Dodaj do ulubionych

Charlie i fabryka czekolady

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 00:50
Czy ktoś z Was może wie, czy film będzie w wersji z dubbingiem, z napisami,
czy i z tym i z tym? Jeśli tylko z dubbingiem, to gdzie można słać protesty?
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: Charlie i fabryka czekolady 16.08.05, 12:15
      ostatnio nie wiedziec czemu odchodza od wypuszczania wersji oryginalnej filmow
      dla dzieci :///
      bardzo chcialem zobaczyc SERIE NIEFORTUNNCYH ZDARZEN w wersji oryginalnej i
      niestety musialem poczekac na divixa, bo w kinie byl tylko koszmarny dubbing :/
      • Gość: ja @ Kubissimo: Lemony Snicket był też z napisami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 12:41
        Ja oglądałam w Katowicach wersję z napisami.
        Charlie zapowiada się całkiem ciekawie i szkoda by było gdyby puścili go tylko
        z napisami.
        Podobnie ma się sprawa z Harrym Potterem. Nie rozumiem jak można zakładać, że
        dzieci, które radzą sobie z przeczytaniem książki (a przecież nie wszystkim
        czytają rodzice...) które ma tysiąc stron nie poradzą sobie z napisami.

        Pomijając wszystko inne nie uważam żeby te filmy były dla dzieci w wieku, w
        którym to dzieci jeszcze nie umieją czytać (Sniecket-był w całości dość
        przygnębiający, w HP było sporo strasznych scen np. pająki, bazyliszek...).

        Cieszmy się, że naszego kraju nie stać na dubbingowanie wszystkiego jak np. w
        Niemczech.
        • kubissimo Re: @ Kubissimo: Lemony Snicket był też z napisam 16.08.05, 12:44
          to chyba bylo jedyne kino w Polsce, bo wiem, ze w Warszawie, Lodzi i Gdansku
          wszedzie byl dubbing :/
        • kubissimo Re: @ Kubissimo: Lemony Snicket był też z napisam 16.08.05, 12:45
          i jaki bazyliszek?
          HP nie czytam, bo szkoda czasu na takie bzdury, ale fillmy ogladalem i
          bazyliszka nie kojarze
          • Gość: ja Re: @ Kubissimo: Lemony Snicket był też z napisam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 13:20
            A jak się zwał ten potwór, którego Harry zabił pod koniec bodajże pierwszej
            części?
            "HP nie czytam, bo szkoda czasu na takie bzdury, ale fillmy ogladalem"
            A czy to sobie trochę nie przeczy? Jak książka jest bzdurą, to z dużym
            prawdopodobieństwem można zakładać, że film na jej podstawie też ;-)
            Poza tym, czuję się trochę urażona tą wypowiedzią, bo właśnie skończyłam czytać
            5 tom w oryginale i wcale nie uważam tego za bzdurę. Pierwsza część była dość
            naiwna i bajeczkowata, ale dalej jest już tylko lepiej.
            A zacząłeś chociaż czytać, czy twierdzisz, że to bzdura ot tak sobie?

            LS warto było obejrzeć w kinie bo wizualnie i dżwiękowo, to bardzo ładny film
            jest...

            P.S. Absolutnie nie miałam zamiaru Cię atakować i nie chcę tu wywołać wojny.
            Tak mnie tylko ta "bzdura" dotknęła. Tak poza tym, to zawsze fajnie się czyta
            Twoje posty i fajnie, że często gościsz na tym forum (trochę wazeliny na
            koniec ;-)
            • kubissimo Re: @ Kubissimo: Lemony Snicket był też z napisam 16.08.05, 13:40
              wiesz, to nie do konca tak, ze na podstawie slabej ksiazki mozna nakrecic tylko
              slaby film (chociazby przypadek POPIOŁU I DIAMENTU Andrzejewskiego i
              pozniejszej ekranizacji Wajdy)
              czytalem pierwszy tom i mi wystarczy. fabula nie jest najgorsza, ale to
              ewidentnie opowiesc skierowana do dzieci, prosciutka i bez drugiego dna
              (porownaj to chociazby z Muminkami, czy Alicja w krainie czarow), a jezeli do
              tego dodamy slabienki warsztat pani J.K. Rowling, to naprawde nie czuje
              potrzeby przedzierania sie przez tyle zmarnowanego papieru :/
              lepiej to wypada na duzym ekranie, gdzie pisanine JKR biora na warsztat
              fachowcy i wybieraja tylko to, co dobre.
              poza tym plusem filmow jest to, ze sa tam aktorskie perelki na drugim planie
              (Kenneth Branagh, Emma Thompson, Dawn French, no i Maggie Smith, ktora
              uwielbiam), choc z drugiej strony sa tez koszmarnie drewniane dzieci (a
              podjerzewam, ze z polskim dubbingiem sa dwa razy gorsze)

              reasumujac: co innego obejrzec ladna wizualnie 1,5 godzinna bajke, a co innego
              spedzic kilka wieczorow nad tymi tysiacami stron. w koncu jakosc nie jest
              wprost proporcjonalna do ilosci
              • Gość: ja Re: @ Kubissimo: Lemony Snicket był też z napisam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 13:58
                Konstruktywna krytyka-to lubię :-) Teraz przynajmniej rozumiem Twój skrót
                myślowy...
                "to nie do konca tak, ze na podstawie slabej ksiazki mozna nakrecic tylko slaby
                film"
                Hm. Tu chyba mi się cytaty pomyliły. Chodziło o scenariusz (chyba). Ktoś kiedyś
                powiedział, że zdarza się, że na podstawie świetnego scenariusza powstają
                beznadziejne filmy, ale mając beznadziejny scenariusz nie da się nakręcić
                świetnego filmu (i żaden reżyser, aktor itp. tu nie pomoże).
                Teraz to tylko kwestia tego, czy słaba książka może być punktem wyjścia dla
                dobrego scenariusza...

                "czytalem pierwszy tom i mi wystarczy. fabula nie jest najgorsza, ale to
                ewidentnie opowiesc skierowana do dzieci, prosciutka i bez drugiego dna"
                No właśnie pierwszy tom. Wprowadzenie do całej historii. Potem jest już dużo
                mroczniej. Chociaż tak naprawdę mam wrażenie, że p. Rowling czerpie pełnymi
                garściami z innych twórców. Tajemnicza fascynacja Harrego ciemną stroną mocy...

                "aktorskie perelki na drugim planie"
                Tu się w pełni zgadzam. Branagh np. zagrał genialnie. Z tej części filmu
                zapamiętałam głównie jego.
                A czy można powiedzieć, że Oldman gra postać drugoplanową? Sirius jest moim
                ulubionym bohaterem i ta rola jest dla niego wprost stworzona.

                "koszmarnie drewniane dzieci podjerzewam, ze z polskim dubbingiem sa dwa razy
                gorsze"
                Nie miałam okazji zobaczyć HP w oryginale (czego niezmiernie żałuję), ale
                dubbing był tragiczny. Tego się nie da opisać słowami! Te piskliwe głosiki,
                kiepskie tłumaczenie... Masakra.
                Chcę zobaczyć 4 część, ale jeśli też będzie tylko z dubbingiem, to się będę
                poważnie zastanawiać, czy zamiast kina nie skorzystać ze żródeł
                alternatywnych...
                • kubissimo Re: @ Kubissimo: Lemony Snicket był też z napisam 16.08.05, 14:08
                  a to dla odmiany w Twoim magicznym kinie HP leci tylko z dubbingiem?
                  bo u nas zawsze sa tez seanse z napisami
                  niemniej ja od razu sie posilkuje 'alternatywnymi zrodlami' ;) bo akurat ten
                  film sobie swietni poradzi nawet bez tych moich 13 zlotych ;)

                  co do ksiazek, to pewnie sie juz nie skusze. no chyba, ze moj bratanek
                  wyegzekwuje glosne czytanie (ale mam nadzieje, ze mi oszczedzi)
                  wole jeszcze raz przeczytac calego Snicketa (w oryginalne. tlumaczenie bardzo
                  nieudane) :)
                  • Gość: ja Re: @ Kubissimo: Lemony Snicket był też z napisam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:33
                    "a to dla odmiany w Twoim magicznym kinie HP leci tylko z dubbingiem?"

                    A gdzie tam magiczne ;-) Po prostu nie pamiętałam w którym byłam. Po
                    sprawdzeniu: kino Helios w K-cach.
                    Pottera nie tam oglądałam, bo wtedy jeszcze żadko bywałam w K-cach i nie
                    wiedziałam, że są kina, w których filmy pokazywane są w kilku opcjach ;-)
                    Jak już wiem, że poprzednie części były też z napisami, to znajdę sobie kino, w
                    którym takowa kopia będzie.

                    Snicketa w ogóle nie czytałam. Co prawda to bardziej pytanie do wątku książki,
                    ale: dlaczego warto to przeczytać? Miałam nawet te książeczki w rękach, ale tak
                    sobie jakoś pomyślałam, że takie to cienkie, duża czcionka (o ile pamiętam) to
                    peweni dla dzieci... Czyżby znowu okazywało się, że nie można sądzić książki po
                    okładce? Film mi się podobał, więc książki też są pewnie ok, ale jakim są
                    napisane językime i jaki mają kilmat?
    • Gość: ja Wracając do tematu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 14:34
      Czy ktoś z Was może wie, czy film "Charlie i fabryka czekolady" będzie w wersji
      z dubbingiem, z napisami,
      czy i z tym i z tym? Jeśli tylko z dubbingiem, to gdzie można słać protesty?
    • Gość: ja Re: Charlie i fabryka czekolady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 10:23
      Kto z Was oglądał już Charliego...? Możecie napisać kilka słów komentarza?
      Ja się dopiero wybieram do kina: w Katowickim Heliosie mają wersję z napisami
      (oprócz tej z dubbingiem) :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka