aaa-25
30.05.14, 08:51
My kobiety, lubimy być rozpieszczane. Nie chodzi mi tu o dostawanie codzien jakis bukietów... tylko o mały, miły gest. Spotykam się z chłopakiem od 2 miesięcy. Nigdy jeszcze nie zaprosił mnie na pizze, do kina... ale to szczegół. Siedzimy tylko u mnie w domu.. nie przyniósł mi nawet kawy a spija moją:) ja na początku piekłam ciasta chcąc miło go ugościć a on nie przyniósł mi nawet ciastka czy czekolady!! To ja robię kolacje, a on nie przyniósł nigdy choćby składników by wspólnie coś upichcić... czy to normalne? mamy po 30 lat... jest tak chytry czy po prostu bez pomyślunku???ja nie idę nawet do koleżanki z pustą ręką...