Gość: dzidzia
IP: *.range86-135.btcentralplus.com
18.11.05, 22:57
na jakich filmach zawsze płaczecie? i które to sceny?
jedna z komedii romantycznych z hanksem i ryan - nawet nie pamiętam tytułu, bo do dziś nie obejrzałam tego w całości. hanks jest wdowcem i ma synka. kiedyś trafiłam na scenę, kiedy synek mówi mu, że już nie pamięta mamy, a on mu na to opowiada, że obierała jabłko tak, że skórka zostawała w jedynm długim kawałku. popłakałam się jak bóbr nie znając treści filmu. perfidny wyciskacz łez.
i za każdym razem, gdy oglądam "ostatniego mohikanina" (a widziałam go wiele wiele razy), kiedy unkas umiera a alice skacze ze skały...
no i oczywiście kiedy biedny mały simba mówi "tato, tato, obudź się!" ale mufasa już nigdy się nie obudzi... ;) zalewam się łzami.