Gość: delly IP: 213.17.164.* 03.04.03, 18:20 Jack gra niesamowicie. Zasłużył na nominację do Oscara. Film strasznie dołujący... Nie polecam emerytom. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Justynka Re: Schmidt IP: *.u-strasbg.fr 03.04.03, 18:47 Faktycznie, film bardzo smutny - nie polecam nie tylko emerytom, ale wszystkim zdolowanym. Ponadto dobrze uchwycona mentalnosc amerykanska. Warto zobaczyc! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: danny Re: Schmidt IP: 81.15.234.* 04.04.03, 15:50 sKUMaŁEm sIĘ ŻE WIeLu LUdZi Nie OdRóżnia FilmU 'dołującego' od 'oczyszczającego', nie znajdując w drodze jaką przeszli bohaterowie, optymistycznego znaku. Podobnie jest z literaturą, marytrologią itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annamloda Re: Schmidt IP: *.cable.ubr03.croy.blueyonder.co.uk 04.04.03, 18:05 A moim zdaniem film jest slaby i broni sie tylko dzieki Nicholsonowi i Bates. Nie widze nis specjalnie oczyszczajacego w tanych i ogranych "emocjonalnych" trikach - spadajace gwiazdy gdy bohater na dachu swojego wiernego wierzchowca...ehm...przyczepy, widzi spadajace gwiazdy w momencie kiedy "dociera do glebi swoich uczuc" do zmarlej zony, nie mowiac juz o rownie przekonujacym "przeslaniu" w finiszu - swiat nie jest do konca zly bo dostal list od wdziecznego zasponsorowanego dziecka. Rezyser obmyslil sobie plejade calkiem fajnych postaci - nie mozna powiedziec ze nieprzekonujacych, ale jakos fabula juz siadla. Moim zdaniem niebo lepsza byla Lynchowska "Prosta historia" ktora w podobnej historii pokazala wiecej poetyki, symbolizmu i uczuc w ktore mozna uwierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
oyey Re: Schmidt 04.04.03, 20:28 Gdzieś już to wcześniej widziałem, w nieco innej wersji. Nieuchronne porównanie z "Dniem świra", naprawde wiele podobieństw w scenariuszach, choć Nicholson - gra świetnie, łącznie z mimiką twarzy - ot taki dzień czy kilka dni emeryta. "Dzień świra" w wersji light, jest mniej śmiesznie i mniej dołująco, nie ma obraźliwych słów, i nie ma żadnego oczyszczenia. Oglądając film można odnieść wrażenie, że jedyną osobą, która ten film zrozumiała jest tylko Nicholson, cała reszta, łącznie ze scenarzystą i reżyserem chyba nie zrozumieli. Ten film dobry jest tylko dzięki świetnemu Nicholsonowi, ale cała reszta jest nijaka, muzyka kompletnie niedopasowana do nastrojów kolejnych scen. Cztery gwiazdki - to troche za dużo, bo poza sceną z gwiazdami na dachu samochodu to nie wzrusza nie ma nic przekonującego. Odpowiedz Link Zgłoś