05.11.04, 13:37
1) Wasza definicja flirtu
2) lubicie flirotwać?
Obserwuj wątek
    • laurka-1 Re: flirt 05.11.04, 13:39
      ja uwielbiam
    • tony82 Re: flirt 05.11.04, 13:39
      CzeeeeeEEEEEeeeeść :)))))
    • sztr Re: flirt 05.11.04, 13:43
      i tak i nie ; nie od czasu kiedy się ożeniłem .
      • sztr Re: flirt 05.11.04, 13:44
        ... i nie żebym był taki porządny . Tylko ze strachu
        • laurka-1 Re: flirt 05.11.04, 13:46
          a co twoja to jakaś herszt?
        • george.sand Re: flirt 05.11.04, 13:46
          > ... i nie żebym był taki porządny . Tylko ze strachu

          przepraszam za pytanie, ale nie jestem żonata: z żoną flirtować się nie da?
      • george.sand Re: flirt 05.11.04, 13:47

        > i tak i nie ; nie od czasu kiedy się ożeniłem .

        czyli ogólnie: tak
        • sztr Re: flirt 05.11.04, 13:52
          No taaaak , ogólnie tak . Zonka to żaden tam herszt . Normalnire delikatna
          istota , boję sie że hamulce mogłyby nie wytrzymać a wtedy , uuuch .

          A flirtowanie z żoną !? Włąsną ?!?!?! Toć to nieporozumienie , a może nawet
          perwersja :)
          • sztr Re: flirt 05.11.04, 13:53
            No taaaak , ogólnie tak . Zonka to żaden tam herszt . Normalnire delikatna
            istota , boję sie że hamulce mogłyby nie wytrzymać a wtedy , uuuch .

            A flirtowanie z żoną !? Włąsną ?!?!?! Toć to nieporozumienie , a może nawet
            perwersja :)


          • george.sand Re: flirt 05.11.04, 13:53


            > A flirtowanie z żoną !? Włąsną ?!?!?! Toć to nieporozumienie , a może nawet
            > perwersja :)

            ha, stad moje pierwsze pytanie dotyczyło definicji flirtu
    • laurka-1 Re: flirt 05.11.04, 13:50
      moim zdaniem to uwodzenie ale w porę terzeba się wycofać żeby głupstwa nie
      zrobic bo super się zaczyna a pózniej????........
      • george.sand Re: flirt 05.11.04, 13:51
        > moim zdaniem to uwodzenie ale w porę terzeba się wycofać żeby głupstwa nie
        > zrobic bo super się zaczyna a pózniej????........

        no właśnie stąd pytanie o definicję flirtu
        czy flirt to uwodzenie, bo ja uważam że to nie są tożsame pojęcia

        • anula001 Re: flirt 05.11.04, 14:00
          flirt to subtelne aluzje, nie mowienie wprost o tym co wprost mogloby brzmiec
          wulgarnie. To komplementy, blysk w oku i lek na chandre. Uuuuuuuuwielbiam
          flirtowac:)))
          • george.sand Re: flirt 05.11.04, 14:12


            > flirt to subtelne aluzje, nie mowienie wprost o tym co wprost mogloby brzmiec
            > wulgarnie. To komplementy, blysk w oku i lek na chandre. Uuuuuuuuwielbiam
            > flirtowac:)))

            a właśnie: dla mnie to nie usubtelnianie tego co wulgarne, ale delikatność,
            pozostawianie czegoś między słowami (ale nie wulgarności bynajmniej), flirt
            wiąże się dla mnie z miłym obustronnie wysiłkiem intelektualnym, łapaniem w
            locie myśli drugiej osoby, nie odkrywaniem tego co jest między słowami, ważna
            jest umiejętność zakończenia flirtu (ktoś tam wspominał o obawie - czym to się
            może skończyć) - to coś niegroźnego, a przyjemnego
        • sztr Re: flirt 05.11.04, 14:04
          podstęp wyczułem , ale wiem że tworzenie definicji to nie moja branża .
          Podważanie to co innego ! :)
    • Gość: sztr Re: flirt IP: 195.116.26.* 05.11.04, 14:08
      ale coś z pogranicza zdrady to chyba jest co ? no bo niby zdrada nie , ale
      chwalic sie przed partnerem / ką też nie ma czym . A leciutki ładunek erotyzmu
      jak nic .
      • george.sand Re: flirt 05.11.04, 14:14
        > ale coś z pogranicza zdrady to chyba jest co ? no bo niby zdrada nie , ale
        > chwalic sie przed partnerem / ką też nie ma czym . A leciutki ładunek
        erotyzmu
        > jak nic .

        jak dla mnie to po prostu mocne poczucie, że ma miejsce coś damsko-męskiego
        czy erotyzm? to już kwestia definicji erotyzmu ;)
    • Gość: katinka Re: flirt IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 05.11.04, 14:51
      flirt to delikatne dzialanie na podswiadomosc tej drugiej osoby, pobudzanie
      zmyslow, podchwytywanie mysli, mile niedopowiedzenia i gra gestow (cialem).
      kokietowanie i niezobowiazujace zarciki, zawsze z tym "czyms" w oku i zawsze z
      nutka cieplego erotyzmu ;) flirt odpreza, wyzwala ukrywane emocje i jest
      taki... mmmmm :)
      czy lubie flirtowac? nie wiem, chyba nie musze ;) bo jestem jaka jestem,
      hihi :) achh, kobietka byc :))
    • Gość: c.kapturek Re: flirt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 18:26
      filtr bajeczny, ale mimo kolorów by dobrze funkcjonował, lubię gdy działają,
      gorzej jak nawalaja i mam wirusy, mimo osłonki. idealne filtry potrafia zrobic
      nieraz arcydzieło ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka