Dodaj do ulubionych

Dwa końce świata w Cannes

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 20:33
w swojej książce wielebny al napisał o polsce, że dzieci muszą kryć się w
jamach przed trującymi gazami.
Obserwuj wątek
    • Gość: Vlad O bredniach IP: 59.19.204.* 22.05.06, 02:22
      "Kod da Vinci" jest brednią podaną serio? Drogi autorze! Brednia to ten pański
      artykuł. Z tą samą konsekwencją można nazwać brednią każdy film, poza filmami
      stricte dokumentalnymi. Brednią jest w tej pańskiej konwencji "Ostatni Brzeg"
      na równi z wszystkimi trzema częściami historii o Indiana Jonesie. Szanowny pan
      autor, zamiast włóczyć się bez sensu po tej plaży w Kalifornii, zajrzał by
      lepiej do pierwszej lepszej księgarni. Hmm... no tak, ale może pan nie rozumie
      pan angielskiego? W anglojęzycznych księgarniach są bowiem, między innymi,
      półki opisane "Fiction" oraz inne z napisem "Non-fiction". Myślę, że nie ma
      nawet potrzeby znać angielskiego, żeby się domyślić, że to pierwsze dotyczy
      książek opartych na fikcji (wg. szanownego pana to są brednie) to drugie
      opisujących rzeczywistość. Dan Brown jest zawsze umieszczany na tych pierwszych
      więc robienie mu zarzutu, że pisze fikcję (a więc "brednie") jest albo dowodem
      na kompletną ignorancję autora takiego zarzutu albo też dowodem na to, że
      formułuje on ten zarzut na zamówienie aktualnej "siły przewodniej" będącej u
      władzy w Polsce. I nie mam tu na myśli kaczystów...
    • Gość: Vlad O bredniach IP: 59.19.204.* 22.05.06, 02:22
      "Kod da Vinci" jest brednią podaną serio? Drogi autorze! Brednia to ten pański
      artykuł. Z tą samą konsekwencją można nazwać brednią każdy film, poza filmami
      stricte dokumentalnymi. Brednią jest w tej pańskiej konwencji "Ostatni Brzeg"
      na równi z wszystkimi trzema częściami historii o Indiana Jonesie. Szanowny pan
      autor, zamiast włóczyć się bez sensu po tej plaży w Kalifornii, zajrzał by
      lepiej do pierwszej lepszej księgarni. Hmm... no tak, ale może pan nie rozumie
      pan angielskiego? W anglojęzycznych księgarniach są bowiem, między innymi,
      półki opisane "Fiction" oraz inne z napisem "Non-fiction". Myślę, że nie ma
      nawet potrzeby znać angielskiego, żeby się domyślić, że to pierwsze dotyczy
      książek opartych na fikcji (wg. szanownego pana to są brednie) to drugie
      opisujących rzeczywistość. Dan Brown jest zawsze umieszczany na tych pierwszych
      więc robienie mu zarzutu, że pisze fikcję (a więc "brednie") jest albo dowodem
      na kompletną ignorancję autora takiego zarzutu albo też dowodem na to, że
      formułuje on ten zarzut na zamówienie aktualnej "siły przewodniej" będącej u
      władzy w Polsce. I nie mam tu na myśli kaczystów...
    • Gość: Vlad O bredniach IP: 59.19.204.* 22.05.06, 02:22
      "Kod da Vinci" jest brednią podaną serio? Drogi autorze! Brednia to ten pański
      artykuł. Z tą samą konsekwencją można nazwać brednią każdy film, poza filmami
      stricte dokumentalnymi. Brednią jest w tej pańskiej konwencji "Ostatni Brzeg"
      na równi z wszystkimi trzema częściami historii o Indiana Jonesie. Szanowny pan
      autor, zamiast włóczyć się bez sensu po tej plaży w Kalifornii, zajrzał by
      lepiej do pierwszej lepszej księgarni. Hmm... no tak, ale może pan nie rozumie
      pan angielskiego? W anglojęzycznych księgarniach są bowiem, między innymi,
      półki opisane "Fiction" oraz inne z napisem "Non-fiction". Myślę, że nie ma
      nawet potrzeby znać angielskiego, żeby się domyślić, że to pierwsze dotyczy
      książek opartych na fikcji (wg. szanownego pana to są brednie) to drugie
      opisujących rzeczywistość. Dan Brown jest zawsze umieszczany na tych pierwszych
      więc robienie mu zarzutu, że pisze fikcję (a więc "brednie") jest albo dowodem
      na kompletną ignorancję autora takiego zarzutu albo też dowodem na to, że
      formułuje on ten zarzut na zamówienie aktualnej "siły przewodniej" będącej u
      władzy w Polsce. I nie mam tu na myśli kaczystów...
      • Gość: Gość Re: O bredniach IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.05.06, 05:51
        Wytyczne do pisania (politycznie poprawnych) recenzji filmowych w IV RP:

        1. Bezwarunkowo należy wspomnieć, jaką to szmirą jest "Kod da Vinci" nawet
        gdy się go nie widziało.
        2. Jeżeli uważasz, że "Kod da Vinci" nie jest szmirą, patrz punkt pierwszy.

        A miało być tak pięknie…..
    • Gość: Daimonion Kelly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 18:59
      Kelly to dobry rezyser, nakrecil swietny film "Donnie Darko".
      Jestem ciekaw "S.T.".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka