Dodaj do ulubionych

oscary wajdy

03.03.06, 19:47
troceh bez sensu, ze w kazdej kategorii mozna bylo glosowac tylko jednego
dnia :/
dopiero dzis zasiadlem do glosowania i... nie moge zaglosowac na moja
ulubione Elzbiete Czyzewska :(((
Obserwuj wątek
    • kwiecienka1 Re: oscary wajdy 03.03.06, 22:11
      fakt, i do tego z góry wybrali tylko po pięć nominacji (mogli dodać jeszcze
      szóstą: nominację własną)
      Czyżewska podobała Ci się tylko u Wajdy? a może na komediowo u Barei też?
      pozdrawiam
      K.
      • kubissimo Re: oscary wajdy 03.03.06, 23:14
        ja ją wielbie holistycznie :)))
        a do tego moge sie pochwalic, ze mialem przyjemnosc poznac p. Czyzewska
        osobiscie :)))
    • kubissimo Re: oscary wajdy 04.03.06, 12:37
      no i do tego kompletnie pomineli Korczaka, ktorego ja osobiscie wrzucilbym co
      najmniej do trzech kategorii :/
      • Gość: klaudia Re: oscary wajdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 16:58
        kubissimo napisał:

        > no i do tego kompletnie pomineli Korczaka, ktorego ja osobiscie wrzucilbym co
        > najmniej do trzech kategorii :/

        Zgadzam się, Korczak to jeden z najwybitniejszych filmów Wajdy, niestety mniej
        znany i doceniany od pozostałych. Szkoda.
        • Gość: kasia Re: oscary wajdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 17:35
          Hłasko o Wajdzie, co o tym myslicie ?



          Następnie w reżyserii Wajdy powstaje "Lotna". Przytoczę treść tego filmu,
          ponieważ uważam go za makabryczny i groteskowy zarazem. Historia dzieje się
          podczas walk niemiecko-polskich w 1939 roku. Lotna jest koniem należącym do
          podchorążego oddziału kawalerii. Jest pięknym koniem, wszyscy zazdroszczą
          podchorążemu. Kiedy podchorąży ginie, Lotna przechodzi do następnego
          kawalerzysty - teraz na nim skupia się zawiść kompanów. Dookoła szaleje wojna,
          rozbite oddziały polskie cofają się w bezładzie, machina państwowa przestaje
          istnieć, tysiące uciekinierów ratuje się ucieczką - naszych żołnierzy
          interesuje wyłącznie wspaniały koń, nienawidzą się nawzajem, intrygują,
          posyłają jeden drugiego na śmierć - a robią to tylko po to, by zdobyć pięknego
          rumaka. Aby pojąć szczególny urok tego filmu, trzeba znać Polaków i ich
          stosunek do armii. Polacy zawsze byli dumni ze swoich żołnierzy, ich
          rycerskości, odwagi i pogardy dla śmierci - i teraz nagle taki osobliwy obraz
          wojny. Temu, kto interesuje się kampania niemiecko-polską, powinien być znany
          fakt, że w 1939 podstępni Polacy podejmowali kawaleryjskie ataki przeciwko
          czołgom niemieckim. Być może w tym właśnie należy szukać początku owej smutnej
          i zarazem groteskowej historii. W 1944, podczas Powstania Warszawskiego
          posyłano przeciwko niemieckim czołgom dwunastoletnie dzieci z butelkami benzyny.

          Wajda jako twórca filmowy jest interesujący, ale nierówny. Po świetnym "Kanale"
          nastąpiła kontrowersyjna "Lotna", po czym zrobił film raczej na przeciętnym
          poziomie; nosi on tytuł "Samson" i opiera się na przeżyciach prześladowanego
          Żyda w czasie okupacji. Po tym nastąpił znów bardzo dobry film. Byli
          to "Niewinni czarodzieje", historia przypadkowej nocy miłosnej przeradzającej
          się niespodziewanie w prawdziwą miłość. Trzeba przyznać, że trudny to temat,
          ale przyznajmy, także wspaniałe wykonanie reżyserskie. Po owym mistrzowskimi
          figlu Wajda nakręcił "Popiół i diament" 2; moim niemiarodajnym zdaniem, dzieło
          to nie wyszło przekonywająco. Jest to historia konspiratora, który na rozkaz
          swojej organizacji musi po zakończeniu działań wojennych nadal zabijać.
          Tymczasem on zakochuje się i postanawia wrócić do życia cywilnego. Najchętniej
          wyrzuciłby broń i rozpocząłby życie u boku swojej kochanki, lecz rozkaz
          organizacji brzmi: zabijać dalej. Wajdzie nie udało się skoncentrować na
          temacie. Jego celem był rodzaj fresku. W filmie jest wszystko: zabójstwo
          polityczne, policja polityczna, prawdziwi i fałszywi komuniści. Przeróżne
          składniki niezbyt dobrze trzymają się razem. Myślę, że film ten był dla
          zachodniego widza swego rodzaju novum: po raz pierwszy pokazano w filmie z
          tamtej strony żelaznej kurtyny człowieka, który z bronią w ręku walczy
          przeciwko komunizmowi i po raz pierwszy pokazano jego tragiczny los. Chciałbym
          zwrócić uwagę czytelnika na pewien interesujący punkt. Otóż Wajda w jakimś
          wywiadzie przyznaje, że w chwili wybuchu wojny miał trzynaście lat i w związku
          z rym nie walczył w ruchu oporu. Przy czym jego najlepsze filmy,
          jak "Pokolenie", ,,Lotna", "Kanał", "Popiół i diament" a także >,Samson" są
          filmami o czasach wojny i terroru. Wajda jest zdania, iż tematyka ta dlatego
          tak go pociąga, ponieważ nie był mu dany osobisty udział w walce. Natrafiamy
          tutaj na typową zdolność Polaka, któremu odebrana została szansa postrzelania z
          rewolweru i zginięcia za ojczyznę.

          "Die Weltwoche" l3 maja 1966, Zurych


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka