Dodaj do ulubionych

niezawodne wyciskacze łez

IP: *.range86-135.btcentralplus.com 18.11.05, 22:57
na jakich filmach zawsze płaczecie? i które to sceny?
jedna z komedii romantycznych z hanksem i ryan - nawet nie pamiętam tytułu, bo do dziś nie obejrzałam tego w całości. hanks jest wdowcem i ma synka. kiedyś trafiłam na scenę, kiedy synek mówi mu, że już nie pamięta mamy, a on mu na to opowiada, że obierała jabłko tak, że skórka zostawała w jedynm długim kawałku. popłakałam się jak bóbr nie znając treści filmu. perfidny wyciskacz łez.
i za każdym razem, gdy oglądam "ostatniego mohikanina" (a widziałam go wiele wiele razy), kiedy unkas umiera a alice skacze ze skały...
no i oczywiście kiedy biedny mały simba mówi "tato, tato, obudź się!" ale mufasa już nigdy się nie obudzi... ;) zalewam się łzami.
Obserwuj wątek
    • ignatz Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 00:34
      Heh. Jestem facetem i rzecz jasna wstyd mi mówic o takich rzeczach, ale
      niezawodnym tearjerkerem jest dla mnie:
      "Ostatni brzeg" - końcówka. Tłumacząc napisy musiałem parę razy oglądac każdą
      scenę i powaznie się odwodniłem :-)
      "Wichrowe wzgórza" - no, tego to nie trzeba nikomu tłumaczyć :-)
      "Maska" - ta z Cher, scena kiedy rano przychodzi do syna i głaszcze go po zimnym
      czole, a potem wpina szpilki w te wszystkie miejsca, w które chciał pojechać

      No i moje niezawodne - pokażcie mi lądowanie na Księżycu albo start Staurna
      (może być i zwykły prom), a macie jak w banku że się wzruszę :-)
      • bazyliszek4 Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 02:09
        ja jako prawdziwy facet najbardziej wzruszyłem się na filmie wojennym.
        konkretnie mam na myśli "Ścieżki chwały" Kubricka. a jeszcze bardziej
        konkretnie chodzi mi o ostatnia scenę z młodą niemiecką dziewczyną śpiewającą
        francuskim żołnierzom jakąś ckliwą piosenkę...

        zawsze też strasznie chwyta mnie za gardło przedostatni odcinek "Kompanii
        braci", gdy odkrywają w lesie obóz koncentracyjny (akurat był przed tygodniem).
        cholernie mocne...
        • ignatz Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 09:54
          Właśnie, filmy wojenne - otóż scena z "Czterech pancernych i psa", kiedy Janek
          nad morzem z Mausera C96 wali morsem swoje nazwisko w niebo i po tym go poznaje
          tata. Oglądałem to z cała rodziną i musiałem zagryzać mocno wargi :-)
          • Gość: dzidzia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.range86-135.btcentralplus.com 19.11.05, 10:36
            > nad morzem z Mausera C96 wali morsem swoje nazwisko w niebo i po tym go >poznaje tata. Oglądałem to z cała rodziną i musiałem zagryzać mocno wargi :-)

            Ignatz, powinieneś o tym opowiadać dziewczynom na randkach - wg mnie zadziała na 90% z nas ;)
            • ignatz Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 11:04
              Dzięki, spróbuję ;-D
              • Gość: ... Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.06, 12:19
                gimme a break
                • Gość: facet Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.acn.waw.pl 29.01.06, 13:20
                  Film Moulin Rouge z Nicole Kidman i Mcgregorem polecam na wyciskacz lez, dziala
      • mallina Re: niezawodne wyciskacze łez 06.01.06, 18:46
        "Ostatni brzeg" z Ava Gardner?
        Bo ta nowsza wersja filmu mnie rozczarowala -zakonczenie odbiega od tego
        ksiazkowego zakonczenia..
        • ignatz Re: niezawodne wyciskacze łez 02.04.06, 20:14
          Tak jest, jedynie słuszna wersja Stanleya Kramera. No i boska Ava...
    • kubissimo Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 03:01
      oj tak
      ta scena z Krola Lwa jest straszna :)
    • siuda_baba Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 09:33
      "Bezsenność w Seattle" Nory Ephron - to ten tytuł :)))
      • Gość: dzidzia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.range86-135.btcentralplus.com 19.11.05, 09:47
        byłam pewna, że "bezsenność w seattle" to kolejny ich wspólny film! no proszę ;)
        • Gość: iś Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.kolonianet.pl 19.11.05, 10:20
          No a co to był za film, gdzie towarzystwo opowiada sobie, na jakich filmach
          płaczą panie, a na jakich panowie? Panie zaczynaja opowiadać ten film, wiecie,
          co ona nie przyszła na randkę, bo miała wypadek, a on nie wiedział, dopiero jak
          zobaczył wózek inwalidzki, buuu, łzy się leją, a panowie zaczynają
          opowiadać "Parszywą dwunastkę" i wszyscy szlochają. Nie moge sobie przypomnieć
          tytułu, ale teraz co widzę "Parszywą" to sobie tę scenę przypominam
          • bazyliszek4 Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 12:41
            Gość portalu: iś napisał(a):

            > No a co to był za film, gdzie towarzystwo opowiada sobie, na jakich filmach
            > płaczą panie, a na jakich panowie?

            znowu "Bezsenność w Seattle". tylko, że nikt w tej scenie nie płakał, a jedynie
            opowiadali na jakich filmach to robią...
        • siuda_baba Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 10:26
          Hehe, to jako wielka ich miłośniczka widziałaś zapewne "Masz wiadomość". Polecam
          Ci więc gorąco (jako wyciskacz, rzecz jasna :D) oryginalną wersję tej fabuły:
          "Sklepik na rogu" Ernsta Lubitscha z Jamesem Stewartem w głównej roli męskiej.
          Będzie pewnie w TV koło świąt - zwykle wtedy go puszczają - JEST CZYM SIĘ
          WZRUSZYĆ...
          • Gość: dzidzia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.range86-135.btcentralplus.com 19.11.05, 21:06
            nieee, nie lubię hanksa, za to ryan jest urocza (zawsze mnie zastanawiało, czemu w komediach romantycznych ona jest atrakcyjna, a on to brzydal, zupełnie nie seksowny?). ale do komedii romantycznych faktycznie mam słabość (taki mój mały grzeszek), więc pewnie zobaczę, dzięki :)
            przypomniałam sobie o kolejnym wyciskaczu łez. są to "małe kobietki", na których nie płakałam, lecz szlochałam! z tego co wiem moja mama, kuzynka i ciotka oglądając to razem też zanosiły się płaczem jak na stypie. na szczęście ja oglądałam to w samotności. chodzi oczywiście o scenę gdy claire danes, ciężko chora, rozmawia z winoną ryder.
            • llukiz Re: niezawodne wyciskacze łez 20.11.05, 23:44
              > nieee, nie lubię hanksa, za to ryan jest urocza

              coś mi się zdaje że faceci postrzegają ryan tak jak ty hanksa
              • Gość: dzidzia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.range86-135.btcentralplus.com 21.11.05, 01:48
                kolejne zaskoczenie ;) mam kolegę, który przez lata się w niej podkochiwał, ale to widocznie tylko taki typ, który lubi słodkie dziewczynki z anielskimi loczkami (to by się nawet zgadzało).
                • ignatz Re: niezawodne wyciskacze łez 21.11.05, 06:04
                  ...i wytrzeszczem ;-)
                  • Gość: dzidzia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.range86-135.btcentralplus.com 22.11.05, 06:28
                    ależ ona ma po prostu bardzo duże i bardzo okrągłe oczy... mój światopogląd załamał się. zawsze sądziłam, że to działa na facetów!
                    i aby dopieścić mój własny wątek, dopiszę kolejną scenę. właśnie miałam powtórkę z między słowami i zaobserwowałam co następuje:
                    wzruszam się gdy bob rozmawia z żoną i ona pyta czy ma się o niego martwić? "tylko jeśli chcesz" - odpowiada bob.
                  • kubissimo Re: niezawodne wyciskacze łez 22.11.05, 12:00
                    no i kaczym dziobkiem w miejscu ust :)
                  • mallina Re: niezawodne wyciskacze łez 06.01.06, 18:39
                    ignatz napisał:

                    > ...i wytrzeszczem ;-)

                    i wiecznie uchylonymi ustami..
    • barbarusek Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 11:07
      Miasto aniolow....rycze jak bobr kiedy ona umiera a on musi dalej zyc sam....
      • Gość: mumiaczek Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.pl 19.11.05, 13:36
        Ryczałam na "Przełamując fale" i prawie równie obficie na "Tańcząc w
        ciemnościach".
    • lunalovelight Re: niezawodne wyciskacze łez 19.11.05, 13:46
      zawsze na 'stalowych magnoliach' i 'ksiedze diny'.
    • Gość: aretah1 Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 14:34
      "Czułe słówka" - widziałam z 10 razy i zawsze ryczę.
      • Gość: mumiaczek Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.05, 17:49
        Dorzucę "Hair". Widziałam kilkanaście razy, a na piosence "Let the sunshine in"
        zawsze się bardzo wzruszam. I jeszcze "Wichry namiętności", tam średnio 7 razy -
        film długi i parę wzruszających scen :-))))
        • Gość: iś Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.kolonianet.pl 19.11.05, 19:41
          Naprawdę w "Bezsenności" chłopy nie pochlipywały opowiadając "Parszywą
          dwunastkę"? Łeb bym sobie dała uciąć, no patrzcie...
          • monikate Re: niezawodne wyciskacze łez 20.11.05, 14:24
            "Co się zdarzyło w Madison County"
            "Titanic"
          • bir.ke pochlipywaly, chlopy, pochlipwaly 19.12.05, 01:26
            w tej 'bezsennosci', jak sobie opowiadali o 'parszywej..', a kobieta (na
            marginesie prawdziwa zona hanksa) tez zaczela pochlipywac:)
            wiem, bo ostatnio ogladalam:)
        • bdx65 Hair i Znikający punkt 20.11.05, 10:33
          • Gość: e czule slowka i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 00:56
            czule slowka i niebezpieczne zwiazki. jak jej nacinaja ramie a potem ona chce,
            by kurtyne spuscic
            • just1life Re: czule slowka i 24.11.05, 14:59
              Zgadzam się z 'e' odnosnie Niebezpiecznych zwiazkow. Ta scena mnie rozbraja i
              cala scena pojedynku: Valmont umiera ze świadomoscia, że starcił miłość i
              skrzywdził ukochaną kobietę. W ogóle cały film jest genialny. Obejrzałam go
              chyba z 50 razy.
              Do tego Co sie wydarzyło w Madison County. Scena kiedy on wyjeżdża z miasta a
              ona siedzi z mężem w samochodzie i walczy ze sobę, żeby nie wysiąść. Za oknem
              deszcz, jej płyną łzy a ja ryczę jak bóbr. Uwielbiam:)
    • silikoplast Re: niezawodne wyciskacze łez 22.11.05, 09:56
      zielona mila - za każdym razem i armagedon jak umiera willis a córka płacze
      (dobrze, że willis nie zagrał w titanicu bo na bank by wszystkich uratował)
      • edavenpo Re: niezawodne wyciskacze łez 22.11.05, 15:18
        Angielski Pacjent -

        1. Gdy Almasy wnosi Katherine do jaskini:
        Almásy: You're wearing the thimble.
        Katharine Clifton: Of course, you idiot. I always wear it; I've always worn it; I've always loved you.

        2. Gdy Hannah daje Almasy ostatnia smiertelna dawke morfiny...
        • znikad Re: niezawodne wyciskacze łez 22.11.05, 15:55
          Jedyny film, ktory mnie naprawde wzruszyl do lez to byl "Once were warriors"
          ale to zdecydowanie nie jest "wyciskacz lez" w takim znaczeniu jak jakies
          historyjki milosne czy inne gumy do zucia dla oczu. Wzrusza mnie tez zawsze "La
          Strada" ale obywa sie bez lez.
          A z Pancernych to scena chwytajaca za gardlo jest dla mnie ta, w ktorej Olgierd
          mowi do zalogi "panowie podchorazowie, Warszawa plonie" - musze wtedy wziac
          gleboki oddech.
          • Gość: kami Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.11.05, 19:07
            ja rycze histerycznie na "tańcząc w ciemnościach" z bjork

            ale to chyba nie jest wzruszenie....
        • Gość: Kasia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.lv.lv.cox.net 29.01.06, 11:14
          dokladnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          najlepszy, najpiekniejszy!!!!!!!i ta muzyka..,,.......,..
          • Gość: Kasia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.lv.lv.cox.net 29.01.06, 11:15
            to odnosnie angielskiego pacjenta
    • katija1 Re: niezawodne wyciskacze łez 23.11.05, 13:41
      1. co sie wydarzyło w medison county
      2. armagedon
      3. "The Beaches" z Betty Midler
      4. tańcząc w ciemnosciach
      5. wichry namiętnosci

      Na tych ZAWSZE rycze.
      • Gość: leila Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.11.05, 22:28
        nie śmiejcie się - "Profesor Wilczur"
        • bazyliszek4 Re: niezawodne wyciskacze łez 24.11.05, 01:17
          Gość portalu: leila napisał(a):

          > nie śmiejcie się - "Profesor Wilczur"

          ależ skąd. np. scena gdy Barciś staje na nogi jest jak najbardziej chwytliwa za
          gardło...
        • llukiz Re: niezawodne wyciskacze łez 28.12.05, 10:57
          > nie śmiejcie się - "Profesor Wilczur"

          Bardzo dobry film do płakania
    • Gość: kelyana Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.net133.okay.pl 26.11.05, 22:18
      "Mouling Rouge" kiedy Satine umiera - płacze za każdym razem od kilku lat:P
      • Gość: marcin Re: niezawodne wyciskacze łez IP: 212.160.138.* 30.11.05, 11:21
        Jeśli idzie o "czterech pancernych" to mnie najbardziej rusza scena w której po
        ataku Niemców ginie kucharz (ten którego wcześniej przyłapali jak kradł mieso z
        puszek). Kucharz leży ściskając karabin, próbuje coś wyksztusić wreszcie mówi
        do Janka "Powiedz im że nie jak kucharz, że jak żołnierz..." i koniec.
      • Gość: dzidzia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.range86-135.btcentralplus.com 01.12.05, 08:25
        a dla mnie najsmutniejsza jest scena na samym końcu, gdy john leguizamo śpiewa piosenkę jamesa browna:
        the gratest thing you'll ever learn is just to love and be loved in return.
    • muza24 Re: niezawodne wyciskacze łez 30.11.05, 22:43
      przełamując fale, tańcząc w ciemnościach, dług, wojny domowe (to ze śmiechu), dirty dancin... pszczółka maja (piosenka na wejście to totalny wiskacz łez :-))
    • richard_the_taxidriver Re: niezawodne wyciskacze łez 01.12.05, 11:47
      Ja płaczę właściwie na widok wszystkich obecnych polskich seriali
      klanopodobnych (właściwie gó..podobnych) i jest to płacz rozpaczy na tym jak
      nisko może upaśc sztuka filmowa i jak można sparszywić definicję aktora.
    • Gość: goa Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.nest.gliwice.pl 01.12.05, 21:43
      Co się zdarzyło w Madison County
      Kiedy mężczyzna kocha kobietę
      Niemoralna propozycja
      Doskonały świat
      Czas zabijania
    • Gość: P Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.aster.pl 03.12.05, 21:03
      Zawsze płaczę na "Skrywanej namiętności" z Marisą Tomei i Cristianem Slayterem,
      w czasie końcowej sceny, kiedy wracają z meczu hokejowego, ona prowadzi, kiedy
      dojeżdżają na miejsce on już nie żyje (miał wadę serca...), a ona myśli, że on
      śpi... Smutne...
    • klee Właśnie sobie popłakałem 17.12.05, 23:55
      Trudno ten film nazwać wyciskaczem łez, ale właśnie się na nim popłakałem:
      www.filmweb.pl/Film?id=99759
    • Gość: aśka Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.05, 10:05
      1. Wichrowe wzgórza - 2 sceny: Pitt wraca i wita go sparaliżowany ojciec oraz
      scena gdy na wiecu spotykają się ta główna bohaterka ( wypadło mi ) z Pittem i
      jego dziećmi i mówi małemu kim był jego wujek.
      2. Godziny - za dużo scen by wymieniać,
      3. Podwójne życie Weroniki - scena koncertu, ale to wybitnie wina muzyki
      Prissnera,
      4. Frida - często
      • charade Re: niezawodne wyciskacze łez 18.12.05, 15:30
        "Duża ryba" - scena pogrzebu Edwarda Blooma, nie da się nie poryczeć

        "Million dollar baby" - ostatnie sceny, nie tylko się poryczałam ale i chodziłam
        kompletnie rozwalona emocjonalnie przez jakieś dwa dni

        "Niepokonany Seabiscuit" - oj, wiele jest w tym filmie scen, przy których oczy
        robią się mokre. Uwielbiam filmy o przełamywaniu słabości.

        "Love actually" - mnóstwo scen chwytających za gardło

        "Requiem dla snu" - podczas filmu wbiło mnie w fotel, łzy mi poleciały dopiero
        podczas napisów końcowych

      • monikate Re: niezawodne wyciskacze łez 18.12.05, 19:41
        Chyba "Wichry namiętności"!!! Na pewno nie "Wichrowe Wzgórza".
        • Gość: aśka Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.05, 21:36
          monikate napisała:

          > Chyba "Wichry namiętności"!!! Na pewno nie "Wichrowe Wzgórza".

          Oczywiście wichry namiętności:) bo chyba Pitt w wichrowych wzgórzach nie
          grał:):) Ale zawsze mi się ten tytuł myli nie wiem czemu:)
          • bir.ke Re: niezawodne wyciskacze łez 19.12.05, 01:34
            oj, ja strasznie plakalam na 'kolorach raju':(
            www.channel4.com/film/newsfeatures/microsites/T/tearjerkers/results/10-1.html
            a do 'beaches' dopiero sie przymierzam, warto?
      • Gość: ja Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.ae.wroc.pl 05.01.06, 11:34
        Pitt nie grał w wichrowych...
      • mallina Re: niezawodne wyciskacze łez 06.01.06, 18:44
        Gość portalu: aśka napisał(a):

        > 1. Wichrowe wzgórza - 2 sceny: Pitt wraca i wita go sparaliżowany ojciec oraz
        > scena gdy na wiecu spotykają się ta główna bohaterka ( wypadło mi ) z Pittem i
        > jego dziećmi i mówi małemu kim był jego wujek.

        hm
        chyba ci sie tytuly pomylily, z Pittem to "Wichry namietnosci"..
    • Gość: konio Scena z Kiepskich. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 17:56
      Jak Waldek wpada podniecony do domu z flaszką zdobytą z ogromnym trudem i mu ta
      flaszka spada na podłogę i oczywiście rozbija się. Mocna scena, dla prawdziwych
      twardzieli.
    • nicknachwile Re: niezawodne wyciskacze łez 23.12.05, 18:22
      Lista Schindlera
      AI (jak maly robocik zostaje opuszczony w lesie przez mame)
      Pianista
      Niebieski Kieslowskiego
    • cherilyn Re: niezawodne wyciskacze łez 23.12.05, 20:17
      ja ryczę prawie na każdym, więc co tu będę pisać ;)
    • menelkir Re: niezawodne wyciskacze łez 23.12.05, 23:14
      "Nobody Knows".
      Juz kilka scen w srodku, m.in. gdy Kyoko zdrapuje z podlogi
      plamke lakieru lub gdy Yuki trzyma kurczowo Akire, chwycilo
      mnie bardzo mocno, a cala koncowka rozlozyla mnie zupelnie.
      Film ogladalem juz kilka razy i za kazdym jest tak samo.

      A juz zupelnie rozstroil mnie "Hotaru no haka" (Grave of the Fireflies).
      Jeszcze nie zdobylem sie na to, zeby sprobowac obejrzec go drugi raz.
      Po dobrnieciu do konca czulem sie doslownie jak po ciosie w zoladek,
      fizycznie sciskalo mnie w srodku. Wczesniej nawet nie sadzilem, ze film
      moze tak na mnie wplynac, "Siedem" czy "Requiem dla snu" to bylo nic.
    • Gość: płaczka Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 00:17
      " dom z piasku i mgły" .Ryczałam od połowy filmu.
    • Gość: sylwia Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 19:18
      Nikt nie wspomniał jeszcze o "Szkole uczuć"?:)Płakałam jak nigdy. Od momentu
      kiedy Jamie oznajmia swojemu chłopakowi, że jest chora już właściwie do końca
      filmu. Uwielbiam ten film..:)
      • Gość: megireally Re: niezawodne wyciskacze łez IP: *.torun.mm.pl 27.12.05, 20:37
        wyciskacz łez? " Miasto aniołów"
    • Gość: Rudy103 Czterej Pancerni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.05, 22:16
      kiedy Szarik musi włazić w taki długi tunel, ale wraca bez niczego i Janek każe mu tam leźć raz jeszcze :((
      • znikad niezawodne wyciskacze lez 28.12.05, 16:54
        Dopisuje najnowszy - "Brokeback Mountain" - plakac nie plakalem ale wzruszajacy
        film jest. Piekne love story - jak nie z naszych, cynicznych czasow!
        • dorota751 a King Kong? 03.01.06, 12:12
          Wiem, sam film ma różne recenzje i mnie się nie specjalnie podobał. Moim
          zdaniem jak na historię którą wszyscy znają, jest to film przy długi. Ale mnie
          było tak żal tej małpy że ryczałam jak bóbr. Wcisnęłam busię między męża a jego
          fotel, żeby nie patrzeć jak goryl walczy z tymi samolotami, jak umiera - buu.
          To tak z ostatnich ale ogólnie to bardzo często beczę.
    • kardiolog Re: niezawodne wyciskacze łez 03.01.06, 13:02
      "17 lat mgnien wiosny" i "Popedzilo z wiatrem":)

      kardiolog
    • cinnamon.girl Re: niezawodne wyciskacze łez 03.01.06, 23:51
      zawsze rycze przy koncowej scenie "Stowarzyszenia Umarlych Poetow"
      (jak chlopcy wlaza na lawki zegnajac Keatinga ) oraz przy samobojstwie Neila
      Perrego:(
      • klee ja też :-) 04.01.06, 00:55

        • herbatniczka Chlip... 04.01.06, 22:03
          Ja się strasznie popłakałam oglądając "Czyż nie dobija się koni". Traumatyczny
          film...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka