08.12.06, 18:59
Właściwie to idiotyczne - kochać się, i to przez lata całe, w jakimś aktorze
czy aktorce. Ale co zrobić, gdy się takiego pana czy panią widzi w kinie albo
w TV i czuje się... no miłość właśnie. Czasem wbrew sobie! Przyznaję, że jest
to trochę inna miłość niż ta w realu, ale to jednak miłość. A już szczytem
perwersji jest miłość do zmarłych. Co gorsza często mieszają się w tym
wszystkim nasze marzenia o aktorze X z tym, co on mówi w wywiadach i z
całkowicie odmiennymi postaciami w jakie się wciela. To kogo w końcu kochamy?
Nieważne, faktem jest, że kochamy. Ja np. od lat wielbię Johnny'ego Deppa.
Gdyby się chociaż trochę zestarzał! A tu nic, grubo po 40-ce i wciąż piękny.
Albo taki Clooney... Ech, szkoda gadać. A Wy co na to?
Obserwuj wątek
    • sweetmary Re: Miłość 09.12.06, 09:02
      No co jest z Wami? Przecież na pewno kochaliście się w jakimś aktorze/aktorce.
      Ciekawa jestem w kim i czy wciąż Was to "trzyma".
      • ratyzbona Re: Miłość 09.12.06, 11:37
        Kiedyś dawnymi czasy zanim zaczęło się kino ( tak tak drodzy maniacy były takie
        czasy) kobiety omdlewały na myśl o powieściowych bohaterach ( ja mam np. daleko
        idąca słabość do pana Darcy z ,, dumy i Uprzedzenia") teraz omdlewają na myśl o
        aktorach. kochanie się w aktorach wyadaje mi się o tyle naturalne że nie
        zakochujesz się w człowieku ale w jego widelaizowanej wersji - widzisz go w
        filmach gdzie ratuje świat albo jetst mężny i bohaterski albo na sesjach
        zdjęciowych gdzie uroda poprawiona jest dobrym oswietleniem i mnóstwem
        makijażu. Czytając jego wywiady tak naprawdę czytasz nie to co naprawdę
        powiedział ale jakąś autoryzowaną poprawioną przez dziennikarza wersje tego co
        mógłby odopowiedziec na to pytanie i co by się zgadzało z jego wizerunkiem.
        Nawet plotki sa dobierane w taki sposób by potwierdzać wykreowany wizerunek.
        problem plega na tym kiedy zaczynasz myśleć od danej osbobie w spósób
        wykraczając poza zdanie ,, o jaki on sliczny" bo wtedy nie czeka cie nic poza
        rozczarowaniem a to igdzie nie prowadzi
    • imlardis2 Re: Miłość 12.12.06, 04:04
      Ja od lat kocham Seana Beana :)))) Nie żeby płakać w poduszkę i wzdychać do
      zdjęcia całymi dniami, ale gdybym miała możliwość iść z nim na randkę, chyba ze
      szczęścia dostałabym zawału :))))))))))
      • wampuka Re: Miłość 12.12.06, 15:42
        Znam taką, co ma to samo z Orlando Bloom'em.
        • renka14 Re: Miłość 12.12.06, 15:57
          alez to jest cudne i trwa do starosci, byle nie przesadzic i nie wywolac w
          sobie jakiejs traumy, jako nastolatka przez rok kochalam sie w Clincie
          Eastwoodzie i teraz gdy leci film z jego udzialem to mi sie to wspomnienie
          wyrywa a przy mezu to nawet nie musi bo on od razu mowi "wiem wiem".
          a z zadnym aktorem bym sie nie zwiazala bo nie wiem jak inne babki ale ja bym
          nie zniosla jak sie caluje na planie z innymi - i gadanie o udawaniu nic by tu
          nie dalo
    • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Miłość 22.01.07, 02:48
      Dorota Kamińska w "Karate po polsku". O moje nieprzespane nastoletnie noce!
      Niewyraźnie przypominam sobie muzyczkę a la Vangelis, peron dworca, z pociągu
      wybiega piesek, a za nim Dorota w baaardzo krótkiej spódniczce (spodenkach?).
      Mnie się wydawało, że wręcz bez. No więc wybiega i rzuca się w nie moje ramiona
      (tylko Żentary). W filmie pada też wiekopomny greps Buczkowskiego: Sibona
      znasz? Pani Dorota jako bardzo groźna policjantka to już raczej niekoniecznie,
      ale sentyment pozostał. A tak w ogóle to najbardziej kocham Helenę Bonham-
      Carter. Czy jakakolwiek kobieta ma piękniejszy uśmiech?
      • wampuka Re: Miłość 22.01.07, 15:02
        Piękny ma uśmiech, rzeczywiście, ale przebijają Ją moje dwie miłości: Hajewska-
        Krzysztofik i Skoczyńska. We wszystkim, z uśmiechaniem się włącznie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka