Dodaj do ulubionych

Wojna polityków z filmowcami

    • sekwana2005 Re: Wojna filmowców z mafiami dystrybutorów 27.04.05, 12:38
      Teraz Rokita znajdzie jakiegoś nowego Rywina, by upieprzyć ten projekt ustawy,
      bo dystrybutorzy musieliby ułamek dochodów przeznaczyć na produkcję filmów w
      Polsce.
      Z Gadzinowskiego zrobi się Jakubowską, z Wajdy - posrednika w łapówkach etc.
      Ludziom robi się wodę z mózgu, ze z tego powodu np bezdomni, bezrobotni utracą
      dostęp do kultury, bo - jak wiadomo - są głównymi klientami wypożyczalni kaset
      video i nie stać ich na płacenie 2 grosze drożej.
      Zdaje się że już dziś procentowo ludzie filmu najbardziej zmuszeni sa do pracy
      za granicą, czasem nawet dostając Oskary i inne nagrody - reżyserzy,
      operatorzy, dźwiękowcy, scenografowie, muzycy, aktorzy.
      A my będziemy narzekac dlaczego efekty w Wiedźminie są gorsze niz w podobnych
      filmach innych krajów, dlaczego hiszpańskie, francuskie, angielskie filmy są
      bardziej znane i więcej ich się kręci.
      Wiadomo przecież, iz to wina cenzury, komuchów i wariatów sprzeciwiającej
      się "wolnej grze rynkowej" kilku medialnych koncernów amerykańskich i kilku
      krajów wspierających dodzimą kulturę.
      • frank_drebin Re: Wojna filmowców z mafiami dystrybutorów 28.04.05, 22:26
        Oj kolego akurat "Wiedzmin" to typowy przyklad polskiego kina, na ktory tfurcy
        chca wydawac moje pieniadze. Akurat nie brak kasy na efekty mu zaszkodzil tylko:
        1. fatalny scenariusz,
        2. totalny brak umiejetnosci narracji filmowej,
        3. drewniane aktorstwo.
        A wersja kinowa to po prostu powycinane na chybil trafil fragmenty z serialu.
        Wiec jak wskazuje powyzszy wszystkiego nie mozna tlumaczyc brakiem kasy tylko
        po prostu brakiem umiejetnosci krecenia filmow. A "Wiedzmin" to tego najlepszy
        przyklad.
    • Gość: Poldek Tusk bredzi,bo nie rozumie prostej rzeczy IP: 217.8.163.* 27.04.05, 15:01
      że filmy amerykańskie powstają w języku angielskim. Więc na największym rynku
      widza kinowo-wideo (USA + UK) są gotowe do sprzedaży. A do wszystkich innych
      krajów jest je łatwo przetłumaczyć. Nie chciałbym natomiast, żeby w Polsce
      kręcono filmy po angielsku.
      Odrębna sprawa, to to, o czym wspominają w tekście - potężny zmonopolizowany na
      całym świecie system popagandy (tzw. promocji) i dystrybucji.
      • Gość: Iv Re: Tusk bredzi,bo nie rozumie prostej rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 15:26
        No tak, dzieki temu, ze takich podatkow Polsce nie ma, a jakze "bardzo
        kulturalny" polski lud uwaza to za zwykly haracz, w ogole nie sluchajac
        argumentow, to niedziwne ze tacy ludzie jak Polanski, Agnieszka Holland,
        Kaczmarek, Andrzej Bartkowiak i wielu innych cenionych polskich filmowcow musza
        robic filmy na Zachodzie, w obcych jezykach. Taki podatek funkcjonuje na
        Zachodzie juz od dawna i to wlasnie dzieki niemu tamte filmy sa znane
        wszystkim, a polskie pozostaja produkcjami z malutkim budzetem. I przez to
        nastepni "Polanscy" wyjezdzaja za granice robic filmy, zarabiaja wielkie
        pieniadze dla producentow amerykanskich, francuskich czy angielskich. To
        wlasnie takie podejscie Polakow, ktorzy wszedzie wesza teorie spisku, taki film
        jak "Pianista", opowiadajacy o polskiej historii, o Polakach i Warszawie,
        musial byc zrobiony po angielsku, z dominujacym zagranicznym kapitalem oraz
        zagranicznym aktorem w roli glownej i do tego robiony przez Polaka. Ze nie
        wspomne o Oscarach, ktore dostal. I jesli juz patrzac na to czysto
        materialistycznie, to gdzie poszedl zysk za ten film? Bynajmniej nie do Polski.
        Oto Polska wlasnie.
        • Gość: liberal Re: Tusk bredzi,bo nie rozumie prostej rzeczy IP: *.gdynia.mm.pl 30.04.05, 21:16
          prezentujesz prowincjonalny sposob rozumowania, najlepiej zapisz sie do LPR
          albo Samoobrony - bedziecie robic polskie filmy..... ;-)
          • Gość: Iv Re: Tusk bredzi,bo nie rozumie prostej rzeczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 02:39
            Ty z kolei nic soba nie prezentujesz :) A do LPRu mi daleko, bynajmniej
            patriotka nie jestem i na stale w Polsce nie mieszkam na szczescie. Jednak
            nieco irytujaca jest sprawa, gdy Polaczki lubia ponarzekac jak to zle w kraju
            maja, a jak mozna cos zmienic to nie potrafia tego zrobic. A moze ty zapiszesz
            sie do PO, och przepraszam. Ty przeciez musisz byc z PO, twoja retoryka na to
            usilnie wskazuje. Takie "argumenty" jak Twoje sa po prostu powalajace :-) Co
            najmniej drugi Donald. Rownie smieszny.
            • Gość: liberal Re: Tusk bredzi,bo nie rozumie prostej rzeczy IP: *.gdynia.mm.pl 01.05.05, 18:05
              no rzeczywiscie przedstawiles rzeczowe argumenty. Moze, zle cie ocenilem - to
              bie blizej do Samoobrony niz LPR...... gleboki prowincjonalizm.
    • Gość: Facet Tusk zawsze był populistyczny IP: 217.8.163.* 27.04.05, 15:04
      i tutaj tylko to potwierdza - "obniżymy podatki, wolny rynek wszystki
      wyreguluje" mantry powtarzane zupełnie tak samo jak kiedyś socjalistyczne hasła
      o przewodniej sile partii.
      • koneser10 Facet = Poldek = frajer 27.04.05, 15:09
        czlowieku nie zauwazyles iz oprocz twojej ksywki przy twojej wypowiedzi pojawia
        sie adres IP skad wyslales swoj komentarz ? I to ma byc kultura..... zalosne.
    • Gość: Andronikus Wydaje im sie że każdy film to kultura IP: *.hell.net.pl / *.hell.net.pl 27.04.05, 17:21
      a podatnik ma za to płacić
    • Gość: kou Re: Wojna polityków z filmowcami IP: *.rrze.uni / *.rrze.uni-erlangen.de 27.04.05, 17:41
      serce mi rosnie widzac jak wielu ludzi nie daje sie otumanic szmatlawemu
      artykulowi i propagandzie wyborczej i "srodowiska"

      byle to sie jeszcze przelozylo na poparcie w wyborach dla PO i PiS..
    • Gość: medor Re: Wojna polityków z filmowcami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.05, 22:53
      Przestać się patyczkować z Walterami, Solorzami i całą tą zgrają! Za ten cały
      trujący chłam wciskany w oczy i uszy "łaknącej tego tłuszczy", po prostu "ZŁO"
      jak powiedział T.Różewicz, powinni płacić pięciokrotny characz! Ja bym się nie
      certolił tylko wyjął AK 47 i wysłał ich tam gdzie jest ich zasłużone miejsce.
      Szkoda, że nie można tu przeklinać...
    • Gość: medor Re: Wojna polityków z filmowcami IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.05, 22:55
      Przestać się patyczkować z Walterami, Solorzami i całą tą zgrają! Za ten cały
      trujący chłam wciskany w oczy i uszy "łaknącej tego tłuszczy", po prostu "ZŁO"
      jak powiedział T.Różewicz, powinni płacić pięciokrotny characz! Ja bym się nie
      certolił tylko wyjął AK 47 i wysłał ich tam gdzie jest ich zasłużone miejsce.
      Szkoda, że nie można tu przeklinać...
    • nefil Re: Wojna polityków z filmowcami 27.04.05, 23:12
      Po pierwsze- nie beda to pieniadze z naszych podatkow, obciazy sie kiniarzy i
      dystrybutorow. Oznaczo to zapewne wzrost ceny biletu.
      Jednak dlaczego tVN i Polsat chca korzystac z polskiego rynku reklam, a nie
      chca wspierac kultury narodowej?
      Komercyjne shity beda powstawac, o to sie nie ma co martwic, na filmy
      Lubaszenki, czy na Nigdy w zyciu zawsze ktos wylozy kaske. Natomiast, kto
      bedzie chcial zasponosrowac film zdolnego debiutanta lub nowy film Kolskiego,
      Trzaskalskiego, Fabickiego?
      • Gość: kajet jak się znajdzie widownia to się znajdzie kasa IP: 62.29.137.* 29.04.05, 13:29
        a jak się nie znajdzie widownia, to niech tworzą Sztukę Dla Siebie w sposób
        niskobudżetowy, a nie za dziesiątki milionów odebrane nabywcom produktów
        reklamowanych w TV.
        • Gość: tuta Re: jak się znajdzie widownia to się znajdzie kas IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.05, 20:49
          Nie ważne czy się znajdzie widownia czy nie. Tak jak za zanieczyszczanie
          środowiska naturalnego płaci się kary tak samo za rozpowszechnianie chłamu
          zanieczyszczajacego umysły milionów powinno się płacić wysokie kary. Dlatego
          prywatne TV powinny płacić wysokie kwoty pieniężne nie tylko na wspieranie
          produkcji filmów adresowanych do bardziej kojarzącej publiczności. Takiej
          publiczności wbrew wyobrazeniom decydentów z Polsatu, TVN i im podobnych jest
          całkiem sporo. Powinny zostać określone też inne cele związane z rozwojem
          kultury wyzszej, które też powinny być obowiązkowo sponsorowane przez
          komercyjnych nadawców.
          • Gość: liberal Re: jak się znajdzie widownia to się znajdzie kas IP: *.gdynia.mm.pl 29.04.05, 22:36
            czlowieku jak mozesz pisac takie bzdury ?
            • Gość: tuta Re: jak się znajdzie widownia to się znajdzie kas IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.05, 21:56
              no chyba dlatego że jeszcze staram się zostać człowiekiem
    • Gość: kasa Re: Wojna polityków z filmowcami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 18:39
      Trzeba dac im szanse. Na przyklad przez rok, zobaczymy jak bedzie szllo.
    • Gość: twist connect Re: Wojna polityków z filmowcami IP: 212.160.233.* 10.05.05, 12:56
      Racjaskie kino jest robione przez ludzi którzy kręcą albo pod publiczkę albo
      dla siebie i nikt tych filmów nie rozumie. Popatrzmy na Francję - ich kino jest
      w opozycji do Hollywood i ma własne świetne produkcje (Taxi,Braterstwo wilków).
      My co najwyżej możemy się pochwalić "Kilerem". Przykre
    • Gość: Psychothriller Traktat o polskiej kinomatografi-wypowiedźcie się IP: 212.160.233.* 10.05.05, 13:11
      Trzeba zacząć od tego że kino to bizes. Nikt nie będzie łóżył kasy na coś co
      się wogole nie opłaca. Przecież nierentowne kopalnie, stocznie czy fabryki się
      zamyka. Ludzie do kina nie chodzą bo nie mają na co chodzic. Ludzie nie chodzą
      do kina więc siłą rzeczy tych pieniędzy nie ma. Dlaczego pan Wajda, Kutz,
      Zanussi oburzają się??? Czy to wina władzy? Jezli minister kultury rzuci
      polskiemu reżyserowi 20 mln$ to ten i tak zrobi kolejny film kostiumowy based
      story Henryk Sienkiewicz etc. Polska kinomatografia wyprana jest z pomysłow a
      gdy już się jakiś pomysł znajdzie (Wiedźmin)to rezyser zaproponuje własną wizje
      i za przeproszeniem d...a zbita. Popatrzcie jak sobie radzi kino francuskie.
      Tam żyje taki człowiek jak Luc Besson który jest w stanie zarobić za jeden swoj
      film tyle kasy że starczyło by na dziesieć miernych polskich produkcji
      a'la "Zemsta". Ale czy jest w polsce ktoś taki kto potrafiłby stowrzyć dzieło
      na miarę "Leona Zawodowca"? Nie ma. I od tego trzeba chyba zacząć naprawę
      kina. Polski widz nie jest głupi jak się niektórym wydaje i z daleka wyczuje
      co jest zwykłym g....m a co jest warte tych 15 zł wydanych na dobrą rozrywkę.
    • Gość: Bastion Re: Wojna polityków z filmowcami IP: 212.160.233.* 10.05.05, 13:17
      Trzeba się najpierw zastanowic co by powstało za te pieniądze z funduszu. Bo
      jezeli kolejna "Zemsta" albo "Pan Tadeusz" to wybaczcie, wole by telewizja nie
      dała nic i nakręciła kolejny odcinek "M jak miłość". Dla mnie to takie same dno
      tyle że chyba ciekawsze:-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka