Dodaj do ulubionych

Scorsese triumfatorem oscarowej gali

IP: 84.38.160.* 26.02.07, 07:07
Klasa sama w sobie - należało się.
Obserwuj wątek
    • douglasmclloyd Scorsese powinien powiedzieć 26.02.07, 07:08
      Pocałujcie mnie w dupe, za tego oskara na otarcie łez.
      • kszynka Re: Scorsese powinien powiedzieć 26.02.07, 10:53
        duma to jedno, a upragniony oskar w ręku to drugie
        :-)
    • Gość: whatever Wreszcie... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.02.07, 07:08
      Infiltracji nie widzialem, ale oscar tak czy siak na pewno mu sie nalezał...
      • Gość: moneys Re: Wreszcie... IP: *.opera-mini.net 26.02.07, 07:24
        "Infiltracja" to popluczyny po oryginale. Jakos oryginal, ktory jest lepszy, Oskara nie dostal.
        • olekdebicz Re: Wreszcie... 26.02.07, 07:28
          Dziwne, że ten stosunkowo przeciętny film, niewiele wnoszący do kina, otrzymał
          najważniejsze nagrody. Moim zdaniem to była niesprawiedliwa dla pozostałych
          nominowanych gala dla Scorsese.
          • jck.x Infiltracja vs. Babel 26.02.07, 07:43
            Wybór podobnie głupi jak chyba 2 lata temu, kiedy wygrał "Za wszelką cenę"
            Eastwooda. Babel i Iniltr. to jak niebo i ziemia !
            • Gość: dassa Babel rules for my!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 07:51
              Babel jest lepiej zrobiony i dale więcej do myślenie w trakcie oglądania niż
              Infiltrację. Babel to kino bardzo ambitne i dające człowiekowi dużo do
              przemyśleń po seansie, a ten drugi film taki nie jest.
              • sojomail Rules for your what ? 26.02.07, 09:04
                ja w temacie.
                ludzie uczcie sie jezykow.
              • absurdello Byłem na Babel w kinie, może to i dobrze technicz- 26.02.07, 11:31
                nie zrobiony film (choć już na początku ma błędy typu continuity) ale to
                sztampa i kto to wystawił do Oskara ?

                Dzieciak strzela do autobusu ze sztucera z góry i z przodu autobusu, a trafia
                kobietę siedzącą po stronie kierowcy i wlot jest prawie poziomy ... taka
                niedoróbka i Oskara oczekiwali ?

                Goła głuchoniema Japonka ma wyrównać taki błąd techniczny ?

                Muzyka za głośna (chyba, że byłem na seansie dla niedosłyszących)

                za to fragmenty z punktu widze... ((nie)słyszenia) głuchoniemej bez sensu, bo
                takie osoby odczuwają drgania o najniższych częstotliwościach a było to jakoś
                przedstawić
                • Gość: K. Re: Byłem na Babel w kinie, może to i dobrze tech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 12:20
                  Babel jest ok, ale czegos mu brakowało, i w dodatku to wciąż odgrzewane kluchy po Amores Perros i 21 gram. Trzeci raz ta sama historia tylko realia i obsada pozmieniane. Amores Perros było po stokroc lepszy od Babel a oskara i tak nie dostał, więc dlaczego mialby dostac go trzeci taki sam film z kolei? Sprawę Infiltracji przemilczę, już inni wypowiedzieli sie za mnie. A jesli chodzi o moje małe, a może wielkie rozczarowanie to było to kompletne olanie przez szanowne gremium ignorantow (akademię) filmu Children of Men... dla mnie to było arcydzieło, majstersztyk. Ten film jest cudowny i niezapomniany. Scenariusz, swietnie dozowana muzyka, kracja aktorska Owena, wręcz paradokumentalne niesamowicie długie i realne ujęcia kamer, wszystko, wszystko i jeszcze raz wszystko w tym filmie jest na swoim miejscu. Kto nie widział ten trąba.

                  Oskary już dawno przestały miec dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Gala oskarowa to szoł i nic poza tym, a sama nieomylna akademia zachowuje sie tak, jakgdyby chciała naprawiac na siłe swoje dawne błędy. "Nie dalismy mu pare lat temu... hmmm, no dobra, żeby nie było kwasu to damy mu teraz..."
            • Gość: długi Re: Infiltracja vs. Babel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 09:32
              jak dla mnie to infiltracja jest jednym z tych filmów do których bede zawsze
              wracał (obok palp F. i helikopter w ogniu,) a babel to film o którym chce jak
              najszybciej zapomniec - prawie zasnełem w kinie
              • Gość: klm Re: Infiltracja vs. Babel IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 26.02.07, 10:10
                Helikopter w ogniu to gniot,Pulp fiction-świetne kino.Nie rozumiem jak można
                stawiać na równi te dwa filmy.
              • Gość: Egghead Re: Infiltracja vs. Babel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 10:50
                Nie zgodzę się z przedmówcą - "Babel" to świetne kino, zmuszające widza do
                myślenia a nie tylko biernego wpatrywania się w migające obrazki. Podobnie "Pulp
                Fiction" ma swoje drugie dno i bardzo inteligentny dowcip. A cóż oferuje
                "Helikopter w ogniu"? Eleganckie wybuchy? Zwykłe kino akcji dla niewymagających.
                "Infiltracji" niestety jeszcze nie widziałem, więc nie mam opinii.
                • absurdello Wniosek z Babel ... 26.02.07, 11:50
                  nie onanizuj się na początku filmu za skałą, bo na końcu filmu zastrzelą ci
                  brata ...
                • jusup Re: Infiltracja vs. Babel 26.02.07, 12:15
                  Dobrze, przyjmijmy, ze jestem "niewyrobiony" i na dodatek "niewrażliwy" i
                  dlatego proszę o podpowiedź - do myslenia o czym zmusza "Babel"?
                  I nie mów jakimiś banałami, bo lubię dobre kino (choć może maniaiem nie
                  jestem), ale Babel poza fajnym pomysłem na naprawde dobry i mądry film to wg
                  mnie nic więcej.. Nie przejałem się losem prawie żadnego z bohaterów, niektóre
                  wątki do dziś wydają mi się kompletnie niepotrzebne, inne - absolutnie
                  nierealne, nierzeczywiste - pomimo tego, że mogły powiedzieć o czymś ważnym...
                  Proszę o podpowiedź
                  PS Nie twierdzę, że Infiltracja słusznie otrzymałą Oscara - nie widziałem jej,
                  jakoś mnie (w przeciwieństwie do Babel) nie zaintrygowała... Może i Bable było
                  w tym roku najlepsze... Chodzi mi jednak o uzasadnienie opinii, ze jest
                  wspaniałe, bo wg mnie przy dużej dozie łaskawości można jest nazwać
                  najwyżej "przyzwoitym"
                  • Gość: kawka Re: Infiltracja vs. Babel IP: *.s-web.de 26.02.07, 12:40
                    Nie do mnie bylo pytanie, ale chetnie odpowiem, poniewaz Babel dla mnie byl
                    filmem, na ktorym po dlugim czasie filmow zadnych porzadnie opadla mi szczeka i
                    tak juz zostalo. Film o braku slow i braku porozumienia miedzy ludzmi, miedzy
                    klasami i kulturami, w ktorych zyja; dlatego moze tez brak slow po obejrzeniu
                    tego wspanialego filmu! Oczywiscie, rzecz gustu. Zeby sie przejac losami
                    bohaterow wiele jednak nie trzeba - troche wyobrazni, empatii i doswiadczenia
                    zyciowego, i juz czlowieka wciaga ten wir beznadziejnych przypadkow i
                    nieodwracalnych, a tak bardzo "bogatych" w konsekwencje decyzji. Poza tym film
                    o obecnym stanie naszego swiata, gdzie predzej sie zgodzi na smierc
                    przypadkowej turystki w glebokim Maroku, niz wyslanie karetki, mogacej
                    spowodowac zawirowania dyplomatyczne; o chorym strachu ludzi, ktorzy przez
                    szybke chetnie ogladaja biede i "dziki islam", ale jak im sadzie klimatyzacja i
                    kaza im wysiadac - to panika gotowa! A goscinnosc prostych ludzi, proponujacych
                    wode w tej marokanskiej pustyni zdaje sie zagrozeniem, no bo choroby, zarazki,
                    terrorysci... O chorej granicy USA i Meksyka, dzielacej dwa kraje, dwa stany
                    rzeczy, dwie rzeczywistosci, tak jednak ze soba powiazane, ze jedni bez drugich
                    nie bardzo juz sobie poradza; kobiety, ktore w Meksyku sa matronami, zawiaduja
                    wielkimi rodzinami i sa "kims", bo te rodziny przewaznie same utrzymuja
                    pracujac nielegalnie w Stanach, tam boja sie wlasnego cienia i nie sa w stanie
                    pomoc jedna drugiej; o moze nieprzemyslanych decyzjach, ktore "normalnie" sa
                    zrozumiale, w przedstawionej i bardzo realnej rzeczywistosci okazuja sie jednak
                    niszczace i wrecz idiotyczne (Meksyk). A watek japonski? Smutek, samotnosc,
                    zagubienie wzmocnione przez izolacje nieslyszenia, tradycje nakazujace
                    zachowywac dystans i tesknota za cieplem i sercem drugiego czlowieka,
                    najblizszego, zastepowane jednak szukaniem "byle kogo" i "byle czego", aby czuc
                    i zyc.

                    I tak bym mogla naprawde dlugo. Oczywiscie, dla fanow kina akcji, prostego
                    scenariusza i podanych na tacy emocji, powiazan i rozwiazan polecam raczej
                    Gweizdne wojny, szczegolnie te nowsze, i moze Wladce pierscieni - jak wiemy, i
                    tu kandydatow do Oskara nie brakowalo. Tez kwestia gustu - ale liczy sie chyba
                    tez to, co zostaje po obejrzeniu. Przynajmniej dla mnie. Brak Oskara
                    dla "Babel" jest moze tez swoistym wyroznieniem?
                    • jusup Re: Infiltracja vs. Babel 26.02.07, 15:05
                      Władcę Pierścieni rzeczywiście lubię :), choć nie powiem, zeby był to film
                      przeze mnie roztrząsany i by - jak napisałaś - "coś po nim pozostało"
                      A od "Babel" oczekiwałem właśnie więcej - tyle, że tego nie dostałem poza
                      garstką tego co piszesz, a co mnie nie przekonuję.. Może jedynie po Twoim
                      komentarzu bardziej jestem gotów zrozumiec watek meksykański i rolę
                      przypadkowego zdarzenia na całe życie... Tyle, że filmów o tym nakręcono już
                      dziesiątki, poczynajac od Kieślowskiego, a w sytuacji bohaterki "Babel" o taki
                      przypadek musiało się prosić co chwila - bo zdarzyło się to na granicy, ale
                      mogła spowodowac wypadek samochodowy, do domu mogi się dostać włamywacze,itp
                      itd... I jak do tej pory brak pozowolenia na pracę nie determinował jej losów,
                      tak jestem gotów sobie wyobraić, że historia będzie tylko ją kosztować cenę
                      ponownego dostania się do USA Jakoś mało przemawia do mnie ta część... Kwestie
                      istnienia granicy - oczywiscie ważna sprawa, ale jest o wiele bardziej złożona,
                      niż problemy emigrantów z Meksyku... Też ogladałem kilka o wiele bardziej
                      przejmujących filmów dotyczących tej tematyki
                      Historia rannej turystki - no cóż, budzic sprzeciw, wrażenie może strach
                      wspólpodróżnych zostawiających bohaterów w wiosce... Ale, ale - oni się bali
                      pozostać, mogli ponieść konsekwencje upału, a Pittowi do czego byli potrzebni?
                      Do tego, by byli? Bo on sie bał? Obawa przed zarazkami dziwna? Pewnie że trochę
                      napompowana medialnie (czego "fani" ptasiej grypy pewnie nie przyznaja), ale
                      dla mieskzańców innych stref klimatycznych, innych stref kulturowych, innych
                      stref żywieniowych - wcale nie nadmierna.. Jeżeli to ma być film o tym...:/

                      Wątek japoński - jak już gdzieś pisałem, naprawde swietny temat na wielki film
                      (a nie tylko część takiego filmu), tyle, że.. Przeprszam, może rzeczywiście nie
                      rozumiem wielkiej sztuki, ale np scena u dentysty to dla mnie bardziej wygłup
                      znudzonej nastolatki, niż rzeczywista chęc przełamania samotnosci.. ta scena,
                      pewne niektóre inne - wydały mi się jakies nierealne, głupie, a z drugiej
                      strony nie "wgryzajace" się w temat
                      Nie mówię, ze Babel jest filmem złym, ale dla mnie jest filmem najwyżej
                      przyzwoitym
              • bogutka5 Re: Infiltracja vs. Babel 26.02.07, 11:53
                Babel to jest film, ktory zostaje na dlugo w pamieci, mądry, wspaniale
                zrobiony .... Infiltracji nie widziałam, ale wszystko na razie co słyszałam,
                zniechęca do obejrzenia .... ale obejrzę
            • Gość: mswirr Re: Infiltracja vs. Babel IP: *.acn.waw.pl 26.02.07, 12:55
              Wszystko to układy...
          • Gość: tomz Re: Wreszcie... IP: 86.42.194.* 26.02.07, 09:05
            Tak. scorsese nalezal sie oscar ale za ... Wscieklego Byka i Chlopcy z Ferajny
            (ewnetntualnie Aviatora badz Gangi). a Infiltracja to film co najwyzej dobry
            jesli nie przecietny. no ale jesli kiedys oscara dostal Zakochany szekspir badz
            helen hunt to czegos sie tu spodziewac po akademii. dla mnie najlepszym filmem,
            choc w ogole nie nominowanym, byly Little Children. choc Mala Miss tez mi sie
            podobal. a tak w ogole to te oscary to szmira. tak jak i wiekszosc innych. sami
            dokonujcie wyborow.takze w kinie. pzdr!
        • Gość: Olo No, oryginał jest naprawdę niezły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 09:38
          nie wiem czemu akurat uważają, że remake jest lepszy niż oryginalny pomysł
        • Gość: kami Na siłę trzeba było dać to mu dali IP: 62.233.164.* 26.02.07, 09:57
          Interesy interesiki i układy....facet najlepsze filmy ma dawno za sobą ale układ
          działa i musieli mu dać

          www.fototel.pl/
        • Gość: radek Re: Wreszcie... IP: 195.50.110.* 26.02.07, 12:36
          łączymy się w nieutulonym żalu..... :-D
    • Gość: ktos Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.master.pl 26.02.07, 07:49
      Jeżeli chcecie dostać niezasłużonego Oskara, to śladem pana Scorsese, "rimejkujcie" azjatyckie kino :P
    • Gość: nx Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 07:58
      No bez kitu, serio lepszych filmow nie bylo?

      'Infiltracja' to zwykly sensacyjniak tyle, ze z pokrecona chronologia zdarzen.
      Niedlugo chyba nawet filmy porno bedzie sie tak na sile udziwniac...
    • Gość: hansatan Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: 195.116.125.* 26.02.07, 08:13
      Cóż Infiltracja to film dobry, ale nic nadzwyczajnego, ale w sumie nie miał
      konkurencji więc ;)
      • Gość: Anna Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.34.96-84.rev.gaoland.net 26.02.07, 12:13
        Absolutnie nie zgadzam sie z werdyktem.Nie uwazam,ze przecietny film powinien
        dostac Oskara tylko dlatego,ze gra tam plejada gwazd pod dyrekcja Scorsesea...a
        na dodatek film to przerobka dziela skosnookich.Mala Miss i Krolowa to sa filmy
        godne Oskara!!!
    • camel_3d Pan´s Labirynth... 26.02.07, 08:37
      3 Oskary..tez mu sie nalezalo. jeden z lepszych filmow, jakie w ostatnim czasie
      widzialem:)
      • Gość: kris Zgadzam IP: *.osce-mk.org 26.02.07, 10:08
        Zgadzam w zupelnosci. Szkoda troche, ze nie dostal za najlepszy film
        obcojezyczny, ale chyba ten niemiecki zasluzyl jeszcze bardziej. W ogole kazdy
        z 5 filmow nominowanych w tym roku w kategorii "obcojezyczny" jest b. dobry, to
        najlepsza kategoria ze wszystkich.
    • Gość: Rose Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.uml.lodz.pl 26.02.07, 08:38
      A ja uważam, że nagroda dla "Infiltracji" jest w pełni zasłużona. Film
      znakomity, świetnie zrealizowany, ze świetnym aktorstwem. I nic mnie nie
      obchodzi, jaka była azjatycka wersja. A co do tego, co nowego wniósł do sztuki
      filmowej. Już od dawna niewiele filmów wnosi cokolwiek nowego. A co znowu
      takiego wnosi "Babel" (skąd inąd bardzo dobry film) czy "Krtólowa"?
      • sojomail Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali 26.02.07, 09:00
        Gość portalu: Rose napisał(a):

        > Film znakomity, świetnie zrealizowany, ze świetnym aktorstwem.

        I tak nudny i bezplciowy ze usnalem 3 razy.
    • net_friend Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali 26.02.07, 08:44
      Facet zapracował na Oscara ale na pewno nie tym remake'iem.
    • Gość: ZlyPorucznik Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.demon.co.uk 26.02.07, 08:48
      Nie nalezy sie oskar za marny Remake doskonalego Chinskiego "Infernal Affairs".
      (mowie tu o "Departed") Wersja Scorsese jest ekstremalnie slaba proba oddania
      atmosfery oryginalu.
      Polecam kazdemu Chinska trylogie.
    • sojomail Infiltracja = NUDY az bola oczy 26.02.07, 08:53
      nie rozumiem jak taki film moze sie podobac.
      tak nudny i bez pomyslu.
      tak slaby i przecietny.

      koniec swiata.
      • palestrina2005 Też myślę, że powinien wygrac inny film... 26.02.07, 08:57
        Kopia niedawno wyprodukowanego filmu z Hongkongu to chyba nienajlepszy kandydat
        do Oscara...
        • Gość: sams Re: Też myślę, że powinien wygrac inny film... IP: 194.106.192.* 26.02.07, 12:08
          Też się wynudziłem na nim , nawet nie chciało mi się obejrzeć do końca
          ,Scorsesze miał na pęczki lepszych filmów.
    • kabron Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali 26.02.07, 09:15
      Jestem wku...ony. Lubię Scorsese, lubię Nicholsona. Ale przecież to podróba
      znakomitego filmu "Infernal Affair", który powstał zaledwie (!) kilka lat temu.
      Widać, że Amerykanie w tej branży nie potrafią zaryzykować i ruszyć z nowym,
      nieznanym scenariuszem. Wolą przerobić jeszcze raz coś, co się komuś powiodło
      na drugim końcu swiata. Żałuję, że twórcy z Azji zgodzili się na sprzedaż praw.
      Polański na początku kariery był dość odważny, by zabronić amer. wersji
      swojego "Noża w wodzie". Może to i dobry filmy, ale z premedytacją nie
      obejrzałem, by nie zatrzeć wrażenia po "Infernal Affairs". Obejrzyjcie, bo
      warto.
      • Gość: eXpert Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.gdynia.mm.pl 26.02.07, 09:30
        kabron napisał:

        > Jestem wku...ony. Lubię Scorsese, lubię Nicholsona. Ale przecież to podróba
        > znakomitego filmu "Infernal Affair", który powstał zaledwie (!) kilka lat
        >temu.
        > Widać, że Amerykanie w tej branży nie potrafią zaryzykować i ruszyć z nowym,
        > nieznanym scenariuszem. Wolą przerobić jeszcze raz coś, co się komuś powiodło
        > na drugim końcu swiata. Żałuję, że twórcy z Azji zgodzili się na sprzedaż
        > praw.
        > Polański na początku kariery był dość odważny, by zabronić amer. wersji
        > swojego "Noża w wodzie". Może to i dobry filmy, ale z premedytacją nie
        > obejrzałem, by nie zatrzeć wrażenia po "Infernal Affairs". Obejrzyjcie, bo
        > warto.

        Liczy się tylko KASA a nie nowe nieznane scenariusze!
        That is business, and the CASH is the ONLY king!

        Roman Polański to swiatowa klasa!
        Jack Nicholson to jeden z NAJGORSZYCH aktorów jaki kiedykolwiek sprzedawał
        sie w bardzo kiepskich filmach.


        O wiele lepszym jest Gene Hackman (French Connection) ktory byl
        policjantem w San Francisco (in real life a real cop from Frisco!)!
    • Gość: kompromis Miałeś hamie złoty róg! IP: *.gdynia.mm.pl 26.02.07, 09:21
      Amerykański reżyser Martin Scorsese jest triumfatorem tegorocznej ceremonii
      wręczenia Oscarów. Otrzymał swą pierwszą statuetkę za reżyserię
      filmu "Infiltracja", a sam obraz został nieoczekiwanie nagrodzony jako
      najlepszy film.

      PROBLEM!

      Martin Scorsese NIGDY nie reżyserował filmu pod tytułem "Infiltracja"!
      Martin Scorsese reżyserował filmu pod tytułem "The Departed"!
      Czas skończyć z IDIOTYCZNYMI tłumaczeniami i lektorami z języka
      ANGIELSKIEGO, a szczególnie tymi którzy mysla że znaja jezyk Angielski.

      Polacy nie GŁĄBY, niektórzy bardzo dobrze znają angielski i nie toleruja
      kretynów którzy tłumaczą dialogi z Angielskiego na swoją wersje
      angielskiego!

      Miałeś hamie złoty RÓG, zostales pracownikiem Telewizji i teraz jako tłumacz
      kastrujesz jezyki obce, ANGIELSKI, (Francuski, czy inne) którego nie znasz
      wystarczająco aby robic tłumaczenia!

      Precz z lektorami i z tłumaczonymi filmami na jezyk polski uzywając lektorów.

      Czas na filmy w jezykach oryginalnych.

      KOMPROMOTACJA!


      Martin Scorsese's mob epic "The Departed" won best picture at the
      Academy Awards!

      www.oscars.org/79academyawards/nomswins.html
      • Gość: pirx Re: Miałeś hamie złoty róg! IP: *.profiline.pl 26.02.07, 10:09
        > Precz z lektorami i z tłumaczonymi filmami na jezyk polski uzywając lektorów.
        >
        > Czas na filmy w jezykach oryginalnych.

        Nagadales sie jak to tlumacze daja ciala i popuszczaja wodze fantazji i chwalal
        ci za to, ale człowieku! Myslisz, ze komus zaimponujesz znajomoscia jezyka
        angielskiego? Wydaje ci sie, ze jestes taki niesamowity, bo mozesz ogladac
        filmy po angielsku w wersji oryginalnej? Uwielbiam kolesi, ktorzy pod pozorem
        poruszenia waznego tematu lecza swoje chore ego. A wpadlo ci do glowy, ze sa
        ludzie w Polsce, ktorzy nie znaja angielskiego? Ktorzy przykladowo znaja
        rosyjski, niemiecki, francusji dunski itd.? Jakie poza angielskim ty znasz
        jezyki? A gdybym nie znal zadnego obcego jezyka, to czy bylby to wystarczajacy
        powod, zebys sie wywyzszal?
        Problemem nie jestes ty na tym forum, ale setki kmiotkow na kazdym kroku,
        ktorym sie wydaje, ze jak znaja troche angielski, to sa fantastyczni.
        Prawdopodobnie jestes taki sam.

        Infiltracja jest dobrym filmem sensacyjnym, ale to chyba troche za malo na
        wazna nagrode filmowa. Na oskara najwyrazniej wystarczy;)
    • Gość: ghu Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.crowley.pl 26.02.07, 09:39
      Ble ... może i się należał, ale nie za ten film.
      Oglądałem wersję oryginalną (japońską) i była dużo lepsza.
      Wersję hamerykańską wyłączyłem po 20 minutach - hmira jak każdy amerykański
      remake japońskiego filmu.
      • Gość: xiexie Japońską powiadasz? Lol IP: 88.220.32.* 26.02.07, 11:55
        Jeżeli widziałeś oryginalną, japońską wersję, to gratuluję. Jesteś
        prawdopodobnie pierwszą osobą, która widziała taką wersję.
        • Gość: Aga Re: Japońską powiadasz? Lol IP: *.chello.pl 26.02.07, 11:58
          No wiesz, w trakcie ceremionii padło hasło, że oryginał jest japoński, więc nie
          ma się co dziwić... ;)
      • Gość: Zyraffa Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 12:19
        Film, z krórego Scorsese zrobił "holyłódzką" kalkę został wyprodukowany w Hong
        Kongu (nie wszystko, co na wschodzie to Japonia, inne kinematografie też
        działają...).
        Szanuję Martina S., ale jedynym uzasadnieniem dla tej nagrody jest fakt, że
        Akademia mogła się obawiać, że kolejny film będzie jeszcze mniej nadawał się na
        Oscara. Trzeba było go dać za "Taksówkarza" albo "Chłopców z ferajny", a nie z
        poczucia winy nagradzać "Infiltrację" - ten film zasłużył jeszcze mniej niż
        słusznie nie nagrodzony "Awiator". Oskar za reżyserię to DOŚĆ!!!
    • Gość: level6 Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.chello.pl 26.02.07, 09:48
      Nie wiem nie widziłem itd..... ale wiem jedno "OSKARY" AAA to szmira jak i sama ameryka zresztą można
      było się o tym przekonać po nagradzaniu pierwszych dzieci oskarami ...... taaaa wychodzi na to że nasze
      szkoły teatralne filmowe na całym świecie są o kant.... wystarczy mieć talent i przechwalanie się
      wykształceniem aktorskim jest teraz i od dawien dawna w ameryce nie modne,,,,,, ale jedno mnie gryzie
      tam system działa a u nas tyle mądralińskich i jakoś nie widać znaczących postepów. Zresztą jak tam ma
      nie działać skoro można zbić grubą kasę na wypędzaniu ufolutków z biednych zaatakowanych nimi
      jednostek amerykańskiego pochodzenia,,, a u nas w dalszym ciągu bojówki wieszaja krzyże w sejmie......
      Ciemnogród....ehhh. Jednocześnie umacniając folwark zwierzęcy !
    • Gość: amrik Co za debil przetlumaczyl Departed IP: *.server.ntli.net 26.02.07, 09:55
      jako Infiltracja??
    • Gość: thomas_percy Znów zaskoczenie! IP: *.acn.waw.pl 26.02.07, 10:17
      Akademia od paru lat zaskakuje mnie, przyznajac Oscary w kategorii NAJLEPSZY
      FILM nie najlepszemu filmowi roku, a "za caloksztalt". Tak bylo kiedys z MASTER
      & COMMANDER, ktoremu statuetke sprzatnal LotR: RETURN of the KING... OK, LotR
      ogolnie zaslugiwal na Oscara, ale akurat ani RotK nie byl najlepszy z trylogii,
      ani lepszy jednostkowo od MaC.
      W tym roku to samo: SCORSESE ogolnie zaslugiwal na Oscara, ale akurat
      Infiltracja nie jest jego najlepszym filmem, a sama w sobie jest slabsza od Babel.
      To wszystko, oczywiscie, imho.

      Jak tak dalej pojdzie, to PETER WEIR i REZYSER BABEL dostana Oscary za dziesiec
      lat, za zaslugi, zaraz po tym jak nakreca cos niezlego... przy okazji odbierajac
      zasluzone laury komus nowemu, kto a danym roku rzeczywiscie nakrecil najlepszy
      film.

      ps. Infiltracja jest OK. Sek w tym, ze przedtem widzialem INFERNAL AFFAIRS i te
      NAJLEPSZY SCENARIUSZ SENSACJI OSTATNIEJ DEKADY nie zrobil na mnie juz takiego
      wrazenia. Anyway, Infiltracja jest imho lepsza od pierwowzoru, bo do dzis
      pamietam pewne obrazy, sceny z niej, a z IA - nic poza fabula... no i (sorry)
      ale ci chinscy aktorzy caly czas mi sie mylili. Dla mnie jeden chinczyk od
      drugiego jest nawet po dwoch godzinach ogladania nie do odroznienia, niech
      jakies brody nosza, okulary, tatuaze czy cos na przyszlosc :)

      ... ale sie rozpisalem...
    • gohha2 Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali 26.02.07, 10:23
      Spoko Helenie i Forrestowi należało sie bankowo; dobre kreacje aktorskie; co
      do "Infiltracji" - to ktoś kiedyś powiedział, że Hollywood nie lubi długów - i
      żeby sie pozbyć wręczyli Oscara Scorseese (dobry scenariusz ale film umówmy sie
      amerykanski az do bólu kości) a on przecież zrobił wiele lepszych filmów ( w
      zeszłym roku "Miasto gniewu" jakże papierowa jest przy nim "Infiltracja").
      Bardzo sie cieszę za Oscara dla "Życia na podsłuchu" (czy "Goodbye Lenin" też
      przypadkiem nie dostał za nieanglojęzyczny)- ciekawe kino bez zbędnej
      martyrologii.
      a Oscary ja to Oscary - prawie jak McDonald's :D
      • mirgl Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali 26.02.07, 10:37
        Dziwne dla mnie ten film to kalka filmu produkcji Chiny/Hongkong Internal
        Affairs do tego stopnia że jak go pierwszy raz widziałem to doszukiwałem się w
        końcowych naoisach jakiegoś wschodniego nazwiska. Przyczym pierwowzór z triadą
        był zdecydowanie fajniejszy... a dodatkowo istnieje Internal Affairs II...
    • Gość: at_work Absurd. Film był dobry w czterech piątych IP: 80.50.180.* 26.02.07, 10:39
      Zakończenie było wręcz irytujące. Miałem wrażenie, że Pita dublował w żenującej scenie w windzie
      scenarzysta, któremu producent z racji zarządzonych cięć budżetowych przestrzelił mózg. Późniejszy
      rozwój wypadków, to prosta konsekwencja.

      Według mnie Babel bije na głowę Infiltrację, jednak jury akademii było mocno zdeterminowane logiką
      sprawiedliwości dziejowej (czyżby też infiltracja?).

      Podsumowując: dobrze jest, że niektórzy mają dobrze.
      I dobrze.

      _
      Koty to dranie
      • Gość: YANE Re: Absurd. Film był dobry w czterech piątych IP: *.acn.waw.pl 26.02.07, 10:56
        >Miałem wrażenie, że Pita dublowałdublował w żenującej
        > scenie w windzie
        > scenarzysta,

        Możliwe, że ktoś go dublował, bo jego w tym filmie po prostu nie było :D Chyba, że miałeś na myśli DiCaprio ;)
        • Gość: at_work Re: Absurd. Film był dobry w czterech piątych IP: 80.50.180.* 26.02.07, 16:05
          Jasne, sorki aktorzy mi się skompilowali. Po prostu oglądałem oba filmy jednego wieczoru itd.

          Wolę jednak Pita w Babel.
      • jusup Re: Absurd. Film był dobry w czterech piątych 26.02.07, 12:03
        Nie wiem co widzicie w "Babel" ("Bablu"? :D)... Dla mnie to był film z niezłym
        pomysłem, ale absolutnie niewykorzystanym, z jakimiś nierealnymi przezyciami...
        Raczej słaby... Rozczarowujący... Nieprzejmujący... Najciekawszy wątek japoński
        (notabene trochę na siłę powiązany z resztą, a taki chyba był zamiar, by
        wszystkie wątki jakoś się z sobą łączyły) dla mnie stał sie zupełnie oderwany
        od rzeczywistosci - i bardziej odbierałem go pod koniec jako historię wygłupów
        zwykłej nastolatki bawiącej się w nimfomankę, niż kogoś pragnącego miłosci,
        bliskości, kontaktu, rozmowy
        Wątek Marokańczyków - chyba najlepiej zrobiony (przynajmiej wg mnie), acz
        trochę sztampowy
        Pitt i Blanchett w historii, któa mogłaby być ciekawa, momentami była - ale to
        wszystko
        I wątek meksykańśki, dla mnie poza kapitalnym meksykańskim weselem, nic nie
        wnoszący i o niczym ważnym nie mówiący
        Przeciętny film, pomimo niezłego na niego pomysłu.. Taki by obejrzec i od razu
        zapomniec - zdumiałem się, jak usłyszałem, że jest kandydatem do nagród
        Nie widziałem niestety Infiltracji, ale Oscary dla Babel to byłaby deprecjacja
        Oscarów
        • Gość: Kiciaczek Re: Absurd. Film był dobry w czterech piątych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:53
          >>to byłaby deprecjacja Oscarów


          A to one jeszcze mają jakąś wartość ?!!!


    • Gość: YANE Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.acn.waw.pl 26.02.07, 10:52
      Jestem zrozczarowana, choć w końcu to tylko Oscary. Właściwie tylko statuetki dla Helen Mirren i Alana Arkina pokrywały się z moim wyborem. Największa porażka to Oscar dla Jennifer Hudson, całkiem niezasłużony. Widać można sobie rolę wyśpiewać, bo dziewczyna faktycznie ma głos i kiedy śpiewa wierzy się jej, ale nie wtedy kiedy próbuje grać. Tu dla mnie faworytką była Adriana Barraza. Jeśli chodzi o reżyserów to moja dusza była rozdarta między Frearsem a Inarritu, ale nie Scorsese za "The Departed", który również na zasługiwał na tytuł najlepszego filmu. "Little Miss Sunshine", chyba za bardzo raziła Akademików swą antyamerykańskością uszytą z flagi USA, "Babel" był pewnie za mądry i za światowy, a "Królowa" zbyt brytyjska. I tylko "Letters from Iwo Jima" nie liczyło się w tym rankingu w ogóle. Na osłodę jak najbardziej zasłużony Oscar za "Życie na podsłuchu".
      Oscary są amerykańskie, więc nic nam w sumie do tego, co im się podoba. Ale szkoda, że by nadrobić stracone szanse pana Scorsese, akademia nie zdecydowała się wyróżnić tego co było nowe, ciekawe, autentyczne...
    • machiato Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali 26.02.07, 11:50
      Nie wierzę... Już samo nominowanie jednocześnie "Infiltracji" i "Babel" za
      najlepszy film to jakaś pomyłka. Owszem, "Infiltracja" to zgrabny film
      sensacyjny i... i tyle! Byłam pewna, że "Babel" nie ma żadnej konkurencji do
      Oscara w tej kategorii. Ale jak widać holywwodzkie jury lubi ciągle zaskakiwac
      (do tej pory nie mogę zrozumieć Oscara dla "Chicago" czy "Za wszelką cenę" i
      wielu innych).
      "Babel" należy do filmów, które długo po wyjściu z kina nie dają nam spokoju. I
      chyba o to powinno chodzić w wielkim kinie.
      • oola2 ReFestiwal kiczu i tandety 26.02.07, 11:52
        i tyle.
      • jusup Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali 26.02.07, 12:07
        Lubię wielkie i mądre kino, ale po Babel nie miałem ani chwili tego niepokoju,
        który po takowym powinien się pojawiać... Nie wiem, gzie widzicie w nim wielkie
        kino... Chyba, ze z namaszczenia...
        Nie mowię, że Infiltracja bardziej zasłużyła, bo jej nawet nie widziałem.. Być
        może i Babel był najlepszym z filmów anglojęzycznych (choć trzbea pamietać, ze
        Oscary są nagrodą niekoniecznie tylko dla filmów przeraźliwie ambitnych, moze i
        dobrze, bo taka ich uroda), ale do wielkiego kina to dużo mu brakuje
      • Gość: Anna Re: Scorsese triumfatorem oscarowej gali IP: *.34.96-84.rev.gaoland.net 26.02.07, 12:25
        Wlasnie przed chwila przeczytalam wypowiedz Machiato,ktora zachwyca sie
        Babel.Nooooo....przpraszam,ale nie ma sie czym zachwycac.Widzialam wszystkie
        nominowane filmy i Babel byl jedna WIELKA pomylka wsrod nominowanych.Juz nawet
        Infiltracja jest lepsza,choc absolutnie nie zasluguje na Oskara.Mala Miss to
        jest dopiero dobre kino!!!!
    • Gość: Michał Infiltracja to remake koreańskiego filmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 12:18
      Nie rozumiem jak Oskara mógł dostać remake bo Infiltracja to remake koreańskiego filmu sprzed paru lat,po prostu żenada.Przy okazji - koreański oryginał jest dużo lepszy.
      • ada1979 Przy okazji - oryginal jest z Hong Kongu, a nie... 26.02.07, 12:35
        z Korei, jezeli juz cos postulujesz, to przynajmniej sprawdz swoje informacje.
        Zgadzam sie, ze oryginal jest duzo lepszy,ale dlaczego oscara z zalozenia nie
        moze dostac remake - to nie bardzo rozumiem. jakie to ma znaczenie...
    • Gość: Kinoman Kolesie partyjni zalatwili mu Oscara! IP: *.hsd1.nj.comcast.net 26.02.07, 12:38
      Aby oslodzic to gorzkie, niespelnione i w sumie przegrane zycie kolesie
      partyjni zalatwili Oscara dla Al Gore. Jego film to kicz ze sfabrykowanymi
      tezami naukowymi. Ta cala ich Akademia to jeden wielki rezim typu
      stalinowskiego.
      • Gość: Good fella Oscar za remake? Żenujące!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 12:50
        Biedny Martin. Wstydziłbym się na jego miejscu, że kumple z Akademii w końcu
        dali mu Oscara za remake. Faktem jest, że dni chwały Martina już dawno minęły i
        prawdopodobnie przebłyski geniuszu, które niewątpliwie widać w takich filmach
        jak Taksówkarz, Wściekły Byk czy Chłopcy z ferajny (ostatni jego film godny
        Oscara za reżyserię)nie powrócą (latka lecą). Oscar za reżyserię trafił się
        chyba w ostatnim momencie bo jeśli nie teraz to byłyby pewnie przymiarki do
        Oscara za całokształt a to niestety nagroda na otarcie łez. Oscary za konkretne
        tytuły są zawsze bardziej cenione. Oscar dla Infiltracji dla najlepszego filmu
        to już total nieporozumienie ale faktem jest, że w tej nominowanej piątce nie
        było dzieł wybitnych.
    • Gość: rum burak za taksowkarza IP: 217.153.131.* 26.02.07, 12:44
      Jesli spojrzeć na Oskary jak na nagrode AMERYKAŃSKĄ, to może i się należała. M.S. robi coraz dłuższe,
      coraz bardziej napuszone i coraz nudniejsze filmy. Aviator, Gangi, Infiltracja - nudne dłużyzny. Widać
      autora zakochanego we własnym materiale.
      Ale amerykański patos (Aviator, Gangi) zasługuje może na Oskara, bo jest doprowadzony do perfekcji.

      Natomiast NAGRODA ZA FILM należała się może za Taksówkarza. I ew. za "Chłopców...".
    • tsheshek Scorsese fantastyczny rezyser, film przecietny 26.02.07, 12:57
      Scorsese nakrecil przynakmniej jedno arcydzielo tj Taksowkarza super znakomite Wsciekly Byk i
      Chlopcy z Ferajny, a Infiltracja dobrze zrobiona, natomiast nic specjalnego, ot dobry thriller i w dodatku
      remake. Z filmow 2006 ktore widzialem w zeszlym roku najbardziej podobal mi sie Volver, ale to po
      hiszpansku, to juz wole Babel od Infiltracji, choc to nie najlepszy film tego rezysera.
      Whitaker zasluzenie, moj ulubiony aktor.
      A po za wszystkim nie ma co przesadzac ze znaczeniem Oscarow, tj prestizowe i komercyjne
      oczywiscie ogromne, ale artystycznie to lesze filmy dostaja Zlota Palme, chocby jakos nie do konca
      docenione w Stanach Pulp Fiction, a juz wiadomo z perspektywy czasu, ze mial ten film o wiele wieksze
      znaczenie dla kinematografii niz chocby Braveheart czy Angielski Pacjent
      • Gość: nie znam się Re: Scorsese rezyser, film przecietn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 20:11
        ja się nie znam na filmie, więc proszę kogokolwiek o skrótową odpowiedź: co to
        znaczy Oskar za najlepszy film - co tu się ocenia, jak to się ma do takiego za
        reżyserię?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka