Dodaj do ulubionych

"The Quiet American"

IP: *.vic.bigpond.net.au 10.03.03, 07:32
Widzieliscie ten film? Jak nie, to polecam...
W Australii idzie juz od miesiaca przy pelnych salach...
Nie tylko dla tego, ze graja w nim, i to doskonale,
Michael Caine i Brendon Fraser, i ze jest on profesjonalnie
zrobiony w/g doskonalej powiesci Grahama Greena,
ale ze pokazuje on, jak to w latach 1950tych rzad USA za
posrednictwem CIA finansowal wietnamskich prawicowych terrorystow
i dostarczal im bron oraz ladunki wybuchowe, aby pozniej zwalac
wine za masakry dokonane przez te prawicowe bojowki na komunistow.
Tlumaczy to, czemu USA przegrala tak sromotnie wojne Wietnamie,
i do jakich podlosci jest zdolna klika, rzadzaca USA
(tzw. kompleks militarno-gospodarczy).
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: 'The Quiet American' IP: *.vic.bigpond.net.au 10.03.03, 08:15
      Re: Adaptacje literatury
      Autor: Gość: Edziak IP: *.in-addr.btopenworld.com
      Data: 09-12-2002 10:39
      --------------------------------------------------------------------------------
      Nowa adaptacji powiesci G.Greena "Spokojny amerykanin" z
      M.Cainem i B.Fraserem -
      tak tym od "George of the Jungle" i "Mummies" wysmienite
      i o wiele lepsze niz
      ksiazka, ktora bylo jedyna ksiazka Greena przez ktora nie
      moglam przebrnac.

      • Gość: Edziak Re: 'The Quiet American' IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.03.03, 10:47
        Hej wlasnie chcialam zabrac glos a tu wiedze juz ktos moj glos przytoczyl, no
        to sie jeszcze raz pot tym co napisalam podpisuje. Super film.
        • Gość: Kagan Re: 'The Quiet American' IP: *.vic.bigpond.net.au 11.03.03, 12:30
          Gość portalu: Edziak napisał(a):
          Hej wlasnie chcialam zabrac glos a tu wiedze juz ktos moj
          glos przytoczyl, no to sie jeszcze raz pot tym co
          napisalam podpisuje. Super film.
          K: A czy ten film byl wyswietlany w Polsce?
          Jesli tak, to pod jakim tytulem? "Spokojny Amerykanin"?
          Przeszukalem prawie cale forum, i znalazlem tylko twoj,
          jedyny post, na ten temat...
          Pozdr.
          Kagan
          • Gość: Edziak Re: Dla Kagana IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.03.03, 10:44
            Nie wiem czy byl w Polsce i czy bedzie, bo jest to film obnazajacy amerykanskie
            podejscie do swiata i rzadow itp a w obecnym klimacie to moze byc troche
            niewpore, w dodatku ze my stoimy po stronie USA w sprawie Iraku. Ja ten film
            ogladalam w GB, ktore tez stoi po stronie USA wiec moze wyswietlanie niw ma nic
            wspolnego z sojuszami. Moze jakis dystrybutor sie odwazy, czego zycze bo Caine
            jak zwykle dobry choc juz widac latka, a Fraser tez zaskoczyl pozytywnie.
            To by bylo na tyle.
            • Gość: Kagan Re: Dla Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 12.03.03, 13:19
              Gość portalu: Edziak napisał(a):
              Nie wiem czy byl w Polsce i czy bedzie, bo jest to film obnazajacy amerykanskie
              podejscie do swiata i rzadow itp a w obecnym klimacie to moze byc troche
              niewpore, w dodatku ze my stoimy po stronie USA w sprawie Iraku.
              Ja ten film ogladalam w GB, ktore tez stoi po stronie USA wiec moze
              wyswietlanie nie ma nic wspolnego z sojuszami. Moze jakis dystrybutor sie
              odwazy, czego zycze bo Caine jak zwykle dobry choc juz widac latka, a Fraser
              tez zaskoczyl pozytywnie. To by bylo na tyle.
              K: Ja ten widzalem w Australii, ktora tez niby popiera USA
              (znaczy sie rzad popiera, a ludnosc nie za bardzo).
              Idzie on na tych antypodach od kilku tygodni, i wciaz przy pelnych salach...
              Pozdr.
              Kagan
              • pani_domu Re: Dla Kagana 12.03.03, 16:36
                Film jest beznadziejny - nudny i teatralny, jedyne, co warte obejrzenia to
                troche fajnych wnetrz i niezlych mebli. Cain jest w miare OK ale zeby zaraz
                Oscar? To lekka przesada! Brandon Fraser jest po prostu nie do przyjecia -
                powinien byl pozostac w kategorii filmow "zlapali go i uciekl", bo tyle, to
                mniej wiecej kazdy duzy chlopiec potrafi. Dziewczyna ma kiepskie zeby i tez gra
                dosc drewniano. Cala sprawa pokretnej amerykanskiej polityki tez jest mocno
                pokretnie i zakamuflowanie pokazana tak zeby nikomu naprawde nie dolozyc.
                Obrzydliwy konformizm. Ale najgorsze jest to, ze film jest po prostu
                smiertelnie nudny i w 100% przewidywalny, totalna strata czasu. Pozycze dzis
                sobie "Czas Apokalipsy" zeby odzyskac wiare w krytyczne kino rozliczeniowe.
                • Gość: Kagan Re: Dla Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.03, 02:23
                  pani_domu napisała:
                  Film jest beznadziejny - nudny i teatralny, jedyne, co warte obejrzenia to
                  troche fajnych wnetrz i niezlych mebli.
                  K: Twoje zdanie. Ale czemu idzie on w Australii od kilku tygodni przy
                  pelnych salach?

                  - Cain jest w miare OK ale zeby zaraz Oscar? To lekka przesada! Brandon Fraser
                  jest po prostu nie do przyjecia - powinien byl pozostac w kategorii filmow
                  "zlapali go i uciekl", bo tyle, to mniej wiecej kazdy duzy chlopiec potrafi.
                  K: Tez twoja opinia. Dla mnie Fraser jest b. dobrym aktorem, z osobowoscia i
                  stylem..

                  - Dziewczyna ma kiepskie zeby i tez gra dosc drewniano.
                  K: Co maja do tego zeby? To nie konkurs pieknosci, a gry
                  aktorskiej. Znasz na tyle angielski i francuski, aby zrozumiec
                  subtelnosci dialogu?

                  - Cala sprawa pokretnej amerykanskiej polityki tez jest mocno
                  pokretnie i zakamuflowanie pokazana tak zeby nikomu naprawde nie dolozyc.
                  K: Dla mnie cala sprawa byla wrecz wylozona na stol. Stad film byl
                  "polkownikiem", jak za komuny (PRL) przelezal dosc dlugo na polkach...

                  - Obrzydliwy konformizm. Ale najgorsze jest to, ze film jest po prostu
                  smiertelnie nudny i w 100% przewidywalny, totalna strata czasu. Pozycze dzis
                  sobie "Czas Apokalipsy" zeby odzyskac wiare w krytyczne kino rozliczeniowe.
                  K: J.w. Na "Solaris" Soderbergha (pierwszy dzien) sala byla na poczatku
                  zapelniona w 5%, pod koniec w 1%. Na "Amerykaninie" sala byla pelna w 99%, od
                  poczatku do konca, a film szedl juz kilka tygodni...
                  No coz, "de gustibus"...
                  Pozdr.
                  Kagan

                  • Gość: nguyen Re: Dla Kagana IP: *.sympatico.ca 13.03.03, 03:43
                    to jest bardzo zly film. ja znam francuski i angielski perfect i calkiem
                    dobrze mowie po wietnamsku, bo moja mama z wietnamu i film jest do dupy - tak
                    mowia polacy. prawda? :-)
                    u nas sale sa puste i w ogole film jest tylko w kilku kinach bo malo chetnych.
                    a te sceny niby z wietnamu to czysta abstrakcja - hollywood nie ma pojecia o
                    niczym. film wcale nie byl na zadnej polce tak dlugo - niecaly rok wiec nie
                    przesadzaj. duzo filmow czeka na wejscie na ekrany podobny okres czasu bez
                    wielkich fanfar ze zakazane. ty piszesz z australii? to ci sie pewnie wydaje
                    ze cos wiesz o indochinach i wietnamie. sorry - nie chce cie irytowac ale to
                    wszystko taka cukierkowa bajka dla grzecznych anglow ktorym sie wydaje ze
                    trafili na zakazany owoc. moj polski nie jest swietny wiec mi trudno to
                    napisac ale to nie jest film o nieuczciwym imperializmie amerykanskim - to
                    jest glupi film o starym facecie ktory chcial wierzyc ze mloda wietnamka go
                    pokocha. i ona nosi w tym filmie stroje nieodpowiednie do jej pozycji i
                    okresu. cos okropnego. czy w hollywood nie ma nikogo kto sie zna na wietnamie?
                    • Gość: Kagan O kolaborantach wietnamskich IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.03, 04:27
                      Gość portalu: nguyen napisał(a):
                      to jest bardzo zly film. ja znam francuski i angielski perfect i calkiem
                      dobrze mowie po wietnamsku, bo moja mama z wietnamu i film jest do dupy - tak
                      mowia polacy. prawda? :-)
                      K: Bo mowi prawde o Wietnamie? Pewnie jestes jednym z tych kolaborantow,
                      co sie wyslugiwali Francuzom i Amerykanom, a potem musieli uciekac jak szczury
                      z Wietnamu, jak ten kraj odzyskal niepodleglosc...

                      - u nas sale sa puste i w ogole film jest tylko w kilku kinach bo malo
                      chetnych.
                      K: Gdxie "u nas"? W Kanadzie czy w Polsce?

                      - a te sceny niby z wietnamu to czysta abstrakcja - hollywood nie ma pojecia o
                      niczym. film wcale nie byl na zadnej polce tak dlugo - niecaly rok wiec nie
                      przesadzaj.
                      K: Rok to dlugo. Szcegolnie, ja sie zainwestuje w cos miliony $$$, i leza one
                      nie przynoszac zysku... :(

                      - duzo filmow czeka na wejscie na ekrany podobny okres czasu bez
                      wielkich fanfar ze zakazane.
                      K: Czyzby? NIE masz pojecia o biznesie...

                      - ty piszesz z australii? to ci sie pewnie wydaje ze cos wiesz o indochinach i
                      wietnamie. sorry - nie chce cie irytowac ale to wszystko taka cukierkowa bajka
                      dla grzecznych anglow ktorym sie wydaje ze trafili na zakazany owoc. moj polski
                      nie jest swietny wiec mi trudno to napisac ale to nie jest film o nieuczciwym
                      imperializmie amerykanskim - to jest glupi film o starym facecie ktory chcial
                      wierzyc ze mloda wietnamka go pokocha. i ona nosi w tym filmie stroje
                      nieodpowiednie do jej pozycji i okresu. cos okropnego. czy w hollywood nie ma
                      nikogo kto sie zna na wietnamie?
                      K: Pamietam te czasy i stroje. I czemu, jak Soderbergh z SOLARIS, starasz
                      sie zredukowac THE QUIET AMERICAN do love story? Rozumiem, przegrales
                      sromotnie te wojne, postawiles na agresorow (USA i Francje), a nie na
                      patriotiow wietnamskich z Vietcongu; straciles przez to, i slusznie,
                      prawo do pobytu w swej ojczyznie. Znam takich jak ty, gangsterow z Pld.
                      Wietnamu. Jeden z nich zamordowal tu, w Cabrramacie (Sydney) posla do
                      parlamentu. Ze tez Australia i inne kraje przyjela takie talatajstwo,
                      kolaborantow z okupantem, pomocnikow terorystow, teraz gangsterow,
                      handlarzy narkotykami... :(
                      Kagan
                      • Gość: helen cichy amerykanin IP: *.tor.primus.ca 13.03.03, 07:27
                        na poczatku podobal mi sie bardzo plakat,no i nadzieja na zobaczenie frasera w
                        dobrej roli( spr sie srednio),bo caina ciagle mozna spotykac w dobrej roli i
                        nigdy nie zawodzi,rowniez tym razem..ale film okrutnie mnie
                        rozczarowal,prawda,jest o amerykanskiej interwencji i podoba mi sie ze o tym
                        mowia,ale ogolnie ..hmm...sama nie wiem..po prostu bylam kompletnie znudzona..a
                        ta wietnamska aktorka byla inrytujaca.. a ja sie znam na filmach...wiec albo
                        cos nie tak z moim gustem,ale sama nie wiem...
                        • Gość: Kagan Re: cichy amerykanin IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.03, 09:34
                          Gość portalu: helen napisał(a):
                          na poczatku podobal mi sie bardzo plakat,no i nadzieja na
                          zobaczenie frasera w dobrej roli( spr sie srednio),bo
                          caina ciagle mozna spotykac w dobrej roli i nigdy nie
                          zawodzi,rowniez tym razem..ale film okrutnie mnie
                          rozczarowal,prawda,jest o amerykanskiej interwencji i
                          podoba mi sie ze o tym mowia,ale ogolnie ..hmm...sama
                          nie wiem..po prostu bylam kompletnie znudzona..a ta
                          wietnamska aktorka byla inrytujaca.. a ja sie znam na
                          filmach...wiec albo cos nie tak z moim gustem,ale sama
                          nie wiem...
                          K: Oj, chyba sie nie za bardzo znasz na filmach...
                          Ale to, jak mowia, kwestia gustu...
                          Natomiast 100% prawda jest ta doszczetna korupcja rezymu
                          poludniowo-wietnamskiego. Ci "uchodzcy" z Wietnamu,
                          ktorzy trafili do Australii, to w ponad 90% gangsterzy,
                          zlodzieje i hadlarze nielegalnym towarem (burdele,
                          narkotyki itp.), bowiem Pld. Wietnam byl, jak Kuba za
                          Batisty, jednym wielkim burdelem i palarmia opium (co
                          dobrze pokazano na tym filmie).
                          Uwazajcie na uciekinierow z Wietnamu! To sa w wiekszosci
                          doszczetnie skorumpowanmi kryminalisci. Jeden z nich
                          zamordowal w Sydnyy (Cabrramatta) nawet posla do
                          parlamentu! To byl pierwszy polityczny mord w Australii.
                          Stad apeluje, aby Polska pozbyla sie tego wietnamskiego
                          barachla, poki nie jest NA TO za pozno!
                          Kagan
                          • Gość: jena Re: cichy amerykanin IP: *.infonet.gda.pl / 192.168.6.* / *.infonet.gda.pl 13.03.03, 10:45
                            Filmu nie widzialam wiec nie bede sie na jego temat wypowiadac.
                            Jednak po przeczytaniu powyzszej dyskusji nasunal mi sie jeden wniosek: ten
                            Kagan to jakis nadety dupek. Wyglada na to ze on jeden zna sie na filmach. A
                            jak ktos ma odmienne zdanie niz on nt filmu ktorym sie tak zachwyca to po
                            prostu znaczy ze jest pozbawiony dobrego gustu.
                            Poza tym nie wydaje mi sie zeby pelna sala byla wyznacznikiem jakosci filmu.
                            Czesto ludzie wala tlumnie na beznadziejne produkcje.
                            • Gość: Kagan Re: cichy amerykanin IP: *.vic.bigpond.net.au 13.03.03, 12:34
                              Gość portalu: jena napisał(a):
                              Filmu nie widzialam wiec nie bede sie na jego temat
                              wypowiadac.
                              K: Wiec po co zabierasz glos na tym forum?

                              J: Jednak po przeczytaniu powyzszej dyskusji nasunal mi
                              sie jeden wniosek: ten Kagan to jakis nadety dupek.
                              K: Zachowaj sobie te uwagi dla siebie, bo nikt cie nie
                              pytal o zdanie o mnie, tylko na temat tego filmu!

                              J: Wyglada na to ze on jeden zna sie na filmach. A
                              jak ktos ma odmienne zdanie niz on nt filmu ktorym sie
                              tak zachwyca to po prostu znaczy ze jest pozbawiony
                              dobrego gustu.
                              K: NIE! Dyskusja nie byla o walorach artystycznych filmu,
                              ktore sa rzecza wzgledna, ale o jego wymowie politycznej.
                              Nic z niej nie zrozumiales...

                              J: Poza tym nie wydaje mi sie zeby pelna sala byla
                              wyznacznikiem jakosci filmu. Czesto ludzie wala tlumnie
                              na beznadziejne produkcje.
                              K: Tu akurat byla, bo to jest film dosc trudny, sa w nim
                              elementy akcji, ale tylko na drugim planie. Ludzie ida na
                              ten film nie tylko aby obejrzec doskonala role M. Caine,
                              ale zeby sie dowiedziec prawdy o Wietnamie i amerykanskiej
                              interwencji w tym kraju... A to jest niewygodne dla tych,
                              co slepo popieraja imperialistyczna polityke USA...
                              Stad te ataki ad personam, zamiast rzetelnej dyskusji
                              o filmie...

                              • Gość: nguyen do pana kagana IP: *.sympatico.ca 13.03.03, 13:00
                                ja nie jestem kolaborantem wietnamskim. moja mama wyjechala z wietnamu jak
                                byla nastolatka i potem studiowala w polsce. poznala mojego tate. ja jestem z
                                kanady. czemu ty sie tak denerwujesz? my mowimy tylko o filmie? wielu polakow
                                bardzo sie denerwuje i krzycza. i obrazaja sie albo obrazaja innych. czesto
                                malo wiedza ale chca innych zmusic zeby mysleli tak jak oni. tego nie lubie.
                                ty malo wiesz o wietnamie ale to jest OK. nie musisz wiedziec kto byl patriota
                                a kto byl kolaborantem. ja tez ogladam filmy o II wojnie swiatowej w polsce i
                                dopiero tata mnie uczy albo czytam ksiazki. to sie nazywa pokora - panie kagan
                                ty masz malo pokory.
                                na biznesie filmowym troszke sie znam bo w czasie wakacji pracuje jako
                                production assistant w toronto. tu sie kreci duzo filmow. ale ja ci przeciez
                                nie bede pisac mojego resume. ja znam takich polakow jak ty. zawsze wszystko
                                wiedza lepiej. czasem sie zastanawiam jak tacy polacy chodza do lekarza albo
                                do szkoly. jak wszystko wiedza lepiej to po co?
                                nie bede wiecej pisac bo sie boje ze zaczniesz mnie obrazac a moj polski nie
                                jest mocny zeby ci odpowiedziec akuratnie. jesli ci sie film podobal to bardzo
                                dobrze. miales mily wieczor. mnie sie nie podobal i to byla strata czasu i
                                pieniedzy dla mnie.
                                • Gość: Kagan Re: do pana kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 14.03.03, 14:34
                                  Gość portalu: nguyen napisał(a):
                                  ja nie jestem kolaborantem wietnamskim. moja mama
                                  wyjechala z wietnamu jak byla nastolatka i potem
                                  studiowala w polsce. poznala mojego tate. ja jestem z
                                  kanady.
                                  K: Tak czy inaczej, jestescie uciekinierami z Wietnamu,
                                  wrogami legalnego, patriotycznego rzadu tego kraju..
                                  Najpierw piszesz, ze pamietasz lata 1950te, a teraz
                                  robisz z siebie dzieciaka. Zastanow sie, jaka wersje
                                  przyjmiesz, i trzymaj sie jej konsekwentnie, bo inaczej
                                  twe klamstwa sa zbyt latwe do wykrycia...

                                  - czemu ty sie tak denerwujesz? my mowimy tylko o filmie?
                                  wielu polakow bardzo sie denerwuje i krzycza. i obrazaja
                                  sie albo obrazaja innych. czesto malo wiedza ale chca
                                  innych zmusic zeby mysleli tak jak oni. tego nie lubie.
                                  ty malo wiesz o wietnamie ale to jest OK. nie musisz
                                  wiedziec kto byl patriota a kto byl kolaborantem. ja tez
                                  ogladam filmy o II wojnie swiatowej w polsce i dopiero
                                  tata mnie uczy albo czytam ksiazki. to sie nazywa pokora
                                  - panie kagan
                                  K: Jak nie lubisz Polakow, to sie nie pchaj na polskie
                                  forum. I zdecyduj sie kim jestes: Wietnamczykiem,
                                  Polakiem czy Kanadyjczykiem (jak ostanim, to nie jestes
                                  prawdziwym Kanadyjczykiem, bo z ciebie ani Indianin ani
                                  Eskimos)... Po drugie: Tu nie chodzi tylko o kino, ale o
                                  to, ze USA popierala terrorystow poludniowowietnamskich,
                                  i o to, ze tzw. uciekinierzy z Pld. Wietnamu to sa glownie
                                  gangsterzy i handlarze narkotykami; bowiem jak ktos
                                  byl gangsterem czy dealerem narkotykow w Wietnamie,
                                  to bedzie to samo robil w USA czy Australii.
                                  Australia nie znala zamachow (morderstw) na tle
                                  politycznym, dopoki nie przyjela owych "uciekinierow"
                                  z Pld. Wietnamu, ktorzy szybko stworzyli na antypodach
                                  wietnamska mafie, terroryzujaca cale dzielnice, np.
                                  Cabrramatta w Sydney i mordujaca tam uczciwych politykow,
                                  ktorzy chcieli zrobic porzadek z wietnamskimi mafioso,
                                  czyli ideowymi kolegami Nguyena... :(
                                  Kagan

                                  - ty masz malo pokory.
                                  K: Bo NIE jestem Azjata, a Australijczykiem pochodzenia
                                  Europejskiego...

                                  - na biznesie filmowym troszke sie znam bo w czasie
                                  wakacji pracuje jako production assistant w toronto. tu
                                  sie kreci duzo filmow. ale ja ci przeciez nie bede pisac
                                  mojego resume. ja znam takich polakow jak ty. zawsze
                                  wszystko wiedza lepiej. czasem sie zastanawiam jak tacy
                                  polacy chodza do lekarza albo do szkoly. jak wszystko
                                  wiedza lepiej to po co?
                                  K: Akurat na polityce sie znam, bo mam doktorat (PhD)
                                  z nauk politycznych... Wiec nie bedziesz mnie pouczal.
                                  Wykladam tez interpretacje dziel filmowych...

                                  - nie bede wiecej pisac bo sie boje ze zaczniesz mnie
                                  obrazac a moj polski nie jest mocny zeby ci odpowiedziec
                                  akuratnie. jesli ci sie film podobal to bardzo
                                  dobrze. miales mily wieczor. mnie sie nie podobal i to
                                  byla strata czasu i pieniedzy dla mnie.
                                  K: Na jaki adres ci wyslac zapomoge?

                  • pani_domu Re: Dla Kagana 13.03.03, 13:09
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    >
                    > - Dziewczyna ma kiepskie zeby i tez gra dosc drewniano.
                    > K: Co maja do tego zeby? To nie konkurs pieknosci, a gry
                    > aktorskiej. Znasz na tyle angielski i francuski, aby zrozumiec
                    > subtelnosci dialogu?

                    Well, Kagan, do you know me? Or do I know you that you have a reason to
                    question my fluency in English? My French sucks, but I still can spell "Merde"
                    when somebody steps on my foot.
                    You keep saying that it's my taste, sure it is. So it's yours and 2 other
                    people who liked the movie (Widz and Edziak, I believe). I saw the movie in
                    London and the theatre was half empty, but so what? It doesn't matter how full
                    or how empty the theatre might be - I'm capable of making up my mind without
                    following the crowds.
                    By the way, I live in Krakow - the movie has not been shown in Poland yet.
                    I have no idea if or when it might be shown so for opinions from Poland you
                    will need to wait a while.
                    Take it easy, you have your opinion, I have mine - maybe some other movie we
                    will like equally. There is always hope :-)
                    • pani_domu Do Nguyen 13.03.03, 13:12
                      Nie przejmuj sie Kaganem. Nie wszyscy Polacy musza przekonac caly swiat
                      o swojej racji. Zwlaszcza w kwestii filmow :-) Twoj polski jest bardzo dobry,
                      nie obawiaj sie dyskusji z Kaganem - mam nadzieje, ze Cie nie bedzie obrazac.
                      Jak slusznie zauwazyles - chodzi tylko o kino.
                      Pozdrawiam.
                      • Gość: helen do kagana..... IP: *.tor.primus.ca 14.03.03, 05:25
                        kagan,stary,co z toba.....jeszcze jedna opinie tu wystawisz na forum to umrzemy
                        wszyscy z nudow,zlituj sie prosze....
                        • Gość: Kagan Re: do kagana..... IP: *.vic.bigpond.net.au 14.03.03, 14:21
                          Gość portalu: helen napisał(a):
                          kagan,stary,co z toba.....jeszcze jedna opinie tu
                          wystawisz na forum to umrzemy wszyscy z nudow,zlituj sie
                          prosze....
                          K: Nie musisz tego czytac, albo czytaj jak nie mozesz
                          usnac...;)
                      • Gość: Kagan Re: Do Nguyen IP: *.vic.bigpond.net.au 14.03.03, 14:26
                        pani_domu napisała:
                        Nie przejmuj sie Kaganem. Nie wszyscy Polacy musza
                        przekonac caly swiat o swojej racji. Zwlaszcza w kwestii
                        filmow :-) Twoj polski jest bardzo dobry, nie obawiaj sie
                        dyskusji z Kaganem - mam nadzieje, ze Cie nie bedzie
                        obrazac.
                        Jak slusznie zauwazyles - chodzi tylko o kino.
                        K: NIE! Tu nie chodzi tylko o kino, ale o to, ze USA
                        popierala terrorystow poludniowowietnamskich, i o to,
                        ze tzw. uciekinierzy z Pld. Wietnamu to sa glownie
                        gangsterzy i handlarze narkotykami; bowiem jak ktos
                        byl gangsterem czy dealerem narkotykow w Wietnamie,
                        to bedzie to samo robil w USA czy Australii.
                        Australia nie znala zamachow (morderstw) na tle
                        politycznym, dopoki nie przyjela owych "uciekinierow"
                        z Pld. Wietnamu, ktorzy szybko stworzyli na antypodach
                        wietnamska mafie, terroryzujaca cale dzielnice, np.
                        Cabrramatta w Sydney i mordujaca tam uczciwych politykow,
                        ktorzy chcieli zrobic porzadek z wietnamskimi mafioso,
                        czyli ideowymi kolegami Nguyena... :(
                        Kagan

                        > Pozdrawiam.
                    • Gość: Kagan Re: Dla Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 14.03.03, 14:40
                      pani_domu napisała:
                      - Dziewczyna ma kiepskie zeby i tez gra dosc drewniano.
                      K: Co maja do tego zeby? To nie konkurs pieknosci, a gry
                      aktorskiej. Znasz na tyle angielski i francuski, aby
                      zrozumiec subtelnosci dialogu?
                      - Well, Kagan, do you know me? Or do I know you that you
                      have a reason to question my fluency in English? My
                      French sucks, but I still can spell "Merde"
                      K: A ja tez potrafie napisac TICKUFF! (Lem, a raczej
                      Kandel sie klania)...;) Mam nadzieje, ze nie jestes
                      AWRUK! ;)

                      -... when somebody steps on my foot.
                      You keep saying that it's my taste, sure it is. So it's
                      yours and 2 other people who liked the movie (Widz and
                      Edziak, I believe). I saw the movie in London and the
                      theatre was half empty, but so what? It doesn't matter
                      how full or how empty the theatre might be - I'm capable
                      of making up my mind without following the crowds.
                      K: Niemniej dzielo sztuki realizuje sie dopiero w
                      recepcji przez publicznosc. Jak widze, nie masz pojecia o
                      teorii literatury czy filmu... :(

                      - By the way, I live in Krakow - the movie has not been
                      shown in Poland yet.
                      K: Ze wzgledow czysto politycznych: niewygodny dla
                      wladzy, wiec lezy na polce (tzw. polkownik)...:(
                      Jak za komuny...:(

                      - I have no idea if or when it might be shown so for
                      opinions from Poland you will need to wait a while.
                      Take it easy, you have your opinion, I have mine - maybe
                      some other movie we will like equally. There is always
                      hope :-)
                      K: I hope so... ;)
    • Gość: Edziak Re: 'The Quiet American' IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.03.03, 11:05
      Hej ludziska troche spokoju i rozwagi, jestesmy rozni i roznie odbieramy filmy
      i inne wydarzenia jakie nas otaczaja i dotykaja.
      Zarzut ze juz od poczatku bylo wiadomo jak sie film skonczy jest troche
      chybiony, bo przeciez film byl tak skonstruowany ze na poczatku dowiadujemy sie
      o smierci i cofajac sie w czasie poznajemy "cala" prawde o tej sytuacji.
      Irytujaca aktorka grajaca dziewczyne, moze tak ona miala byc sportretowana,
      przyjrzyjmy sie jej sytuacji, corka profesora jesli dobrze pamietam, wiec
      wiedli zapewne dosc przyzwoite zycie, jednak po smierci ojca ich zycie
      przestalo byc takie rozowe, zeby sie utrzymac przy zyciu zaczely sie czepiac
      razem z siostra roznych prac, ktore napewno byly degradujace dla nich jako
      kobiet i osob wyksztalconych, bo na takie wygladaly. Dlaczego milaly byc z tego
      zadowolone, napewno chcialy uciec od tego zycia i srodowiska i miec jakas
      normalnosc. Jej siostra (sorry ze nie pamietam immion) kiniecznie chciala ja
      wydac za maz i wyrwac z tego swiatka ona sama tez chciala zyc inaczej, zwiazkie
      z dziennikarzem a potem z Fraserem byly namiastka tej normalnosci do ktorej tak
      tesknily i pragnely. To jest film o uczuciach, o tym jak one nadaja sens
      naszemu zyciu i jak nas moga znienic, o tym jak jestesmy bezsilni wobec
      sytuacji jakie nas spotykaja, jak wojna, smierc, korupcja i jak szukamy
      normalnosci w nienormalnych sytuacjach. Wietnam i wojna to bardzo
      skomplikowany problem, nie ma jasnych i ciemnych sytuacji tylko kocial ludzkich
      cierpien GG probowal to opisac i ksiazka niebardzo mu wyszla - jestem jego
      wielbicielka - ale film poslugujac sie obrazem staral to troche oddac, pokazac
      nam cos z tamtego swiata jakis obraz a nie calosc i prawde i nie byl to
      rozrachunek z przeszloscia tego sie nie da zrobic w dwie godziny. Niedziwie sie
      ze osobom o wietnamskim pochodzeniu moze sie to nie podobac i ze maja swoje
      uwagi na ten temat, podobnie my mamy gdy patrzymy na filmy w ktorych pozkazani
      sa Polacy, zawsze cos jest nie tak jak to bylo i powinno byc. Ale na tym polega
      cala magia kina ze daje nam pewien obraz a my sie do niego ustosunkowujemy i
      powoduje ze zaczynamy dyskutowac, szukamy wiecej informacji itp.
      Na razie.
      • Gość: Kagan Re: 'The Quiet American' IP: *.vic.bigpond.net.au 14.03.03, 14:48
        Zgadzam sie z toba. Film sie nie podoba tzw. uchodzcom
        z Wietnamu, bo pokazuje prawde o roli USA w historii
        tego kraju. Zaloze sie, ze prawdziwi wietnamscy patrioci,
        ci, co pozostali w Wietnamie, przymuja ten film zupelnie
        inaczej niz taki Nguyen, krory musial z Wietnamu uciekac,
        podobnie jak Volksdeutsche uciekali kiedys z Polski przed
        Armia Czerwona...
        Film mial b. dobra rownowage miedzy watkami: senacyjnym
        (zamach na "Frasera"), politycznym (poparcie USA dla
        prawicowych terrorystow), milosnym (wiadomo) i
        militarnym... I zarowno Caine jak i Fraser grali doskonale.
        Doskonala byla tez scenografia, wszystkie szczegoly
        dopracowane: pamietam np. te Citroeny z lat 1950tych...
        Ale coz, film mial wyraznie antyamerykanska wymowe,
        wiec ci, co choruja na USA, nigdy tego filmu nie polubia,
        chyba, ze sie wylecza...
        Kagan
    • Gość: DOGORY! Re: 'The Quiet American' IP: *.vic.bigpond.net.au 19.03.03, 00:54
      Gość portalu: Widz napisał(a):

      > Widzieliscie ten film? Jak nie, to polecam...
      > W Australii idzie juz od miesiaca przy pelnych salach...
      > Nie tylko dla tego, ze graja w nim, i to doskonale,
      > Michael Caine i Brendon Fraser, i ze jest on profesjonalnie
      > zrobiony w/g doskonalej powiesci Grahama Greena,
      > ale ze pokazuje on, jak to w latach 1950tych rzad USA za
      > posrednictwem CIA finansowal wietnamskich prawicowych terrorystow
      > i dostarczal im bron oraz ladunki wybuchowe, aby pozniej zwalac
      > wine za masakry dokonane przez te prawicowe bojowki na komunistow.
      > Tlumaczy to, czemu USA przegrala tak sromotnie wojne Wietnamie,
      > i do jakich podlosci jest zdolna klika, rzadzaca USA
      > (tzw. kompleks militarno-gospodarczy).
      • Gość: Malgol Re: 'The Quiet American' IP: 217.153.68.* 19.03.03, 13:10
        Moi Drodzy, film ten pod tytulem "Spokojny Amerykanian" ( a jakze:) wchodzi do
        kin 28 marca, czyli w nastepny piatek.
        Obejrzymy to podyskutujemy!
        • Gość: Kagan Re: 'The Quiet American' IP: *.vic.bigpond.net.au 20.03.03, 03:07
          Gość portalu: Malgol napisał(a):
          Moi Drodzy, film ten pod tytulem "Spokojny Amerykanian" ( a jakze:) wchodzi do
          kin 28 marca, czyli w nastepny piatek.
          Obejrzymy to podyskutujemy!
          K: Czekam na wasze opinie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka