Dodaj do ulubionych

kocham je obie

    • kajpirinja27 Co w tym dziwnego...? 02.10.09, 00:18
      Mam zreszta tak samo... Kocham swojego narzeczonego szalenie...
      Uwielbiam jego zapach, glos, daje mi poczucie bezpieczenstwa i nie
      wyobrazam sobie bez niego zycia. Byl moim calym swiatem. Dzisiaj do
      niego nalezy. Spotykam sie jeszcze z dwoma innymi mezczyznami...
      Kazdy inny... Jeden szalony warjat - profesjonalista skateboardingu,
      a drugi prawdziwy gentleman, adwokat, przystojny, inteligetny...
      Dopoki wszystko dla wszystkich jest ok - ja po prostu kozystam z
      przepieknych chwil. Nikt o nikim nic nie wie. To, ze sie bawie &
      owszem, nawet czuje cos do wszystkich, po prostu z kazdym w zupelnie
      inny sposob - nie znaczy, ze nie kocham swojego partnera. Pragne byc
      jego zona, urodzic mu w bliskiej przyszlosci dzieci, zyc z nim...

      Zawsze_Meski - byc moze oboje nalezymy do nielicznych osob, ktore
      zaznaly tak nietypowej sytuacji. Ja nie widze w tym nic zlego. Wrecz
      przeciwnie - to cos pieknego... Jak zreszta kazda milosc. Nie mozna
      tylko przesadzic ze wszystkim i koniecznie uwazac, aby nic nikomu
      nie ciazylo & nikogo nie ranilo... To tylko zniszczy & skomplikuje
      cala sytuacje.

      Zycze powodzenia! :-)
    • petto Re: kocham je obie 02.10.09, 10:56
      szkoda mi zony. Brzydzilabym sie takiego meza.
      • i_belong_to_me Re: kocham je obie 02.10.09, 13:01
        Kiedyś się panie zgadają i w tej ciasnej kawalerce sam zamieszkasz a one we dwie
        pójdą podbijać świat i odkryją jakie przyjemne życie bez ciebie, ...życzę :)
    • an.na77 Re: kocham je obie 02.10.09, 23:12
      A ja powiem tak, że zazdroszczę tej kochance,że ją kochasz, bo ja
      do niedawna tez byłam kochanką męzczyzny żonatego, kochałam go
      baardzo ale niestety bez wzajemniści, co mi baaardzo przeszkadzało,
      zresztą nie kochał równiez żony - a rozwiązanie tegoż Twego
      problemu - mijający czas wszystko załatwi.
      • liisa.valo Re: kocham je obie 07.10.09, 01:57
        an.na77 napisała:

        > A ja powiem tak, że zazdroszczę tej kochance,że ją kochasz, bo ja
        > do niedawna tez byłam kochanką męzczyzny żonatego, kochałam go
        > baardzo ale niestety bez wzajemniści, co mi baaardzo przeszkadzało,
        > zresztą nie kochał równiez żony

        Ale on też żadnej nie kocha. Kocha swojego fiuta.
    • sanna.i Re: kocham je obie 03.10.09, 08:47
      Jestem pewna,że nie ty będziesz wybierał.One wybiorą.Prawdopodobnie ta jedna, z
      którą mieszkasz.Na wszelki wypadek kup sobie więcej walizek.
      • banek2 Re: kocham je obie 03.10.09, 16:34
        ai żeby sie nie okazało, ze zostajesz sam .... z tymi walizkami
    • kate-gun Re: kocham je obie 04.10.09, 13:14
      jestesmy tylko ludzmi. jakkolwiek kultura by na nas nie wplywala, nie ma takiej
      sily, ktora powstrzymalaby nas przed instynktami.
      powiem krotko - na twoim miejscu wybralabym juz teraz jedna z nich, wlasnie po
      to zeby MIEC TEN WYBOR. gdy jedna sie dowie, bedziesz skazany na ta druga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka