Gość: Ziutek
IP: *.chello.pl
23.05.08, 10:08
Brakowało mi w IJ4 nazistów (jako przeiwników oczywiście) i tego ich
hajlowania. Pozaziemskie pochodzenie artefaktu i całe zresztą
zakończenie z latającym spodkiem nie pasują, moim zdaniem, do cyklu
Indiany Jonesa. No i ten rock'n'roll w tle niektórych scen też. Ale
może zbytnio przyzwyczaiłem się do poprzednich części cyklu, które
rozgrywały się w latach 30-tych, a nie 50-tych XX w. Film jest
świetny mimo to.