Dodaj do ulubionych

Bardzo długie zaręczyny

IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 04.01.05, 16:04
tragedia pierwszej wojny swiatowej, w tle romatyczna milosc matyldy...
warty robaczenia,polecam
Obserwuj wątek
    • Gość: nena pod koniec troche za dlugie :) IP: 5.5.* / 80.58.38.* 12.01.05, 14:55
      to co sie wydawalo takie swieze w Amelii, tu zaczyna jednak troche meczyc...
      ale owszem, ogolnie warto sie przejsc. dobre rozliczenie z I wojny.
    • robcio79 Re: Bardzo długie zaręczyny 04.02.05, 10:13
      Zgadzam się!!! Film wart jest obejrzenia, jak tylko wejdzie na ekrany,
      obowiązkowo lecę do kina bo komp to jednak nie to. Film niesamowicie plastyczny
      i nastrojowy, trzeba na niego isc :-)
    • Gość: piotr Bardzo długie zaręczyny IP: 80.50.190.* 12.02.05, 14:32
      chcialbym w polsce miec takiego rezysera, i nie takich nudziarzy
      • Gość: monika Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:24
        Film optymistyczny, niesamowite zdjęcia, tragizm wojny pokazany w realistyczny
        sposób. Owszem zgodzę się, że jest to przeniesienie cech z Amelii na Matylde.
        Jednak czy nie przyjemniej ogląda się osobę wierzącą w sukces pomimo, że fakty
        są inne. Niż w kogoś kto załamuje się i pomada powoli w depresje po stracie
        ukochanej osoby?
    • Gość: sunny Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 12.02.05, 16:23
      Byłam bardzo ciekawa nowego filmu Jeuneta. Lekko się rozczarowałam.
      Tak jak podkreśla prawie każda recenzja, bardzo wiele wiąże ten film z
      poprzednim dziełem reżysera, "Amelią". Przede wszystkim osoba głównej aktorki i
      jej sposób gry - te same miny, gesty, uśmiechy, sposób mówienia, co w tamtym
      filmie. Ale łączy je coś więcej - baśniowo-magiczno-oniryczny klimat, wiara w
      dobro i poszukiwanie prawdy, chęć odnalezienia ukochanego...Obie bohaterki
      zderzają się z nieżyczliwą, zimną, niezbyt piękną rzeczywistością, ale mimo to
      dążą do celu.
      Film to właściwie jedna wielka retrospektywa. Oczekiwałam czegoś o uczuciach
      kobiety, która utraciła ukochanego, a otrzymałam niemalże epopeję na temat
      pierwszej wojny światowej.

      Plusy : piękne zdjęcia, mistrzowskie ciągnięcie wielu wątków, większość ról
      jest świetnie zagrana, można się i ubawić, i wzruszyć. Historia jest ciekawie,
      szkatułkowo skonstruowana.
      Minusy : zakończenie, którego z oczywistych względów tu nie zdradzę.

      Podsumowując - polecam, ale bez specjalnego entuzjazmu.
    • Gość: s_sosna Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 23:22
      Cudowny film..
    • kubissimo Re: Bardzo długie zaręczyny 13.02.05, 00:29
      nie zauwazylem, ze juz jest o tym watek i zalozylem nowy
      niewazne, moge powtorzyc :)

      * * *

      mylacy ten tytul, bo nie mowi calej prawdy
      gdyby Jeunet byl szczery to by powiedzial "Bardzo dlugie i nudne zareczyny"

      plusy w tym filmie są trzy:
      - przepiękne zdjęcia, dekoracje, kostiumy - naprawdę widać, że pracował nad
      tym sztab ludzi a efekty są zachwycające (lub przerażające jeżeli mówimy o
      scenach z pola walki)
      - przepiękny Gaspard Ulliel, taka mlodziutka kwintesencja francuskiego typu
      urody
      - Jodie Foster w małym, ale świetnie zagranym epizodzie

      reszta jest nudna, rozlazła, i bardzo BARDZO powoli zmierza ku oczywsistemu
      zakonczeniu. Rezyser nie pokazal niczego, czego nie bylo juz w AMELII. no
      moze wiekszy budzet :/
      szkoda
      • Gość: Tomek Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.acn.waw.pl 16.02.05, 08:42
        Slabiutki, przynajmniej jak na tego autora i niemysle tu tylko o Amelii. Co
        prawda nie czytalem ksiazki, natomiast sam film jest bardzo ale to bardzo
        naiwny. Zasadniczo nie bardzo wiadomo w ktora strone autor chcial pojsc, wojna
        bardzo realistyczna (moze by mogl cos nakrecic o I wojnie ;-), watek pseudo
        kryminalny ok, milosny dosc naiwny, kolo sprawial wrazenie emocjonalnego 5
        latka (zabawne ze chlopczyk ktory go gral jako 10 latka sprawial wrazenie
        bardziej dojrzalego emocjonalnie), magia wymuszona (moze dlatego ze nie bardzo
        pasowala do okrutnych scen wojennych?), a moze dlatego ze to juz bylo a
        zabraklo swiezych pomyslow. Film cholernie nierowny, na poczotku mnie nie
        wciagal, potem troche tak a na koncu nuda, niewiarygodne dluzyzny. Czy warto
        zobaczyc? Sam nie wiem, jesli nie zal 17 zeta i ponad 2 godzin w kinie, mozna
        sprobowac.
        • Gość: Tomek Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.acn.waw.pl 16.02.05, 08:47
          Chyba za rano jest, sorki za byki, oczywiscie poczatku a nie poczotku, mowiac
          kolo mialem na mysli wybranka Tautou a nie samego Jeuneta. Mam nadzieje ze
          wiecej glupot nie popisalem ;-)
        • Gość: no Re: Bardzo długie zaręczyny IP: 83.97.25.* 18.02.05, 00:11
          Zgadzam sie w stu procentach. Juz myslalam, ze ze mna jest cos nie tak, bo
          ludzie z ktorymi ogladalam film, wyszli w spazmach placzu wzruszenia z kina...
          Najbardziej irytujace bylo kopiowanie pomyslow z Amelii, przedstawienie
          bohaterow na poczatku i gra Matyldy, jesli konduktor wejdzie, to ukochany zyje,
          itp.
          Nuuuudny, pretensjonalny, nie ma w nim nic swiezego.
          "Delikatessen" is the best!!!
      • Gość: ninel Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.autocom.pl 16.02.05, 12:05
        tak bardzo dlugie zareczynyadnie ale bez porywu serca tzn film moze byc ladne
        zdjecia ladna muzyka ale nie porwalo mnie
    • Gość: Santiago de Chile Bardzo długie zaręczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:06
      Cudowny, piekny, wspaniały ... słowa tego nie wyrażą ... chciałoby się
      zatrzymywac go co chwilę, żeby dostrzec wszystko ...
    • Gość: Cassius Niesamowity ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:08
      100 % miłości, wspaniałe ujęcia, kolory ....
      • kubissimo Re: Niesamowity ... 16.02.05, 18:48
        tak tak
        100% milosci sztucznie barwionej
        aromat identyczny z naturalnym
        :/
    • Gość: Stary Człowiek Kosmiczny !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 18:10
      filma moim zdaniem dla wrazliwych, uczuciowych, spragnionych uczuc,
      naprawde niesamowity !!!
      niewiele filmów mnie tak poruszyło
      • czesiekkk Re: Kosmiczny !!! 16.02.05, 20:11
        Świetny film, przy okazji Jeunet pokazał nam kawałek historii Francji walczącej
        w okopach I wojny światowej.
      • Gość: Tomek Re: Kosmiczny !!! IP: *.acn.waw.pl 17.02.05, 13:56
        Mnie tez poruszylo, glownie flaki, bo jesli chodzi o wiare w cudowne ocalenie
        ukochanego, to jakos nie bardzo. Troche to wszystko wydumane i nieprzekonujace.
        Taki kolorowy cukierek w slicznym opakowaniu, niestety niezbyt strawny (ile
        mozna tych samych cukierkow w roznych co prawda opakowaniach przelknac?). W
        porownaniu z poprzednimi filmami kaszana. Sorka ale co tam pokazala Foster? Na
        czym polega wielkosc tego epizodu?
    • Gość: o. Lepszy od "Ameli" IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 16.02.05, 21:00
      Nie tylko mniej bajkowy , ale tagże innaczej poprawadzony - rosądniej.
      Nie doceniony tak jak należy przez krytke , być może jednak zdobędzie pare
      Cezarów . Moja ocena : 5/6 .
      • awenidapauliszta Re: Lepszy od "Ameli" 16.02.05, 22:55
        Moim zdaniem na pewno nie lepszy od "Amelii", ale warto go zobaczyć. Niestety
        ilość wystepujących osób powoduje, ze zamiast śledzić akcję czy podziwiać
        zdjęcia człowiek zastanawia się o kim w tej chwili jest mowa. Perełką jest
        wątek, którego bohaterką jest Jodie Foster! Niestety są też niedorzeczności,
        np. jak Niemka poznana w restauracji mogła zadzwonić do Matyldy? Skąd wzięła
        jej telefon? Ale generalnie dobrze się ogląda.
        • Gość: ton2 Re: Lepszy od "Ameli" IP: 81.210.22.* 17.02.05, 10:55
          Nie wiem, czy to poczatkowe zagubienie widza w nazwiskach i tozsamosciach nie
          jest przypadkiem celowym zabiegiem, ktory podkresla fakt, ze tak do konca nawet
          bohaterowie filmu nie wiedza, kto jest kim, a kto kim nie jest. Poplatanie
          nazwisk myli widzow, ale i zolnierzy i dowodzcow. Moze to pewna
          nadinterpretacja, ale takie wrazenie miałem po obejrzeniu filmu.

          Pozdrawiam
    • Gość: Rafik Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.05, 12:55
      Zaciągnęła mnie moja kobitka :-) Myslełem, że to jakiś romans albo inne takie a
      okazało się, że to świetny film o, przeplatających się w niezwykły sposób,
      ludzkich losach. Do tego te zdjęcia ... miodzio! :-)

      Na "Zaręczyny..." trzeba iść koniecznie!!! :-)
      • renfield A ja nie oglądałem Amelii 19.02.05, 13:48
        Nie widziałem Amelii, ale moi kumple ledwo "na niej" wysiedzieli. Dlatego
        obawiałem się trochę, iż będzie ciężko strawić "Bardzo długie zaręczyny" jako
        jakąś cukierkową historię miłosną. Tymczasem muszę przyznać, że byłem bardzo
        pozytywanie zaskoczony. Sam wątek miłości rzeczywiście mógłby być trochę
        nużący, jednak oglądając wciągnąłem się w wątek detektywistyczny. Fakt, że
        trochę trudno połapać się w gąszczu postaci i nazwisk, ale mniej lub bardziej
        daje się to wszystko ogarnąć.
        Bardzo poruszająco ukazana jest tragedia pierwszej wojny światowej -
        szczególenie krajobraz pola bitwy, a także bezwzględne realia czasu wojny.
        Film jest odrobinę przydługi, ale mimo wszystko wart obejrzenia.
        • Gość: sunny Re: A ja nie oglądałem Amelii IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 19.02.05, 14:23
          Obejrzyj "Amelię", czasem nie warto sugerować się tylko zdaniem kumpli...To
          naprawdę nie jest komedia romantyczna, czego chyba się obawiasz.
    • Gość: kaa82 Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 07:02
      Być może sama akcja nie jest jakoś piorunująco odkrywcza...Ale przyznacie chyba,
      że badź co bądź Jeunet jest nadal mistrzem kreowania klimatu. Wspaniałe,
      ,malownicze ujęcia;kolory; swoity typowy dla niego styl narracji; ulubieni
      aktorzy ( a jakże mogłoby ich zabraknąć), a w szystko z dodatkiem wspaniałej
      muzyki...Moim skromnym zdaniem film wart obejrzenia...Na długo pozostawia
      wtrażenie...
    • Gość: kkk Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.ely.pg.gda.pl 21.02.05, 14:13
      Nuda i pretensjonalnosc w czystej postaci.Polaczenie Szeregowca Ryana i Amelii
      nie jest zbyt dobrym pomyslem,a juz wychwalanie pod niebiosa tchorzy i
      dezerterow to troche za duzo jak dla mnie.
    • Gość: Amelia nie do przeskoczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.05, 22:41
      Heh... Amelia była filmem genialnym. Cały czas zastanawaiałm sie, czy Jeunet
      przeskoczy poprzeczke, która sobie sam zawiesil.
      Nie przeskoczył. Bardzo długie zaręczyny to film dobry. Dobry, niestety tylko
      tyle mozna o nim powiedziec. Fajne zdjęcia, brdzo plastyczne obrazy. Bajka
      przeplatająca się z brutalnymi obrazami (hmmm takie to troche naciągane). Za
      dużo wojny, za mało magii z Amelii. Szkoda że nie było takiej pięknej muzyki
      jak w Amelii.
      Początek fajny, potem zrobiło sie nieciekawie, ale na szczęście potem znowu sie
      wciągnęłam. Ale wzruszyc sie nie wzruszyłam ...
    • Gość: elf Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.02.05, 17:03
      Jak dla mnie niektóre sceny nawet zbyt plastyczne, zwlaszcza te z frontu:((((
      Wiem, że wojna jest straszna i krwawa, ale nie wydaje mi się, żeby koniecznie
      trzeba bylo aż tak to eksponować. Niemniej jednak film mi się podobal, chociaż
      na pewno nie tak jak "Amelia", która zdecydowanie byla czymś nowym, takim
      kompletnym zerwaniem z konwencją i może przez taką wlaśnie naiwność
      wyjątkowym. "Zaręczyny" to już trochę powtórka tych samych motywów, ale ogólnie
      robi sympatyczne wrażenie.
      • Gość: Ania Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.ula16.1000lecie.pl 24.02.05, 20:12
        A ja poszlam w walentynki na ten super romantyczny film. Usiadłam w 2 rzedzie z
        chlopakiem, ktory nastawil sie na nudne 1,5 godz i.....
        Wyszłam po 15 min.
        Te sceny z okopow byly przerazajace!! (No niestety, kiedy widze krew na ekranie
        to chowam sie pod poduszke, w kinie poduszki bylo brak wiec...)
        Czy dalej motyw wojny tez byl tak krwawo pokazany czy moze potem zaczela sie
        jakas akcja dla bardziej wrazliwych? :)

        P.S. Chlopak zostal w kinie, jemu sie spodobało. Ciekawe czemu ;-)

        • Gość: boy Re: IP: *.aster.pl 03.03.05, 16:21
          Skoro chłopak nastawiał się na 1,5 godziny, to tez chyba wyszedł z filmu duzo
          przed końcem...

          Nie ma to jak "romantycznie" spędzone Walentynki - osobno. ;)
    • Gość: sto.krotki Bardzo długie zaręczyny IP: *.poczta / *.poczta-polska.pl 25.02.05, 11:55
      Niestety, niestety, mnie osobiście ten film bardzo przygnębił, sceny dotyczące
      pierwszej wojny były straszne, okrutne, powiecie że, jak to na wojnie,
      bedziecie mieli rację, ale w zderzeniu z drugim wątkiem, kolorowym, powiedzmy
      romantycznym, jeszcze bardziej wydaje się krwawy i przerażający. W pewnym
      momencie przyznam że pogubiłam się też w plątaninie tych poszukiwań. Amelia dla
      mnie to było coś nowego, świeżego, ciekawego a Bardzo długie... (w części
      kolorowej) no niestety to tylko odgrzewanie starego pomysłu.
      • Gość: Amelia Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.05, 22:24
        No nuda, nuda nuda....
        a w dodatku sceny drastyczne. Najgorsza ta z poduszkowcem brrrrrr to było
        straszne, patrzec kaltka po klatce na ludzi którzy wiedzieli że zgina i
        rozpaczliwie prbuja sie wyrwac ze szponów smierci :((((
        Bardzo się rozczarowalam. Za dużo wojny, za malo piękna
        • kubissimo Re: Bardzo długie zaręczyny 25.02.05, 22:28
          chyba sterowca nie poduszkowca
          • Gość: Amelia Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.02.05, 00:26
            A co za róznica czy to był poduszkowiec czy sterowiec...
            To było straszne... nie wiem po co ci ludzie powiesli ten sterowiec skoro
            wiedzxieli że narażają ludzi na smierć!!!!
            Okropna i wstrząsająca scena!!!
        • Gość: Ewa Ohydny, brutalny film wojenny... IP: 44,1.* / 193.193.181.* 08.03.05, 10:06
          ...po prostu. Wszelkie analogie do "Amelii" są kompletnym nieporozumieniem.
          Przez dwie godziny po filmie bolał mnie żołądek, a w nocy nie mogłam spać. A
          jestem dorosła i całkiem normalna. Po fakcie zastanawiałam się, dlaczego
          własciwie nie wyszłam z kina, tylko torturowałam sie tą rzeźnią do końca. Chyba
          tylko dlatego, że film jest fascynujący, po prostu hipnotyzujący w warstwie
          detektywistycznej... Całość dla ludzi o mocnych nerwach.
    • Gość: Jola Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.aster.pl 26.02.05, 17:54
      Bardzo pięknie opowiedziana historia, wspaniałe zdjęcia, dobrzy aktorzy, nie
      dłużyło się 2.15 nie licząc reklam i awarii sprzętu w Cinema City w Galerii M.
    • Gość: Tall Re: Bardzo długie zaręczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 21:15
      Esencja zycia i wszystkiego, co nim najlepsze. Po prostu film z dusza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka