Dodaj do ulubionych

Przed premierą: Australia

IP: 86.103.128.* 18.12.08, 17:40
Niezly artykul !
Obserwuj wątek
    • Gość: anna Re: Przed premierą: Australia IP: *.range86-148.btcentralplus.com 18.12.08, 20:03
      omg, a czego sie szanowna pani spodziewala po filmie baza lurhmana? moulin rouge bylo masakryczne a jesli chodzi o ten film to mam nadzieje ze bedzie o wiele lepszy i oczywiscie zajefajny i przystojny na maksa hugh jackman postara sie o wspanialy wieczor w kinie dla zenskiej czesci widowni
    • Gość: wjaz Re: Przed premierą: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.08, 00:11
      Moulin Rouge jest cudny, jeżeli się zaakceptuje takie operetkowe trochę uproszczenia, pokazane z przymruzeniem oka. Ale jest pełen życia, barokowy, pełny powtórek z rozrywki - uwielbiam ten film oglądać.

      Być może Luhrmann nie bardzo potrafi zrobić coś bez tego "przymrużenia oka"...
    • Gość: ania Re: Przed premierą: Australia IP: *.chello.pl 19.12.08, 00:44
      "...moulin rouge bylo masakryczne..."

      że co? że jak? to było genialne. szkoda, że "australii" brakuje tego czegoś, ale mimo wszystko jest to udany film.

    • Gość: gosc Re: Przed premierą: Australia IP: *.hsd1.ca.comcast.net 19.12.08, 02:23
      Kolezanko-przyjaciolko dziennikarko ! Nie wiem, kto Ci pozwolil wydrukowac artykul w Gazecie, ale nie rob tego wiecej i zacznij prcowac gdzies jako bufetowa, na pewno sie sprawdzisz. A z pisaniem o filmach daj sobie spokoj, to nie dla Ciebie. To nie dziedzina dla dyletantow !
    • Gość: paweł Re: Przed premierą: Australia IP: *.static.tpgi.com.au 19.12.08, 06:18
      miałem dokładnie takie same odczucia po obejrzeniu tego filmu, zgadzam się z autorką w 100%.

    • Gość: Gość: Angie Re: Przed premierą: Australia IP: *.static.tpgi.com.au 19.12.08, 06:25
      Zgadzam się z tą recenzją w 100%! Jestem od kilku miesięcy w Australii i z nieco innej perspektywy oglądałam ten film... Czuję się totalnie rozczarowana, zwłaszcza, że tutaj przeżywali jego premierę jakby to było dzieło wszech czasów... Moim zdaniem zmarnowana szansa na sensowne przekazanie światu kawałka historii i kultury Australii. I nawet jako romans się nie broni.
    • Gość: gosc Re: Przed premierą: Australia IP: *.lns10.syd7.internode.on.net 19.12.08, 09:10
      A moze ten film trzeba ....ZROZUMIEC !!! a potem wypowiadac krytyczne uwagi, szczegolnie jesli dotycza one koncowej sentencji malego Nullah. Ja tez mieszkam w Au i zupelnie inaczej odebralam ten film. Pozdrawiam cieplutko i Wesolych Swiat zycze:)
    • Gość: gosc Re: Przed premierą: Australia IP: *.lns10.syd7.internode.on.net 19.12.08, 09:14
      nie doczytalam do konca, tej czesci z gwiazdka:( Przepraszam! Dlatego dopowiadam moja mysl.... Pani Redaktor chyba wypila za duzo australijskiego wina - dodam jest dosc mocne i nie zrozumiala tak do konca o co w tym filmie chodzilo, poza wg niej nieudanie pokazanym romansem. Pozdrawiam cieplutko jeszcze raz :)
    • Gość: lily Re: Przed premierą: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 19:31
      melodramat sztampowo skonstruowany? Trzeba widzieć a nie tylko patrzeć. Jeśli chciała pani dowiedzieć się czegoś o kulturze Aborygenów czy też o skradzionych pokoleniach to radzę obejrzeć o tym film dokumentalny, poczytać na własną rękę, a nie oczekiwać, że amerykański film uświadomi panią w tym temacie na zadowalającym poziomie w 1h45 minut. Trzeba wiedzieć czego się spodziewać, a nie oczekiwać czegoś zupełnie innego tam gdzie tego zwyczajnie na świecie się nie dostanie.
    • Gość: kasia Przed premierą: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 13:26
      Biuro iAE Poland-Surfers Paradise we wspolpracy z Multikinem oraz jedna z
      najlepszych szkol jezykowych w Australii Embassy CES organizuje konkurs:

      Zobacz film "Australia" w Multikinie od 25 do 30 grudnia

      Zaloguj się na stronie www.australia.t8.pl wpisując numer biletu z seansu
      'Australia'
      I WYGRAJ nasz pakiet specjalny !!!!

      bilet lotniczy do Australii i spowrotem wraz z odbiorem z lotniska
      4 tygodniowy kurs języka angielskiego
      4 tygodnie zakwaterowania z wyżywieniem
      wycieczkę fakultatywną w jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc w Australii

      Powodzenia!!!

      Wiecej info na temat Australii:

      www.australia.t8.pl oraz www.surfersparadise.pl
    • Gość: Kagan Re: Przed premierą: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 16:05
      No coz, czego wiecej sie mozna bylo spodziewac? Przeciez nie pokazania na tym flimie Holocaustu Australijskich Aborygenow (przypominam, ze Tasmanczykow, blisko z Australijskimi Aborygenami spokrwenionych, wybito do nogi w XIX wieku)... :(
    • Gość: raf Re: Przed premierą: Australia IP: *.chello.pl 26.12.08, 17:29
      Ja dziś by łam w kinie i nie żałuję tych 25zł. Piękne zdjęcia, muzyka, historia momentami wzruszająca no i mega seksowny Hugh Jackman.
    • Gość: po co login Re: Przed premierą: Australia IP: *.dsl.club-internet.fr 26.12.08, 19:15
      Tak to jest, wy biedni polacy... Dla was to tylko filmy o komunizmie beda zrozumiale, a ci polacy co w australii mieszkaja wstyd za was wszystkich jezeli filmu nie zrozumieliscie...
    • Gość: gość Re: Przed premierą: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.08, 07:55
      Jeżeli kobieta pisze "film ładny ale głupiutki" to jest typowa paranoja.Sztuką jest zrobić film łady.A czy głupiutki to typowe skrzywienie nowej sklerozy cenzorskiej.
    • wowa74 Re: Przed premierą: Australia 27.12.08, 10:34
      ladny i fajny
    • wowa74 Re: Przed premierą: Australia 27.12.08, 10:44
      przeczytalem i artykul i forum i z calym szacunkiem do tej pani co pisla artykul ale czapki z glow przed ludzmi z forum
      bylem w australii i co nieco widzialem dla mnie ten film nie byl melodramatem i wogole nie koncentrowalem sie na losie bladej dlugiej pani lecz od poczatku interesowal mnie watek etniczny i losy malca zreszta fajnie pokazane i amerykanskie szczesliwe zakonczenie ,uwazam ze jak na drugi dzien swiat nie moglem wybrac lepszego filmu ,jezeli chodzi o jakis niedosyt to moglo byc wiecej pieknych widoczkow ale to moje skromne zdanei i wiem gdzie je moge zobaczyc wiec wracam do swych zdjec i filmow dokumentalnych zeby pocieszyc sie krajobrazami dla zwyklego europejskiego leniwca co mu tylek prasyrosl do krzesla nie beda nigdy dostepne , mysle ze dostana jakiegos oskarka w marcu to pewne
    • Gość: Risika Re: Przed premierą: Australia IP: *.olsztyn.mm.pl 27.12.08, 17:55
      ha! ja wiedziałam że ten film to będzie badziew xD nie lubie tej aktorki....
    • Gość: Mama Szymka Re: Przed premierą: Australia IP: 149.156.22.* 29.12.08, 10:18
      Oj Pani Malwinko, Pani Malwinko, pani zupełnie nie zrozumiała tego filmu! Nie trzeba było pić wina australijskiego przed obejrzeniem filmu!
    • pochmurna Re: Przed premierą: Australia 29.12.08, 15:19
      blablabla, proponuję się zapoznać ze słowem "konwencja", zamiast pisać coś, czego się nawet czytać dokładnie nie chce, takie to wypracowanko marniutkie
    • Gość: rapechuck Re: Przed premierą: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 14:01
      Widziałem wczoraj. Pierwszy raz będąc w kinie chciałem wyjść z sali, jednak się powstrzymałem i pewnie będę żałował do końca swych dni. Albo chociaż jeszcze przez tydzień bądź dwa dopóki nie wymarzę tego traumatycznego przeżycia z mojej pamięci.

      Tak tragicznych dialogów, tak tragicznie zarysowanych postaci nie widziałem od dawna. Kwestie mówione przypominały mi te z pewnego filmu, który niedawno był w kinach, a który jest PASTISZEM kina hollywoodzkiego w ogóle. Chodzi mi o "Tropic Thunder" (niezbyt fortunnie przetłumaczony tytuł na polski: "Jaja w tropikach"). Tam na szczęście to wszystko było parodią i wyśmianiem patosu, marnych dialogów i drętwego aktorstwa większości hollywoodzkich produkcji i można było to wszystko znieść z uśmiechem na ustach. Jeżeli jednak ktoś próbuje to samo przekazać na poważnie i jako "najprawdziwszą prawdę" to zęby zaczynają boleć od samego patrzenia...

      Banalne rozwiązania powielane w tylu już filmach oraz czasem wręcz kopiowanie żywcem z dzieł innych twórców kładzie ten film całkowicie na łopatki. Kto nie wie o co mi chodzi niech obejrzy sobie "Pożegnanie z Afryką" - film z 1985 roku (!) też melodramat (!) i o bardzo podobnej konstrukcji jeżeli nie dokładnie takiej samej (!!!).

      "Australia" jest doskonałym przykładem jak takich filmów nie robić. Jeżeli ktoś koniecznie chce obejrzeć sobie melodramat, strawnie podany, z ciekawymi postaciami i koniecznie w takim klimacie jak "Australia" niech obejrzy sobie "Pożegnanie z Afryką", a o najnowszym filmie z Nicole Kidman, bądź co bądź dobrą aktorką, niech zapomni na zawsze.

      PS Zastanawia mnie tylko to, że o tym filmie wypowiadają się ci, którym akurat ten film się podobał. Marketing szeptany?
    • Gość: Gosc Re: Przed premierą: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 09:53
      mnie sie nie podobal. Nudny, banalny, chaotyczny i potwornie dluuuugi.
    • Gość: makczu Re: Przed premierą: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 10:15
      Jak to mówią : Never quote a film better from the one you are making. Ale Baz Luhrman tego nie usłyszał.
    • nangaparbat3 nie o miłosci 01.01.09, 10:45
      A mnie sie film podobal, chociaz do bolu hollywoodzki.
      Zupelnie (no prawie zupelnie ;)nie zainteresowala mnie opowiedziana w nim
      historia miłosna. Ciekawszy byl dla mnie problem naszej odpowiedzialnosci za
      innych, obcych, za cudze dziecko, z ktorym przypadkiem skrzyzuja sie nasze losy.
      Ostatnio na emamie przeczytalam "nie obchodzi mnie to, bo to nie moje dzieci" -
      i poza zaatakowana bezposrednio autorka watku nikt sie nie zdumiał.
      Wiec moze dobrze, jeśli w prosciutkim, za to "ladnym", dobrze sie ogladajacym
      hollywoodzkim melodramacie pokażą, ze mozna inaczej.
      Nie uważam, zeby problem "straconych pokoleń" miały prawo poruszac tylko filmy
      ambitne, adresowane do intelektualnie (i estetycznie) przygotowanego odbiorcy.
      Dzieki "Australii" o "straconych pokoleniach" moga się dowiedziec
      czytelnicy/czytelniczki FAktu czy magazynow dla dam. Moga się czegos dowiedziec,
      moze wzruszyc, moze cieplejszym okiem spojrzec na romskie dziecko, takie podobne
      do malego Nullaha.
      Ja wiem, ze funkcja dydaktyczna sztuki zostala juz dawno osmieszona. Ale jak sie
      rozejrzec w kolo to sztuka - głównie pod postacią telewizyjnego chłamu - jednak
      ma jakis udzial w ksztaltowaniu postaw.
      Wiec moze dobrze popatrzec na bohaterów ryzykujacych zyciem dla małego dzikusa.
      • Gość: makczu Re: nie o miłosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 12:38
        Tym, ktorzy nie widzieli polecam "Rabbit Proof Fence" Phillipa Noyca. Film o
        dzieciach aborygenskich odbieranych matkom - piekny, madry, wzruszajacy -
        emocjonalnie i historycznie prawdziwszy i blizszy kulturze aborygenskej. Tak na
        odtrutke po kiczowatej, gniotowatej "Australii". Rowniez dla czytelnikow Faktu:)
    • Gość: gosciowa Re: Przed premierą: Australia IP: *.toya.net.pl 02.01.09, 20:11
      czytelnicy Faktu nie wytrzymaliby nawet pół godziny "Rabbit Proof Fence". Spaliłyby się im z wysiłku wszystkie cztery szare komórki. I nawet piękna muzyka Petera Gabriela by ich przed tym nie uchroniła. Niestety. Lepiej niech idą na Australię, która w Fakcie zapewne reklamowana jest pod hasłem: "Tylko dla ambitnego widza". - wiedzie te napisy u dołu ekranu trzeba tak szybko czytać, bo znikają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka