Dodaj do ulubionych

Knoty chodzą parami

IP: *.icpnet.pl 18.12.03, 20:16
pewna przesada jest okreslanie filmu 'wladca pierscieni:dwie
wieze' mianem sequela... polecam piszacym artykuly troche
zdrowego rozsadku - szczegolnie ze przykladow na opisane
zjawisko jest do wyboru i do koloru:)
Obserwuj wątek
    • Gość: hejira Re: Knoty chodzą parami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.03, 23:21
      Choc w sporej czesci nalezy sie zgodzic z autorem to jednak Two
      Towers i Attack of the Clones to nie sa sequele = sa to 2
      czesci trylogii, napisanej i zaplanowanej z gory - zwlaszcza
      Two Towers gdzie kazdy chyba wie na czym jest oparty scenariusz.
      CO do filmow gatunku vs. to jest to zaczerpniete z komiksow, w
      ktorych takie polaczenie pojawilo sie juz dawno temu i nie
      uwazam zeby nalezalo je z zalozenia potepiac - ale Freddy vs
      Jason to jest gniot - zgodze sie!
      • Gość: Aga Gniot nie gniot...a ludzie się śmieją. IP: *.cable.mindspring.com 19.12.03, 17:05
        Wyjechałam do Stanów (NY konkretnie) aby, jak miałam nadzieję,
        przeżyć przygodę mojego życia...a tymczasem wszędzie dosłownie
        potykam się o chałturę i nie mogę uwierzyć, że to jest ten kraj,
        o którym tak głośno na świecie. Kicz, gnioty na każdym kroku, a
        tym ludziom to się strasznie podoba! Przez przypadek wylądowałam
        w kinie na czymś na miarę "Głupi i głupszy" i cała sala (1400
        miejsc, wyobraźcie sobie!) dudniła od śmiechu. Im się okropnie
        podobają takie filmy, to my jesteśmy zaślepieni, że co ze stanów
        to musi być super, tyle kasy, skoro taka konkurencja to
        dopracowane być musi. Przeciętny Amerykanin ma w nosie prawdę,
        politykę, nieróności społeczne. Siedzi na kanapie, zapycha się
        hamburgerami i ogląda "Jason vs. ktoś tam" i jak najbardziej na
        poważnie drży ze strachu. Przeciętny oczywiście. A ja codzień
        odkrywam jak bardzo tymczsowe jest wszystko w tym kraju, jak
        bardzo wszędzie chodzi o następne parę dolców, jak bardzo rządzi
        tym krajem hipokryzja i marketing, przesadzony marketing! US i
        to co się tu rodzi to syf. Mam nadzieję, że Polacy odkryją to w
        swoim czasie i nie będą ślepo podziwiać "imperium świata".
    • Gość: Syfiasty Hamburger tyle tandety z USA ze glowa boli IP: *.ght.iadfw.net 19.12.03, 16:55
      Amerykanie mieli kilka dobrych filmow w przeszlosci jak np.
      Ojciec Chrzestny. Ale 95 % ich produkcji dzisiaj to niesamowity
      chlam - kilka wybuchow + poscig policji i to wszystko.
    • Gość: kaktus Postmodernizm w kinie IP: 62.233.201.* 19.12.03, 17:47
      Zjawisko o którym opowiada Pan Wojciech to Postmodernizm -
      tak "z grubsza" określa się epokę w której przyszło nam żyć -
      czyli czasy po modernizmie. Do niedawna jednak (jakieś 10 lat
      temu) zauważano ją jedynie w naukach humanistycznych itp. Jednak
      każdy ideał sięga kiedyś bruku. Owoce możemy oglądać na wielkim
      ekranie (genialnym i nieporuszanym wyżej przykładem jest Matrix,
      który jest zżynką ze wszystkiego niemalże).
      Zresztą nie tylko na ekranie. Prosze spojrzeć na samochody,
      kiedyś (w czasach modernizmu) każdą markę można było rozpoznać
      po chrakterystycznym tylko dla niej designie. Dziś odróżnienie
      Forda od Mercedesa, czy Lexusa staje się wręcz niemożliwe
      (pomijając maniaków motoryzacji oczywiście).
      Wszyscy ściągają od wszystkich wychodząc z założenia, że jak coś
      już raz osiągneło sukces komercyjny, to i poraz kolejny jest w
      stanie się sprzedać.
      Jednak paradoks tej sytuacji polega na tym, że owego sukcesu nie
      da się powtórzyć stosując te same sztuczki. Ludzie się po prostu
      nudzą, kiedy oferuje im się ciągle to samo opakowane w folię z
      napisem "TERAZ NEW". Ile można (to znosić)?
      Specjaliści od marketingu, pozatrudniani w tych wszystkich
      wielkich firmach, wiedzą doskonale, że rodzaj studiów jaki mieli
      okazję skończyć, wyprał ich całkowicie z jakiejkolwiek inwencji
      twórczej. Teraz są zdolni jedynie do tak prymitywnego sposobu
      myślenia jak przysłowiowy "dziki" Frazera [J.J.Frazer - Złota
      gałąź, pierwsze wydanie ok. 1905 roku] który stosując wszelkie
      możliwe sztuczki magiczne nie był w stanie wznieść się ponad
      myślenie "per analogiam" (za przeproszeniem) - np. jak
      jest "rozwiązanie" (czyli poród po staropolsku) to rozwiązujemy
      wszystkie supły w domu żeby się udało.
      Z owego faktu wynikają dwie rzeczy. Pierwsza, dość smutna dla
      wielkich korporacji, to, że przez takie postępowanie bedą
      zarabiać coraz mniej (z drugiej strony ilość pieniędzy na
      świecie jest ograniczona i jak się ma "większość" to zyski i tak
      będą coraz mniejsze). Druga, jeszcze gorsza (ale to się jeszcze
      okaże), że skoro postmodernizm (plagiatyzm - jak kto woli) mamy
      wszędzie, to nieuchronnie nadchodzi nowa epoka (po
      angielsku "new age"?), której nie jesteśmy w stanie przewidzieć -
      i tego najbardziej boją się wielkie korporacje (niewiadomych
      zmiennych).
      ;]
      • Gość: ness Re: Postmodernizm w kinie IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 11:34
        Swietny komentarz. Zyjemy w erze sciagania, braku nowych
        pomyslow i cigalej powtarzalnosci. Postep techniczny przerosl
        mozliwosci naszej cywilizacji gdzie supernowoczesne laboratoria
        badawcze powstaja obok dzielnic nedzy i zacofania. Jakby sie
        glebiej zastanowic to wszystko jest wtorne(muzyka, sztuka i
        oczywiscie film).
        • Gość: Jasif Hasan Re: Postmodernizm w kinie IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 19:44
          Postmodernizm nie jest kopiowaniem uznanych już wzorców!! Jeżeli tego nie
          możecie zrozumieć, to jest wasz problem.

          Co do motoryzacji:
          każda marka ma przyjętą "linię designerską", której trzyma się (z małymi
          wyjątkami) każdy model. Wystarczy spojrzeć na nowe Mondeo i Focusa, na
          Mercedesa klasy C i S, wystarczy spojrzeć na produkty Peugeota...

          Komentarz nietrafny :)

          Jakby się głębiej zastanowić, połączenie uznanych wcześniej wzorców
          (czyli "produkty" postmodernistyczne) nie jest wtórne, i nie będzie.

          Proszę porównać postmodernistyczne kino Q. Tarantino (np. "Pulp Fiction")
          i "postmodernistyczne" kino braci Wachowskich...

      • Gość: NEOspasmin jasno,fajnie piszesz. IP: *.acn.waw.pl 04.01.04, 09:35
        Napisz,prosze jeszcze jak ty sam dajesz sobie rade w swiecie wtornych wartosci.
        Jakie uniki stosujesz aby nie dac sie obryzgac ketchupem z matrixowego
        hamburgera.
        Do kosciola co rano biegasz,sluchasz tylko Beatles i Mozarta,a do kina co
        najwyzej na Wajde?
        To nie sa zadne moje nasmiewanki.
        z powaznaniem
        m.
    • Gość: kilgore trout Re: Knoty chodzą parami IP: *.crowley.pl 19.12.03, 19:34
      produkowane filmy są coraz głupsze gdyż tacy właśnie są
      aktualni ich odbiorcy
    • Gość: DeDe Re: Knoty chodzą parami IP: 212.244.39.* 19.12.03, 22:37
      Jeżeli ktoś uznaje film Tima Burtona "Marsjanie atakują" za
      knot, to znaczy, że albo za grosz nie ma poczucia humoru i jest
      mało lotny, albo filmu nie widział. Warto wspomniec, ze po
      przeczytaniu scenariusza tego obrazu Jack Nicholson sam chciał
      zagrać wszystkie role (skończyło się na 2 postaciach).
      • Gość: Kain Re: Knoty chodzą parami IP: *.zacheta.net 20.12.03, 09:49
        Burton robil lepsze filmy. Sam fakt iz ktos robi film
        przesmiewczy z populizmu, nie pretenduje tego dziela do
        stawiania go na piedestal. Humor "Marsjan" moze i jest o oczko
        wyzej niz "American Pie" czy "Smniesznego filmu" ale nawet
        obecnosc Nicholsona nie zmienia faktu ze film jest to mialki a
        jego dowcip niskich lotow. Sam rezyser stwierdzil ze nie do
        konca wyszlo mu sie wszystko udalo. IMHO sie nie mylil!
        • Gość: DeDe Re: Knoty chodzą parami IP: 212.244.39.* 20.12.03, 15:59
          Nie twierdziłem, że to arcydzieło, tylko nieco nostalgiczna
          parodia filmów i seriali SF klasy B z lat 50-tych i 60-tych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka