Gość: Bowman
IP: *.net.autocom.pl
15.05.03, 20:13
Ej panie w pierwszym rzedzie, znany dziennikarzu. Z wypowiedzi
tutaj zaprezetowanej wynika, ze cyberpunkowe anime jest
jakosciowo gorsze od filmow fabularnych juz za sprawa ideii
wykonania w technice filmu animowanego. CO TO ZA BZDURA!!?? To
ze wychowales sie na Gwiednych wojnach nie oznacza ze, anime
jest w jakimkolwiek stopniu gorsze: i tak oczywiscie nie jest!!!
Film animowany to mniejsze koszty produkcji, bardziej plastyczna
i mniej nachalna wizja swiata bez uciekania sie do
wielomilionowego budzetu. Jezeli dodamy WIEKOWE doswiadczenia
Japonczykow w dziedzinie barwnej grafiki (styl suibokuga czy
mangi Hokusaia),swietna muzyke wywodzaca sie z japonskiej muzyki
ludowej(samisen i koto),oraz liczne nawiazania w sferze
gry "aktorow" do kina europejskiego lat 60 i wreszcie powazne
podejscie do ideii cyberpunku, co otrzymamy??Prawdziwe
arcydzielo nowoczesnego kina, ktore jak na rok stworzenia (1995)
bylo wizjonerskie...I bracia wachowscy moga sie schowa z
Matrixem...