a i to był impuls by zobaczyć film. Nie czytałam książki, więc nie wiem z jakiego materiału korzystał scenarzysta, ale to co stworzył, a potem zrobił z tego film to KLAPA moim zdaniem, z czysto technicznego punktu widzenia. Brak płynności historii, tak jaby połaczyć trzy opowiadania, w których jest jeden bohater, ale one nie przechodzą jedno w drugie. Słabe zdjęcia, zupełny brak uwypuklenia emocji, mimo, że moim zdaniem jest kilka fajnych scen, i doskonałej interpretacji i gry aktorskiej - w całości obraz jest płaski; No i baty za szmirowaty, beznadziejny początek filmu, z którego nic nie wynika; piekna, mądra, uwelbiana, bogata, wrażliwa z niewiadomego powodu szuka nowej miłości, mimo iż roztkliwia się nad kochającym mężem, i zachowuje się tak jakby go jednak kochała; Nadmienię, iż pobiegłam do kina dwa razy, by lepiej się przyjżeć; Sama dla siebie zobaczyłam kilka ważnych ujęć, dla których warto było obejrzeć ten film; zleży co lubimy, i czego szukamy w filmie; ogólnie - moim zdaniem słabiutki; szczególnie odradzam na wspólny wypad z mężem do kina; jeśli już to z koleżanką :-)
    • melania37 Jedz, módl się, kochaj ** 21.10.10, 14:58
      bardzo chciałam obejrzeć ten film, ale po waszych opiniach teraz trochę zmieniam zdanie. szczerze jakiś czas temu miałam ochote sie wyrwac z ponurej jesiennej rzeczywistosci i obejrzec cos w stylu bajki, jaka moglby byc ten film. ale z drugiej strony, moze zaproponujecie cos innego?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka