Dodaj do ulubionych

Nielogiczne sceny w filmach.

24.01.07, 08:54
Kto zwrocil uwage na pewna rzecz;ktos zostaje porwany.Porywacze dzwonia do
rodziny i sa zagadywani,zeby policja mogla ich namierzyc.Przecierz obecnie
wystarczy ze ktos sie z nami polaczy,a juz mozemy znac jego numer i lokaliza-
cje.Technika poszla do przodu,tylko filmowcy jakos tego nie zauwazyli.
Zauwazyliscie inne takie sytuacje w filmach.
Obserwuj wątek
    • Gość: trejo Re: Nielogiczne sceny w filmach. IP: *.rzeszow.mm.pl 24.01.07, 11:16
      Nielogiczne jest prawie cale OGNIEM I MIECZEM Hoffmana.Mozna by cala ksiazke
      napisac na ten temat ale po co.Rzuce na razie tylko jedna scene.Wyslanie
      Podbipiety do krola ,zeby ten pomogl obroncom Zbaraza.Wiem,ze tak bylo w
      ksiazce,jednak nie wszystko co uchodzi na papierze, sprawdza sie w
      rzeczywistosci filmowej.Inny kwiatuszek:jest maj ,a Skorupko golusienka kapie
      sie w jakims jeziorze,czy rzece.Stare ale przestrzegane przesady nie pozwalaly
      na otwarta kapiel az do nocy swietojanskiej.Jeszcze jedna bzdura:jest
      czerwiec,bo podpis pod filmem to nam mowi,a na drzewach nie ma lisci.Wreszcie
      najwieksza bzdura.Bar wziety,jest srodek lata ,pot leje sie strumieniami, w
      twierdzy nie ma oczywiscie Kurcewiczowny gdyz porwal ja Bohun.Umiescil ja
      jednak chyba gdzies na innej planecie sadzac po sniegu,lodzie i futrach w
      jakich opatuleni byli tropiciele Bohuna,ktorzy ruszyli na odsiecz Helenie
      prawie natychmiast.Wiecej przykladow nie chce mi sie juz pisac.
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Nielogiczne sceny w filmach. IP: 195.136.112.* 24.01.07, 11:35
        Wyslanie do boju kawalerii, a dopiero potem uzycie lucznikow.
    • polowa5 Re: Nielogiczne sceny w filmach. 24.01.07, 14:13
      Przypomniala mi sie ciekawa rzecz z filmu "siedem".Samerset i Mils sa w miesz-
      kaniu podejrzanego i znajduja jego dzienniki.Samerset mowi,ze tam jest 2 000
      zeszytow,a karzdy ma 250 stron.To nam daje 500 000 stron formatu A4.To co on
      tam spisywal,historie calego swiata
    • bazyliszek4 Re: Nielogiczne sceny w filmach. 24.01.07, 17:23
      w jakimś filmie, nie pamiętam tytułu, coś z Jackie Chanem, porywacze żądają
      okupu w wysokości kilkudziesięciu mln dolarów i w drobnych banknotach (bodaj
      dwudziestkach). gdyby spełniono dokładnie ich żadania okup wypełniłby kontener,
      tymczasem w gilmie cała tak zebrana kasa zajmuje raptem dwie walizki...
      • grail Re: Nielogiczne sceny w filmach. 27.01.07, 11:22
        Tia... A co powiesz o nowym Bondzie, gdzie główna wygrana zmieściła się w
        niewielkim neseserku? (pomijam, że oczywiście w banku mieli 100 mln USD w
        gotówce, gotowe do wypłaty)
        • pg20 Re: Nielogiczne sceny w filmach. 03.02.07, 02:37
          10 paczek po 100 banknotów o nominale 100 tysięcy dolarów?
          • grail Re: Nielogiczne sceny w filmach. 03.02.07, 13:51
            Taki nominał nie jest stosowany w obiegu. Służy do rozliczeń wewnętrznych...
            • gra.ka Re: Nielogiczne sceny w filmach. 10.02.07, 12:19
              Iloraz inteligencji tłumu = IQ przywódcy/liczność tłumu
              ;)
    • uczen_121 Szachy 24.01.07, 18:37
      Pomijając filmy "szachowe" - zawsze wykonywane sa idiotyczne ruchy
      • uczen_121 MjM 25.01.07, 00:47
        turniej był na wsi - dwudniowy
        pierwszego dnia miały być rozgrywki grupowe, drugiego zwyciezcy ze sobą
        Sądząć z dialogów w wieczornej czesci filmu - rozgrywki grupowe ograniczały się
        do JEDNEJ partii ...
    • Gość: ddr W nowym polskim filmie "Czeka na nas świat" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:44
      bohater wsiada do auta z prawej strony, ale wyrzucają go lewą
      • Gość: ddr "Obywatel kane"- najsłynniejszy brak logiki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:45
        w dziejach kina. Wątek filmu obraca się wokół sensu ostatniego słowa
        wypowiedzianego przez Kane: "różyczka". tyle, że kane słowo to wypowiedział w
        samotności. Skąd więc wszyscy wiedzieli, co powiedział, gdy był sam?
    • iwasz2000 Re: Nielogiczne sceny w filmach. 25.01.07, 09:48
      W "Ocean's eleven" bohaterka grana przez Julie Roberts jest, z resztą jak sama
      Julia, mańkutem. W scenie w restauracji kiedy czeka na Benedicta a zjawia się
      Ocean sięga po drinka lewą ręką, torebke nosi w lewej itd. Natomiast już w
      drugiej części "Ocean's twelve" bohaterka Julii, a razem z nią prawie cała
      grupa, wpada właśnie na tym, że gra praworęczną (wtedy kiedy podszywa się pod
      Julię w muzeum i zatrzymuje ich Kasia Jones). Trochę lipa, ale czego się nie
      robi na potrzeby filmu, chociaż wypbraźni raczej to tu nie widać. Poza tym
      oczywiście obydwa filmy to arcydzieła gatunku - bezdyskusyjnie!!!
      • monikate Re: Nielogiczne sceny w filmach. 25.01.07, 23:57
        "Miś" Barei. Przebierają pręgowanego kotka za zająca. Kotek ucieka na drzewo.
        Na drzewie widzimy kotka czarno-białego! Tyle razy oglądałam "Misia" a niedawno
        to zauważyłam.
        • Gość: Wrecekrzepki Re: Nielogiczne sceny w filmach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 03:11
          To nie jest blad logiczny.
    • silic Re: Nielogiczne sceny w filmach. 26.01.07, 01:23
      Prawda jest taka, że chyba nie ma żadnego filmu akcji, s-f , fantasy itd. w
      którym nie ma wpadek logicznych. Ja nie przypominam sobie takiego.
      • wampuka Re: Nielogiczne sceny w filmach. 26.01.07, 13:13
        Koronnym przykładem są wszystkie rozchodzące się w próżni dźwięki...
        • gdotb i efektowne wybuchy, tez w prozni n/t 27.01.07, 02:31

          • Gość: Wrecekrzepki Re: i efektowne wybuchy, tez w prozni n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 15:01
            Albo ludzie, ktorzy eksploduja w prozni.

            Takze pojazdy bez silnikow korekcyjnych zachowujace sie jakby lataly w osrodku
            stawiajacym opor - vide Gwiezdne Wojny i setki innych filmow z poscigami i
            strzelaninami w przestrzeni.
    • polowa5 Re: Nielogiczne sceny w filmach. 26.01.07, 08:04
      I jeszcze jedna rzecz.Sceny bujek w filmacm.Niewiadomo,jaki by nie byl lomot,
      to nikt nigdy nie straci ani jednego zeba,nawet jak go kopia po twarzy.
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Nielogiczne sceny w filmach. IP: 195.136.112.* 26.01.07, 11:49
        Glowny bohater nigdy nie ma podbitego oka, itd. Poza Fight Clubem, rzecz jasna.
    • ibelin26 Re: Nielogiczne sceny w filmach. 28.01.07, 07:57
      Porody trwające 3 minuty.
      • Gość: dd Porody, po których: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 10:47
        1. dziecko jest czyściutkie i wygląda na co najmniej czteromiesięczne
        2. nieskazitelny makijaż na twarzy rodzącej
        • meme84 Re: Porody, po których: 29.01.07, 18:28
          W "Czerwonym Smoku" policja ustala grupę krwi mordercy na podstwawie śladów
          śliny i spermy pozostawionych na miejscu przestępstwa. Przecież mając takie
          materiały można ustalić DNA, a ci się ograniczają do krwi.

          Zauważylam też irytujący motyw, najczesciej ma miejsce w serialach, ale w
          filmach tez jest dosc czesto; ludzie nie zamykają drzwi w mieszkaniach, domach.
          Ktoś puka czy dzwoni do drzwi, gospodarz otwiera i razem z gościem idą gdzieś w
          głąb domu, zapominając zupełnie o otwartych na oścież drzwiach.
        • smakciszy Re: Porody, po których: 01.02.07, 00:21
          Podpisze sie pod tym i dodam, że:
          - nigdy nie pokazują jak kobieta "rodzi" lożysko - to jest zawsze pomijane
          - kobieta po porodzie może wykonywać nadludzkie (jak na jej stan) czynności -
          tak jak to było w filmie "ludzie dzieci" gdzie bohaterka biegała z dzieckiem
          przez pół filmu :/
          • Gość: ana Re: Porody, po których: IP: *.chello.pl 01.02.07, 00:28
            Z makijażem u kobiet to nie tylko po porodzie;-) Budzi się taka w pełnym make-up'ie, włosy jak po styliście itd.
            Dziwne jest także jak bohaterki nie będące w ciąży na czas wielotygodniowych często pobytów w wyludnionych miejscach 'zapominają' o swoich comiesięcznych dolegliwościach... Zdaję sobie sprawę, że to mało filmowe, ale problem pojawia się wtedy kiedy go nie ma i właśnie ten brak stanowi problem;)
            • smakciszy Re: Porody, po których: 01.02.07, 15:38
              No a tak doczepiając się kobiet na bezludnych wyspach (np.Zaginieni) - dlaczego
              one zawsze są wydepilowane... można się doczepić do wielu szczegółów ;)
    • Gość: Wrecekrzepki Defibrylacja - zelazna pozycja w kinie IP: 195.136.112.* 01.02.07, 16:42
      I standardowy blad - defibryluja osobe, ktora ma juz "flatline".
      Slychac "piiiiii", linia jest plaska, a oni dawaj, laduja te elektrody i kopia
      pradem trupa. Co on im, biedak, zrobil?
      • jedzoslaw Re: Defibrylacja - zelazna pozycja w kinie 01.02.07, 17:40
        Temat został już wyczerpany. Zapraszam tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=39305675
    • triskell Re: Nielogiczne sceny w filmach. 01.02.07, 22:01
      Może nie tyle nielogiczne, co niedorzecznie mało prawdopodobne:

      Jest taki thriller sprzed 2-3 lat, "Phone Booth". Całość w miarę OK, zakończenie
      w miarę zaskakujące, ale moim zdaniem ostatnia scena ten film "kładzie" - ja
      przynajmniej zaczęłam się śmiać.

      Otóż psychopata, który strzelał z okna nowojorskiego wieżowca, zamiast wyjść z
      niego i dyskretnie skręcić w jakąś uliczkę (co byłoby jeszcze w miarę
      wiarygodne), wchodzi do karetki, w której na noszach leży bohater filmu, nie
      mogąc się ruszać po podaniu jakiegoś środka. Pokazuje mu się i dopiero wtedy
      odchodzi. W środku dnia, wewnątrz otoczonej kordonem policji sceny zbrodni,
      sanitariusze ot tak po prostu zostawiają otwartą karetkę z pacjentem i gdzieś
      sobie idą, a żaden spośród wielu kręcących się po ulicy funkcjonariuszy nie
      zatrzymuje obcego człowieka, który sobie po prostu włazi, gdzie chce.

      (Tak, wzięłam pod uwagę taką interpretację, że pacjent majaczy i nagle pod
      wpływem leku miał "objawienie" i zobaczył twarz prawdziwego zabójcy. Ale jakoś
      mi się to kupy nie trzyma i jestem prawie pewna, że zamiarem reżysera było
      jednak pokazać wiejącą grozą sytuację pt. unieruchomiony, nie mogący nic zrobić
      bohater, któremu pewnie nikt nie uwierzy, bo wszyscy wezmą jego relację za
      majaczenie pacjenta po lekach)
      • betty.la.fea Re: Nielogiczne sceny w filmach. 12.02.07, 19:01
        A ja uwielbiam tą scenę. Wtedy przez kilka sekund widać mojego ulubionego Kiefera Sutherlanda, którego głos słyszymy przez cały film. I nigdy nie pomyślałam, że ta scena jest niedorzeczna. Po prostu ten psychopata był wyjątkowo genialnym przestępcą ;)
    • Gość: Gość Niekoniecznie.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.02.07, 05:28
      Nie wiem jak to jest w Polsce ale w Kanadzie wystarczy przed wykręceniem numeru
      nacisnąć *67 i twój numer się nie wyświetli "po drugiej" stronie.

      Pozdrawiam....
    • Gość: malwinka Re: Nielogiczne sceny w filmach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 20:00
      Armagedon-zgodnie z logiką tego filmu, na asterodzie jest przyciąganie ziemskiej
      podobne do ziemskiego więc wierci sie w niej tak samo jakbyśmy wiercili szyb na
      ziemi ;)

      i oczywiście kupa wpadek logicznych w filmach, gdzie bohaterowie poruszaja się w
      czasie. Np. Deja-vu - skoro w mieszkaniu głownej bohaterki (sorki, nie pamiętam
      imienia) jest pełno śladów po Denzelu (tez nie pamiętam imienia bohatera ;) )
      plus jest tam ten napis, że może ją uratować, to znaczy, że wcześniej ona też
      nie zginęła, skoro był z nią w jej mieszkaniu. A w filmie było tak - niby z nią
      był, ale przecież znaleźli jej zwłoki po tym wybuchu nad jeziorem ;)
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Nielogiczne sceny w filmach. IP: 195.136.112.* 05.02.07, 11:58
        Coz, interpretacja podrozy w czasie zalezy od tego jaka teorie przyjmiemy za
        prawdziwa. Bardzo czesto przyjmuje sie teorie rzeczywistosci rownoleglych, bo
        pozwala ona na przymkniecie oka na pewne niescislosci - i tak mam wrazenie bylo
        w tym przypadku.

        A Armageddonu bym w to wszystko specjalnie nie mieszal, bo chociaz jest
        przepotwornym siedliskiem niedorzecznosci, trzeba mu je wybaczyc, bo to w
        zamierzeniu jest KOMIKS, a nie film fabularny zakotwiczony w rzeczywistosci.
        • renka14 Re: Nielogiczne sceny w filmach. 12.02.07, 12:04
          a ja uwazam ze w kazdym filmie cos takiego powinno sie znalezc, tak dla
          podkreslenia, ze to przeciez nie zapominajmy tylko fikcja,
          tak jak lubie, jak w filmie mignie kamera albo inny kawalek krecacej ekipy,
          zawsze mam nadzieje ze to bylo celowo
          • jedzoslaw Re: Nielogiczne sceny w filmach. 12.02.07, 16:59
            Dodaję swoje:
            - bohaterowie zawsze kończą rozmowy telefoniczne- w chwili, gdy ktoś im je
            przerywa- jednym, jedynym słowem: "oddzwonię" i trzask słuchawką o widełki.
            Nawet nie ma "przepraszam, wybacz, muszę kończyć, pozdrów tam kogoś itd.",
            tylko bez zapowiedzi koniec rozmowy
            - po rzuceniu jakiegoś powalającego stwierdzenia lub riposty, która może nawet
            nie była taka powalająca bohater odchodzi od rozmówcy, wychodzi z pomieszczenia
            bez pożegnania i jeszcze trzaśnie drzwiami na koniec. Następne ujęcie:
            oczywiscie twarz owego wzgardzonego adresata danego stwierdzenia- zwykle
            zdziwiona, albo z wyrzutami sumienia
            - dla amerykańskiej kultury masowej Europa to wciąż poligon do rozrób i
            strzelanin, gdzie oczywiście Jankesi rozjeżdżają rzeźby, szaleją beemwicami po
            deptakach i starówkach miast, by wjechać na końcu do fontanny. Europa to dla
            nich przede wszystkim Francja, rzadziej Wielka Brytania lub Włochy. Zaś za Odrą
            leżą tereny dzikiej Europy Wschodniej, gdzie oczywiście nie ma demokracji,
            bieda aż piszczy, ulice patroluje wojsko (jakby tam tylko junty wojskowe
            rządziły), zaś wszyscy mieszkańcy Europy Wschodniej muszą koniecznie palić
            papierosy, w większości przypadków posługują się cyrylicą, a nie alfabetem
            łacińskim, są nieogolonymi brunetami, zaś ich kobiety noszą na głowach chusty.
            Ponadto WSZYSCY mieszkańcy Europy Wschodniej mają nazwiska kończące się na -
            ski, -icz, -yn, -ow, nawet jeśli akcja dzieje się na terenach niesłowiańskich-
            na Węgrzech czy w Rumunii
            • jedzoslaw Re: Nielogiczne sceny w filmach. 12.02.07, 17:08
              - Amerykańscy sędziowie są zwykle czarni, w wieku pod 50-tkę i noszą okulary ze
              złotymi oprawkami.
              - źli biurokraci, urzędnicy, prawnicy, businesmani spod ciemnej gwiazdy, którzy
              na końcu uciekają z walizką pełną dolarów, a którzy byli odpowiedzialni za:
              a) wycięcie 1000 ha lasu w Ameryce Środkowej
              b) trucie ściekami prostych mieszkańców małego miasteczka w Iowa lub Kansas
              c) oszukanie biednego farmera, którego ziemia kryje złoża ropy
              d) jakąś katastrofę wskutek olewania BHP (bo tak było oszczędniej)
              e) postawienie kompleksu handlowo-rozrywkowego na starym cmentarzu indiańskim
              f) wywołanie przewrotu w Azji centralnej lub Salwadorze, Gwatemali itd. (tu
              wpisać jakiś kraik III świata)
              ...PRAWIE ZAWSZE są brunetami, z łysiną plackowatą lub taką, przy której włosy
              rosną tylko po bokach, noszą garnitury z krawatami oraz okulary (znów te złote
              oprawki), znają się na ekonomii lub prawie i zawsze są strachliwi. Giną zwykle
              w spektakularny sposób, często tam, gdzie czynili szkody.
              - informatycy nigdy się nie golą, noszą okulary, T-shirty i spodnie typu bermudy
              - w katastrofach kosmicznych obowiązkowo muszą być zniszczone miasta: Paryż,
              Nowy Jork, Moskwa, Londyn, Rzym, Sydney i Berlin. Wtedy, w kwaterze głównej jest
              pełno monitorów i spoconych facetów w białych
              koszulach z podwiniętymi mankietami i ze słuchawkami na uszach. Zaś na jednym,
              głównym monitorze jest wyświetlona mapa świata, albo jednego jego wycinka. Na
              mapie nie ma zazwyczaj żadnych wykresów ani liczb- jest chyba tylko po to, aby
              Amerykańscy Stratedzy wiedzieli, gdzie leży Londyn, Paryż, Moskwa, Rzym, Berlin
              i Tokio, bo tylko te miasta są zazwyczaj zagrożone i te się tylko liczą. Taki
              np. Madryt, Kair, Rio de Janeiro, Sydney czy Delhi nie mają znaczenia (o
              Warszawie nie wspomnę <lol>) :)
              - gdy dziecko lub kobieta usłyszy "Stay here" ("zostań
              tu") to na bank nie wykona polecenia tylko wylezie z kryjówki i ruszy za dobrym
              bohaterem. Lecz potem znów następuje rzecz typowa: Dobry Bohater idzie do
              kryjówki Złego Bohatera i co zastanie na miejscu? Ujrzy owe dziecko lub kobietę
              z nożem przy szyi/z pistoletem przy głowie i związane. Co powie Dobry do Złego?
              "Puść go/ją!". Na to Zły odpowie: "najpierw walizka(z pieniędzmi)/kod
              dostępu/formuła/amulet/kamień(drogocenny)!" albo zacznie monolog poczynając od
              słów: "wiesz, ile marzyłem o takiej chwili?". Gdy jednak złoczyńca zażąda
              ujawnienia jakiejś informacji w zamian za życie dziecka/kobiety to ta uwięziona
              osoba zamiast wpadać w panikę, prosić o litość, zamiast krzyczeć": "powiedz mu,
              co chce wiedzieć!/daj mu to, co chce! (co każdy normalny człowiek zrobiłby w
              momencie zagrożenia życia)- zaczyna kozakować i krzyczy: "nie mów mu!/ nie dawaj
              mu!
              - Zastanawiające jest też, dlaczego żaden Amerykanin nigdy nie śpi w piżamie.
              Zawsze gatki i/lub koszulka.
              - wielkie salony w serialach USA... Ciekawe, że nikt nie narzeka na przeciągi.
              Jakie oni mają te uszczelnienia, ze im nie jest zimno? Ciepły klimat nie ma tu
              nic do rzeczy, bo akcja wielu seriali rozgrywa się w północnych stanach USA.
              Telewizor: jest tylko jeden kanał, w którym nieustannie powtarza się ten sam
              serwis informacyjny z tym samym materiałem, tak więc wystarczy włączyć TV i już
              bezbłędnie trafiasz na ten news o który chodzi.
              - polskie seriale: o tym można pisać elaboraty. Zwłaszcza młodzież i dzieci:
              nigdy nie mogą grać naturalnie, nigdy ich życie i słownictwo nie oddaje
              rzeczywistości, choćby reżyserzy powtarzali z uporem maniaka, że to jest oparte
              na faktach. Był taki serial "Klasa na obcasach", który miał być niby jeszcze
              bardziej niż inne "młodzieżowy". Wyszło jeszcze bardziej sztucznie niż w
              typowych telenowelach.
              - i jeszcze coś, co doprowadza mnie do białej gorączki: zwyczaj mówienia przy
              stole z pełnymi ustami. Ma być naturalnie, a wychodzi obrzydliwie. Nikt ich nie
              uczył dobrych manier?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka