16.12.06, 18:35
Polska premiera już wkrótce, pozwolę sobie więc wrzucić recenzję, jaką
napisałem w dziale Co Jest Grane

Książki nie czytałem - mam nadzieję, że jest choćby ciut lepsza, inaczej nie
byłbym w stanie zrozumieć jej światowej popularności.
Film, niestety, to kalka z kalki z jeszcze jednej kalki. Do bólu płaskie
postaci, straszliwie przewidywalna akcja i, niestety, marne aktorstwo głównych
młodych bohaterów (czyli grających Eragona i Aryę, smoczyca jakoś się broni)
sprawiają, że niecałe dwie godziny w kinie boleśnie się dłużą. Każdy zwrot
akcji jest przewidywalny, chwilami niemal byłem w stanie wypowiadać razem z
aktorami ich kwestie dialogowe. Oczywiście, że w materii fantasy trudno
wymyślić coś nowego, ale ze schematu "chłopak sierota wychowywany przez wuja
znajduje jajko, z jaja wyłazi smok a chłopak okazuje się ostatnią nadzieją
rebeliantów" można było wycisnąć o wiele, wiele więcej. No, chyba że książka
jest równie cienka (aż z ciekawości ją przeczytam).
W sumie, jak to napisał jeden z amerykańskich recenzentów: "o wiele lepiej
oglądało się tę historię, kiedy nazywała się Gwiezdne Wojny".

Po obejrzeniu przypomniały mi się zamieszczane kilka lat temu w Fantastyce
felietony Sapkowiskiego pod tytułem "Piróg albo Nie ma złota w Szarych Górach"
o, między innymi, przyczynach tandetności fantasy. Eragon niestety jest ich
idealną wręcz ilustracją.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jojo Re: Eragon IP: *.dip.t-dialin.net 16.12.06, 22:24
      o litosci,jeszcze jeden nawiedzony,wyciskac kino popcornowe mu sie
      zachcialo,zafunduj sobie maraton z Bergmana.
      • elpooho Re: Eragon 17.12.06, 00:14
        O nienienienie :)

        Kino popcornowe uwielbiam (no, może poza wyjątkowo marną masówką), Bergmanem
        zupełnie mnie nie kręci, a na Eragonie po prostu się wynudziłem. Jak kto lubi
        smoki, to naprawdę lepiej jeszcze raz obejrzeć Ostatniego smoka. Chociaż Eragon
        to w sumie dopiero pierwsza część, może kolejne śladem Pottera będą lepsze :)
        Jutro idę na Deja Vu z Washingtonem, może mniej się rozczaruję...
        • amused.to.death Re: Eragon 17.12.06, 00:27
          książka jest niezła, więc obejrzę choćby z ciekawości.
        • wampuka Re: Eragon 17.12.06, 01:03
          Oj, skoro "Ostatni smok" leprzy, to ja nie chcę na "Eragorna"... Szkoda :(
          Też lubię kino popcornowe, choć najczęściej oglądam je w domu ze względów
          finnasowych...
          • wampuka Re: Eragon 17.12.06, 01:04
            Boziu... "lepSzy", oczywiście.
        • elpooho Re: Eragon 17.12.06, 21:32
          Właśnie obejrzałem Deja Vu - też kino, jak to niektórzy mówią, popcornowe, ale
          przynajmniej dobrze nakręcone z niezgorszym scenariuszem. Przyjemnie spędziłem
          dwie godziny, polecam.
          • Gość: Jojo Re: Eragon IP: *.dip.t-dialin.net 18.12.06, 15:53
            no,zobacze na pewno,lubie Dencela
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka