Dodaj do ulubionych

Problemy "sercowe"

11.07.22, 16:38
Witam, przychodzę z wami z delikatną sprawą i liczę na jakieś porady bo czytam na różnych forach właśnie rady i nic nie pomaga...
A więc tak zaczęło się od tego, że pracuje na magazynie pracują tam zazwyczaj na moim dziale sami faceci i od jakiegoś czasu zaczęli przyjmować kobiety... Przyszła jedna druga..., z jedną z nich zaczynałem mieć dobry kontakt bo pomagałem jej wspierałem jak reszta ekipy ( faceci ) narzekali na nie że mają małą wydajność, a bądźmy szczerzy towar nie należy do lekkich to wiadomo że my będziemy sobie szybciej z tym radzić od nich i tymi rozmowami, pomaganiem jej i wspieraniem jakoś tak zaczęliśmy ze sobą pisać o różnych tematach i zaczęliśmy sobie już o prywatnych dość sprawach pisać potem, dla żartów lub nie ( sama mówiła że to nie były żarty ) pisała do mnie w stylu jakby była młodsza to by się za mnie brała...( czasami pisała mi że jakie mam piękne oczy... I różne takie) I od tego się zaczęło coraz częściej tak zaczęła do mnie pisać i zaczynało mnie to frustrować bo chyba się w niej zauroczyłem, bo pewny czasie już wiedziałem strasznie ją adorowałem w pracy chciałem jak najwięcej czasu spędzać no i jak z kimś gadała to troszkę czułem się zazdrosny... Ta xd no właśnie... To wiedziałem wtedy, że trzeba to przerwać, a z drugiej strony było to nie w porządku bo ona ma męża i dzieci... Od pisania wysłała mi dziwne zdjęcie i wtedy wiedziałem, że albo się mną bawi albo no nie wiem i wyznałem jej że się w niej zauroczyłem i lepiej żebyśmy ze sobą nie pisali i było piekło w robocie po tym wyznaniu ani ja ani ona sie nie odzywaliśmy do siebie potem po tym dniu przeprosilismy się i po jakimś czasie po cichych dniach stwierdziłem, że jakoś trzeba to zrobić, żeby nie było tak sztywno w robocie i jakoś uspokoiłem stosunki i czasami gadamy ze sobą w pracy i czasami piszemy....
No właśnie co mam zrobić staram się ją unikać w pracy ale tym unikanie to tylko sprawiam, że ciągle o niej myślę, w domu w pracy wszędzie w każdej sekundzie życia o niej myślę, nie wiem staram się z nią nie pisać ale no ciężko olać i potem wali z tekstem obraziłeś się na mnie... No kurwa... Ona sprawia wrażenie, że nic się nie stało i jakby nie pamiętała, że się w niej zauroczyłem... Może sądzi że mi przeszło i chce dalej ze mną rozmawiać i się kolegować, bo jak to mówi, że nic nie poradzi że uwielbia ze mną gadać...
A ja jestem dość uczuciowym facetem i bardzo przeżywam takie rzeczy ( kilka nocy przepłakanych ) nie sądziłem że coś takiego się wydarzy, ale no bardzo mi się z nią dobrze gadało poznałem ją i mój mózg stwierdził no ideał... Nic nie poradzę...
Już raz też tak miałem, ale w szkole ale szkoła się skończyła kontakt się stracił i mi przeszło, ale tu prawie codziennie ją widuję i ciężko będzie mi zmienić pracę bo bardzo się przywiązuje do otoczenia i lubię swoją pracę...
Dziękuje za wysłuchanie
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka