Dodaj do ulubionych

Schmidt ****

IP: *.desy.de 03.04.03, 17:05
Uwazam, ze recenzja jest ok.

Moja uwaga: trudno oczekiwac innego zakonczenia. Mogloby byc o
wiele gorsze - np. Schmidt znajduje druga milosc lub cos w tym
stylu. Zreszta ja nie odebralem tego zakonczenia specjalnie
optymistycznie - bylo ono po prostu akcentem konczacym film i
tyle.

Nicholson oczywiscie bardzo dobry. To moj ulubiony aktor i bez
watpienia jeden z najwybitniejszych w historii kina. 'About
Schmidt' to nie jest jego najlepszy film jednak wysoki poziom
jest utrzymany i nie ma sie do czego przyczepic.

Na marginesie czesto sie zastanawiam jak to jest, ze np.
Nicholson grywa raczej w lepszych filmach a np. Richard Gere w
prawie samych 'szmirach'. Przeciez obaj sa od lat niezalezni
finansowo. Dlaczego jedni po zarobieniu milionow graja wciaz
bluesa (Clapton, Allman Brothers) a inni piosenki dla nastolatek
(Phil Collins).

Pozd.
Obserwuj wątek
    • Gość: bzdet Re: Schmidt **** IP: *.bci.net.pl 10.04.03, 16:18
      genialny film. tak właśnie wygląda Ameryka B i my bardzo się do
      niej spieszymy. te rozmowy, tematy, koszmarny gust i przeraźliwa
      pustka a do tego jednak potrzeba więzi takiej podstawowej a
      jednocześnie nieosiągalnej. chyba, że z Ndugu.
      • przemsw Re: Schmidt **** 11.04.03, 09:36
        Mogę się z wami pokłócić?? Film niestety nie jetst genialny :((
        Ja odniosłem wrażenie rozdwojenia jaźni... jakbym oglądał dwa filmy.
        Choć nie - raczej teatr i film (kiepściutki). Wspaniały pierwszy plan z
        genialnym aktorem + nędzny wątek główny (jak i oboczne). W ogóle treść jest
        słabiutka wręcz szmirowata, dobre jest tylko to, co na niej buduje Nicholson.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka