13.02.03, 00:18
Jestem pod duzym wrazeniem tego obrazu. Zeta-Jones i Zellwegger
sa rewelacyjne, a i Gere im nie ustepuje. Na prawde dobry film.
Nie dla Wszystkich, jako, ze musical trzeba kochac. Zycze mu jak
najwiecej statuetek, choc nie to jest najwazniejsze. Polecam
goraco!
Obserwuj wątek
    • Gość: A. Re: Chicago IP: 213.25.179.* 15.02.03, 14:27
      Oglądałam wczoraj - wow! Poprzez tematykę kojarzy się z
      Kabaretem Boba Fosa - i jest tak samo rewelacyjny. PS Gere
      śpiewa dramatycznie beznadziejnie :-)
      • damakierowa Re: Chicago 17.02.03, 16:42
        Fakt, ze Gere nie powinien spiewac, bylo to troche zenujace. Oprawa sceniczna i
        choreograficzna byla swietna, niektore uklady prosto z Boba Fosse. Nie bylam
        zachwycona Zellwegger, Zeta-Jones miala zdecydowanie wiecej charakteru i chyba
        jej bardziej nalezala sie nominacja na Best Actress. Zobaczymy jak bedzie z
        tymi oskarami...
    • Gość: Grimaldi Komercja. Po prostu. IP: *.dedicado.com.uy 16.02.03, 14:47
      Maja opinie zamieszczam po raz drugi. Poprzednia zniknela.
      Czyzby dystrybutor mial tak daleko siegajace wplywy? Prawdziwa
      cnota przeciez krytyk...itd. Nie rozumiem calego "halo" na temat
      filmu. Film poprawny warsztatowo, ale skad te "ochy" i "achy".
      Rozumiem, ze po sukcesie, zasluzonym zreszta, "Moulin Rouge",
      przyszla kolej - czy tez powrocila moda- na przenoszenie
      kolejnych musicali czy wodewili na ekran. To wlasciwie remake,
      bo musical juz przenoszono go na ekran w 1942 jako "Roxie Hart"
      z Ginger Rogers. To, ze pieniadz rzadzi Hollywood a mozliwosc
      godziwego zarobku pociaga kazdego producenta nie sa zadnym
      odkryciem. Film jest znakomity pod wzgledem warsztatowym.
      Swietna, dynamiczna choreografia, znakomita oprawa muzyczna,
      przerysowane, teatralne wrecz dekoracje i wnetrza. Fabula
      wlasciwie zadna, plaska i bardzo stereotypowa, ale ta tak
      naprawde rzadko sie liczy w tym gatunku. To przeciez nie Saura
      czy Antonioni. Sami aktorzy? O ile Zellweger jest naprawde
      rewelacyjna (nie wiem ile w tym szkoly Stanislawskiego a ile
      naturalizmu dziewczyny z amerykanskiej prowincji) o tyle R. Gere
      rozczarowuje. Jest nawet nie tyle slaby, co po prostu bardzo,
      bardzo ...drugoplanowy. Lata plyna i pan Gere naprawde nie
      powinien juz sciagac koszuli, zadnej innej czesci garderoby tym
      bardziej. Moze to jego pasja Orientem sprawia, ze dba jedynie o
      wnetrze? Jedno trzeba mu jednkaze oddac. Szczerosc. Gere byl
      bardzo zaskoczony przyznanym mu Zlotym Globem. Nie tylko on.
      Zeta-Jones naprawde niezla. Powiedzialabym, ze co raz lepsza.
      Dojrzalsza i sprawniejsza warsztatowo. Zastanawiam sie jedynie
      czy tekst dialogu (Zellweger do Zeta Jones)"Odstaw cukierki"
      pochodzi z oryginalnego scenariusza czy tez zostal celowo
      wykorzystany w filmie celem usprawiedliwienia "bardziej
      kobiecej" sylwetki malzonki Douglasa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka