Dodaj do ulubionych

dla ambitnych...

27.04.04, 11:01
mam już dość tych idiotycznych postów:
"mi się podobało"
"a mnie nie, naucz się polskiego głupku, nie <<mi>> tylko <<mnie>>"
Zero dyskusji o filmach, to dyskusja o gustach... przecież to nie ma sensu.
Jeśli jest tu ktoś, kto zgadza się ze mną, zapraszam na dobry początek w
miejsca, gdze pisałam swoje recenzje:
21 gramów: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15&w=11332259&v=2&s=0
Chaplin: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15&w=12179098
von Trier: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15&w=11893322&a=12143796
jeszcze więcej jest na prywatnym forum "filmy ciekawe i nieciekawe" - w
imieniu założyciela (ja niedawno zjawiłam się na tamtym forum) zapraszam do
dyskusji i do uczenia się czegoś od siebie.
Pozdrawiam, Kapitan Niamo
Obserwuj wątek
    • cptniamo jestem zachwycona tłumnym odzewem 27.04.04, 17:28
      • Gość: Uszczypnij_muzo Re: jestem zachwycona tłumnym odzewem IP: *.toya.net.pl 27.04.04, 18:42
        Tak tłumny odzew o czymś świadczy, nieprawdaż?
        • ignatz Re: jestem zachwycona tłumnym odzewem 27.04.04, 23:18
          Muzo, Twoje uszczypnięcią wywołują krwawe wybroczyny, ale są bez pudła :)
          • Gość: Uszczypnij_muzo Re: jestem zachwycona tłumnym odzewem IP: *.toya.net.pl 28.04.04, 19:36
            Mam dobrego cela, że tak powiem.
            • ignatz Re: jestem zachwycona tłumnym odzewem 28.04.04, 20:49
              :)
              • Gość: Uszczypnij_muzo Re: jestem zachwycona tłumnym odzewem IP: *.toya.net.pl 28.04.04, 21:08
                Ktoś musiał uświadomić ową osobę.. oszczędziłem innym trudu i zrobiłem to ja.
    • cptniamo Przykro mi, 07.05.04, 01:26
      ale bez wybroczyn. Po prostu nie ci pudzie. czy nie potraficie zrozumieć, że
      ktos pod słowem "kino" rozumie coś innego niż wy? A może to wy nie jesteście
      nieuświadomieni? o tym nikt nie pomyślał? Nie potraficie rozważyć tego, co ktoś
      pisał - u mnie zrodziła się jakaś myśl pod wpływem bezmyślności f. "kino" - u
      was tylko myśl, że jestem "nieuświadomiona". nie napiszę nawet o tym, że
      jesteście typowymi postmodernistycznymi relatywistami, w pytę...
      • cptniamo literówka: "po prostu nie ci ludzie" 07.05.04, 01:27

      • ignatz Re: Przykro mi, 07.05.04, 14:43
        A ja Ci opowiem kawał. Żydowski.
        Jedzie sobie pociąg, a w pociągu ludzie. Nagle gruchnęła wieść, że w jednym
        przedziale jadą dwaj najmądrzejsi rabini na tych ziemiach. Wszyscy więc ruszyli
        do tego przedziału, aby choć posłuchać sporu dwóch tak uczonych mężów. A tu
        niespodzianka: rabini siedzą w przedziale naprzeciw siebie i... milczą. W końcu
        ktoś pyta:
        - jakże to, taka okazja do dyskusji teologicznej, a wy milczycie?
        A jeden z mędrców na to:
        - On wszystko wie, ja wszystko wiem. O czym tu w takim razie mówić?
      • Gość: Uszczypnij_muzo Re: Przykro mi, IP: *.toya.net.pl 07.05.04, 16:45
        Mam takie pytanie - do kogo ty to piszesz? Bo mam wrażenie, że tylko i
        wyłącznie do siebie. Powtarzasz ciągle, że jesteśmy postmodernistycznymi
        relatywistami i, że nie potrafimy zrozumieć, że istnieje Kino i "kino". Pozwól,
        że polecę Ci świetny lek na wszelkie weltschmerze - pistolet i dwa naboje (dla
        pewności). Nabić, odbezpieczyć, wycelować w głowę strzelisz - ulży i tobie, i
        Nam.
        • misiania Re: Przykro mi, 07.05.04, 17:04
          aha. pistolet, dwa naboje i stakańczyk absyntu, żeby było weselej.
    • cptniamo Dziękuję za radę. 07.05.04, 18:32
      Skorzystam. Co prawda żadnych weltschmerzów w swoich tekstach nie mogę się
      doszukać, ale pewnie masz rację. A skoro już taka propozycja śmierci pełnej
      patosu... nie przepadam za patosem, ale tak zwyczajnie może być... owszem,
      skorzystam. Na pewno nie mam absyntu, ale tequilla się znajdzie. Dziękuję za
      miłe słowa i nie proszę o identyfikowanie wirtualnych zwłok cptniamo na
      podstawie tekstów rozsianych po forach gazety - podobno da się zidentyfikować
      moją tożsamość - żeby przyjść na mój pogrzeb.
      • ignatz Re: Dziękuję za radę. 07.05.04, 18:43
        Ja to Cię nawet rozumiem. Przyszedłeś i chciałeś nam pokazać że jesteś znawcą
        kina i w dodatku myślicielem, a tu nie dość że Cię olano, to jeszcze wbito
        szpilę. Chamy. Sienieznajo.
        • Gość: Uszczypnij_muzo Re: Dziękuję za radę. IP: *.toya.net.pl 07.05.04, 19:03
          Alez my jesteśmy niewychowani, olewamy tak wybitne jednostki...
          • cptniamo Baba jestem! 07.05.04, 19:08
            Kobietą jestem, jakbyś nawet nie zauważył. A jak na filmach nie myślisz, toś
            cieć i tyle. A poza tym jest mi brdzo nieprzyjemnie, kiedy ktoś tak do mnie
            pisze. No ale cóż, internet, panowie zdejmują krawaciki i zaczynają mieszać z
            błotem każdego, chociaż sami się ne znają na niczym. No i panicznie boją się
            myślenia. Słusznie; od myślenia można zachorować, wiem o tym zbyt dobrze. A
            bluzgajcie na mnie, nie powiem, że mnie nie rusza, ale macie prawo. Tylko do
            chuja pana, proszę nie mylić mnie z facetem - mam spore cycki i niezłe nogi, a
            to co między nimi, przyrodzenia raczej nie przypomina.
            Małe sprostowanie: nie oczekiwałam od nikogo zachwytów, tylko dyskusji, więc
            słowa "Cię olano" nie są na miejescu. Nie chciałam nikomu nic pokazywać, swoje
            całkiem niezłe osiągnięcia na pólku intelektualnym już mam i nie potrzebuję
            potwierdzenia od cipowatych zdebilałych surferów. Znawcą kina nie jestem jeśli
            tak pomyślałes, to się pomyliłeś. Jedyne czego oczekiwałam, to większa liczba
            ludzi na przyzwoitym poziomie intelektualnym.

            A co do niewychowania, to sama jestem niezbyt okrzesana, więc uszczepnięcie
            było znów w pięte - i to nie Achillesa, tylko moją, stwardniałą od 19-letniego
            dreptania po świecie.
            • ignatz Re: Baba jestem! 07.05.04, 21:28
              > Kobietą jestem, jakbyś nawet nie zauważył.

              łaaa. Nie dość że baba to jeszcze nie poznałem się na płci. Pardon, kobieta.
              Tragedia. Podpisałaś się "Kapitan Niemo", cojest, jakiś kryzys tożsamości?

              > A jak na filmach nie myślisz, toś cieć i tyle.

              I jeszcze telepatka, bo wie co ja robię (a raczej czego nie robię) podczas
              oglądania filmów (i na co dzień). Tragedia podwójna.

              > Tylko do chuja pana, proszę nie mylić mnie z facetem

              I jeszcze nerwowa

              > mam spore cycki i niezłe nogi, a to co między nimi, przyrodzenia raczej nie
              > przypomina.

              A w dodatku skromna! Lubię takie. Mrrrrau.

              > swoje całkiem niezłe osiągnięcia na pólku intelektualnym już mam i nie
              > potrzebuję potwierdzenia od cipowatych zdebilałych surferów.

              Mrrrrrrau! Że skromne lubię to już mówiłem, ale że też lubię ostre to chyba
              jeszcze nie.

              > Jedyne czego oczekiwałam, to większa liczba ludzi na przyzwoitym poziomie
              > intelektualnym

              Żądasz czystości, zachowaj ją sam(a)

              > stwardniałą od 19-letniego dreptania po świecie.

              No, ten cytat wymaga aż dwóch działań:
              1. Zestawienia z "swoje całkiem niezłe osiągnięcia na pólku intelektualnym już
              mam"
              2. Zacytowania kwestii z "Psów"
              3. Rady złotej: do książek, bo matura, a jak nie matura to sesja, smyku.


              Dobra, a teraz dla odmiany serio: ja to bym chętnie podyskutował z Tobą o tych
              filmach, naprawdę, bo brzmisz na równą babkę co to se nie da w kasze dmuchać
              (po raz 3 mówię, że lubię takie) ale:
              a) analizy Twe są kompletne i wszelkie próby stawiania Ci czoła to jak z motyką
              na słońce
              b) Przysłaś, rzuciłaś jakiś pomysł, a on jak widac się nie przyjął. Miast
              przemyśleć z pokorą przyczyny (nie bójmy się tego sowa) porażki, masz pretensje
              do świata całego że nie chciał się z Tobą bawić i rzucasz mądrymi słowami, a ja
              tez mam słownik pod ręką.
              c) miast być inteligentnym dysputantem okazałem się być postomdernistycznym
              relatywistą (łee?!) cipowatym zdebilałym surferem (o, to zrozumiałem). I jak tu
              ze mną gadać?
              • ignatz Re: Baba jestem! 07.05.04, 21:29
                Oj, wymieniłem trzy działania a wspomniałem o dwóch, moja wina, to przez
                korektę :)
            • Gość: Uszczypnij_muzo Re: Baba jestem! IP: *.toya.net.pl 07.05.04, 21:47
              cptniamo napisała:

              > całkiem niezłe osiągnięcia na pólku intelektualnym

              Wobec tak wybitnych osiągnięć na półku (czymkolwiek to nie jest) intelektualnym
              jestem zobowiązany złożyć ci (c pisane z powodu braku szacunku)serdeczne
              gratulacje. Tym bardziej, że jestem zdebilałym i cipowatym surferem - cóż ja
              mogę o "dobrym" kinie wiedzieć. Dziwne, że świat przez 19 lat był w stanie
              znieść taką osobę, jak ty. Pozwolę sobie przytoczyć na temat cptniamo pewną
              fraszkę Tuwima (w miejsce słowa "krytyk" wstaw "człowiek"):

              "Oto krytyk, który idealnie
              Umie geniusz połączyć z głupotą,
              Każdym słowem dowodząc genialnie,
              Że jest bardzo wybitnym idiotą."

            • ignatz Re: Baba jestem! 07.05.04, 22:12
              O, i jeszcze jedno. Zaintrygował mnie fragment "mam spore cycki i niezłe nogi,
              a to co między nimi, przyrodzenia raczej nie przypomina." Eeee, czy możesz to
              jakoś udowodnić? Fotka wystarczy... ;-)
              • Gość: Uszczypnij_muzo Re: Baba jestem! IP: *.toya.net.pl 08.05.04, 17:50
                >Eeee, czy możesz to jakoś udowodnić? Fotka wystarczy... ;-)

                Znów się zawiodłem :o.
                • Gość: ... Re: Z kulturą u Was na bakier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:21
                  Przesadziliście. Wszyscy troje.
                  Nie ma sensu zastanawiać się kto kogo pierwszy
                  obraził, bo kto stosuje takie same zagrania, staje się takim samym pozbawionym
                  kultury człowiekiem.
                  Zastanawia mnie jedynie fakt, przez jak długo jeszcze, będziecie się obrażać wzajemnie.
                  Smutne.
                  • ignatz Re: Z kulturą u Was na bakier 08.05.04, 18:34
                    E tam.
                  • Gość: Uszczypnij_muzo Re: Z kulturą u Was na bakier IP: *.toya.net.pl 08.05.04, 19:56
                    > Zastanawia mnie jedynie fakt, przez jak długo jeszcze, będziecie się obrażać
                    > wzajemnie.

                    Dopóki będziemy mieli na to ochotę.
                    • Gość: trzykropka Re: Z kulturą u Was na bakier IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:02
                      Jasno, prosto i zwięźle. Dzięki
                • ignatz Re: Baba jestem! 08.05.04, 18:26
                  Pfff, też mi nirvanista co to go nie rusza nic! A mną kieruje jeno ciekawość
                  świata i ludzi ;-P
              • Gość: .... Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:26
                Oj, Ignatz słabo u Ciebie z dowcipem, oj słabiutko....
                • ignatz Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne 08.05.04, 18:35
                  Kiedy to nie był dowcip :-/
                  • Gość: ... Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:36
                    Tym gorzej dla Ciebie.
                    • ignatz Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne 08.05.04, 18:37
                      Ojej, chyba właśnie zostałem skazany na wieczne potępienie
                • ignatz Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne 08.05.04, 18:36
                  Nie bój się, Anonimie, byc anonimowym, obiecuje że po Tobie nie będę chamsko
                  skakać skoro jak na razie jedynie narzekać potrafisz.
                  • ignatz Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne 08.05.04, 18:37
                    szfak, korekta wycięła słowo "przestać" z wyrażenia "przestać być anonimowym" :-
                    )
                    • Gość: ... Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:39
                      Skoro już raz byłeś chamski mam podstawy sądzić, że będziesz taki nadal.
                      • ignatz Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne 08.05.04, 18:40
                        E tam. Znamy się może?
                        • Gość: ... Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:41
                          Nie sądzę, choć do Twojego Tar....mam niedaleko.
                          • ignatz Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne 08.05.04, 18:47
                            No to musisz być c... z SW, jeśli tak. Tylko stamtąd pochodzą ludziska tak
                            tchórzliwi że boją się przedstawić.
                            • Gość: ... Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 18:52
                              Nie trzeba było długo czekać abyś ukazał na co Cię stać. Domyślam się,
                              że to c... miało sugerować niecenzuralne słowo obrażające mnie.
                              • ignatz Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne 08.05.04, 18:56
                                tak, to miał być "chłopak" i faktycznie Cię chyba obraziło. No nic, fajnie się
                                z Tobą gadało smyku. Sio.
                                • Gość: ... Re: Ignatzowe żarty nieśmieszne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:08
                                  O proszę, "Sio".Hmmm, ciut śmiesznie to brzmi. Już spadam panie Ignatz, nie
                                  chcę się z panem kłócić ani sprzeczać, nie było to w moim planie i nie jest to
                                  w moim stylu. Aby zachować do końca uczciwość i obiektywizm przyznam panu, że
                                  brak mi odwagi, na swoje usprawiedliwienie dodam, że tylko w pewnych sytuacjach.
                                  Pozdrowienia
    • cptniamo a to sprycarz. 08.05.04, 19:10
      niby, że on kultura, a my zapasy w błocie, a sam dość niegrzecznie. Mnie to
      zaczęło bawić nawet. Kurde, trochę mi głupio, że ludzie nabierają się na moją
      ściemę, że uważam się za tak mądrą i przebojową osobę... Tak sobie pisze, żeby
      poprawić sobie humor.
      Ignatz, to "sio" było całkiem ładne.
      No, to możemy się dalej obrażać bez przeszkód. Kto zaczyna? :)
      • ignatz Re: a to sprycarz. 08.05.04, 19:13
        Czekaj, bo nie dość że anonimowy, to jeszcze jedyny widz właśnie sobie
        poszedł :-)
      • Gość: ... Re: a to sprycarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:13
        Gdzie ja niegrzecznie?
        • ignatz Re: a to sprycarz. 08.05.04, 19:13
          o, wrócił :-)
          • Gość: ... Re: a to sprycarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:14
            Odwagi mi brak czasem, przyznaję. Ale uciekać nie będę!
            • Gość: ... Re: a to sprycarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:17
              Zeby było kulturalnie to muszę się spytać Ignatza czy mogę zostać,
              bo On mnie zwyczajnie wygonił!
              • ignatz Re: a to sprycarz. 08.05.04, 19:22
                Skoro chcesz zostać, to może się przedstaw. Tak będzie kulturalnie (ale to nie
                ja Ciebie powinienem kultury uczyć). Obiecuję, że nie zrobię Ci krzywdy.
                • Gość: trzykropka Re: a to sprycarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:32
                  W porządku. Trzykropka jestem.
                  • ignatz Re: a to sprycarz. 08.05.04, 19:36
                    Słodziutkie
                    • Gość: trzykropka Re: a to sprycarz. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:39
                      "Słodziutkie"
                      Tego akurat bym tak nie ujęła. Ale niech tam będzie! Idę na kompromis bo wiem, że Ci podpadłam.
      • Gość: Uszczypnij_muzo Każdym słowem dowodząc.. IP: *.toya.net.pl 08.05.04, 20:08
        Mam dziwne wrażenie, że nikt tu nikogo nie słucha (patrz: czyta). Zaczęło się
        od wychwalania własnych recenzji, potępiania innych przedstawicieli naszego
        zdegenerowanego gatunku i wywyższania się nad innymi. Potem nastąpił zwrot -
        wobec braku jakiegokolwiek odzew pojawił się kolejny post o głupocie i braku
        inteligencji innych. Zastanawiam się, do czego to wszystko miało prowadzić i
        odpowiedzi nie znajduję - w końcu jestem postmodernistycznym relatywistą (nie
        wiem, czy płakać, czy śmiać się).
        • ignatz Re: Każdym słowem dowodząc.. 08.05.04, 20:15
          I cipowatym zdebilałym surferem, nie zapomnij. Nie wiem naprawdę czemu się
          dziwisz, przeciez to naturalna kolej 95% forumowych dyskusji, a to co się tutaj
          działo/dzieje/dziać będzie to tylko hołd składany nowej świeckiej tradycji. Nie
          będę zdradzał jak sie losy ptooczą, bo człek to bestia złośliwa i bardziej niż
          kwanty zmienia wynik badania pod wpływem obserwacji (będę tylko przytakiwał i
          uśmiechał sie dobrotliwie niczym mistrz Yoda).
          • Gość: trzykropka Re: Każdym słowem dowodząc.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:26
            I to mnie boli panie Ignatz, że tak się dzieje na tym forum. Ze każdy każdego wyzywa i ubliża. Zapewne można się uodpornić ale mnie to łatwo nie przychodzi.
            • ignatz Re: Każdym słowem dowodząc.. 08.05.04, 20:28
              Nie od razu Kraków zbudowano, a do wszystkiego można się przyzwyczaić - jak nie
              świat to Ty się zmienisz.
              • Gość: trzykropka Re: Każdym słowem dowodząc.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:39
                Nie tyle zmieniać co udoskonalać, rzekła bym.
                • ignatz Re: Każdym słowem dowodząc.. 08.05.04, 20:40
                  hehe powodzenia, bo będziesz go potrzebowała :-)
                  • Gość: trzykropka Re: Każdym słowem dowodząc.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:49
                    Wzajemnie????
                    • ignatz Re: Każdym słowem dowodząc.. 09.05.04, 19:23
                      E, nie.
                      • Gość: trzykropka Re: Każdym słowem dowodząc.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 21:29
                        Nie??? Jak to? Nie będziesz pracował nad sobą? Ja już od rana pomimo
                        niedzieli :P
                        • ignatz Re: Każdym słowem dowodząc.. 09.05.04, 21:39
                          ? Od rana? Może jednak nie drinkuj tak wcześnie ;-P A niedziela to do
                          odpoczynku służy.
                          • Gość: trzykropka Re: Każdym słowem dowodząc.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 22:21
                            Ależ herbata z rana właśnie najbardziej mi smakuje :P Taka czarna, zwyczajna. Z łyżeczką cukru. Miodzio:)
                            Widać mam inne przyzwyczajenia niż Ty :P
                            • ignatz Re: Każdym słowem dowodząc.. 09.05.04, 22:51
                              Hehe, browar z rana jak śmietana :-)
                              • Gość: trzykropka Re: Każdym słowem dowodząc.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 23:14
                                Hehe, przynajmniej głowa nie boli i pracuje jak należy :PPPP
                                • cptniamo cholera jasna... 11.05.04, 03:50
                                  ... teraz jest mi strasznie głupio, bo nie było moją intencją, by wychwalać
                                  siebie, poniżać innych i im ublizać. Przyznamsię, chodziło mi o to, żeby ktoś
                                  napisał, że mam rację w moich opiiach o filmie. Zresztą nie wiem.
                                  ale przyznajcie, że agressivę netową to Wy zaczęliście...

                                  A w ogóle to dziękuję, dużo nauczyłam się w tym wątku. Zrozumiałam, że moja
                                  egomaniacka poza jest odbierana jako zadufanie w sobie. A pzecież, jak to w
                                  necie bywa, jestem tylko zakurzoną zestresowaną szara myszką...
    • cptniamo do trzykropka 08.05.04, 19:21
      gdzie? No, mnie bardziej od czegokolwiek obrażają sztywne gadki typu:
      Przesadziliście. Wszyscy troje.
      Nie ma sensu zastanawiać się kto kogo pierwszy
      obraził, bo kto stosuje takie same zagrania, staje się takim samym pozbawionym
      kultury człowiekiem.

      Zastanawia mnie jedynie fakt, przez jak długo jeszcze, będziecie się obrażać
      wzajemnie.
      Smutne.

      Oj, Ignatz słabo u Ciebie z dowcipem, oj słabiutko....

      Takie jakieś "ojoj" i "smutne" i "pozbawiony kultury". Jak coś takiego czytam,
      to dupa mi więdnie i już nawet kłócić się nie chce.

      Jesteś niegrzeczny, bo zakłóciłeś naszą zabawę! Jesli chcesz, rycerzu, bronić
      damu, to zaznaczam, że baba jestem, a nie dama. Jeśli chcesz bronić intelektu i
      myślenia, to wiedz, że one same się obronią. Poza tym, może znasz ducha dziejów
      i ducha króla Władysława i ducha przemian dziejowych, ale ducha internetu to
      nie znasz. Przykro mi uświadamiać Cie...

      Zreszta tak sobie powiedziałam, ze jesteś niegrzeczny. A czemu nie. gdybyś nie
      drążył tematu, to nie wyszłoby, że tak palnełam
      • ignatz Re: do trzykropka 08.05.04, 19:24
        oj to fakt, to baba jest, nie dama ;-)

        A zmieniając temat znienacka: oglądałaś może "Człowiek pogryzł psa"?
      • Gość: ... Re: do trzykropka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 19:28
        To mi się oberwało. Ale i tu się też przyznam do winy. Ducha internetu
        nie posiadam, no za krótko go mam, ale myślę, że w dobrym kierunku idę,
        bo zabawa zaczyna mi się podobać, ale masz rację to nie moja zabawa.
        • cptniamo jeszcze raz do trzykropka 08.05.04, 20:32
          nie uciekaj! Z Toba fajniej niż z Poszczypaną Muzą (nic nie poradzę, że to
          kojarzy mi się tylko z piosenką kabaretu Potem o Wioli chyba, która pracowała w
          nocnym klubie i oprócz licznych zalet miała jeden talent... "a wieczorów wiele
          było, panna Wiola puchnie z tyło", a przesłanie brzmiało : "nie szczypcie w
          talent, to boli. no, mnie zabolało, jak on mnie szczypał w mój talent...
          pismakowski ;)
          Nie chciałam Cię urazić! Przepraszam!
          • Gość: trzykropka Re: jeszcze raz do trzykropka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:37
            Ależ w porządku! Daleko mi do obrażania!
            • ignatz Re: jeszcze raz do trzykropka 08.05.04, 20:39
              Przynajmniej "się"
              • Gość: trzykropka Re: jeszcze raz do trzykropka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:45
                Nie rozumiem, szczerze przyznam, panie Ignatz. Jeśli chcesz mi wmówić, że Cię
                obraziłam to spójrz najpierw na swoje wypowiedzi skierowane do mnie
                • ignatz Re: jeszcze raz do trzykropka 08.05.04, 20:48
                  Oj juz spokojnie. Zapomniałem dodać ":-)" na końcu, sorry, moja wina :-)
                  • cptniamo ...??? 08.05.04, 20:52
                    To jesteś dziewczyną? O rany... to powinnam pisać "do trzykropki"...

                    Ignatz! nie moge wysłać tego cholernego zdjęcia, a właściwie dwqóch. Tak i
                    siak, z onetu i z gazety, spakowane i rozpakowane... Nie przekracza wielkości
                    załącznika, nie wiem o co chodzi :/
                    • ignatz Re: ...??? 08.05.04, 21:20
                      hmmm to pewnie zośliwość losu. Może oba łącznie przekraczają wielkośc
                      załącznika i trzeba osobno wtysłać? Może je nieco zmniejsz? A jeśli sa w
                      formacie bmp to zapisz jako jpg
                    • Gość: trzykropka Re: ...??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 10:30
                      > To jesteś dziewczyną? O rany... to powinnam pisać "do trzykropki"...

                      Dziewczyną jak najbardziej. Wszystko śmiesznie wyszło:) Ignatz również ze mnie
                      zrobił faceta:) Raz użył wobec mnie skrótu słowa na c...więc myślałam że zwyczajnie
                      chce mi ubliżyć, a On ironicznie stwierdził, że miało być "chłopak" Hehe....
                      Wesoło było:)
                      O matko! A jak ode mnie zażąda zdjęcia na podwierdzenie? :)

                      • ignatz Re: ...??? 09.05.04, 11:13
                        Hyhy, możesz spać spokojnie, Tobie akurat uwierzę na słowo :-P
                        • cptniamo mojej fotki też nie dotstaniesz 09.05.04, 18:57
                          bo za chuja nie chce się wysłac. oże jestem kompowym analfabetą, ale już mi sie
                          odechciało wysyłania. Zreztą wsystkiego odechciało. Nawet pisania. RZegnam
                          (przez "rz"?!)
                          • ignatz Re: mojej fotki też nie dotstaniesz 09.05.04, 19:05
                            przez "Ż". No, może wolę "do widzenia". Trzymaj się.
                            • cptniamo ech Ignatz ignorancie... 09.05.04, 19:09
                              to "RZ" to był cytat z Mrożka (dokładniej, z serii jego komiksowych obrazków:
                              panna, obrażona, swemu facetowi mówi: Rzegnaj! (w komiksowej chmurce) a on
                              myśli: "Przez RZ?" i nie biegnie za nią. Ot, Mrożkowa głupawka).
                              • ignatz Re: ech Ignatz ignorancie... 09.05.04, 19:23
                                Niestety nie śledzę prasy z taką wnikliwością (bo tam to się chyba ukazuje,
                                nieprawdaż?)
                                • cptniamo nie, to nie w prasie... 10.05.04, 04:42
                                  tzn. może kiedyś było w prasie, może teraz jest przedruk, ale ja to znam z
                                  wersji książkowej, ale niestety bibliotecznej - więc tytułu nie pamiętam... Coś
                                  mi swita, że to było po prostu "Rysunki"... ale na pewno w wydawnictwie Noir
                                  Sub Blanc jest wszystko Mrożka. A "omiksowe" rysunki są niezłe... dialogi typu:

                                  "Tato, czy istnieje życie pozagrobowe?"
                                  "Wyłącznie pozagrobowe, synku"

                                  Albo:
                                  "TY!" ( z życz;iwym wskazaniem palcem)
                                  "co?!"
                                  "Ja!" ( z radością odkrywcy)
                                  "no to co?!" (niewspółpracujący konwersarz odchodzi)
                                  "Ach, znowy ta egzystencjalna samotność" (mówi niedoszłu inicjator rozmowy)

                                  Polecam.
                            • Gość: trzykropka Re: mojej fotki też nie dotstaniesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.04, 23:12
                              >"do widzenia"???? To już nie "Sio"???? Ewoluujemy :)

                              Zaraz mi się oberwie, że tylko taki jak ja "smyk"
                              słyszy "sio":)))))


                              I ja się pożegnam. Dobranoc:)
    • cptniamo ignatz! 08.05.04, 21:03
      moja onetowa skrzynka twierdzi, że wysłała. Obczaj! Ale nie wiem, czy jej
      wierzyć, dziś rano powiedziała do mnie nie mniej, ni więcej, tylko:

      AHoAdQAgAHQAdwDzAHIAYwB5ACAAQQBtAG8AcgBlAHMAIABQAGUAcgByAG8A
      cwAuACAAUwBjAGgAZQBtAGEAdAB5AGMAegBuAGEALAAgAG0AZQBsAG8AZABy
      AGEAbQBhAHQAeQBjAHoAYQAgAGYAYQBiAHUAQgFhACAAdwBzAHoAeQBzAHQA
      awBpAGMAaAAgAHQAcgB6AGUAYwBoACAAdwAFAXQAawDzAHcAIABpACAAaQBj
      AGgAIABzAHAAbABvAHQAIABwAHIAegB5AHAAbwBtAGkAbgBhACAAaABpAHMA
      dABvAHIAaQBlACAAcgBvAGQAZQBtACAAegAgAEgAbwBsAHkAdwBvAG8AZAAu
      ACAASgBhAGsAaQAgAGoAZQBzAHQAIABqAGUAZABuAGEAawAgAGMAZQBsACAA
      cABvAEIBBQFjAHoAZQBuAGkAYQAgAG4AaQBlAHMAawBvAG4AYwB6AGUAbgBp
      AGUAIABlAGcAegBhAGwAdABvAHcAYQBuAGUAagAgAGgAaQBzAHQAbwByAGkA
      aQAgAG8AIABzAHAAbABhAHQAYQBuAGkAdQAgAHMAaQAZASAAbABvAHMA8wB3
      ACwAIABjAHoAeQBsAGkAIABvACAAcAByAHoAZQB6AG4AYQBjAHoAZQBuAGkA
      dQAsACAAegAgAGMAaABhAG8AdAB5AGMAegBuAHkAbQAgAHAAcgB6AGUAcABs
      AGEAdABhAG4AaQBlAG0AIABzAGkAGQEgAHcABQF0AGsA8wB3AD8AIABEAGwA
      YQBjAHoAZQBnAG8AIAB3ACAAZgBhAGIAdQBsAGUAIAB6AG4AYQBqAGQAdQBq
      AGUAbQB5ACAAYwB1AGQAbwB3AG4AZQAgAHMAcABsAG8AdAB5ACAAcAByAHoA
      eQBwAGEAZABrAPMAdwAsACAAegBhAFsBIAB3ACAAZgBvAHIAbQBpAGUAIAAt
      ACAAcABvAHoAYgBhAHcAaQBvAG4AZQAgAGoAYQBrAGkAZQBnAG8AawBvAGwA
      dwBpAGUAawAgAHUAegBhAHMAYQBkAG4AaQBlAG4AaQBhACwAIABjAGgAYQBv
      AHQAeQBjAHoAbgBlACAAcAByAHoAZQBtAGkAZQBzAHoAYQBuAGkAZQA/AA0A
      VwBpAGEAcgBhACAAdwAgAHAAcgB6AGUAegBuAGEAYwB6AGUAbgBpAGUAIABv
      AHAAaQBlAHIAYQAgAHMAaQAZASAAbgBhACAAcAByAHoAZQBbAXcAaQBhAGQA
      YwB6AGUAbgBpAHUALAAgAHwBZQAgAG4AYQAgAFsBdwBpAGUAYwBpAGUAIABu
      AGkAYwAgAG4AaQBlACAAZAB6AGkAZQBqAGUAIABzAGkAGQEgAGIAZQB6ACAA
      cAByAHoAeQBjAHoAeQBuAHkALgAgAEsAbAB1AGMAegBlAG0AIABkAG8AIABu
      AGkAZQB6AHIAbwB6AHUAbQBpAGEAQgF5AGMAaAAgAHcAeQBkAGEAcgB6AGUA
      RAEgAHMABQEgAHMAdAB3AGkAZQByAGQAegBlAG4AaQBhACAAdAB5AHAAdQAg
      ACIAdwBpAGQAbwBjAHoAbgBpAGUAIAB0AGEAawAgAG0AdQBzAGkAYQBCAW8A
      IABzAGkAGQEgAHMAdABhAAcBIgAsACAAIgBkAG8AIAB0AGUAZwBvACAAcwBw
      AG8AdABrAGEAbgBpAGEAIABuAGkAZQAgAG0AbwBnAEIBbwAgAGQAbwBqAFsB
      BwEgAG8AdAAgAHQAYQBrACAAcwBvAGIAaQBlACIALgAgAFQAGQEgAHcAaQBh
      AHIAGQEgAG8AZAB3AHoAbwByAG8AdwB1AGoAZQAgAGYAYQBiAHUAQgFhAC4A
      IABKAGUAZABlAG4AIAB6ACAAYgBvAGgAYQB0AGUAcgDzAHcAIABnAGkAbgBp
      AGUALAAgAGoAZQBnAG8AIABzAGUAcgBjAGUAIABvAHQAcgB6AHkAbQB1AGoA
      ZQAgAGkAbgBuAHkAIAAtACAAbwB0AG8AIAB1AEIBbwB8AW8AbgBlACAAbwBy
      AGcAYQBuAGkAYwB6AG4AZQAgAHAAdQB6AHoAbABlAC4AVAB5AG0AYwB6AGEA
      cwBlAG0AIABzAHQAcgB1AGsAdAB1AHIAYQAgAHAAcgB6AGUAZABzAHQAYQB3
      AGkAZQBuAGkAYQAgAHQAZQBqAHwBZQAgAGYAYQBiAHUAQgF5ACAAcAByAHoA
      ZQBrAGEAegB1AGoAZQAgAGEAbgB0AGEAZwBvAG4AaQBzAHQAeQBjAHoAbgB5
      ACAAawBvAG0AdQBuAGkAawBhAHQALgAgAEYAbwByAG0AYQAgAGYAaQBsAG0A
      dQAgADIAMQAgAGcAcgBhAG0A8wB3ACAAegByAHkAdwBhACAAYwBpAAUBZwAg
      AHAAcgB6AHkAYwB6AHkAbgBvAHcAbwAtAHMAawB1AHQAawBvAHcAeQAsACAA
      YQAgAHQAeQBtACAAcwBhAG0AeQBtACAAcAByAHoAZQBjAHoAeQAgAHoAZABh
      AG4AaQB1ACAAIgBuAGEAIAB0AG8AIABtAHUAcwBpACAAYgB5AAcBIABqAGEA
      awBpAFsBIAB3AHoA8wByACIALgAgAE8AZAB3AHoAbwByAG8AdwB1AGoAZQAg
      AGMAaABhAG8AcwAgAFsBdwBpAGEAdABhACwAIABiAGUAegBzAGUAbgBzAG8A
      dwBuAG8AWwEHASAAbABvAHMA8wB3ACAALQAgAG8AdABvACAAcgBvAHoAcgB6
      AHUAYwBvAG4AZQAgAHAAdQB6AHoAbABlACAAegAgAHAAbwBtAGkAZQBzAHoA
      YQBuAHkAYwBoACAAegBlACAAcwBvAGIABQEgAGsAaQBsAGsAdQAgAHUAawBC
      AWEAZABhAG4AZQBrAC4AIABCAHkABwEgAG0AbwB8AWUAIAB3AGkAZQBsAGUA
      IABlAGwAZQBtAGUAbgB0APMAdwAgAHoAZwBpAG4AGQFCAW8ALAAgAGEAIABt
      AG8AfAFlACAAbgBpAGcAZAB5ACAAaQBjAGgAIABuAGkAZQAgAGIAeQBCAW8A
      LgAuAC4AIABOAGkAZQAgAG0AYQBtAHkAIABnAHcAYQByAGEAbgBjAGoAaQAs
      ACAAfAFlACAAbAB1AGQAegBrAGkAZQAgAHoAeQBjAGkAZQAgAGoAZQBzAHQA
      IABjAGUAbABvAHcAZQAuACAAQQAgAHoAYQB0AGUAbQAgAHAAcgB6AGUAZABz
      AHQAYQB3AGkAbwBuAHkAIAB3ACAAZgBpAGwAbQBpAGUAIABuAGkAZQB3AGkA
      YQByAHkAZwBvAGQAbgB5ACAAcwBwAGwAbwB0ACAAbABvAHMA8wB3ACAAcgDz
      AHwBbgB5AGMAaAAgAGwAdQBkAHoAaQAgAGoAZQBzAHQAIAB3ACAAcgB6AGUA
      YwB6AHkAdwBpAHMAdABvAFsBYwBpACAAcAByAHoAeQBwAGEAZABrAG8AdwB5
      AC4AIABOAGkAZQAgAHAAbwB3AGkAbgBuAGkAWwFtAHkAIABkAG8AcwB6AHUA
      awBpAHcAYQAHASAAcwBpABkBIABjAHUAZABvAHcAbgBvAFsBYwBpACwAIABw
      AHIAegBlAHoAbgBhAGMAegBlAG4AaQBhACAAYwB6AHkAIABpAG4AZwBlAHIA
      ZQBuAGMAagBpACAAcwBpAEIBIAB3AHkAfAFzAHoAeQBjAGgAIAB3ACAAdAB5
      AG0AIAB6AGIAaQBlAGcAdQAgAG8AawBvAGwAaQBjAHoAbgBvAFsBYwBpAC4A
      IABTAHQAYQBuAG8AdwBpAAUBYwB5ACAAYgBhAHoAGQEgAGYAYQBiAHUAQgF5
      ACAAcwBwAGwAbwB0ACAAdAByAHoAZQBjAGgAIAB3AAUBdABrAPMAdwAgAGoA
      ZQBzAHQAIAB0AGEAawAgAHAAcgB6AHkAcABhAGQAawBvAHcAeQAsACAAagBh
      AGsAIAB1AGsAQgFhAGQAIABzAGMAZQBuACAAdwAgAGYAaQBsAG0AaQBlAC4A
      IABUAGEAawAgAG8AdABvACAAcgBlAHwBeQBzAGUAcgAgAGkAIABzAGMAZQBu
      AGEAcgB6AHkAcwB0AGEAIABkAG8AawBvAG4AYQBsAGkAIABkAGUAawBvAG4A
      cwB0AHIAdQBrAGMAagBpACAAcwB0AGEAcgBlAGcAbwAgAGoAYQBrACAAcwBh
      AG0AIABIAG8AbAB5AHcAbwBvAGQAIABtAGkAdAB1ACAAbgBpAGUAegB3AHkA
      YwBpABkBfAFvAG4AZQBnAG8AIABsAG8AcwB1AC4AIAANAA0ADQBDAG8AcAB5
      AHIAaQBnAGgAdAAgAGIAeQAgAEMAYQBwAHQAYQBpAG4AIABOAGkAYQBtAG8A
      DQAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
      AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

      Takiej zrozpaczonej skrzynki nigdy nie widziałam, aż zaczełam mieć wyrzuty
      sumienia...
      To nic, ze nie dało się wysłać tamtego maila!
      • ignatz Re: ignatz! 08.05.04, 21:19
        Hm, spróbuj z jakiejś innej skrzyneczki. Onet ma to do siebie że jest kapryśny.
        i nie poddawaj się łatwo :-)
      • Gość: Uszczypnij_muzo ziemniaki kontra buraki IP: *.toya.net.pl 08.05.04, 22:08
        Dowcip się wyostrzył - to było całkiem niezłe.
        • cptniamo ok, ale czyj dowcip masz na mysli? 10.05.04, 06:14
          Bo mój chyba stępiał - nie wiem, czy się obrażać, czy zaczynać identyfikować
          z... burakiem? ziemniakiem? Czy co?
        • cptniamo A swoją drogą... 10.05.04, 06:15
          ... to ten "ambitny" wątek bije rekordy popularności... Pewnie dlatego, że jest
          totalnie off topic :)
          • Gość: Uszczypnij_muzo Re: A swoją drogą... IP: *.toya.net.pl 10.05.04, 15:54
            Zapewne. Powinnś być wdzięcza, gdyż twoich wypocin początkowo nikt nie chciał
            czytać.
            • cptniamo wypocin?! 10.05.04, 19:56
              Ty szujo! :)
              i dalej nikt nie powinien ich czytać.
              chodziło mi o BARDZO SZEROKO POJĘTY odzew. Cóż, to własnie osiągnęłam. Nie wiem
              jak Tobie, ale mnie się podoba.
              Panna Wiola już wyleczyła się z uszczypnięć.
              • Gość: Uszczypnij_muzo Re: wypocin?! IP: *.toya.net.pl 11.05.04, 19:49
                Bla.. bla.. bla.. Tak, wypocin. Odzew pojawił się tylko dzięki temu, że ktoś
                postanowił się pośmiać z twojej pewności siebie i braku jakiegokolwiek odzewu
                na temat.
                • Gość: Siekiera Re: wypocin?! IP: *.nestle.pl 14.05.04, 09:39
                  Zamiast się kłócić ( co charakteryzuje Polaków) porozmawiajmy o ciekawych
                  filmach.
                  Za dobre filmy uważam takie, które po obejrzeniu zostawiają transcendentalny
                  przekaz w głowie widza. Zaliczam do nich "Pulp Fiction" i "American Beuuty"
                  oraz "Amelia" i "Życie i Cała Reszta". Do tej pory nie miałem okazji obejrzeć
                  nic lepszego. Nie interesują mnie filmy typowo hollywodzkie, które stawiają na
                  komercję typu seria Harrego Pottera.
                  • Gość: trzykropka Re: mowa o filmach....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 15:24
                    Mnie akurat "Pulp Fiction" nie przypadł do gustu. Trudno mi nawet sprecyzować
                    dlaczego, nie w moim guście.
                    "American beauty" jeden z lepszych jakich widziałam. I ta muzyka, inna od pozostałych filmowych. Dużym plusem tego filmu była umiejętność połączenia
                    różnych wątków poszczególnych postaci. Napisałeś, że nie interesują Cię filmy
                    komercyjne,
                    a ja akurat "American..." uważam za typową komercję, ale w dobrym stylu.
                    Dobra i co najważniejsza znana obsada, dobra promocja ale i na szczęście
                    dobry film.
                    "Amelię" omijam szerokim łukiem, bo nie lubię tego filmu. Nierealna historyjka
                    z elementami s-fi (chodzi mi o te wstawki np.bijącego serca).
                    A "Życia i całej reszty" jeszcze nie widziałam.

                    Za to "Drużynę pierścienia" widziałam kilkanaście razy.
    • cachaca1 Re: dla ambitnych... 14.05.04, 16:45
      Ten temat na forum zaczął się ciekawie, nawet bardzo ciekawie... Ale cóż. Cała
      reszta - ma wyjątkowo niskie loty... A już miałem nadzieję.

      Kapitanie Nemo (kobieto) rzuciłaś rękawicę, ale nikt jej nie podjął... Wpadłaś
      jednak w zastawioną na Ciebie pułapkę... Nie będę włączał się do tej dyskusji.

      Ja natomiast chcę podjąć rękawicą. Sam ją zreszą niedawno rzuciłem w innym
      miejscu i znaleźli się tacy co ją podjeli. Jeśli naprawdę denerwują cię puste
      pseudo-recenzje filmowe w prasie i chcesz porozmawiać serio o filmach to
      zapraszam do post "Filmy Wszechczasów". Udało mi się zmienić jego tor i
      rozmawiamy teraz, a właściwie uczymy się od siebie różnych filmów. Zapraszam od
      do lektury od pierwszego mojego postu tam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15&w=11634317&a=12562717
      Do przeczytania.
      Cachaca1
      • cachaca1 Re: dla ambitnych... 14.05.04, 16:59
        Kapitanie Nemo... Wlasnie przeczytalem Twoja recenzje "21 Gramow". W zyciu nie
        przeczytalem tak pustej i nieprzemyslanej pseudo-recenzji. Wycofuje swoje
        zaproszenie w poprzedniego postu - nie masz zielonego pojecia na temat filmow.
        Jestes niedorzala emocjonalnie. Przykro mi.

        Masz natomiast racje (pisalaś o tym w postach powyzej), ze tylko udajesz mądrą
        i inteligentną osobę. Podoba Ci się używanie trudniejszych słów i prób
        spojrzenia na temat z innej niż typowa perspektywy, ale nie zastanawiasz się w
        ogóle na tym co piszesz i myślisz. Twoje przemyślenia są płytkie. Są wyrazem
        zachwytu nad formą a nie treścią tego co Ty oceniasz jako własna elokwencja.

        Nie ma to nic wspólnego z dyskusja o gustach, bo akceptuje to, że moze cos ci
        sie podobac lub nie. Zalamalem sie prymitywnoscia uzytych przez Ciebie
        argumentow i brakiem ich spojnosci.

        Wybacz, ze bylem az tak szczery, a wręcz bardzo nieuprzejmy. Ale wierzę, ze na
        pewno kiedys dorosniesz, zrozumiesz.
        Pozdrawiam.
        • cptniamo Re: dla ambitnych... 14.05.04, 17:30
          1) Naucz się czytać. Nie cpt nemo, tylko cpt niamo.

          2) Tę recenzję, wyjątkowo pustą i nieprzemyślaną, po małej korekcie w
          międzyczasie sprzedałam za niemałą kasę. Dobrze, że nikomu się nie spodobała,
          bo ktoś mógł mnie ubiec i podpisać się pod nią.

          3) za swoją płytką pisaninę zarobiłam już w życiu sporo pieniążków. Ale cóż,
          nie musisz podzielać opinii Aliny Brodzkiej-Wald czy kogokolwiek innego na mój
          temat.

          4) Nie jest to pseudo-recenzja, tylko analiza. nie stawiałam temu filmowi
          gwiazdek, np dwóch na 5 możliwych.

          5) owszem, jest w tej analizie błąd. Już go poprawiłam. Chodzi o jej
          zakończenie. O ile pamiętam, w I wersji czyli tej, którą czytałeś,
          stwierdziłam, że jest to film o tym, jak to przypadek rządzi światem, a
          przeznaczenia nie ma. To reczywiście poważny błąd, film tylko ZADAJE pytanie:
          przypadek czy przeznaczenie? Nie odpowiada na nie.

          6) masz poważną przywarę. Wydawajesz arbitralnych sądów. Nagromadziło się tego
          sporo: o mojej nidojrzałości, o mojej filmowej wiedzy, o mojej inteligencji, o
          tym co lubię i w jaki sposób piszę teksty i myślę. Na przykład: "Jestes
          niedorzala emocjonalnie. Przykro mi." Ależ ja nie pytałam Cię o diagnozę!

          7) Proszę o zacytowanie owych prymitywnych argumentów i wykazanie braku
          spójności.

          8) "Nie ma to nic wspólnego z dyskusja o gustach"...? Wobec tego jak
          wytłumaczysz fakt, że pierwszy Twój post, napisany przed przeczytaniem tekstu
          o "21 gramach", był życzliwy, a w drugim nieziemsko mnie zbeształeś? Czy
          powodem nie było to, że wyjątkowo podobał Ci się "21 gramów", a mnie nie...?
          Czyżby zirytowało Cię to, że ktoś potrafi uzasadnić rację inną niż Twoja?

          9) Dziękuję za aksamitne pomyje wylane na łeb. Jednak przyjemniej, gdy ktoś
          powie, że jetem niedojrzała emocjonalnie, prymitywna, płytka, bezmyślnaw, a
          potem pozdrowi.

          10) Zajrzyjmy do tego wątku, o którym mówisz. Tego nie możesz mi zabronić.
          Możesz włączyć na mnie ignora. A zresztą... szkoda mi czasu chyba.

          11) Rzuć się w gówno, baranie. buaha haha buah hahhah.
          • cachaca1 Re: dla ambitnych... 18.05.04, 11:44
            Cześć Cptniamo.

            Dziękuję za analizę mojego komentarza. Rzecziwiście to jest analiza.
            Twoja "recenzja" (jak ją określiłaś) nie ma nic współnego z analizą. Analiza
            oznacza wzięcie pod uwagę jak największej ilości (o ile to możliwe) róznych
            faktów i skonfrontowanie ich ze sobą (wszystkich! a nie tylko wybranych,
            inaczej nie jest ona obiektywna, lub po prostu nie jest analizą). Bez żadnej
            złośliwości z mojej strony, to nie była analiza.

            Czytając Twoją odpowiedź, rzeczywiśćie pomyślałem przez chwilę, że
            zbyt "brutalnie" podszedłem do sprawy, użyłem za mocnych słów... Ale niestety
            obawiam się, że miałem rację. Zauważ, że nie kierowałem żadnych inwektyw (tzn.
            epitetów) w Twoją stronę. Ty nazywasz mnie "baranem". Osobę dojrzałą
            emocjonalnie chyba stać na inteligentniejsze sformułowanie swoich emocji. Ten
            epitet przecież nie nawiązuje do niczego. Moje argumenty, choć mocne w słowach,
            nawiązywały konkretnie do Twojego tekstu. Mówiąc o niedojrzałości
            emocjonalniej, powoływałem się na fakt, że zupełnie nie zrozumiałaś o co chodzi
            w filmie. Ty mówisz "baran" bo nawiązujesz do...? I właśnie dlatego odnoszę
            wrażenie, że miałem rację. W podstawówce to mógł być dobry argument, w życiu
            dorosłym nie.

            Cieszę się, że zarabiasz dzięki swoim tekstom. Cenię Cię za to, że nie stawiasz
            gwiazdek / punktów / ocen filmom - to to jest niewybaczalny grzech. Hm.. z
            drugiej strony gwiazdki właśnie świadczą o braku profesjoanlizmu pseudo-
            recenzentów. Plus zatem dla Ciebie.

            Nie lubię jednak, gdy ktoś się czymś przechwala. Wybacz, ale Twój fragment
            tekstu opowiadający o tym, właśnie na taki wyglądał... Spójrz na wszystko z
            drujej strony. Jaki pozoim intelektualny prezentuje dzisiejsza prasa? Czasami
            nie ma się czym chwalić... Nie mówię tego bezpośrednio do Ciebie, bo Cię nie
            znam. Nie wiem gdzie pisujesz, nie znam Aliny Brodzkiej-Wald. Po prostu ciężko
            dziś o dobry, uczciwy w stosunku do czytelnika, tekst. Szczególnie jeśli chodzi
            tematykę filmową... Nie ma już prawdziwych recenzji. Zobacz że 99,9 % recenzji
            filmowych to albo streszczenia filmów, albo odzwiercedlenia prywatnych opinii
            osób wypowiadających się w formie "recenzji". Nikt nie przeprowada prawdziwych
            analiz - tzn. opartych na faktach, na sztuce filmowej, etc. Dlatego nazywam je
            pseudo-recenzjami.

            Jakie sa Twoje teksty? Może prześlesz mi kilka? Chętnie przeczytam. A moje
            uwagi do nich możesz potraktować jak chcesz - jako rękawicę rzuconą do
            pojedynku na słowa, albo lekturę, która być może tylko Cię rozwinie... lub nie.
            Możesz ich wcale nie skomentować, albo potraktować mnie jako "Kumpla do bicia".
            Sama wybierzesz. Mój mail: cachaca1@gazeta.pl

            Wybacz też, że przekręciłem Twój nick.

            A co do 21 Gramów... Podtrzymuję twierdzenie, że grzechem jest odbieranie tego
            filmu tak samo jak każdego innego. Nie można go oceniać wg. tradycyjnych
            kategorii. Film mógł przecież powstać prościej, mógł być opowiedzialny łatwiej,
            zrozumialej dla widza, mógł trzymać się wszytich zasach filmowych, itd.
            Pytanie, dlaczego powstał właśnie tak? Co chciał przez to powiedzieć reżyser?
            Jaki odnieść efekt? Jeśli odpowiesz sobie na te pytania, może zrozumiesz mój
            punkt widzenia.

            Pozdrawiam i uszy do góry!
            • cachaca1 Re: dla ambitnych... 18.05.04, 11:47
              Wybacz, że jeszcze dorzucę jeden komentarz. Nie umiem przejść obok niego
              obojętnie.

              Czy jeżeli ktoś ma inne zdanie niż Twoje i używa mocnych w słowach argumentów
              (nie ważne czy ma rację, czy zuełnie się myli i bardzo Cię przy tym rani), czy
              wtedy zawsze odpowiadasz w sposób niecenzuralny? Czy takie sytuacje obniżają
              Twoje "loty", czy taki jest po prostu Twój standard?
    • Gość: czapski Re: dla ambitnych... IP: *.utp.pl 18.05.04, 22:37
      Recenzje interesujące, ale pozniejsze zachowanie w tym wątku
      żenujące. "Sprzedalam za dużą kasę" jako argument broniący recenzji -po prostu
      brak klasy, przy niewątpliwym intelekcie i erudycji
      • cachaca1 Re: dla ambitnych... 19.05.04, 10:26
        cieszę się, że ktoś mnie rozumie :)
    • cptniamo znikam 20.05.04, 05:35
      nie z trzórzostwa; jadę Tam Gdzie Nie Ma Netu. Jeśliście ciekawi - pogrzebcie
      po forach Gazety, tam znajdziecie odpowiedź.
      Za fucki przepraszam, ale wiedzcie... albo i nie wiedzcie. Ziwerzać się nie
      będę, a wy nie będziecie szukać.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • ignatz Re: znikam 20.05.04, 10:55
        Trzymaj się.
        • Gość: cacacha1 Re: znikam IP: *.syndatis.pl 20.05.04, 11:46
          no i nie podjelas rekawicy...
          • mreck Re: znikam 02.06.04, 14:57
            ignatz, jesteś bossski. naprawdę.
            • ignatz Re: znikam 04.06.04, 11:16
              mua! dla wszystkich jednego fana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka