o_taka_jedna
16.01.11, 18:14
Poznałam na studiach pewnego chlopaka, pomyślałam sobie, że jest bardzo przystojny i zapomniałam o nim. Jednak niedawno zaczął się koło mnie kręcić, jest przemiły, ciagle się usmiecha, kiedy tylko zabieram głos słucha mnie z niezwykłą uwagą, nawet jeśli mówię o tym, że but mi się rozwiązał ;) patrzy na mnie w bardzo określony sposób, wiem, że opowiada o mnie swoim znajomym, że bardzo mu się podobam itp. Sęk w tym, że nie jestem jakoś szczególnie ładna co zauważyli jego znajomi ;) i obserwują te jego próby zbliżenia się do mnie z niedowierzaniem/ zdziwieniem. Ja też jestem zdziwiona, oczywiście pochlebia mi to, ale nie chciałabym, żeby ktoś się z nas nabijał, żeśmy tak strasznie wyglądowo niedobrani :( Dlatego traktuję go z dystansem. już widzę komentarze wszystkich pieknych dziewczyn którym wpadł w oko :(
Nigdy nawet nie marzyłam by ktoś taki się mną zainteresował i kiedy to stało się rzeczywistością. nie mam pojęcia co robić. Chciałam zapytać przedstawicieli płci przeciwnej czy ważne jest dla was zdanie otoczenia o waszym obiekcie uczuć? Czy kiedy jesteście zakochani to cala reszta przestaje się liczyć i machacie ręką na ewentualne uśmieszki i komentarze co do urody waszej partnerki?