dlugi_22
10.02.07, 11:23
Czuję do siebie wielki niesmak, że wybrałem się na tą "produkcję". Tym jako
ikona komedii legł w gruzach. Czy nikt z aktorów nie czytał wcześniej
scenariusza ? A raczej jego brak ? A producenci ? Rozpacz. W tym filmie brak
wszystkiego: celnych dialogów, jakiejś choćby minimalnej fabuły, całości,
aktorstwa - fakt jest cała śmietanka polskiego aktorstwa, ale nikt tam nie
GRA - zachowują się jak w mega serialu. Brak muzyki (myślałem, że się
przerwócę, jak w napisach na początku zobaczyłem nazwisko "Rubik") - a raczej
brak pomysłu - pomysł zerżnięty z Bregovicia. Brak ręki reżysera, bo pan Tym,
o ile pamiętam nim raczej nie jest.
Najgorsze jest to, że ludzie (nieliczni wprawdzie) się trochę śmiali, a nie
było z czego. Stwierdziliśmy z kumplem, że trzeba było się napić przed
seansem, to może...
Skad pomysł na te sprzątaczki, które bełkocą swoje kwestie co trochę ?
Dlaczego takie tanie chwyty pan zastosował, panie Tym ? Typu wibrator, dwoch
nagich starych grubasów, którzy mają sugerować, że zaraz będą się rżnąć ?
Albo pani Merle, która ciągle chleje alkohol, ale nie wiadomo, dlaczego ma to
być śmieszne. Albo ksiądz i politycy ? No, proszę pana. Chała, cienizna. Nie
tego się spodziewałem. Niecha kasa zwraca bilety. Ludzie i tak wychodzili
przed końcem.
PS. A najgorzej mnie wkuło stwoerdzenie, że "Gdyby nie PZPR to mielibyśmy tu
ZSRR". Pan broni komuchów ? Czy to miało być do śmiechu ?