Dodaj do ulubionych

"Edi" wybitny film Piotra Trzaskalskiego już na...

IP: *.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl 18.10.02, 09:05
Panie Tadeuszu! Juz po pańskiej recencji widać, ze to wyjątkowy
obraz... aż mnie coś w sercu ścisnęło! Teraz tylko
szukać "Ediego" w kinach. Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • Gość: nordam Re: Edi IP: *.oknet.com.pl 18.10.02, 09:22
      • nordam Re: Edi 18.10.02, 09:34
        Edi to rzeczywiście dobry film, ale dopiero recenzja pana
        Tadeusza Sobolewskiego powaliła mnie na kolana. Szczególnie
        ujęły mnie bąbelki układające się w mimowolny znak pustki i
        nicości. Wstrzącające !!!
    • nordam Re: Edi 18.10.02, 09:27
      • Gość: Edi Re: Edi IP: *.homechoice.co.uk 18.10.02, 10:52
        Panie Sobolewski, niech Pan juz tyle nie pije, za mocno sie Pan
        wzrusza. Na ekranie przynajmniej nie widac sladow Panskich lez...
        Co do filmu, to faktycznie, swietny przyklad i jest co nasladowac
        - polski, uwznioslony smieciarz... to jest po prostu przykre
        Panie Sobolewski,jak czytalem Pana recenzje, to mi sie normalnie
        zygac zachcialo. Epatowanie bieda plus wykorzystywanie
        nikczemnego zycia zulerstwa polskiego w polskich filmach staje
        sie regula. To nie jest juz nawet drwina, to jest upodlenie.
        Ewangelizacja Edzia i jego maly, smieszny Zen, nie tedy droga...
        Robienie z zula swietego i wzorca do nasladowania? Zygam jeszcze
        raz! To tak juz jest zle z polskim spoleczenstwem, ze zeby je
        uszlachetnic w jego wlasnych oczach mowi sie otwarcie, ze
        posiadanie jest gowno warte, ze Edzio sie nie myli, ze jest
        swietnie, jak sie nic nie ma? Panie Sobolewski, niech Pan juz nie
        pije. Krotko mowiac jak ktos gowno wie, gowno widzial, gowno
        rozumie, w dupie byl, nie jarzy, ma smietnik w czapie, nie czai o
        co chodzi, to nie powinien byc dopuszczany do pisania recenzji. Tfu.
        • Gość: ide Re: Edi IP: 80.51.254.* 18.10.02, 14:45
          Gość portalu: Edi napisał(a):

          > Panie Sobolewski, niech Pan juz tyle nie pije, za mocno sie Pan
          > wzrusza. Na ekranie przynajmniej nie widac sladow Panskich
          lez...
          > Co do filmu, to faktycznie, swietny przyklad i jest co
          nasladowac
          > - polski, uwznioslony smieciarz... to jest po prostu przykre
          > Panie Sobolewski,jak czytalem Pana recenzje, to mi sie
          normalnie
          > zygac zachcialo. Epatowanie bieda plus wykorzystywanie
          > nikczemnego zycia zulerstwa polskiego w polskich filmach staje
          > sie regula. To nie jest juz nawet drwina, to jest upodlenie.
          > Ewangelizacja Edzia i jego maly, smieszny Zen, nie tedy
          droga...
          > Robienie z zula swietego i wzorca do nasladowania? Zygam
          jeszcze
          > raz! To tak juz jest zle z polskim spoleczenstwem, ze zeby je
          > uszlachetnic w jego wlasnych oczach mowi sie otwarcie, ze
          > posiadanie jest gowno warte, ze Edzio sie nie myli, ze jest
          > swietnie, jak sie nic nie ma? Panie Sobolewski, niech Pan juz
          nie
          > pije. Krotko mowiac jak ktos gowno wie, gowno widzial, gowno
          > rozumie, w dupie byl, nie jarzy, ma smietnik w czapie, nie
          czai o
          > co chodzi, to nie powinien byc dopuszczany do pisania
          recenzji. Tfu.


          na tfoje szczęście, kotku złoty, "jak ktos gowno wie, gowno
          widzial, gowno rozumie, w dupie byl, nie jarzy, ma smietnik w
          czapie, nie czai o co chodzi", to i tak może wysyłać posty na
          forum.
        • Gość: Marcus Re: Edi IP: *.uta.fi 18.10.02, 16:53
          Gość portalu: Edi napisał(a):

          > Panie Sobolewski, niech Pan juz tyle nie pije, za mocno sie Pan
          > wzrusza. Na ekranie przynajmniej nie widac sladow Panskich
          lez...
          > Co do filmu, to faktycznie, swietny przyklad i jest co
          nasladowac
          > - polski, uwznioslony smieciarz... to jest po prostu przykre
          > Panie Sobolewski,jak czytalem Pana recenzje, to mi sie
          normalnie
          > zygac zachcialo. Epatowanie bieda plus wykorzystywanie
          > nikczemnego zycia zulerstwa polskiego w polskich filmach staje
          > sie regula. To nie jest juz nawet drwina, to jest upodlenie.
          > Ewangelizacja Edzia i jego maly, smieszny Zen, nie tedy
          droga...
          > Robienie z zula swietego i wzorca do nasladowania? Zygam
          jeszcze
          > raz! To tak juz jest zle z polskim spoleczenstwem, ze zeby je
          > uszlachetnic w jego wlasnych oczach mowi sie otwarcie, ze
          > posiadanie jest gowno warte, ze Edzio sie nie myli, ze jest
          > swietnie, jak sie nic nie ma? Panie Sobolewski, niech Pan juz
          nie
          > pije. Krotko mowiac jak ktos gowno wie, gowno widzial, gowno
          > rozumie, w dupie byl, nie jarzy, ma smietnik w czapie, nie
          czai o
          > co chodzi, to nie powinien byc dopuszczany do pisania
          recenzji. Tfu.
          Jezeli w UK juz graja Ediego i widziales go czlowieku, to
          zajebiscie, jezeli Ci go sie nie podobal to Twoje prawo, ale
          obrazanie niezlego recenzenta za to ze napisal pozytywnie o, dla
          wielu, najlepszym polskim filmie od lat, to jestes zwyklym
          chamem i burasem i glabem w dodatku nie majacym pojecia o
          ortografii
          • Gość: Edi Re: Edi IP: *.homechoice.co.uk 18.10.02, 22:17
            Zulerstwo jest spoleczna tragedia, na ktora cierpia najslabsi
            czlonkowie spoleczenstwa. Robienie filmu to wziecie na siebie
            odpowiedzialnosci. Ten film, to pomylka. Gloryfikuje pewien stan
            - stan nieposiadania (ktory koniec koncow nie jest taki zly)
            poprzez wizerunek zula... Zul nie posiada, poniewaz jest
            spolecznie nieprzystosowany - jego akceptacja tego stanu jest
            wymuszona spoleczna hipokryzja - taka sama jaka prezentujecie wy,
            bezmyslnie krytykujacy moja opinie. Ja nie rozumiem, jak wy tego
            mozecie nie rozumiec. A na sam koniec ten pajac recenzent
            gloryfikuje ta pomylke wzruszajac sie ukazanym pieknem (it does
            make me sick)! Ludzie, gdzie jest wasz rozum, jesli juz nie macie
            zadnej wrazliwosci?

            Co do ortografii... nie bede tlumaczyl czym jest emigracja, bo
            sam kiedys czulem zawisc do wszystkich polakow za granica, ale
            wszystko czego sie nie uzywa zaczyna w pewnym momencie rdzewiec.
            Nie ocenialbym ludzi po ortografii, chociaz owszem drazni mnie
            jak ktos robi bledy. Zastanawiam sie raczej jak mnie by to
            zmienilo, gdybym zyl czyims zyciem... Szczerze wam powiem, ze byc
            moze wasza ortografia nie bylaby lepsza. A tak przy okazji -
            fajnie, ze wiecie jak sie pisze rzygac...
            • Gość: ide Re: Edi IP: 80.51.254.* 18.10.02, 23:37
              Gość portalu: Edi napisał(a):

              > Zulerstwo jest spoleczna tragedia, na ktora cierpia najslabsi
              > czlonkowie spoleczenstwa. Robienie filmu to wziecie na siebie
              > odpowiedzialnosci. Ten film, to pomylka. Gloryfikuje pewien stan
              > - stan nieposiadania (ktory koniec koncow nie jest taki zly)
              > poprzez wizerunek zula... Zul nie posiada, poniewaz jest
              > spolecznie nieprzystosowany - jego akceptacja tego stanu jest
              > wymuszona spoleczna hipokryzja - taka sama jaka prezentujecie wy,
              > bezmyslnie krytykujacy moja opinie. Ja nie rozumiem, jak wy tego
              > mozecie nie rozumiec. A na sam koniec ten pajac recenzent
              > gloryfikuje ta pomylke wzruszajac sie ukazanym pieknem (it does
              > make me sick)! Ludzie, gdzie jest wasz rozum, jesli juz nie macie
              > zadnej wrazliwosci?
              >

              posluchaj, kotku zloty, nie masz prawa pisac ze ten film to pomylka, ze
              gloryfikuje cos albo nie, bo go NIE WIDZIALES. mozliwe ze recenzja to pomylka,
              ale to chyba cos innego, prawda?
              gdybys jednak zdecydowal sie obejrzec ten film, moze moglbys sie przekonac ze
              na "zulerstwo" wcale nie cierpia "najslabsi", i ze to nie zadna pomylka.
              • Gość: Edi Re: Edi IP: *.homechoice.co.uk 19.10.02, 01:44
                Nie moge z toba dalej dyskutowac, czlowieku, ktory nazywasz mnie
                zlotym kotkiem, dlatego, ze 1) mnie nie rozumiesz i 2) zaczynasz
                platac fragmenty moich wypowiedzi w taki sposob, zebym zaczal sie
                na ciebie denerwowac.

                1) Uparcie twierdze, ze film jest pomylka, napisalem juz dlaczego
                i nie bede sie powtarzal, poza tym to nie ma znaczenia, czy go
                widzialem, czy nie (tego argumentu nawet nie powinienes uzywac w
                sposob w jaki go uzyles, poniewaz NIE WIESZ, czy widzialem ten
                film, czy nie). Moge tylko poprosic cie, zebys jeszcze raz
                uwaznie przeczytal moja poprzednia wypowiedz.

                2)zulerstwo nie jest pomylka - nigdzie tego nie napisalem,
                napisalem, ze jest wynikiem spolecznej hipokryzji (moge dodac
                rowniez znieczulenie, egoizm, zezwierzecenie i glupote), ale
                znowu sie upre przy swoim i powtorze, ze cierpia na nia
                najslabsi, co wcale nie znaczy najbiedniejsi lub najbardziej
                chorowici (chodz sa to ludzie chorzy). Nigdy nie uwierze, ze
                normalny czlowiek chce zostac zulem, ktory musi grzebac w
                smietniku, zeby przezyc, taki czlowiek mial to nieszczescie, zeby
                nie byc wystarczajaco silnym w jakims momencie swojego zycia i
                nie majac z nikad pomocy stoczyl sie tam, gdzie normalny czlowiek
                juz nigdy nie poda mu reki. Mam nadzieje, ze teraz dotarlo.

                Nie bede wiecej z toba dyskutowal, bo, przykro mi to stwierdzic,
                technicznie nie potrafisz, wiec nawet sie nie sil na odpowiadanie
                na ten post, po prostu go przelknij i przyznaj mi racje, bo ja
                mam. Zycze milej nocy.

                > posluchaj, kotku zloty, nie masz prawa pisac ze ten film to
                pomylka, ze
                > gloryfikuje cos albo nie, bo go NIE WIDZIALES. mozliwe ze
                recenzja to pomylka,
                > ale to chyba cos innego, prawda?
                > gdybys jednak zdecydowal sie obejrzec ten film, moze moglbys
                sie przekonac ze
                > na "zulerstwo" wcale nie cierpia "najslabsi", i ze to nie zadna
                pomylka.
                • Gość: ide Re: Edi IP: 80.51.254.* 19.10.02, 10:30
                  Gość portalu: Edi napisał(a):

                  > Nie moge z toba dalej dyskutowac, czlowieku, ktory nazywasz mnie
                  > zlotym kotkiem, dlatego, ze 1) mnie nie rozumiesz i 2) zaczynasz
                  > platac fragmenty moich wypowiedzi w taki sposob, zebym zaczal sie
                  > na ciebie denerwowac.
                  >
                  > 1) Uparcie twierdze, ze film jest pomylka, napisalem juz dlaczego
                  > i nie bede sie powtarzal, poza tym to nie ma znaczenia, czy go
                  > widzialem, czy nie (tego argumentu nawet nie powinienes uzywac w
                  > sposob w jaki go uzyles, poniewaz NIE WIESZ, czy widzialem ten
                  > film, czy nie). Moge tylko poprosic cie, zebys jeszcze raz
                  > uwaznie przeczytal moja poprzednia wypowiedz.
                  >
                  > 2)zulerstwo nie jest pomylka - nigdzie tego nie napisalem,
                  > napisalem, ze jest wynikiem spolecznej hipokryzji (moge dodac
                  > rowniez znieczulenie, egoizm, zezwierzecenie i glupote), ale
                  > znowu sie upre przy swoim i powtorze, ze cierpia na nia
                  > najslabsi, co wcale nie znaczy najbiedniejsi lub najbardziej
                  > chorowici (chodz sa to ludzie chorzy). Nigdy nie uwierze, ze
                  > normalny czlowiek chce zostac zulem, ktory musi grzebac w
                  > smietniku, zeby przezyc, taki czlowiek mial to nieszczescie, zeby
                  > nie byc wystarczajaco silnym w jakims momencie swojego zycia i
                  > nie majac z nikad pomocy stoczyl sie tam, gdzie normalny czlowiek
                  > juz nigdy nie poda mu reki. Mam nadzieje, ze teraz dotarlo.
                  >
                  > Nie bede wiecej z toba dyskutowal, bo, przykro mi to stwierdzic,
                  > technicznie nie potrafisz, wiec nawet sie nie sil na odpowiadanie
                  > na ten post, po prostu go przelknij i przyznaj mi racje, bo ja
                  > mam. Zycze milej nocy.
                  >

                  oczywiscie, kotku zloty, masz zupelna racje. to nic, ze w dniu premiery
                  przebywales w wielkiej brytanii, i to nic, ze w swojej krytyce filmu nie
                  podparles sie zadnym konkretem z fabuly. (tylko mi nie mow, ze widziales film
                  na przedpremierowym pokazie, ze jestes dziennikiarzem albo wery important
                  person albo wspolproducentem albo czlonkiem ekipy etc. etc., bo wtedy ja sie
                  przyznam, kim jestem :P)
                  a ze widziales milion amatorskich filmow opowiadajacych o podobnych zjawiskach
                  i masz o nich zdanie nienajlepsze, wcale nie usprawiedliwia
                  podciagania "Edi'ego" pod to uogolnienie. jesli tego nie rozumiesz, to
                  faktycznie nie mamy o czym gadac (no chyba ze o obecnosci zulostwa w polskim
                  kinie, ale to temat niejednoznaczny i niezupelnie odpowiadajacy tematowi tego
                  watku).



                • Gość: michlak Re: Edi IP: *.qdnet.pl 24.10.02, 09:23
                  Drogi Edi,
                  ten film wcale to a wcale pomylka nie jest, a gdybys go rzeczywiscie widzial,
                  nie twierdzilbys, ze wszyscy zule to ludzie, ktorym w pewnym momencie zabraklo
                  sily. Otoz filmowy Edi jest zulem Z WYBORU! Mial kiedys inne zycie, w toku
                  filmu dostaje szanse, zeby wszystko zmienic, ale nie robi tego, bo na jakis
                  tam pokretny sposob uwaza, ze owo "zulerstwo" uwalnia go od wielu rzeczy. I co
                  ty na to?


                  Gość portalu: Edi napisał(a):
                  > 2)zulerstwo nie jest pomylka - nigdzie tego nie napisalem,
                  > napisalem, ze jest wynikiem spolecznej hipokryzji (moge dodac
                  > rowniez znieczulenie, egoizm, zezwierzecenie i glupote), ale
                  > znowu sie upre przy swoim i powtorze, ze cierpia na nia
                  > najslabsi, co wcale nie znaczy najbiedniejsi lub najbardziej
                  > chorowici (chodz sa to ludzie chorzy). Nigdy nie uwierze, ze
                  > normalny czlowiek chce zostac zulem, ktory musi grzebac w
                  > smietniku, zeby przezyc, taki czlowiek mial to nieszczescie, zeby
                  > nie byc wystarczajaco silnym w jakims momencie swojego zycia i
                  > nie majac z nikad pomocy stoczyl sie tam, gdzie normalny czlowiek
                  > juz nigdy nie poda mu reki. Mam nadzieje, ze teraz dotarlo.
                • Gość: michlak Re: Edi IP: *.qdnet.pl 24.10.02, 12:50
                  Gość portalu: Edi napisał(a):

                  > Nie moge z toba dalej dyskutowac, czlowieku, ktory nazywasz mnie
                  > zlotym kotkiem, dlatego, ze 1) mnie nie rozumiesz i 2) zaczynasz
                  > platac fragmenty moich wypowiedzi w taki sposob, zebym zaczal sie
                  > na ciebie denerwowac.
                  >
                  > 1) Uparcie twierdze, ze film jest pomylka, napisalem juz dlaczego
                  > i nie bede sie powtarzal, poza tym to nie ma znaczenia, czy go
                  > widzialem, czy nie (tego argumentu nawet nie powinienes uzywac w
                  > sposob w jaki go uzyles, poniewaz NIE WIESZ, czy widzialem ten
                  > film, czy nie). Moge tylko poprosic cie, zebys jeszcze raz
                  > uwaznie przeczytal moja poprzednia wypowiedz.
                  >
                  > 2)zulerstwo nie jest pomylka - nigdzie tego nie napisalem,
                  > napisalem, ze jest wynikiem spolecznej hipokryzji (moge dodac
                  > rowniez znieczulenie, egoizm, zezwierzecenie i glupote), ale
                  > znowu sie upre przy swoim i powtorze, ze cierpia na nia
                  > najslabsi, co wcale nie znaczy najbiedniejsi lub najbardziej
                  > chorowici (chodz sa to ludzie chorzy). Nigdy nie uwierze, ze
                  > normalny czlowiek chce zostac zulem, ktory musi grzebac w
                  > smietniku, zeby przezyc, taki czlowiek mial to nieszczescie, zeby
                  > nie byc wystarczajaco silnym w jakims momencie swojego zycia i
                  > nie majac z nikad pomocy stoczyl sie tam, gdzie normalny czlowiek
                  > juz nigdy nie poda mu reki. Mam nadzieje, ze teraz dotarlo.
                  >
                  > Nie bede wiecej z toba dyskutowal, bo, przykro mi to stwierdzic,
                  > technicznie nie potrafisz, wiec nawet sie nie sil na odpowiadanie
                  > na ten post, po prostu go przelknij i przyznaj mi racje, bo ja
                  > mam. Zycze milej nocy.
                  >
                  > > posluchaj, kotku zloty, nie masz prawa pisac ze ten film to
                  > pomylka, ze
                  > > gloryfikuje cos albo nie, bo go NIE WIDZIALES. mozliwe ze
                  > recenzja to pomylka,
                  > > ale to chyba cos innego, prawda?
                  > > gdybys jednak zdecydowal sie obejrzec ten film, moze moglbys
                  > sie przekonac ze
                  > > na "zulerstwo" wcale nie cierpia "najslabsi", i ze to nie zadna
                  > pomylka.
                • Gość: michlak Re: Edi IP: *.qdnet.pl 24.10.02, 12:53
                  Drogi Edi,
                  ten film wcale to a wcale pomylka nie jest, a gdybys go rzeczywiscie widzial,
                  nie twierdzilbys, ze wszyscy zule to ludzie, ktorym w pewnym momencie zabraklo
                  sily. Otoz filmowy Edi jest zulem Z WYBORU! Mial kiedys inne zycie, w toku
                  filmu dostaje szanse, zeby wszystko zmienic, ale nie robi tego, bo na jakis
                  tam pokretny sposob uwaza, ze owo "zulerstwo" uwalnia go od wielu rzeczy. I co
                  ty na to?

                  Gość portalu: Edi napisał(a):

                  > Nie moge z toba dalej dyskutowac, czlowieku, ktory nazywasz mnie
                  > zlotym kotkiem, dlatego, ze 1) mnie nie rozumiesz i 2) zaczynasz
                  > platac fragmenty moich wypowiedzi w taki sposob, zebym zaczal sie
                  > na ciebie denerwowac.
                  >
                  > 1) Uparcie twierdze, ze film jest pomylka, napisalem juz dlaczego
                  > i nie bede sie powtarzal, poza tym to nie ma znaczenia, czy go
                  > widzialem, czy nie (tego argumentu nawet nie powinienes uzywac w
                  > sposob w jaki go uzyles, poniewaz NIE WIESZ, czy widzialem ten
                  > film, czy nie). Moge tylko poprosic cie, zebys jeszcze raz
                  > uwaznie przeczytal moja poprzednia wypowiedz.
                  >
                  > 2)zulerstwo nie jest pomylka - nigdzie tego nie napisalem,
                  > napisalem, ze jest wynikiem spolecznej hipokryzji (moge dodac
                  > rowniez znieczulenie, egoizm, zezwierzecenie i glupote), ale
                  > znowu sie upre przy swoim i powtorze, ze cierpia na nia
                  > najslabsi, co wcale nie znaczy najbiedniejsi lub najbardziej
                  > chorowici (chodz sa to ludzie chorzy). Nigdy nie uwierze, ze
                  > normalny czlowiek chce zostac zulem, ktory musi grzebac w
                  > smietniku, zeby przezyc, taki czlowiek mial to nieszczescie, zeby
                  > nie byc wystarczajaco silnym w jakims momencie swojego zycia i
                  > nie majac z nikad pomocy stoczyl sie tam, gdzie normalny czlowiek
                  > juz nigdy nie poda mu reki. Mam nadzieje, ze teraz dotarlo.
                  >
                  > Nie bede wiecej z toba dyskutowal, bo, przykro mi to stwierdzic,
                  > technicznie nie potrafisz, wiec nawet sie nie sil na odpowiadanie
                  > na ten post, po prostu go przelknij i przyznaj mi racje, bo ja
                  > mam. Zycze milej nocy.
                  >
                  > > posluchaj, kotku zloty, nie masz prawa pisac ze ten film to
                  > pomylka, ze
                  > > gloryfikuje cos albo nie, bo go NIE WIDZIALES. mozliwe ze
                  > recenzja to pomylka,
                  > > ale to chyba cos innego, prawda?
                  > > gdybys jednak zdecydowal sie obejrzec ten film, moze moglbys
                  > sie przekonac ze
                  > > na "zulerstwo" wcale nie cierpia "najslabsi", i ze to nie zadna
                  > pomylka.
        • Gość: misio Re: Edi IP: *.mtalo.ton.tut.fi 18.10.02, 19:58
          Rzygać się pisze przez rz panie specjalisto
          • Gość: nocny marek Re: Edi IP: *.chello.pl 19.10.02, 02:25
            Powyzywaliście sie okrutnie. Mnie ten film po prostu wzruszył,
            może jestem ckliwa panienka, ale zal mi ludzi, którym sie nie
            wiedzie, choć zasługuja na lepszy los. Ten film to jednak przede
            wszystkim rola Henryka Golebiewskiego, dzieki niemu tak mocno
            sie odbiera postac Ediego, bez patosu, po cichu uderza w te
            struny co trzeba.
            Z zupełnie innej bajki są natomiast braciszkowie i księżniczka,
            troche jak z filmu Lubaszenki, nie bardzo mi do tej historii
            pasują.
            Co do scenariusza nie wiem, jakoś nie umiem sobie wyobrazić, ze
            można lubić zycie bezdomnego. Myśle,że jeśli jest się w
            sytuacji, ze póki co nie ma się wyboru, to trzeba sobie jakas
            teorie zbudować aby miec sile żyć. Siłą Gołębiewskiego jest to
            że potrafił to pokazac, a Trzaskalskiego , ze nakręcił film o
            fragmencie polskiej rzeczywistości, o kondycji człowieka bez
            perspektyw. Nie za wiele takich filmów u nas się robi.
            • Gość: Edi Re: Edi IP: *.homechoice.co.uk 19.10.02, 02:43
              Powinnas zobaczyc festiwal filmow amatorskich w warszawie sprzed
              zdaje sie 1,5 roku. Niektore dokumenty (niestety malo ktorych
              amatorow stac bylo na utworzenie fabuly) byly bardzo szokujace,
              zycie znowu napisalo pare okrutnych historii, ktore zostaly
              sfilmowane cyfrowymi kamerami. Byly to bardzo bolesne filmiki
              pokazujace autentyczne zycie i autentyczna smierc z przepicia,
              historie spolecznego scieku. Pamietam ludzi, ktorzy zakrywali
              oczy lub wychodzili z seansow. Czlowiek, ktory stworzyl ten film
              rowniez powinien zobaczyc te obrazki. Sa rzeczy, o ktorych nie
              mozna opowiadac i ten rezyser powinien byc tego swiadomy. Uwazam,
              ze cala kasa z tego filmu (co do ostatniego grosza) powinna byc
              przeznaczona na jakis stworzenie jakiegos funduszu, ktory
              walczylby z tym niesamowitym zjawiskiem. W ramach rekompensaty.
              Czy tak sie stanie? Bardzo bym chcial... Czy ten film ma szanse
              zrobic wielka kase na zachodzie? Bardzo watpie...
              • Gość: Marcus Re: Edi IP: *.uta.fi / *.uta.fi 19.10.02, 12:24
                Ten film zostal zrobiony po to miedzy innymi, zeby pokazac, ze nawet bedac
                zulem, zyjac na marginesie mozna nie starcic czlowieczenstwa, mozna byc
                porzadnym czlowiekiem, zyc moralnie i zgodnie z wlasnym kodeksem moralnym,
                niewazne czy opartym na dekalogu, czy na zwyklej przyzwoitosci.
                Ze bajka? Rezyser w jednym z wywiadow powiedzial, ze takie okreslenie to
                najwiekszy komplement dla niego.
                Nie rozumiem dlaczego uwazasz, ze nie mozna opowiadac o takich historiach. NIe
                dociera to do mnie. Widziales Requiem dla snu? I co uwazasz, ze film jest
                beznadziejhny, albo niemoralny, bo opowiada o narkomanach i ludziach chorych
                psychicznie? Ile bylo juz wybitnych filmow o ludziach z marginesu, wyrzuconych
                poza nawias spoleczenstwa? I ile bylo fatalnych filmow, szczegolnie w Polsce
                lat ostatnich, opowiadajacych o roznych mlodych wilkach, gangsterach,
                kryminalistach, biznesmenach? Edi to moze postac bajkowa, ale ja wole taka pol-
                prawdziwa bajke o Polsce i moim miescie zreszta, niz produkowany przez ostatnie
                lata chlam i lekturowe superprodukcje
        • Gość: pio Re: Edi IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.10.02, 14:21
          Gość portalu: Edi napisał(a):

          > Panie Sobolewski, niech Pan juz tyle nie pije, za mocno sie Pan
          > wzrusza. Na ekranie przynajmniej nie widac sladow Panskich lez...
          > Co do filmu, to faktycznie, swietny przyklad i jest co nasladowac
          > - polski, uwznioslony smieciarz... to jest po prostu przykre
          > Panie Sobolewski,jak czytalem Pana recenzje, to mi sie normalnie
          > zygac zachcialo. Epatowanie bieda plus wykorzystywanie
          > nikczemnego zycia zulerstwa polskiego w polskich filmach staje
          > sie regula. To nie jest juz nawet drwina, to jest upodlenie.
          > Ewangelizacja Edzia i jego maly, smieszny Zen, nie tedy droga...
          > Robienie z zula swietego i wzorca do nasladowania? Zygam jeszcze
          > raz! To tak juz jest zle z polskim spoleczenstwem, ze zeby je
          > uszlachetnic w jego wlasnych oczach mowi sie otwarcie, ze
          > posiadanie jest gowno warte, ze Edzio sie nie myli, ze jest
          > swietnie, jak sie nic nie ma? Panie Sobolewski, niech Pan juz nie
          > pije. Krotko mowiac jak ktos gowno wie, gowno widzial, gowno
          > rozumie, w dupie byl, nie jarzy, ma smietnik w czapie, nie czai o
          > co chodzi, to nie powinien byc dopuszczany do pisania recenzji. Tfu.


          Jetses kulawy intelektualnie kolego. Nie dziw sie wiec, ze nie znajdujesz
          poparcia. Choc komus o "taaakim" intelekcie moze sie wydawac, ze fakt ten
          gloryfikuje jego indywidualne, jedynie sluszne poglady. Zycze troche wiecej
          pokory - przy braku zdrowego rozsadku bywa ona szansa. Tfu.
    • Gość: joolz Re: 'Edi' wybitny film Piotra Trzaskalskiego już IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 19.10.02, 10:12
      Zastanawia mnie tylko to, ze w stolicy graja "Ediego" TYLKO w jednym kinie
      Lunie, czyzby wiara, ze ten film odniesie sukces byla az tak minimalna?!!
    • Gość: joolz Re: 'Edi' wybitny film Piotra Trzaskalskiego już IP: 212.76.37.* 19.10.02, 11:42
      Mam pytanie do czlowieka z UK? Jakie masz prawo oceniac ludzi, ktorzych
      okreslasz mianem zuli? Moze w Wielkiej Brytanii rzeczywiscie nie pracuja ci co
      nie chca, w Polsce jest niestety inaczej. Niedawno pracowalem jako rachmistrz i
      raz spisywalem rowniez czlowieka, ktorego jedyny dochod pochodzil ze zbierania
      zlomu i innych materialow wtornych, Gus czegos takiego nie przewidzial, nie
      przyszlo im do glowy, ze sa ludzie, ktorzy nie maja dochodow i musialem temu
      czlowiekowi w rubryce "zawod" wpisac- "osoba pracujaca na wlasny rachunek",
      niezle co? Niemal biznesmen! Od 3 lat jest on bezrobotny, chociaz szuka pracy
      gdzie moze, pomagaja mu sasiedzi, on odwdziecia im sie tym, ze robi im w
      mieszkaniach male naprawy- jeden z sasiadow okreslil go jako "zlota raczke" ,
      ale i tak grozi mu eksmisja z mieszkania, bo nie placi czynszu. Ma
      wyksztalcenie podstawowe, nie wiem z jakiego powodu, moze mial biednych
      rodzicow, moze byl mniej zdolny, niewazne, ale nie ma dla niego miejsca w
      spoleczenstwie i to mnie przeraza! Zaznacze tez, ze nie zauwazylem, zeby byl
      alkoholikiem, po prostu mu nie wyszlo i co? Skreslic go?! Radze wiec czasami
      szerzej otworzyc oczy i nie oceniac ludzi w latwy sposob.
      • Gość: Edi Re: 'Edi' wybitny film Piotra Trzaskalskiego już IP: *.homechoice.co.uk 19.10.02, 16:29
        A ja wlasnie bylem zulem, bo bylem spolecznie nieprzystosowany. W
        anglii rowniez sa zule, tez sa spolecznie nieprzystosowani. Jakie
        jest zrodlo spolecznego nieprzystosowania? roznorakie, nie znam
        odpowiedzi na to pytanie - natomiast z pewnoscia to co stacza cie
        na sam dol, to spoleczne znieczulenie i co gorsza jest ono
        uzasadnione. Wiekszosc moich zzulonych kumpli jest zamieniona w
        autentyczne, bezlitosne i brutalne zwierzeta przez swoje
        roznorakie uzaleznienia i slabosci. Co do czlowieka, ktory
        wyciera sobie gebe pokora (dlaczego mam tu niby byc pokorny? bo
        ktos kto ma kase robi jej jeszcze wiecej kosztem kogos kto jej w
        ogole nie ma, ubierajac wszystko w nierealna historie
        przyslodzona jego falszywa wrazliwoscia? nie bede tu pokorny, nie
        ma bata) powinien kiedys zakosztowac zycia zula - czlowieka, dla
        ktorego nie ma miejsca w spoleczenstwie. Intelekt i inteligencja
        sa gowno warte w obecnym swiecie. Wszystkie talenty i dobre
        pomysly umieraja bez materialnego wsparcia, bo na ludzkie
        wsparcie nie ma co liczyc...

    • Gość: nefil Re: 'Edi' wybitny film Piotra Trzaskalskiego już IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 20.10.02, 10:48
      Dawno zaden polski film, ostatnio chyba Dlug, nie chwycil mnie za gardlo-
      a "Edi" jest wlasnie takim filmem. Nie pozostawia obojetnym- swietne zdjecia,
      aktorstwo Golebiewskiego i Braciaka i sama historia- o czlowieku, ktory godzi
      sie ze swoim zyciem, przyjmuje je takie jakim jest, chociaz wiecej w nim
      cierpienia, brudu i zawiedzionych nadziei niz pieknych chwil. W filmie jest
      kilka scen, ktore zapadaja w pamiec- kiedy Edi oddaje dziecko albo moment, gdy
      upija sie tanim winem w barze. Na koniec filmu, co tez sie ostatnio rzadko
      zdarza rozlegly sie spontaniczne oklaski. Maszerujcie do kina- to rozkaz!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka