Gość: Ernst S. Blofeld IP: *.polkomtel.com.pl 07.11.08, 12:59 Dalibóg, gdzież tam była wiedeńska opera? Przegapiłem? Dla zainteresowanych strona festiwalu w Bregenz: www.bregenzerfestspiele.com/en.php?language=en Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bond Quantum of solace **** IP: *.adsl.inetia.pl 07.11.08, 16:02 I ty ziomek podajesz sie za wielkiego milosnika bondow a nie wiesz ze to 22 bond a nie 23. kogo wy zatrudniacie w tej agorze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojtek Re: Quantum of solace **** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 16:05 Gość portalu: bond napisał(a): > > I ty ziomek podajesz sie za wielkiego milosnika bondow a nie wiesz > ze to 22 bond a nie 23. kogo wy zatrudniacie w tej agorze? Pewnie policzył dwie wersje "Casino Royale" - tę ostatnią i tę stareńką telewizyjną, spoza oficjalnej serii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Quantum of solace **** IP: *.chr17.1000lecie.pl 07.11.08, 23:31 Ta recenzja to najlepszy dowód, że fani Bonda nie powinni nowego Bonda recenzować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Quantum of solace **** IP: *.chr17.1000lecie.pl 07.11.08, 23:32 Zapomniałem dodać - fani starego Bonda. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktorr64 Quantum of solace **** 08.11.08, 00:55 Sprawnie zrealizowane kino akcji jakich...wiele.Pomimo morderczego tempa film nudzi i specjalnie nie zmieniałem pół...ka żeby nie zasnąć. Jeżeli ktoś lubi Bonda to odpuśćcie sobie ten odcinek i poczekajcie na następny , może nie poczujecie się rozczarowani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barthez Quantum of solace **** IP: *.chello.pl 08.11.08, 09:06 byłem wczoraj w kinie i powiem tylko tyle tak jak to powiedział Jacek Dmoch na meczu Real Madryt - Juventus "On chyba nie wie w co gra" i tak jest tutaj reżyser chyba nie wiedział co tworzy. Casino Royal był naprawdę fajny coś się działo a tutaj oprócz pierwszych 20 - 30 minut to się nic nie dzieje, nie wiadomo o co chodzi ( chodzi o wodę ale po co to to nikt nie wie) i co to jest do jasnej cholery ten "Quantum" ?? coś było na końcu filmu o tym ale przysnełem :P. Dodam, że reżyser jest pierwszym reżyserem nie Anglikiem (i to widać). Scen łóżkowych brak (tylko niewinny pocałunek w plecki extra !!! ). Mogę tak dużo wymieniać braków w filmie, ale nie chce psuć recenzji :D. Jak dla mnie wielki Kicz moja ocena to 2/5 , 2 za to, że jak to moja dziewczyna powiedziała "On pasuje do tej roli Bonda". Dziękuje !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiśnia Quantum of solace **** IP: *.218.146.194.generacja.pl 09.11.08, 12:46 Jak przedmówca... jak na film z serii Bondów - dno totalne. To nie żaden Bond 21, tylko Rambo X. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 001 Quantum of solace **** IP: *.adsl.inetia.pl 10.11.08, 21:22 Film szybki pełen akcji, ale dlaczego zakneblowali bondowi usta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jemes Quantum of solace **** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.08, 16:51 film jest swietny i widac ze na przestrzeni lat ewoluuje nie chodzi tutaj o efekty specjalne bo to wiadomo chodzi o postac bonda nie ma juz zabawek zniknely na dobre nie ma tez poczucia humoru pokazuje sie z bardziej profesjonalnej strony jest bezwzgledny w dazeniu do celu i moze przez to czesci ludzi sie nie podoba bo woleli jego dawne zarty bo byli na etapie rozwoju malych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 008 Re: Quantum of solace **** IP: *.teleton.pl 12.11.08, 16:18 film doskonały a Craig świetny styl Casino Royal ale bardziej spektakularnie, jeszcze szybciej, jeszcze mroczniej Film nie dla zidiociałych wielbicieli Rogera Moora.. Wszystkim dorosłym szczerze polecam! 008 Odpowiedz Link Zgłoś
confused.girl Re: Quantum of solace **** 15.11.08, 23:58 Gość portalu: 008 napisał(a): > film doskonały a Craig świetny > styl Casino Royal ale bardziej spektakularnie, jeszcze szybciej, > jeszcze mroczniej > Film nie dla zidiociałych wielbicieli Rogera Moora.. > Wszystkim dorosłym szczerze polecam! > 008 To teraz wypowiem się jako zidiociała wielbicielka Moore'a ;) Chociaż Craig jest dla mnie odrobine odrażający;), to po Brosnanie traktuje go jako miła odmianę. Wielki plus za brak product placement i gadżeciarstwa. Odniosłam wrażenie, że teraz Bond będzie ewoluował w kolejnych częściach i z dość prostego faceta przeistoczy się w dobrze znanego "martini wstrząśnięte, nie mieszane" :D Już w tej części zamiast wódki pił jakiś przekombinowany drink (tak, wiem, nawet nie wiedział co pije;). Co do samej intrygi, to rzeczywiście nie powaliła, ale nie było tez najgorzej. Ale ja wielką znawczynią/fanką Bonda nie jestem, więc z góry przepraszam za potencjalne wypisywanie herezji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michele Quantum of solace **** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.08, 21:19 Bardzo trafna recenzja, z wyjatkiem tego, że akcja nie toczy się ani przez chwilę w operze wiedeńskiej, co najwyżej na scenie na wodzie w Bregencji... Odpowiedz Link Zgłoś