Dodaj do ulubionych

pasja wg gibsona

IP: *.range86-134.btcentralplus.com 03.12.05, 11:06
dopiero wczoraj miałam okazję obejrzeć "pasję". z okazji jednak nie skorzystałam. dotrwałam chyba do 20 minuty. powiedzcie, czy warto brnąć dalej? czy aktorstwo przestaje być w końcu żenujące, sztuczki holyłudzkie, montaż jak z filmu telewizyjnego, czy ogólnie rzecz biorąc film ten pozostaje kiczowaty do końca? czy jednak jest to pozycja ciekawa, ja nie powinnam się zrażać i warto przebrnąć także przez kolejne brutalne sceny?
Obserwuj wątek
    • Gość: dziewczynka2222 Re: pasja wg gibsona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.05, 14:15
      Ja uważam film Gibsona za najorginalniejszą adaptacją tego fragmentu Biblii.Do
      tej pory wszystkie filmy mówiące o Chrystusie i Jego śmierci były do siebie
      podobne.Gibson stworzył coś innego.Pewne sceny są naprawde brutalne,ale warte
      obejrzenia,ponieważ w żadnym innym filmie się takowe nie pojawiają.Ja uważam
      film za naprawde dobry.
      • Gość: dzidzia Re: pasja wg gibsona IP: *.range86-141.btcentralplus.com 04.12.05, 09:01
        cały zamysł uważam za świetny i oryginalny. jednak w gotowym dziele, oprócz brutalności nie znalazłam nic, co czyniłoby ten film czymś rzeczywiście oryginalnym. ale może to tylko sztampowe aktorstwo jamesa caviezela wywołuje takie wrażenie. no i jest to tylko ocena 20 minut.
    • Gość: widz Re: pasja wg gibsona IP: *.acn.waw.pl 03.12.05, 14:19
      To że rzecz wygląda momentami jak telewizyjny film fantasty, jest zdaniem wielu
      aktywistów religijnych zaletą. Przyciągna ludzi do kościoła nowoczesnym
      językiem - tak twierdzą. Skoro pokazuje się Boga, musi być cudowność i moc jak
      w "Gwiezdnych wojnach", inaczej nikt się nie zorientuje, nieprawdaż?
      • Gość: Marek Re: pasja wg gibsona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 16:36
        "Nowoczesny język" aramejski. ;-)
        Wiem, że nie o to ci codziło, ale tak zabrzmiało. ;-)
        • Gość: widz Re: pasja wg gibsona IP: *.acn.waw.pl 03.12.05, 17:02
          We "Władcy Pierścieni" też niekiedy gadali dziwnymi językami, taka teraz moda;)
    • przemsw Re: pasja wg gibsona 03.12.05, 18:54
      A chciałabyś obejżeć Pasję filmowaną z ręki, trzęsącą się kamerą?
      Albo pojedyńczymi kilkunastominutowymi ujęciami krążącą kamerą?
      Albo...(jakie są jeszcze szkoły?)?
      • mctiggle pasja ina niż wszystkie 03.12.05, 19:31
        > Albo...(jakie są jeszcze szkoły?)?

        ja bym całkiem zburzył linearność czasową narracji i dał jakiś komentarz z off-u
    • octavius2 Re: pasja wg gibsona 04.12.05, 01:42
      Moim zdaniem - nie warto, zwłaszcza, jeśli nie trawisz brutalnych scen. Nic
      poza brutalnością w tym filmie nie znalazłem.
      • Gość: dzidzia Re: pasja wg gibsona IP: *.range86-141.btcentralplus.com 04.12.05, 08:49
        to prawda, nie dałam rady obejrzeć do końca sceny biczowania, a podejrzewam, że potem byłoby jeszzce trudniej. ale - i nie wiem, czy się tu nie narażę - powstrzymałam się przed wyjściem z kina z "nieodwracalne" i dałam radę. całe szczęście, bo uważam to za film genialny. wiem, że jest kontrowersyjny i rozumiem, że nie każdy widzi w nim sens, ale dla mnie ta niewyobrażalna brutalność miała w nim duże znaczenie, i ostatecznie film ten był w jakiś sposób oczyszczający... i chciałabym wiedzieć, że z pasją będzie podobnie. m.in o to pytam. jednak z tego, co piszesz, niestety tak nie będzie.
        jednak już przed sceną biczowania myślałam, żeby zrezygnować. to zwolnione tempo ujęć jak w reklamie albo teledysku (nie kojarzy wam się to z "epoką lodowcową" i sceną z dodo?! ;D), słaby montaż i zdjęcia, które skojarzyły mi się z filmem telewizyjnym... nie trawię takiego kiczu.
        • octavius2 Re: pasja wg gibsona 04.12.05, 14:20
          Nie oglądałem jeszcze "Nieodwracalnego", więc się nie wypowiem. Słyszałem
          jedynie, że jest to dobry film. Czasem brutalne sceny w filmie są jak
          najbardziej na miejscu, tutaj jednak reżyser chyba przesadził. Poza tym -
          wspomniana przez Ciebie scena biczowania wydaje mi się zupełnie
          nieprawdopodobna. Gdyby Jezus stracił tyle krwi, ile mogliśmy zobaczyć na
          podłodze i wszędzie dookoła, umarłby na miejscu. Ludzie nie mają w sobie
          hektolitrów tego płynu.
          • Gość: widz Re: pasja wg gibsona IP: *.acn.waw.pl 04.12.05, 14:30
            Trochę to było w stylu Rocky''ego albo filmów z van Damme. Człowiek zdaje
            sobie sprawę, że nawet najtwardszy zawodnik nie wstałby po takiej liczbie
            nokautujących ciosów, ale ogląda dalej, bo respektuje prawa konwencji. Poza tym
            przyjemnie jest czasem popatrzeć na krwawe mordobicie (sadystyczne instynkty;)
          • Gość: dzidzia Re: pasja wg gibsona IP: *.range86-141.btcentralplus.com 04.12.05, 15:21
            i właśnie w tej scenie holyłudyzm sięgnął zenitu: jezus wstaje, mimo że nie powinien, że to niemożliwe. ale po co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka