Dodaj do ulubionych

Po co chodzić do kina?

27.02.08, 17:28
Umiecie powiedzieć po co warto chodzić do kina ? Bo mi po ostatnim wyjściu się
odechciało; cała sala śmierdzi popcornem; ludzie gadają przez komórki;
gó..arze w rzędzie przede mną “dowcipnie” komentują wszystko co się dzieje na
ekranie; przed filmem pół godziny reklam; i za to wszystko zapłaciłam 20
złotych. Lepiej bym zrobiła jakbym zaczekała aż film wyjdzie na DVD; już nie
mówiąc o darmowym ściąganiu z internetu. Może się starzeję; ale mając w domu
kino domowe (nawet nie jakieś genialne) nie widzę sensu przepłacania za seans
w prawdziwym kinie; i nikt mnie reklamami nie będzie faszerował za moje własne
pieniądze.
Obserwuj wątek
    • ciotkaklotkaa Re: Po co chodzić do kina? 27.02.08, 17:48
      Do kina chodzi się dla pewnej atmosfery. Nawet nie koniecznie jak idzie się na
      film, tylko właśnie _do kina_ ;-) Jak dla mnie, zapach popcornu jest częścią tej
      atmosfery i będę go bronić ;-) Dzieciaki faktycznie potrafią być wkurzające,
      zwłaszcza że w moim wieku (tak, też jestem “emerytką”) do kina chodzi się
      również po to, żeby odpocząć od swoich (albo żeby one odpoczęły od nas, zależnie
      od punktu widzenia ;-)), ale wystarczy wybrać odpowiednią godzinę albo po prostu
      małe, kameralne kino, gdzie nie puszcza się amerykańskich superprodukcji. Nie
      wiem jak w Polsce, ale tu, we Francji, takich kin jest całkiem sporo :-)
      • Gość: marek.wz Re: Po co chodzić do kina? IP: 66.230.230.* 27.02.08, 18:09
        no nie następny “jasiek z toronto” co to pisze “u nas w usa...”. droga ciociu to
        jest polska nie francja i gazeta nie onet! a te male kina to sa zwykle
        rozwalajace sie rudery w ktorych smierdzi tak, ze popcorn to przy tym perfumy!
        • ciotkaklotkaa Re: Po co chodzić do kina? 27.02.08, 18:22
          Nie wiem skąd tyle nerwów :-) Polecam relanium albo jakieś ziółka. I jeszcze coś
          dla miłośników oglądania filmów w domowych pieleszach, zwolenników swojskich
          klimatów:
          millionyou.com/index.php?id=107&no_cache=1&film=7539BEPUTHTIJMCH :-)
          Fajnie, nie? Jak się idzie do kina to trzeba zdjąć zaplamiony podkoszulek, a w
          domu to nawet piesek pilota przyniesie i można z kanapy nie wstawać ;-)
      • areck Re: Po co chodzić do kina? 11.04.08, 15:28
        Zaraz moment.
        A nie uważasz że nażreć (przepraszam, ale i tak chciałem mocniej
        powiedzieć) to się można w domu?
        Nie wytrzymasz dwóch godzin bez żarcia?
        To ma być uczta duchowa (tak, tak, możesz teraz już się uśmiać) a
        nie żołądkowa.
        Jeśli już nie możesz wytrzymać, to nie wiem, batonik kufa czy jakieś
        mentosy...
        Zachłyśnięcie wiochą made in usa, tyle.
    • Gość: grzybiarz Re: Po co chodzić do kina? IP: *.privacyfoundation.de 27.02.08, 18:46
      Zgadzam sie z toba! Nie znosze bachorow i jednokomorkowcow w kinach! Filmy
      ogladam w domu, w takim towarzystwie jak mi sie podoba!
    • Gość: Aga Re: Po co chodzić do kina? IP: *.chello.pl 27.02.08, 19:26
      Kino domowe to nie to samo. Lubię iść do kina, lubię, jak się robi
      ciemno na sali i czuję taki dreszczyk - czy dobrze zainwestowałam
      kilkanaście złotych. Lubię oglądać zwiastuny i myśleć, na co pójdę
      następnym razem.
      Chodzę do multipleksów, owszem. Ale zapach popkornu mi nie
      przeszkadza (mam słaby węch), a na młódź gadającą przez komórki i
      komentującą na cały głos akcję nie trafiam - może kwestia doboru
      repertuaru?
    • aiczka Re: Po co chodzić do kina? 28.02.08, 17:34
      Sprawa jest prosta - zamiast do multiplexu w czasie weekendu należy udać się do
      mniejszego kina (najlepiej "studyjnego") w ciągu tygodnia.
      Opcje pośrednie (multiplex w tygodniu lub studyjne w weekend) również powinny
      zdać egzamin. Kiedy byłam ostatnio, przed filmem były tylko dwa zwiastuny i
      krótka animacja "kina studyjne"/"proszę wyłączyć telefony". Nikt nie chrupał,
      nikt nie gadał.
    • amused.to.death Re: Po co chodzić do kina? 28.02.08, 18:12
      jak idę do kina to mi to tak średnio przeszkadza.
      Jak idę na film to idę przed południem - "Pokutę" obejrzałam w Mulitinie przed 10 rano. Fajnie - niewiele ludzi, spokój.
    • sliwka4 Re: Po co chodzić do kina? 01.03.08, 13:41
      Po pierwsze- kwestia doboru repertuaru- tak jakoś się składa, ze
      zwykle na tych filmach, na które chadzam- nie ma za dużo małolatów i
      popkornu.
      Kina studyjne też są fajne, albo seanse przed południem.

      W kinie lubię wspólne przeżywanie- czasami prawie fizycznie czuje
      się "ogólnosalowy" odbiór filmu- napięcie, wzruszenie.

      Poza tym, już samo wyjście jest fajne.

      Podobnie jest z pójściem gdzieś do lokalu- moja ciotka nigdy nie
      mogła zrozumieć, po co iść gdześ na kawę, jeśli mozna ją sobie
      zrobić i wypić w domu, nie przepłacając. Nie mogło do niej trafić,
      ze po prostu lubę sobie wyjść.
      • Gość: a Re: Po co chodzić do kina? IP: *.3s.pl 03.03.08, 17:40
        ja tylko dkf a jak weekend w knajpie to w srode
    • obatala Re: Po co chodzić do kina? 11.04.08, 18:34
      Bo DVD to nie to samo, co duzy szeroki ekran, kurz w powietrzu, czyjes
      chrzakania; to wszystko sklada sie na atmosfere. Czasem tez jest ciekawie
      zobaczyc, jak inni odbieraja ten sam film. A co do popcornu, to ja taki kinowy
      bardzo lubie.
    • karolk0 Re: Po co chodzić do kina? 03.06.08, 19:11
      a moze wyjsciem sa takie przedsiewziecia jak ostanie wrzucenie
      polskich filmow do sieci. Nie dosc ze to klasyka polskiego kina, to
      mozesz sobie ja obejrzec w dowolnym czasie w dowolnym miejscu (np
      bez popcornu i cudzych komentarzy) i to chyba pierwsze legalne
      sciaganie filmow z sieci... www.polskaszkolafilmowa.pl dla mnie
      super sprawa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka