Dodaj do ulubionych

Pochwała miłości ***

IP: *.hoga.pl / 192.168.1.* 25.04.03, 08:19
No, pan recenzent jest "twardy gość". Obejrzeć ten film trzy
razy to zwycięstwo nad własną wolą. Ja, mimo że lubię kino
autorskie, na seansie przyciąłem krótkiego komara.
Dotarło do mnie tylko jedno przesłanie, że rzeczywistość
wspomnień jest w naszym odczuwaniu prawdziwsza od tej z
teraźniejszości (np. książka czytana przez bohatera w czasie
teraźniejszym składa się wyłącznie z białych kartek, a w
kolorowej przeszłości jest zwykłą książką), ale na więcej
przekazu byłem odporny.
Poza tym w tym filmie denerwuje mnie sztuczny i bełkotliwy
język, jakim rozmawiają bohaterowie. Ale coż pewnie taka uroda
Godarda.
Obserwuj wątek
    • Gość: tjk_ Re: Pochwała miłości *** <- (!?) IP: *.ia.pw.edu.pl 07.05.03, 14:21
      Jestem miłośnikiem dobrego kina europejskiego. Dlatego też
      zupełnie nieprzypadkowo znalazłem się na seansie tego filmu - po
      przeczytaniu zachęcających recenzji. Dlatego też również zupełnie
      nieprzypadkowo, pierwszy raz od bardzo wielu lat wyszedłem z kina
      w trakcie trwania seansu.

      Uważam, że film jest najzwyczajniej zmanierowany próbując ukryć
      swoją płytkość standardowymi metodami, w założeniu przynależnymi
      kinu niekomercyjnemu. Ponadto, być może to kwestia obecnej
      sytuacji politycznej (vide: wypowiedzi premiera Chiraca), ale
      szczególnie rażą mnie różne klasyczne fobie kultury
      francuskojęzycznej wyrażane w tle i w trakcie dialogów filmów.

      Wyszedłem z filmu zdegustowany i rozczarowany. Szczerze odradzam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka