Dodaj do ulubionych

krąg versus krąg

IP: *.stacje.agora.pl 12.11.02, 16:45
Jednego dnia premiery dwóch filmów o takim samym tytule: oryginalu i
remake'u. Ciekawe który lepszy - znając zycie pewnie oryginal...
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosia Re: krąg versus krąg IP: 66.114.215.* 14.11.02, 00:46
      Hej! Ogladalam ten film jakies dwa tygodnie temu w Chicago i jest swietny.
      Wydaje mi sie , ze nie nalezy do najkosztowniejszych produkcji, ale naprawde
      warto go zobaczyc; trzyma w napieciu! Nie ogladalam pierwszej wersji, ale druga
      moim zdaniem jest EXTRA!!!Ludzie boja sie wracac do domu ciemnymi alejkami, po
      obejrzeniu The Ring!!
      • Gość: Mastaz Re: krąg versus krąg IP: *.sggw.waw.pl 14.11.02, 09:56
        Potwierdzam remakejest super, a z tego co wyczytalem na forum oryginal wcale
        taki swietny nie jest. W kazdym razie jak zobacze oryginal to sie wypowiem na
        forum :)
        • vazagothic Re: krąg versus krąg 14.11.02, 21:29

          Obejrzalem dwie wersje filmu (wpierw amerykanska) - film
          w wersji amerykanskiej jest calkiem dobry (choc
          pozostawia wiele niedopowiedzianych elementow). Moja
          dziewczyna bala sie zasnac przez kilka nocy i zakrywala
          TV materialem (choc i to za bardzo nie pomagalo) :)

          Pozniej obejrzalem wersje japonska (mozna sciagnac z
          eDonkey'a) - okazalo sie, ze amerykanska wersja jest
          troszke przycieta - czesc rzeczy zostala pominieta lub
          zmieniona (pewnie lepiej pasuja nowe elementy to
          amerykanskiego swiata)

          Nie oznacza to jednak, ze amerykanska wersja jest gorsza
          w porownaniu do orginalu - jest po prostu inna.

          Moge jeszcze dopowiedziec, ze istnieje prequel oraz
          sequel do japonskiej wersji (obydwa obejrzalem) - jak
          ktos jest ciekawy, to moge opowiedziec - ale proponuje
          obejrzenie :)
          • Gość: Eliska Re: krąg versus krąg IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.02, 10:04
            ooo, bardzo chętnie. Widziałam wersję amerykańską i rzeczywiście czuję pewien
            niedosyt przez te niedopowiedzenia. Jeśli możesz wyjaśnić kilka kwestii to
            byłoby super:

            1. Podobno przed śmiercią chroni skopiowanie tej kasety i przekazanie dalej.
            Super, ale ta babka zrobiła to w drugi dzień. Dlaczego zatem jak była u tej
            przyjaciółki swojej siostrzenicy w psychiatryku to ta jej powiedziała, że
            zostało jej 4 dni życia? Przecież niby się uratowała
            2. Czemu ta Samara chciała aby znleziono jej ciało. A skoro już je znaleziono
            to po co dalej zabiajała?
            3. Co znaczył ten tekst "ona nigdy nie śpi"?


            pozdrawiam


      • czarnajagoda Re: krąg versus krąg 15.11.02, 11:26
        też widziałam tylko amerykańską wersję i zgadzam się, że jest świetna. dziwię
        się tylko dlaczego ludzie boją się (w związku z filmem) wracać ciemnymi
        alejkami, ja raczej bałabym się włączyć wideo ;)
        japońską wersję też nan zamiar obejrzeć i mam nadzieję, że będzie lepsza od
        amarykańskiej a w każdym razie, że mnie nie rozczaruje
      • Gość: LukiZN3 Re: krąg versus krąg IP: *.acn.waw.pl 17.11.02, 17:42
        Gość portalu: Gosia napisał(a):

        > Hej! Ogladalam ten film jakies dwa tygodnie temu w Chicago i jest swietny.
        > Wydaje mi sie , ze nie nalezy do najkosztowniejszych produkcji, ale naprawde
        > warto go zobaczyc; trzyma w napieciu! Nie ogladalam pierwszej wersji, ale
        druga
        >
        > moim zdaniem jest EXTRA!!!Ludzie boja sie wracac do domu ciemnymi alejkami,
        po
        > obejrzeniu The Ring!!
        Witaj. To muszę Ci powiedzieć, że miałaś dużo sczęści atrafiając na drugą
        wersję!!! Ja niestety byłem na oryginale i okazał się filmem bez gry aktorskiej
        i z kiepską fabułą!!! Nie polecam!!
        Pozdrawiam
        Łuki
      • Gość: gocha Re: krąg versus krąg IP: proxy / *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 09:52
        to chyba jesteś zastraszona. film mocno przeciętny, trudno się przestraszyć.
        koniec żaden, taki zeby można było nakręcić krąg 2. japońskiego pierwowzoru nie
        widziałam ale pewnie lepszy.
    • roody102 Re: krąg versus krąg 15.11.02, 11:33
      Ja jeszcze nie widzialem, ale Kolodynski w Przekroju pisze, ze oba sa niezle, choc od siebie
      nieco inne. Nie jestem fabem takich filmow, ale na jeden na pewno sie przejde a jak bedzie
      git, to moze i na drugi. Dodam, ze w JHaponii powstaly juz dwie kolejne czesci i wersja
      telewizyjna :)
    • Gość: AK Re: krąg versus krąg IP: *.pjwstk.edu.pl 15.11.02, 14:07
      widzialam oba jakis czas temu i bardzo polecam japonska wersje,
      amerykanska zasysa. W wersji japosnkiej jest znakomity klimat, ktorego
      amerykanska wersja jest prawie calkiem pozbawiona.
      • Gość: A Re: krąg versus krąg IP: *.chello.pl 17.11.02, 12:25
        Mam pewne pytanie:
        Czy w pierwowzorze (produkcji japońskiej The Ring - Krąg) mówią po japońsku,
        czy po angielsku?
        • Gość: Lee Re: krąg versus krąg IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 18:09
          oczywiscie ze mowia po japonsku! przeciez to film japonski i graja japonczycy
          no i przygotowany byl dla japonskiej widowni... klimat tez bardzo japonski..
          dla mnie to byla prawdziwa gratka... zobaczcie oryginal, warto naprawde!!!!
    • Gość: anonim Re: krąg versus krąg IP: *.acn.waw.pl 17.11.02, 17:39
      Gość portalu: video napisał(a):

      > Jednego dnia premiery dwóch filmów o takim samym tytule: oryginalu i
      > remake'u. Ciekawe który lepszy - znając zycie pewnie oryginal...
      Niestety byłem na oryginale i co prawda nie wiem jak wygląda remake ale ta
      pierwsza to dno!!!!!!!
    • Gość: Lee Re: krąg versus krąg IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.02, 18:07
      ja widzialam w piatek japonska wersje... niesamowity klimat...
      • Gość: 123 Re: krąg versus krąg IP: *.stacje.agora.pl 18.11.02, 11:08
        WIdzialem japonska...
        No coz, klimat ma, ale horror to-to nie jest.
        Dla europejczyka film bedzie co najmniej kontrowersyjny:
        - gra aktorow "japonska", tzn. przesadyzm, teatralnosc (japonska)
        - efekty secjalne jak z "godzilli" tj. gumowe rekwizyty itd.
        - muzyka, ktora wlasciwie polega na wlaczaniu jingla w odpowiednich momentach.
        - fabula, w ktorej aktorzy wyjasniaja przyczyny wydarzen.

        W Europie i ameryce taki horror bylby horrorem klasy C (cos w rodzaju Potwora z
        Bagien), a ocene przyznano by za "brak aktorstwa", "scenariusz jak z
        telenoweli", "zdjecia - rownie z telenoweli", "muzyka jak ze słuchowiska
        radiowego". Wiem, ze zdarzaly sie seanse, na ktorych ludzie wyli ze smiechu.

        To film dla koneserow "japonszczyzny". Nie - horrorow.
        Ja horrorow nie lubie, na film poszedlem po to, by wlasnie obejrzec kawalek
        Japonii. No i sie nie zawiodlem, szkoda tylko, ze zrobilem to na troche
        glupawym filmie.

        • wortal Re: krąg versus krąg - tego mi było trzeba... 20.11.02, 16:41
          Gość portalu: 123 napisał(a):

          > WIdzialem japonska...
          > No coz, klimat ma, ale horror to-to nie jest.
          > Dla europejczyka film bedzie co najmniej kontrowersyjny:
          > - gra aktorow "japonska", tzn. przesadyzm, teatralnosc (japonska)
          > - efekty secjalne jak z "godzilli" tj. gumowe rekwizyty itd.
          > - muzyka, ktora wlasciwie polega na wlaczaniu jingla w odpowiednich momentach.
          > - fabula, w ktorej aktorzy wyjasniaja przyczyny wydarzen.
          >
          > W Europie i ameryce taki horror bylby horrorem klasy C (cos w rodzaju Potwora
          z
          >
          > Bagien), a ocene przyznano by za "brak aktorstwa", "scenariusz jak z
          > telenoweli", "zdjecia - rownie z telenoweli", "muzyka jak ze słuchowiska
          > radiowego". Wiem, ze zdarzaly sie seanse, na ktorych ludzie wyli ze smiechu.
          >
          > To film dla koneserow "japonszczyzny". Nie - horrorow.
          > Ja horrorow nie lubie, na film poszedlem po to, by wlasnie obejrzec kawalek
          > Japonii. No i sie nie zawiodlem, szkoda tylko, ze zrobilem to na troche
          > glupawym filmie.
          >

          W końcu normalna recenzja, a nie jakieś fajne klimaty czy wow boje się wracać
          do domu.
          Nie wiedziałem na którą wersje iść, teraz już wiem. a druga moze obejrze kiedyś
          w TV ?

          Polecam:
          www.start5.com
        • Gość: pchor Re: krąg versus krąg IP: *.net.autocom.pl 24.11.02, 18:32
          Byłem tylko na japońskiej wersji i to dwa razy. Po raz pierwszy nie wiedziałem
          na co idę (w ramach Tajemniczego Pokazu Specjalnego - lino Sztuka w Krakowie).
          Pierwszy raz słyszałem jak dziewczyny krzyczały w czasie projekcji, kumpela
          zakrywała się płaszczem a kolega zasłaniał oczy dłonią. Niesamowita atosfera,
          zapewne równiez z powodu japońskiej egzotyki (kultura - japońska stypa itd.),
          świetny montaż, moim zdaniem również świetne efekty dźwiękowe, film zrobił na
          mnie niesamowite wrażenie.
          Poszedłem ponownie dwa tygodnie później - mało co zostało z poprzedniej
          atmosfery. Nie wiem czy iść na amerykańską wersję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka