Gość: inka IP: gwardii:* / 192.168.10.* / 195.82.161.* 15.10.02, 23:55 Ja na przykład bardzo lubię chodzić sama w dzień kiedy jest tylko kilka osób na sali i można spokojnie obejrzeć film. A Wy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Cailin Re: Chodzicie sami do kina??? IP: webcacheB* / *.llama.dialup.pol.co.uk 16.10.02, 00:07 Kocham chodzic sama!!! Moge pospiewac na reklamach, rozlozyc sie na fotelu, zostac do konca napisow i pomyslec w spokoju kiedy film juz sie skonczy. I kocham te seanse, na ktorych jest mniej niz 10 osob!!! Jedyny wyjatek to festiwale filmowe - wtedy lubie sie poczuc czescia "wspolnoty" (strasznie to zabrzmialo)!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sacto Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.acn.waw.pl 16.10.02, 00:40 Ja lubię chodzić sam do kina. Zdecydowanie lepiej mi sie wtedy ogląda. I nie ma znaczenia czy sala jest prawie pusta czy pełna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edziak Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.10.02, 10:36 Oczywiscie! Nawet ostatnio zauwazylam ze mi inni ludzie przeszkadzaja, zwlaszcza gdy gadaja albo jedza popcorn, albo reaguja dziwnie i w dziwnych momentach, a zwlaszcza jak sie mlokdziakom uda wejsc na film od 18, ktorego nie sa w stanie przetrawic jak normalni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
elpooho Re: Chodzicie sami do kina??? 16.10.02, 00:45 Nie lubie, ale chodze - zwykle na te co lepsze (czy jak to sie mowi "ambitne") filmy nie mam z kim isc. No to ide sam. Najlepiej we wtorek ok. 11 - 12 - pustka w kinie, tansze bilety, calkiem przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.ae.krakow.pl 08.11.02, 23:13 elpooho napisał: > Nie lubie, ale chodze - zwykle na te co lepsze (czy jak to sie mowi "ambitne") > filmy nie mam z kim isc. No to ide sam. Dokladnie to samo.Na randki też nie chodzę na "ambitne".Raz byłem: wynudzila się i cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: apacz Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.e3.pl / *.e3.pl 16.10.02, 08:22 Kocham puste sale , gdy nikt nie żre popcornu , nie beka po koli, a na komediach nikt nie śmieje się kto głośniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elevator Re: Chodzicie sami do kina??? IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 16.10.02, 09:58 Wprost uwielbiam chodzić samemu do kina!!! Prawie rok temu wybrałem się na jeden z pierwszych seansów kultowego dzisiaj tybetańskiego filmu "Puchar Himalajów" do warszawskiej Kinoteki. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie - byłem JEDYNYM widzem a pracownicy kina bez problemu odtworzyli film dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Re: Chodzicie sami do kina??? 16.10.02, 12:00 Jeszcze pare lat temu w zyciu bym nie poszła sama do kina:-) Ale od jakiegoś czasu - polubiłam to i nigdy nie żałuję. Zazwyczaj wszystko mi się bardziej podoba niż kiedy idę z kimś. Pewnie dlatego, że sama decyduję "na co" i "kiedy", bez wdawania się w kompromisy. No a jak jeszcze na sali jest pusto to juz w ogóle święto;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RaV Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 16.10.02, 12:20 Z chęcią się przyznaję, że tak. Co do wypełnienia sali: im większa komercja, tym właściwie bardziej lubię tłok. Im moje nadzieje większe, tym odpowiedniejsze wydaje mi się kino pustawe. W niektórych przypadkach wybieram też kino- im mniej efektów, tym mniejsze. Na niektóre filmy, zresztą, chodzę tylko sam choćby dlatego, że czasem taka "kinowa samotność" wyzwala spontaniczność odbioru, o jakiej nie ma się pojęcia, będąc w towarzystwie znajomych. Poza tym, naprawdę skupiony odbiór w kinie (osobista obiektywność?) osiąga się tylko w pojedynkę- przed seansem, zamiast rozmawiać, można się porządnie wyciszyć. Poza tym, przyjść trochę wcześniej, kupić bilet i wyjść na mały spacer. Wszystko dla lepszej celebracji i "oczyszczenia umysłu". Z obrazem jest się przecież i tak sam-na-sam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinoman nie IP: 5.2.1R1D* / 198.208.26.* 16.10.02, 14:59 Ej laski przestancie bredzic. Po prostu nie macie chlopow zeby z nimi chodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: nie IP: gwardii:* / 192.168.10.* / 195.82.161.* 16.10.02, 23:30 i tu się mylisz, bo ma chłopa tylko on nie na wszystkie filmy, które ja chcę zobaczyć ma ochotę iść, poza tym kino nie jest jego ulubioną rozrywką a ja mam wybór pójść sama albo wcale wiec chyba oczywiste jest to, że idę Odpowiedz Link Zgłoś
loginka1 Re: Chodzicie sami do kina??? 16.10.02, 15:05 Lubię bardzo, choć raczej nie chodzę w tygodniu przed południem, bo nie mam takiej możliwości czasowej. Powodów jest kilka, ale głównym jest chyba to, że przeżywam filmy jakoś tak introwertycznie i nie znoszę, kiedy zaraz po seansie pada pytanie: I jak? Muszę sobie to przeżuć sama, nie mam ochoty na wynurzenia bezpośrednio po. Poza tym wybieram wtedy filmy, których np. mój mąż nie ma ochoty oglądać. Ja czuję się lepiej bez stresu, czy on się, aby nie nudzi, a i pewnie jemu jest z tym lepiej. Zdarza się, że w trakcie takiego samotnego wypadu oglądam dwa, trzy filmy pod rząd. I mam przy tym uczucie, że zrobiłam coś dla siebie. Takie wrażenie intelektualnego zadbania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sol Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.10.02, 17:25 Jak juz ktos wyzej napisal samotne ogladanie filmu powoduje inny jego odbior. Bardzo lubie puste sale kinowe i male kina. Przyznaje, rzadko zdarza mi sie samej chodzic na seanse ale czasem czuje, ze tego wlasnie potrzebuje. Wyciszenia i zatopienia sie w filmie. Gdybym mogla miec moje prywatne kino.... Odpowiedz Link Zgłoś
elpooho Re: Chodzicie sami do kina??? 16.10.02, 21:38 2 razy mialem nadzieje, ze bedzie malo ludzi i 2 razy paskudzie sie nacialem - na "Fanatyku" i "11.09.01" - za kazdym razem siedziala za mna rechoczaca wycieczka szkolna. Koszmar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: Chodzicie sami do kina??? IP: gwardii:* / 192.168.10.* / 195.82.161.* 16.10.02, 23:38 loginka1 napisał: > Lubię bardzo, choć raczej nie chodzę w tygodniu przed południem, bo nie mam > takiej możliwości czasowej. ja bardzo często chodzę właśnie w tygodniu przed południem i bardzo się cieszę, że jak do tej pory czas mi na to pozwala > Powodów jest kilka, ale głównym jest chyba to, że przeżywam filmy jakoś tak introwertycznie i nie znoszę, kiedy zaraz po seansie > pada pytanie: I jak? Muszę sobie to przeżuć sama, nie mam ochoty na wynurzenia bezpośrednio po. dokładnie po prostu nie cierpię gdy idę z kimś (ostatnio - moja kuzynka) i zaraz po filmie pada no i jak? lubię gdy jestem wtedy sama, wsiadam w autobus i jadąc rozmyślam o filmie >Poza tym wybieram wtedy filmy, których np. mój mąż nie ma ochoty oglądać. Ja czuję się lepiej bez stresu, czy on się, aby nie nudzi, a i > pewnie jemu jest z tym lepiej. dokładnie mam tą samą sytuację co prawda to nie mąż (jeszcze :)) ale jeśli nie ma ochoty iść na dany film to po co go ciągnąć, żeby potem marudził Zdarza się, że w trakcie takiego samotnego > wypadu oglądam dwa, trzy filmy pod rząd. I mam przy tym uczucie, że zrobiłam > coś dla siebie. Takie wrażenie intelektualnego zadbania. ja również czasem oglądam pod rząd filmy, ale jak do tej pory naraz oglądałam tylko dwa, trzech chyba nie dałabym rady, no chyba, że na jakiejś >nocy filmowej< pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dekris Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 22:04 Otóż to. Mam spokój i mogę się skoncentrować na filmie, niezależnie czy jest to szmira czy coś wartościowego. Ale wiele zależy też od tego, w którym kinie się jest. Niekiedy wagarowicze zachowują się jak banda gnojków i przeszkadzają. Ale nikt i nic nie jest w stanie przeszkodzić dobremu filmowi. Pozdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ginny Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 18.10.02, 00:23 Byłam sama w kinie raz w życiu, na "Panu Tadueszu" zresztą- udało mi sie obejrzeć film bez wycieczek szkolnych za plecami. Ale w sumie wolę przedyskutować film tuż po wyjściu z sali, więc raczej chodzę ze znajomymi. Mam to szczęście, że w kwestii doboru repertuaru mój głos wiele znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kamill_a Re: Chodzicie sami do kina??? 18.10.02, 08:23 witajcie na forum! Ja przyznam sie: nie mam z kim chodzic do kina! Szczegolnie na filmy tzw. ambitne. A sama nie lubie chodzic do kina i jeszcze nigdy sama nie bylam. Jestem z W-wy wiec czekam na priva, jesli ktos podobnie jak ja lubi kino, a po seansie chcialby sie z kims podzielic refleksjami z filmu. Pozdrawiam kinomanow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roan Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.10.02, 15:26 A ja do tej pory sama chodziłam do kina i bardzo lubiłam te swoje samotne wyjścia(też najczęściej przed południem), ale teraz będę MUSIAŁA sama chodzić, i to późnymi wieczorami, bo urodziłam dzidziusia i wyjście realne będzie tylko wtedy gdy mąż przejmie nad nim kontrolę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nadja Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 00:04 Witam, Naprawdę miło się dowiedzieć, że tak wielu ludzi lubi dobre kino nie tylko ogladac (bo to potrafi kazdy) ale tez i 'przezywac'. Nie nadaje sie do tego sala kinowa multipleksu, gdzie rechoty wspoltowarzyszy seansu (w takich momentach, ze az czasem trudno uwierzyc..) zagluszaja wlasne mysli, gdzie jest sie wystawionym na grad popcornu itd. To wlasnie w atmosferze malych kin tkwi ich fenomen i nieprzemijajaca popularnosc. Tam czlowiek ma poczucie obcowania z czyms wiecej. Szczegolnie jesli siedzi sam, zaszyty w swoim fotelu, wpatrzony w magiczny ekran, a towarzyszy mu kilku rownie zakochanych w filmie kinomanow. Dostrzega sie wtedy i zapamietuje inne sceny i obrazy.. nie tylko te, na widok ktorych cala sala kinowa gruchnela wspolnym smiechem ;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: golem Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.si.rr.com 24.10.02, 04:16 otoz to, trudno sobie wyobrazic wypad z paczka do multipleksu na np. "tam gdzie rosna poziomki", zajadajc sie przy tym popcornem. takie filmy trzeba ogladac samemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.02, 00:15 Ja przez trzy lata chodziłam do kina z moim chłopakiem(obaj jesteśmy wielkimi kinomaniakami) i zawsze obowiązkowy był popcorn i cola.Staraliśmy się jednak zachowywać przyzwoicie i nikomu szelestem i gulgotaniem nie przeszkadzać.Zawsze to z nim najbardziej lubiłam chodzić do kina.Od pewnego czasu lubię jednak oglądać filmy tylko z moją dobrą znajomą,gdyż po każdym filmie dyskutujemy na jego temat i czuję,że spotkania z nią działają na mnie naprawdę rozwijająco.W trakcie seansu już nic nie jem i w pełni koncentruję się na projekcji a po filmie prawdziwym treningiem umysłu jest dla mnie rozmowa z nią na ten temat.Nie zrozumcie tego tak,że z moim chłopakiem po filmie o nim nie rozmawialiśmy,bo wymienialismy poglądy.Jednak to nie było to.Każdemu życzę szczęścia,tak jak mi się trafiło,bo znaleźć osobę-obojętne czy tej samej płci,czy odmiennej,z którą mogłoby się kontemplować i dzielić wrażeniami,to coś wspaniałego.Oglądanie filmów razem może naprawdę zbliżać! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nightchill Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 27.10.02, 19:54 "Bo najlepsze te male kina,gdzie wszystko sie zapomina,bo to gospoda ubogich,ktorym dzien splyna zle"czesto sobie ten fragment poety odtwarzam jak ide sama do kina,choc obecnie juz ono nie dla ubogich.Moim ulubionym filmem jest Cinema Paradiso,moze dlatego,ze historia mojego kina jest bardzo podobna do tej tam przedstawionej .Pamietam czas,kiedy jako dziecko chodzilam namietnie do kina,gdyz w moim miasteczku nie bylo innej rozrywki i dobrze,dzieki temu moje wspomnienia sa bogatsze o tysiace wzruszen,przerazen i przemyslen.Kino nazywalo sie "Zacheta"i bylo magiczne,sciany mialy charakterystyczny zapach zmurszalego drewna niewyczowalny w zadnym innym kinie w jakim przyszlo mi pozniej bywac.W nim odbyla sie moja pierwsza randka otoczona nerwowym milczeniem,ono tez czesto nalezalo tylko do mnie,bo malzenstwu je prowadzacemu milosc do X muzy nie byla obca i specjalnie dla mnie skamlacej puszczali po godzinach"Powrot do przyszlosci".Pamietam tez jak z grupka przyjaciol chodzilismy na radzieckie,strasznie nudne produkcje i przez caly film bawilismy sie w "chowanego" i jeszcze jak zamykalam oczy w trakcie Kroniki i dudnilam palcami o porecze z niecierpliwoscia czekajac az w koncu minie.Potem przyszedl czas transformacji,ekspansji video i trzeba bylo kino zamknac,bo dla jednej kinomanki nikt go nie chcial utrzymywac,coz...Teraz jest w nim wiejska dyskoteka ,a ja niczym bohater Tornatore zjezdzajac do domu na swieta,zagladam tam czasem ,gdzie zostaly dziwnym trafem obite materialem i drewnem ,sciany,ktore mimo uplywu lat wciaz tak samo,hipnotycznie pachna.Zamykam wowczas oczy i wacham przez chwile wspominajac moja dziecieca mekke.Teraz,kiedy ide sama na film,zawsze towarzyszy mi ta niezwykla retrospekcja,dlatego najlepsze te male kina..... Odpowiedz Link Zgłoś
cailin Re: Chodzicie sami do kina??? 01.11.02, 01:26 Blagam, uzywaj czesciej spacji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawelskaw Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.ae.krakow.pl 08.11.02, 23:29 Zazdroszczę.Nie mam takich wspomnień, bo mieszkałem w Kielcach gdzie są praktycznie 2 kina w ktorych te same filmy są puszczane na zmianę.Kicha!!!Teraz jako student w Krakowie uwielbiam zaszywać się w którymś z małych kin na Starym. Najlepsze to Wanda(w remoncie-likwidacji) i Paradox dla niektórych obleśny dla mnie magiczny. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ela Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.bratniak.krakow.pl 28.10.02, 22:16 W liceum, na początku studiów uwielbiałam chodzić do kina sama! Tak mi to weszło w krew, że nawet towarzystwo mojej drugiej połowy było dla mnie irytujące! A dziś? Jeśli kino, to tylko z moim mężem (tym samym, którego obecność na tym samym seansie kiedyś mnie irytowała). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KANGOOR Re: Chodzicie sami do kina??? IP: proxy / 213.25.179.* 31.10.02, 00:32 Jak ja Wam zazdroszczę ( szczególnie tym z duzych miast), że możecie chodzić do kina na różne filmy, o różnych porach. Mieszkam w Olsztynie , mieście wojewódzkim, w którym znajduja się trzy kina, ale..... w najlepszym ( pod względem sali ) od miesiaca puszczaja Zemste, ot. Premiery pojawiaja się niezbyt często na czas, chociaż film YYYrek kosmiczna nominacja był na czs :- )))). Więcej poczytacie na wątku Olsztyna o drogich biletach do kina. Wracajac do pytania, lubie chodzić z moja właśną zona i ze znajomymi. Zawsze to miło jest podzielic sie z innymi wrazeniami po filmie. Był taki okres, że chodziłem sam do kina, a po filmie wracajac na stancje, za wszelka cene wspólokatorom chciałem przedtawc film. Czyli kto, z kim, dlaczego, podobno byłem niemoziwy. W/g mnie jednym z plusów samotnego chodzenia do kina jest to, że mozna sobie popłakać, niestety jestem facetem a na filmach b. sie wzruszam. Na Przełamujac fale byłem dwa razy i dwa razy tak płakałem, ze az mna trzęsło. Pozdrawiam wszystkich kinomaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesjash Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.11.02, 21:45 coś w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunny Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.02, 22:35 Pewnie, ze chodze sama...W tym miesiacu bylam na czterech filmach, i tylko raz z kolezanka. Nie lubie towarzystwa, bo moj luby ( od pewnego czasu byla) mial zwyczaj patrzec co chwila w czasie projekcji na moja twarz i reakcje. Denerwowalo mnie to. Nie przepadam tez za pelna sala, bo nie znosze, gdy: 1. ktos siedzi tuz obok mnie 2. grupa znajomych wymienia glupawe komentarze i zaglusza kwestie i muzyke 3. ktos siedzi przede mna ( jestem raczej niska i prawie kazdy mi zaslania, zwlaszcza rosli faceci) 4. jakis idiota odbiera przed filmem, kiedy jest juz ciemno, telefon - albo wrecz w czasie filmu, i mowi: "Tak, jestem w kinie..." 5.ktos spoznia sie do kina - nie rozumiem jak mozna spoznic sie 15 czy 20 minut, i potem przeciskac sie w ciemnosci, szukac wolnego miejsca i przeszkadzac innym. Na kazdym sensie, na ktorym ostatnio bylam, ktos przychodzil znacznie spozniony Ludzie! Nie spozniajcie sie do kina! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Forward Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.02, 20:07 Pewnie! Idziesz na film, który masz ochotę zobaczyć i nie martwisz się, czy twój wybór spodoba się towarzyszowi / towarzyszce. To samo dotyczy wystaw i spektalki - choć miło jednak podzielić się wrażeniami z inną osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luzak Re: Chodzicie sami do kina??? IP: 212.76.37.* 03.11.02, 11:38 Pewnie że chodzę, samotne wyjście do kina ma swój klimat,jak idę sam i nie jest to kino akcji:), mogę się fajnie wyciszyć, odbiór filmu jest lepszy i dłużej go pamiętam pzd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.11.02, 17:50 Tak,ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Chodzicie sami do kina??? IP: proxy / 217.153.35.* 04.11.02, 12:55 Na amitne filmy lubię chodzić sama (do dziś wspominam festiwal filmów Larsa von Triera - to dopiero była uczta :-) ). Jeśli wybieram się na typowa komercję (co ostatnio zdarza się coraz rzadziej) to mogę iść równie dobrze sama jak i z dużą grupą. Nie ma to dla mnie znaczenia. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gofcia Re: Chodzicie sami do kina??? IP: 213.231.13.* 05.11.02, 12:28 Ze mną bywa róznie. Był czas, że tylko sama chodziłam do kina, dzięki czemu byłam "na bierząco", ale potem miałam problemy, bo nie było filmu, którego bym nie widziała i jak miałam iść ze znajomymi, to miałam tylko wybór: albo obejrzeć po raz drugi albo nie iść wcale. Ale generalnie nie mam oporów przed póściem samej do kina, czasem tylko chciałoby się pogadać po filmie o wrażeniach, a nie ma z kim tych poglądów wymienić. Wydaje mi się, że również od rodzaju filmu zależy też czy ma się ochotę oglądać go wspólnie z kimś. Na melodramaty chodzę zawsze z przyjaciółką, bo nasi panowie nie znoszą tego rodzaju sztuki, śmieją się z naszych łez, a my uwielbiamy te nasze babskie wieczorki... Odpowiedz Link Zgłoś
scotch2002 Re: Chodzicie sami do kina??? 06.11.02, 17:56 Kiedys niewyobrazalem sobie isc z kims do kina :) Na kazdy film chodzilem sam i przewaznie w godzinach rannych by nie przeszkadzali mi ludzie, ktorzy gryza krzycza, gadaja, chrupia, pija, dzwonia przez komorke itd. (chyba kinomani mnie rozumieja) Lecz jakies 7 lat temu poznalem swoja wybranke i teraz nie wyobrazam sobie isc do kina bez niej mamy podobne upodobania co do repertuaru wiec niema miedzy nami klutni ;) Pozatym zawsze po filmie idziemy na kawke i wymieniamy sie wrazeniami i spotrzezeniami ... Moze ktos powiedziec, ze samemu napewno bardziej intensywnie przezywa sie film, byc moze i ma racje ale niekiedy po wyjsciu z kina, az chce sie komus powiedziec ale ten film byl nieprzecietny itp. ;) Jednak jest cos co sie niezmienilo do kina przewaznie chodzimy (o ile praca nieprzeszkodzi) na wczesne seanse kiedy jest mniej ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Missa Re: Chodzicie sami do kina??? IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.02, 23:49 Uwielbiam chodzić sama do kina, niezależnie od tego, czy to komercja czy filmy ambitne. Szczególnie lubię to robić, gdy mój mąż ma dyżur. Kupuję w kinie migdały w cukrze, zjadam całą paczkę sama, po filmie wracam do domu, czytam do nocy albo pijąc herbatkę rozmyślam o tym co obejrzałam i jestem ABSOLUTNIE SZCZĘŚLIWA! A następnego dnia opowiadam mu o swoich wrażaniach i to jest bardzo fajne. Mój mąż też chodzi czasem sam do kina. Odpowiedz Link Zgłoś
phyllis_dietrichson Re: Chodzicie sami do kina??? 06.01.03, 15:52 Chodzę do kina mniej więcej 40 razy w roku, z czego jakieś 5 razy z kimś. Statystyka mówi sama za siebie :) Uwielbiam samotne wyprawy do kina ! Odpowiedz Link Zgłoś