Dodaj do ulubionych

Adaptacje filmowe odbiegające od oryginału

IP: *.e-wro.net.pl 20.01.07, 19:24
Witam!

Szukam jakis pozycji ze światowego kina, ktore dobrze zilustrowalby przykklad
ksiazki, ktora po przelozeni na film jest zupelnie czyms innym lub chocby,
mocno rozniacym sie od literackiego pierwowzoru dzielem. I mam tu na mysli
zarowno produkcje, ktore na tym stracily, jak i te ktore na tym zyskaly.
Czyli dyskusje o 'luznych' i odbiegajacych od literackiego pierwowzoru filmach
czas zaczac.

Zapraszam do dyskusji!
Obserwuj wątek
    • Gość: ddr Wyraźnie odchodzi od oryginału IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 20:19
      "Lśnienie" Kubricka, jeszcze bardziej "Czas Apokalipsy" Coppoli a z
      polskich "Popiół i diament". "Lśnienie" i "Popiół..." moim zdaniem zyskały
      wyraźnie, a to trzecie jest po prostu inne
      • uczen_121 Re: Wyraźnie odchodzi od oryginału 20.01.07, 21:06
        1984 - rozbudowanie watku milosnego i obciecie czesci "politycznej".
        Dobrze - bo inaczej calosc by byla przegadana jak na film. A tak
        glowne "przesłanie" jest dostatecznie uzasadnione.
      • Gość: Sobol4ever Re: Wyraźnie odchodzi od oryginału IP: *.e-wro.net.pl 21.01.07, 12:58
        Czas Apokalipsy nie jest tez do konca takim absolutnym odejsciem od "Jadra
        Ciemnosci" szukam przykladow mocniej skrajnych. Co do "Lsnienia" to film
        widzialem, ale ksiazki nie czytalem i nie wiem w jakim stopniu film trzyma sie
        ksiazki Kinga.
        • Gość: karakas Re: Wyraźnie odchodzi od oryginału IP: *.csk.pl 21.01.07, 13:08
          'cząstki elementarne' dosyć mocno.
          • Gość: Sobol4ever Re: Wyraźnie odchodzi od oryginału IP: *.e-wro.net.pl 21.01.07, 20:19
            Szukam czegos z tych wiekszych tytulow, ktore albo wiele zyskaly przez taki
            zabieg, albo wiele stracily. Moze jakies adaptacje lektur lub bestsellerow
            minely sie z prawda?
            • Gość: ann Re: Wyraźnie odchodzi od oryginału IP: *.icpnet.pl 21.01.07, 22:02
              "Spokojny Amerykanin" wg powieści Grahama Greene'a. Przy tym nie wersja
              ostatnia (z Caine'em), ale wcześniejsza.
              Odwrócenie o 180 stopni - zamiast naiwnego ideowca, który doprowadza do rzezi
              (Alden), i starszawego faceta odcinającego się od zaangażowania (Fowler), widz
              dostaje czystą jak śnieg ofiarę komunistycznych spisków (Alden) i kogoś, kto
              tym spiskom uległ (Fowler). Szczególnie widać to w jednym wątku: w oryginale
              Alden handluje "plastikiem", a Fowler sądzi, że to zwykły plastik, choć na
              końcu okazuje się, że chodziło o materiał wybuchowy. W filmie jest dokładnie na
              odwrót.
              No i wątek Fuong - w książce kochanki Fowlera, która przechodzi w ramiona
              Aldena, by na końcu wrócić do Fowlera. Film za to kończy się lukrowo-
              harlequinową sceną, w której Fuong oświadcza Fowlerowi, że Alden był jednym
              człowiekiem, którego kochała.
              Przynaję, że ryczałam. Za śmiechu. (Po tym jak mi już przeszła złośc, że mojego
              ulubionego Greene'a tak zmasakrowali).
        • uczen_121 Re: Wyraźnie odchodzi od oryginału 21.01.07, 19:31
          > szukam przykladow mocniej skrajnych

          Też nie czytałem, ale sprawdź Wiedźmina - fani ostro protestowali a sam
          Sapkowski w pewnym momencie sie przecież kazał usunąć z napisów.

          Pozdrawiam
          • Gość: kola Re: Wyraźnie odchodzi od oryginału IP: *.244.145.241.ip.tnp.PL 21.01.07, 20:22
            Tożsamość Bourne'a Ludluma.
            • misscraft Re: Wyraźnie odchodzi od oryginału 21.01.07, 21:24
              "Przeminęło z Wiatrem"- fabuła troche spłycona, Scarlett w książce z każdym z
              dwóch zmarłych mężów miała dziecko, dzieci wyeliminowano w w filmie żeby nie
              komplikować życia bohaterce, a przecież dzięki tym dzieciom widać było wayrźnie,
              że bohaterka była fatalną matką i swoich dzieci nie lubiła tylko traktowała jako
              obowiązek- pomijając trzecie- Bonnie. Można było czegoś dowiedzieć się więcej o
              bohaterce.

              "Wywiad z Wampirem"- zmieniony pod paroma względami, ale nie wiem czy na lepsze
              czy na gorsze. Fabuła też uproszczona momentami. Może wazny jest fakt, że w
              ksiązce Louis zdecydował się na kilka-kilkadziesiąt lat żyć z Armandem, a
              Claudia miała o wiele mniej lat niż w filmie. Chyba 6 alr nie pamiętam dokładnie.

              Często filmy upraszczają fabuła książki często zmieniając sedno.Ale widomo, że
              aby się zmieścić w czasi trwania filmu- trzeba zrobic cięcia.

              Teraz czytam "Zmowe Pierwszych Żon"- dla mnie to dosyć dramatyczna książka którą
              bardzo zubożył film, robiąc z niej komedie z Goldie Hawn, Diane Keaton i Betty
              Midler, ale przesłanie jest podobne. W filmie Annie(Keaton) miała córkę
              lesbijkę, w książce ma dwóch dorosłych synów i 15letnią córkę z zepołem Dawna.

              Film komedia romantyczna- "Chłopak pilniie poszukiwany" też uprościł książke
              "Znowu randka" i wiele stracił przez to moim zdaniem. Książka ma więcej głębi i
              opowiada czemu bohaterka jest teraz jaka jest przez śmierć rodziców.

              "Królowa potępionych"- NIBY dalszy ciąg "Wywiadu z Wampirem"- jest połączeniem i
              ogromną profanacją książek "Wampir Lestat" i "Królowa potępionych", które razem
              mają ponad 1000 stron. JEdyne co mi się podobało w kontnuacji to katro Stuart
              Townsent grający Lestata- ale z kontynuacją "Wywiadu..." ma niewiele wspólnego.

              Podziemny Krąg czyli Fight Club- inaczej się kończy.

              No i "Dziennik Bridget Jones" książka śmieszniejsza, więcej wątków i głębszych
              przemyśleń (zwykle i tak zabawnych) bohaterki.

              No to tyle z mojej stron. Jak sobie coś przypomne to napisze.

              A ekranizacja która, jak mi sie zdaje, najlepiej oddaje książkę to "Love Story"
              Ericha Segala.

              Zaskoczyło mnie jak dużo filmów oaprtych jest na książkach, czasami odkrywam to
              dopiero przypadkowo natkne sie na książke i przypominam sobie: O widziałam ten film!
              • Gość: ddr Harry Angel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 21:28
                świetny film beznadziejna książka. w scenariuszu wyprostowano pseudoluzackiego
                głównego bohatera
    • justinehh Re: Adaptacje filmowe odbiegające od oryginału 21.01.07, 22:40
      Sahara
      Tożsamość Bourne'a
      Duma i uprzedzenie
      Samotność w sieci
    • maniaczytania Forrest Gump 24.01.07, 11:38
      chyba najwieksze moje rozczarowanie adaptacja filmowa.
      • Gość: ddr U mnie odwrotnie wrażenie, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 20:37
        drugorzędna książka zmieniła się w świetny film
        • misscraft Re: U mnie odwrotnie wrażenie, że 25.01.07, 00:04
          To chyba też zależy czy pierwsza dla odbiorcy była książka czy film...
    • Gość: fish&chips Re: Adaptacje filmowe odbiegające od oryginału IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 15:10
      "Działa Nawarony" - do tego stopnia, że sam autor powieści drugą część napisał
      na podstawie filmu, a nie książki;D stąd inne nazwiska, nowe postaci itd.
      • Gość: Sobol4ever Re: Adaptacje filmowe odbiegające od oryginału IP: *.e-wro.net.pl 25.01.07, 19:46
        Czyli ze filmowe 'Dziala Nawarony' a ksiazkowe 'Dziala Nawarony' to dwa inne
        obrazy? Jak tak, to do jakiego stopnia?
        • Gość: chichi Re: Adaptacje filmowe odbiegające od oryginału IP: *.tls3.tor1.rogerstelecom.net 25.01.07, 20:27
          Zgadzam sie z Mania Czytania, ze w przypadku Forresta Gumpa, z wysmienitej,
          satyrycznej ksiazki zrobiono placzliwego wyciskacza lez w typowo hollywoodzkim,
          najgorszym z mozliwych stylu. Natomist mysle, ze np. nudna jak flaki z olejem
          Karen Blixen - "Out of Africa" - zyskala nieslychanie jako adaptacja filmowa
          moze nawet nie dlatego, ze "odbiegla" od oryginalu ale ze go ozywila
          i "rozruszala" ;)
          Po recenzjach z "Captaine Correlli's mandoline", nawet nie poszedlem do kina,
          bo ksiazka jest tak swietna, ze balem sie zepsuc sobie wrazenie.
          • lilimeye Re: Adaptacje filmowe odbiegające od oryginału 29.01.07, 00:26
            Gość portalu: chichi napisał(a):

            Natomist mysle, ze np. nudna jak flaki z olejem
            > Karen Blixen - "Out of Africa" - zyskala nieslychanie jako adaptacja filmowa
            > moze nawet nie dlatego, ze "odbiegla" od oryginalu ale ze go ozywila
            > i "rozruszala" ;)

            Karen Blixen nie jest nudna!!! Jest wspaniała.
            Uwielbiam zarówno książkę jak i film, nie jestem w stanie powiedzieć, którą
            opcję bardziej. Jedna i druga to duża klasa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka