Dodaj do ulubionych

..dosc bycia dziewica

18.11.04, 19:31
jestem juz zmeczona..tym szukaniem kogos na stale nie udaje mi sie moje
zwiazki koncza sie po miesiacu albo dwoch..czasem chcialabym tak jak
mezczyzna pojsc do klubu i zapomoniec na jedna noc...i tu na drodze staje ta
blona i wszelkie opory psychiczne z nia zwiazane,wiec planuje jej przerwanie
z barmanem ktorego poznalam w zeszlym tygodniu ..dziwkarskie..czy tylko
niemoralne??
Obserwuj wątek
    • Gość: rada Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 19:38
      idz do ginekologa, nie przyznawaj sie, ze jestes dziewica, przy wkladaniu
      wziernikia niechybnie stracisz blone i sprawa zalatwiona
    • Gość: Albano Boczello Re: ..dosc bycia dziewica IP: 80.53.160.* 18.11.04, 19:54
      Szanowna Pani
      Moim skromnym zdaniem nie nalezy się tak łatwo poddawac Prosze wiesz mi że
      jeżel poznasz wartościowego chłopaka to będzie miał do ciebie wielki szacunek
      będziesz dla niego wzorem moralności (no chyba że będzie glupkiem ale ja myślę
      że z biegiem czasu zrozumie tylko że trochę szkoda) Nie przejmuj się glupimi
      wypowiedziami bo moim zdaniem ci ludzie tak naprawdę nie mają sumienia
      partnerowi w oczy popatrzec szkoda im że nie umieli sobie z tą sytuacją poradzić
      (napisałąs że nasz w związku z tym opory psychiczne) trzeba trochę wytrwałości
      i głowa do góry jak mówi piosenka jutro będzie lepszy dzień radzę Ci nie rób
      tego pochopnie bo mozesz tego póżniej gorzko żałować wierz mi
    • amelia1 Re: ..dosc bycia dziewica 18.11.04, 22:48
      > z barmanem ktorego poznalam w zeszlym tygodniu ..dziwkarskie..czy tylko
      > niemoralne??

      Moim zdaniem ani dziwkarskie, ani niemoralne.
      • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 08:21
        amelia1 napisała:

        > > z barmanem ktorego poznalam w zeszlym tygodniu ..dziwkarskie..czy tylko
        > > niemoralne??
        >
        > Moim zdaniem ani dziwkarskie, ani niemoralne.

        moim zdaniem dziwkarskie

        nie "przerywa się" błony dziewiczej ot tak sobie "na pstryk" bo kalendarz ....
        • amelia1 Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 20:43
          > moim zdaniem dziwkarskie
          >
          > nie "przerywa się" błony dziewiczej ot tak sobie "na pstryk" bo kalendarz ....

          Jak sie chce, to sie przerywa. Jej blona - jej sprawa.
          • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 20:50
            amelia1 napisała:

            > > moim zdaniem dziwkarskie
            > >
            > > nie "przerywa się" błony dziewiczej ot tak sobie "na pstryk" bo kalendarz
            > ....
            >
            > Jak sie chce, to sie przerywa. Jej blona - jej sprawa.

            a przynajmniej wiesz dzieweczko po co ten relikt ciała został zachowany w
            procesie ewolucji?
            może już wymyśliłaś sposób na usunięcie uwstecznionego już kulturowo genu błony
            dziewiczej?
            przyjm więc dzieweczko bez tego genu moje gratulacje za sukces na drodze
            zwalczania niepotrzebnych genów, które ograniczają swobodę twojego pieprzenia
            na forum o wolności
      • Gość: yyyyyyyyyyyyyyyyyy Re: ..dosc bycia dziewica IP: 5.6.1D* / 62.225.112.* 19.11.04, 13:22
        jesli tego chcesz to normalne i niedziwkarskie, spoko!
    • Gość: krzysia Re: .satine!spokojnie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.11.04, 22:53
      Satine, mysle, ze z facetem, ktorego malo znasz, nie warto.Pierwszy raz zfacet
      musi sie bnardzo postarac.Uwazaj na siebie.
    • wadera3 Re: ..dosc bycia dziewica 18.11.04, 23:06
      satine_168 napisała:

      > jestem juz zmeczona..tym szukaniem kogos na stale nie udaje mi sie moje
      > zwiazki koncza sie po miesiacu albo dwoch..czasem chcialabym tak jak
      > mezczyzna pojsc do klubu i zapomoniec na jedna noc...i tu na drodze staje ta
      > blona i wszelkie opory psychiczne z nia zwiazane,wiec planuje jej przerwanie
      > z barmanem ktorego poznalam w zeszlym tygodniu ..dziwkarskie..czy tylko
      > niemoralne??


      ....ani to,ani to-jednak nie wszyscy mężczyzni byliby uszczęśliwieni trafiajac
      przy "szybkim numerku" na dziewicę....to dla Ciebie trochę ryzykowne....i
      możesz być baaardzo rozczarowana....lepiej by było z kimś kto wie,że jesteś
      dziewicą.....
    • pewien_student Re: ..dosc bycia dziewica 18.11.04, 23:45
      naprawde mam to skomentowac?
    • Gość: ss Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 02:09
      Jestes 0 !
      • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 07:26
        Dzieki za to zero :P Ale ja na pewno nie chce czekac na zadnego jedynego bo
        juz za duzo takich niby"jedynych "spotkalam by moc zaufac..dla mnie to nie ma
        sensu ale czemu jest tak utarte ze tak trzeba..i po co te zlosliwe komentarze??
        nie uwierze ze wszyscy przezyli to z partnerem znanym od 2 lat albo dopiero z
        mezem(co wg mnei zakrawa o sado-macho...tyle czekac;)
        • Gość: JohnMalkovitch Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.toya.net.pl 19.11.04, 07:48
          Akurat z barmanem, to kiepski pomysł...
          Znam ich bardzo wielu i wiem, że jak się z takim prześpisz,
          w dodatku tracąc dziewictwo, to całe miasto się o tym dowie
          i chcąc nie chcąc, sorry, ale wyjdziesz na dziwkę...
          Zostaniesz oceniona, sklasyfikowana i puszczona w obieg...
          Tak to już jest. Wszyscy będą wiedzieli, że z tobą "można"
          Zastanów się jeszcze.
          • 100krotki Re:Satine ..dosc bycia dziewica...tego posłuchaj 19.11.04, 08:27
            Gość portalu: JohnMalkovitch napisał(a):

            > Akurat z barmanem, to kiepski pomysł...
            > Znam ich bardzo wielu i wiem, że jak się z takim prześpisz,
            > w dodatku tracąc dziewictwo, to całe miasto się o tym dowie
            > i chcąc nie chcąc, sorry, ale wyjdziesz na dziwkę...
            > Zostaniesz oceniona, sklasyfikowana i puszczona w obieg...
            > Tak to już jest. Wszyscy będą wiedzieli, że z tobą "można"
            > Zastanów się jeszcze.
        • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 08:26
          satine_168 napisała:

          > nie uwierze ze wszyscy przezyli to z partnerem znanym od 2 lat albo dopiero z
          > mezem(co wg mnei zakrawa o sado-macho...tyle czekac;)

          ja znałam 1 rok, ale...i tak było to dla mnie za wcześnie no i byłam młodsza
          niż ty teraz
          moja [...]przechodziła 2 lata i nic...i DOBRZE, że nic, bo on...itd
          ale z następnym to ja już jej wkładałam do głowy, że ślub do tego nie jest
          potrzebny tylko wzajemne uczucie bądź nawet chwilowa fascynacja czy zauroczenie-
          koniecznie obopulne!!!
          • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 17:00
            Wlasciwie sie nie dziwie ze wszystkie nagle chca nagle tracic
            dziewictwo..wszystko ocieka seksem i sie do niego sprowadza..a zycie jest
            krotkie ..poza tym seks to cos w czym sie mozna zatracic i zapomniec o
            problemach,ktorych mamy coraz wiecej..a cnota jest (jeszcze)tam gdzie powinna
            byc,sprawdzalam :P Co do tego barmana to gdyby nie byl taki boski...poza tym
            znam paru barmanow..zwiazkiz nimi polegaja na seksie bez zobowiazan
            niekoniecznie jednorazowym..a skoro nie dane jest mi byc w stalym zwiazku musze
            sie tym zadowolic
            • Gość: JohnMalkovitch Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.toya.net.pl 19.11.04, 17:18
              Oni wszyscy wydają się boscy,
              ale na 95% facet ma cię głęboko w d....
              Po wszystkim facet tak, jak wcześniej był słodki i nie-wiem-jaki-jeszcze, tak będzie w równie inteligentny spsób zimny i nieprzystępny. Po prostu cię spławi. Stracisz zaufanie, zamkniesz się w sobie i będziesz potem miała problemy i z seksem jak i z samymi facetami.
              Poza tym biorąc pod uwagę typ barmański, to facet może mieć np. hiva.
              Trać sobie dziewictwo, bo to fajna sprawa, ale z barmanem od razu stoczysz się na samo dno.




              Przepraszam wszystkich moich znajomych barmanów
              • pewien_student Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 17:57
                jedno jedyne zastrzezenie

                > Trać sobie dziewictwo, bo to fajna sprawa, ale z barmanem od razu stoczysz
                się
                > na samo dno.

                a ja zawsze glupi, naiwny myslalem ze tracenie dziewictwa wychodzi gdzies tak
                po drodze milosci, akceptacji i zaufaniu do konkretnego czlowieka. prawde
                mowiac to tracenie na sile sensu w ogole nie ma.
                dziewczyno - lepiej sie wstrzymaj, bo z takim podejsciem to daleko nie
                zajedziesz. chyba ze na porodowke, oczywiscie sama, bo "tatus" pozostanie juz
                wtedy nieuchwytny.
                • Gość: JohnMalkovitch Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.toya.net.pl 19.11.04, 18:21
                  Nie demonizuj...
                  W seksie nie ma nic złego.
                  Niech sobie traci, a miłość może się zjawi, a może nie.
                  I w zasadzie nie ma czym ryzykować, byle by głupia nie była.
                  Nie mów, że jesteś z tą samą panną, która ten kwiatek zerwała
                  (chyba, że jesteś, w takim razie podziwiam i gratuluję).


                  Jeszcze raz Satynko, jeżeli jeszcze do barmana nie poleciałaś:
                  Jeśli to z nim zrobisz, to on cię przekaże swoim kolegom i nawet się
                  nie zorientujesz jak faceci zaczną patrzeć na ciebie z przymróżeniem
                  oka, jako na pewniaka. A gdy do tego dojdzie może być już za późno,
                  na naprawę reputacji.
                  Znam kilka takich panienek i choć są bardzo miłe i sympatyczne to
                  kijem je od siebie.
                  Nikt cię nie będzie szanował.
                  • pewien_student Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 19:29
                    w seksie nie ma nic zlego, jak sie to robi z glowa. a nie z szalejem w gaciach.
                    dla mnie (nikt sie zgadzac nie musi) stwierdzenie "dosc bycia dziewica, znajde
                    sobie teraz chlopa i to zrobie" jest po prostu dziwne i niezrozumiale. moze
                    dlatego ze seks jest mi zbedny, jesli nie idzie za nim cos glebszego. ot, taka
                    wisienka na szczycie deseru (nie wiem jak to zobrazowac inaczej)

                    a poki co to z zadna panna nie jestem :P
    • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 08:18
      co was tak przypiliło z tym dziewictwem
      jeden dzień i tyle wątków o zachowanie cnoty?
      a może pozbycie się jej?

      a sprawdziłyście, że ona jest na swoim miejscu tak jak ją Pan Bóg stworzył?

      nie pytam bezsasadnie bo małolatki jak ćwiczą szpagaty, albo po drzewach się
      wspinają to....cnota bywa rozciągliwa :)

      a jeszcze gorzej być może jak jakiś "dobry wujek" w dzieciństwie na kolanka
      sobie sadzał
    • Gość: Zosia Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 19.11.04, 18:25
      Widzisz Satino wszyscy sie o ciebie martwią :)))

      Ale ty duza dziewczyna i nie głupia wiec napewno wiesz dobrze co zrobic ;)))
      • Gość: JohnMalkovitch Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.toya.net.pl 19.11.04, 18:55
        Otóż to!
        Masz się zameldować na forum o 22.00 i do łóżeczka (bez barmana, bo oni długo pracują).
        :-))))))))))))))))))))))))))))))))
        • Gość: Zosia Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 19.11.04, 19:21
          Oooooooooooo Tatus sie odezwał ;))))

          Moze i Mamusia sie znajdzie ;))))
          • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 19.11.04, 21:36
            Melduje sie o godzinie 21 36 sama w domku lozeczko puste bez batrmana ktory
            teraz pracuje;)Myslalam ze mnie tu wszyscy zjada za to ze jestem taka (co tu
            owijac w bawelne)napalona :P i milo mi sie zrobilo..dzieki za troske:)powinnam
            sie zastanowic,wiem..no i sie zastanawiam od poniedzialku..mowiac wprost-
            ostatnio tyle rzeczy mi sie zawalilo ze mam tak straszna ochote ..ochote po to
            by sie stoczyc tzn alkohol imprezy seks...z braku pozytywnych doznan w
            codziennym swiecie wole sobie zapewnic choc takie..chwilowo jest przyjemnie
            nikt nie zaprzeczy..a o dziecko to sie nie martw,matka jest ginekologiem
            • dragomir Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 00:59
              satine_168 napisała:
              ostatnio tyle rzeczy mi sie zawalilo ze mam tak straszna ochote ..ochote po to
              > by sie stoczyc tzn alkohol imprezy seks...z braku pozytywnych doznan w
              > codziennym swiecie wole sobie zapewnic choc takie..chwilowo jest przyjemnie

              Hmm a co bedzie pozniej, chwile po tym jak zostaniesz sprowadzona na ziemie
              przez brutalna szara rzeczywistosc? Moze byc nieco gorzej...nie sadzisz?
              • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 08:02
                ale czasem decydujemy sie na chwilke szczescia nawet jesli wiemy ze po tym
                bedzie duzo gorzej,wtedy taka chwila jest juz naprwade wyjatkowa..wlasciwie nie
                rozumiem siebie-wiem ze to zle ze bede zalowac a dalejw to brne..gdzies
                czytalam ze czlowiek ma w naturze dazenie do samodestrukcji..szczegolnie jak
                juz rzeczywistosc sprawia taki bol ze sie go nie da zniesc..
                • wadera3 Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 08:38
                  nie mów,że pozostawanie w dziewiczym stanie /ale rym/ powoduje ból i chęć
                  samodestrukcji....
                • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 08:39
                  satine_168 napisała:

                  > ale czasem decydujemy sie na chwilke szczescia nawet jesli wiemy ze po tym
                  > bedzie duzo gorzej,wtedy taka chwila jest juz naprwade wyjatkowa..wlasciwie
                  nie
                  >
                  > rozumiem siebie-wiem ze to zle ze bede zalowac a dalejw to brne..gdzies
                  > czytalam ze czlowiek ma w naturze dazenie do samodestrukcji..szczegolnie jak
                  > juz rzeczywistosc sprawia taki bol ze sie go nie da zniesc..

                  satine
                  wszystko jest OK w tym co piszesz, ale jedno nie jest w tym dobre
                  BARMAN powinien zdecydowanie być poza twoim zainteresowaniem destrukcją siebie
                • Gość: JohnMalkovitch Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.toya.net.pl 20.11.04, 08:52
                  Jeżeli coś wali ci się na głowę, to szybko się odsuń, pozwól temu spaść
                  i popatrz na to z góry, a zobaczysz, że nie sięga ci nawet do kolan.
                  Nie mścij się na sobie, bo sprawy, które cię teraz gniotą, najprawdopodobniej za rok, czy dwa (a może dużo wcześniej) nie będą miały dla ciebie znaczenia.
                  A co się stało to już się nie odstanie.
                  >by sie stoczyc tzn alkohol imprezy seks...
                  Te trzy rzeczy nie mają w sobie nic negatywnego (jeśli się nie przesadza) więc nie traktuj ich jak drogi zła, bo właśnie tym się dla ciebie staną i nie dadzą ci przyjemności.
                  Nic więcej nie mogę ci napisać, bo nic o tobie nie wiem.
                  Jeśli chcesz, napisz coś o sobie.
                  • Gość: JohnMalkovitch Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.toya.net.pl 20.11.04, 08:54
                    Sorry za idiotyczny styl, ale właśnie z pracy wróciłem i na buzię padam...




                    P.S. Tatuś... he, he, he...
                    • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 11:20
                      Gość portalu: JohnMalkovitch napisał(a):

                      > Sorry za idiotyczny styl, ale właśnie z pracy wróciłem i na buzię padam...
                      >
                      >

                      a mi się spodobał twój styl
                      bardzo do forum pasuje
                      jak ty zmęczony tak piszesz, to...pewnie wychodzą perełki spod twojej
                      klawiatury kiedy piszesz "nie padając na pysk" :)
                  • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 11:18
                    Gość portalu: JohnMalkovitch napisał(a):

                    > Jeżeli coś wali ci się na głowę, to szybko się odsuń, pozwól temu spaść
                    > i popatrz na to z góry, a zobaczysz, że nie sięga ci nawet do kolan.
                    > Nie mścij się na sobie, bo sprawy, które cię teraz gniotą, najprawdopodobniej
                    z
                    > a rok, czy dwa (a może dużo wcześniej) nie będą miały dla ciebie znaczenia.
                    > A co się stało to już się nie odstanie.
                    > >by sie stoczyc tzn alkohol imprezy seks...
                    > Te trzy rzeczy nie mają w sobie nic negatywnego (jeśli się nie przesadza)
                    więc
                    > nie traktuj ich jak drogi zła, bo właśnie tym się dla ciebie staną i nie
                    dadzą
                    > ci przyjemności.
                    > Nic więcej nie mogę ci napisać, bo nic o tobie nie wiem.
                    > Jeśli chcesz, napisz coś o sobie.

                    ale OGÓLNIE to napisałeś dobrze i PRAWDZIWIE
                • dragomir Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 10:37
                  satine_168 napisała:

                  > ale czasem decydujemy sie na chwilke szczescia nawet jesli wiemy ze po tym
                  > bedzie duzo gorzej,wtedy taka chwila jest juz naprwade wyjatkowa..wlasciwie
                  nie
                  >
                  > rozumiem siebie-wiem ze to zle ze bede zalowac a dalejw to brne..gdzies
                  > czytalam ze czlowiek ma w naturze dazenie do samodestrukcji..szczegolnie jak
                  > juz rzeczywistosc sprawia taki bol ze sie go nie da zniesc..

                  Mam takie niejasne wrazenie ze Twoje problemy nieco bardziej wykraczaja poza
                  ramy bycia/ badz nie dziewica.
                  A co do chwil szczescia, zwalaszcza tych bardzo ulotnych to jak to jest wie
                  kazdy kto kiedys probowal utopic swoje problemy w butelce czegos
                  wysokoprocentowego. Jest przyjemnie, ale rano juz nieco mniej, a problemy te
                  same. A seks to cos wiecej niz picie. Pomijajc kwestie "techniczne" (
                  ryzykujesz zdrowiem -HIV itp) to mysle ze mimo wszytsko barman nie jest dobry
                  na ten pierwszy raz, bo jak juz ktos tu wspominal, w ktorkim czasie moz
                  wiedziec o Tobie przyslowiowe pol miasta. Do seksu przypadkowego seksu zawsze
                  sobie znajdziesz jakiegos milego chlopaka, jak Ci ktos "wejdzie na opinie" to
                  juz moze nie byc tak wesolo. Z etykieta dziewicy napewno dasz sobie rade,
                  gorzej gdy przylgnie do Ciebie nieco inna etykieta, a Ty wcale nie musisz byc
                  winna. Bo ludzie maja to do siebie ze czesto powtarzaja glupoty, nikoniecznie
                  zgodne z prawda. Ot. KkatHolocka Polska:)
                  • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 11:26
                    satine
                    posłuchaj tylu dobrych rad
                    nie kazda dziewczyna w twoim wieku (23) ma okazję, aby tylu fajnych facetów się
                    zatroszczyło o reputację "pierwiastki"
                    doceń to
                    a ja jako już nie "pierwiastka" dziewicza, ale...z powtórnym stażem 13 letniego
                    dziewictwa samej sobie "narzuconego" to mogę jedynie dodać, że warto stracić
                    dziewictwo, nawet "przygodnie", ale ta przygoda powinna być z urokiem :)
                    no i czekam na ponowną "utratę" mojego dziewictwa z urokiem :)
                • nom73 Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 11:29
                  satine_168 napisała:

                  > ale czasem decydujemy sie na chwilke szczescia nawet jesli wiemy ze po tym
                  > bedzie duzo gorzej,wtedy taka chwila jest juz naprwade wyjatkowa..wlasciwie
                  nie

                  Seks z przypadkowym facetem nie konicznie musi być szczęściem, jak trafisz na
                  egoistę, który tylko wsadzi, spuści się i wyciągnie (przepraszam za
                  kolokwializm) to przyjemności z tego nie będzie a tylko zmieszanie i niesmak.

                  Pracuje prawie wyłącznie z dziewczynami i poruszamy rózne tematy i kiedyś
                  rozmawialiśmy i na temat dziewictwa i niektóre co zrobiły to z przypadkowym
                  facetem, żeby tylko mieć to za sobą, nie wspominają tego jak przyjemne doznanie
                  i mono się rozczarowały co do seksu.
                  No ale decyzja należy do Ciebie. :-)

                  • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 12:48
                    nom73 napisał:

                    > Seks z przypadkowym facetem nie konicznie musi być szczęściem, jak trafisz
                    na
                    > egoistę, który tylko wsadzi, spuści się i wyciągnie (przepraszam za
                    > kolokwializm) to przyjemności z tego nie będzie a tylko zmieszanie i niesmak.
                    >

                    jak już tak "ekshibicjonuję się seksualnie" to dodam, że...po takim jednym
                    razie "smród przypadkowej spermy" pozostał mi w pamięci na całe życie

                    chcesz tego?
                    nie warto ryzykować nawet jak chęć wielka
                    • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 14:20
                      Butelki mam juz za soba..moje problemy polegaja nie na tej blonie tylko na tym
                      ze kiedys bylam wesola dziewczyna,optymistka..a mimo to ludzie mnie krzywdzili-
                      moj ojciec uciekl po moim urodzeniu a matka do teraz mnie za to obwinia i uwaza
                      ze kazde jej niepowodzenie wywodzi sie z tego ze miala mnie...z trego ze faceci
                      patrza sie na mnie i od razu bo buzce traktuja mnie przedmiotowo a dziewczyny
                      neinawidza..wszystkie moje zwiazki niemal natychmiast sie rozsypuja..a z panem
                      barmanem...to doszlo mi do glowki ze to neizbyt dobry pomysl ale i tak jakos w
                      glebi umyslu kombinuje jak w przyszlym tygodniu wyrwac sie na impreze do
                      zentrum..ale jako ze w piatki maja kiepskie imprezy to mam nadzije wyladuje
                      gdzie iindziej:)
                      • dragomir Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 18:04
                        satine_168 napisała:

                        > Butelki mam juz za soba..moje problemy polegaja nie na tej blonie tylko na
                        tym
                        > ze kiedys bylam wesola dziewczyna,optymistka..a mimo to ludzie mnie
                        krzywdzili-
                        > moj ojciec uciekl po moim urodzeniu a matka do teraz mnie za to obwinia i
                        uwaza
                        >
                        > ze kazde jej niepowodzenie wywodzi sie z tego ze miala mnie...z trego ze
                        faceci
                        >
                        > patrza sie na mnie i od razu bo buzce traktuja mnie przedmiotowo a dziewczyny
                        > neinawidza..wszystkie moje zwiazki niemal natychmiast sie rozsypuja..a z
                        panem
                        > barmanem...to doszlo mi do glowki ze to neizbyt dobry pomysl ale i tak jakos
                        w
                        > glebi umyslu kombinuje jak w przyszlym tygodniu wyrwac sie na impreze do
                        > zentrum..ale jako ze w piatki maja kiepskie imprezy to mam nadzije wyladuje
                        > gdzie iindziej:)

                        Zamiast butelki na problemy polacalbym raczej szczera rozmowe z kims komu ufasz
                        • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 18:53
                          dragomir napisał:

                          >
                          > Zamiast butelki na problemy polacalbym raczej szczera rozmowe z kims komu
                          ufasz

                          satine szczera?
                          wyszło szydło z worka!
                          kłamie jak najęta i teraz do matki swojej ma pretensję, że przaez nią jest
                          jeszcze dziewicą :)
                    • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 14:31
                      Poza tym mniejsza z dziewictwem..wiem ze czasem moge napotkac faceta po ktorym
                      pozostanie wstret do konca zycia..znam takich dwoch-moj ojciec i ostatni
                      chlopka..poza tym ja nie mam zamiaru chodzic do lozka z wzystkimi ktorzy mi sie
                      anwina pod reke..nie chce zrobic z siebie"miastowej k****"
                      • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 20.11.04, 18:55
                        satine_168 napisała:

                        > Poza tym mniejsza z dziewictwem..wiem ze czasem moge napotkac faceta po
                        ktorym
                        >
                        > pozostanie wstret do konca zycia..znam takich dwoch-moj ojciec i ostatni
                        > chlopka..poza tym ja nie mam zamiaru chodzic do lozka z wzystkimi ktorzy mi
                        sie
                        >
                        > anwina pod reke..nie chce zrobic z siebie"miastowej k****"

                        mądra dziewczynka :)
                        wreszcie zrozumiała co jej życzliwi faceci tłumaczą jak ma pozbyć się
                        niechcianego już towaru
    • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 21:54
      Satine, skoro jestes swoim człowiekiem w sieci, to udzielimy Ci dobrej rady:
      pozbadz sie tej blony bez zadnych oporow!:)nie bedzie zbyt przyjemnie, ale z
      kazdym nastepnym razem bedzie coraz lepiej-obiecujemy:)trzymamy kciuki!daj znac
      jak bylo:)buziaki!
      • Gość: JohnMalkovitch Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.toya.net.pl 21.11.04, 08:20
        Umywam ręce...
        • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 21.11.04, 10:20
          I tak byscie sobie duzo nie poczytali przezciez taka wypowiedz bylaby niezgodna
          z regulaminem ;)
          • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 21.11.04, 10:30
            poza tym niestety mam dolek-okazalo sie ze ten barman to Koziorozec a ja Lwica
            jestem...z tego co wyczytalam na tym forum to bysmy sie zagryzli ;P co wcale
            nie msuialoby byc takie nieprzyjemne ;)
            • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 14:51
              Satine, a może zmienisz swój znak zodiaku? W obecnych czasach wszystko można,
              wiec pewnie i to jest dopuszczalne. Dołek zniknie i sie należycie względem
              siebie ułożycie:-) Jeszcze raz powodzenia! Wciąż trzymamy kciuki! Pozdrawiamy!
              • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 21.11.04, 16:49
                Tez tak mozna..z tym ze ja zostaje przy lwicy odpowiada mi moj koci
                charakterek..barman niech sie zamieni na znaki z kims normalniejszym ;P ps
                pozdrawiaMY ??ile was tam jest ;)?
                • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 21.11.04, 16:59
                  satine 168

                  to jest 50 wpis na temat, że nie chcesz już być nosicielką błony dziewiczej

                  chyba w twoim przypadku jest to przypadłość ciała nieuleczalna już
                  • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 21.11.04, 17:31
                    Dobrze zatem(jesli mnie nie zaswierzbi klawiatura by cos napisac;)ten 51 post
                    bedzie o tym ze nastepny pojawi sie dopiero jak juz wyeliminuje
                    to "nieuleczalna chorobe likwidowana droga plciowa " :P..a do tego zcasu
                    ciiisza :)ale tylko na tym watku oczywiscie
                • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 17:46
                  Satine, nie aż tak dużo - zaledwie dwie. I obie Cię zesmy polubiły, wiec obie
                  do Cię piszemy i obie kciuki trzymamy itp., itd.
                  A, i obie jak najbardziej hetero:-)
                  Miłego wieczoru!
            • Gość: Koziorożec Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 20:27
              Z Koziorożcem nigdy, Bardzo sie przywiązuje.Skorpion tylko Skorpion!!
    • Gość: rozalka olaboga Re: ..dosc bycia dziewica IP: 80.53.160.* 21.11.04, 17:36
      Proponuję Pani znależc bogatego chlopa puścic się w efekcie czego będzie
      potomek postarac się o alimenty i sprawa załatwiona
      • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 17:48
        A kto tu mówi o dzieciach? Gdyby do poczęcia dochodziło w przypadku każdego
        stosunku, to byś nawet nie mogłą tego posta napisać - dawno ziemia przeludnioną
        by była;-)
        Pomieszanie z poplątaniem.
        • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 21.11.04, 17:54
          No to mnei lubicie z wzajemnoscia :)dziekuje za wsparcie...i za ta inf o
          orientacji..co prawda calowalam sie z dziewczyna ale w innej sytuacji nie
          wiedzialabym co napisac ;)Bogaci sa beznadziejni..juz 3 razy dostalam ofert
          seksu od facetow z $ oczywiscie by mi zaplacili..nie dosc ze beznadziejni to
          jeszcze cham!!ja nie chcialabym urodzic dziecka z takimi genami :D
          • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 19:41
            Popieramy kolejny raz: seks z chamami nie wchodzi w rachubę. Choćby mieli kasę.
            Cham pozostaje chamem.
            I seks za pieniądze? To jest dziwkarskie. Bez dwu zdań.
            I masz rację: trzeba dbac o geny. Bo jak Ci się urodzi z takie seksu takie
            dziecko co to będzie zamiast kupki robić dolary? Albo zamiast moczu bedzie
            wydalać szczere złoto - to co za życie Cię czeka z takim bachorem!
            Pozdrawiamy!
        • Gość: rozalka olaboga Re: ..dosc bycia dziewica IP: 80.53.160.* 21.11.04, 18:32
          No ale ze stosunku biorą się przecież dzieci - chyba dobrze powiedziałam co?
          • 100krotki Re: ..dosc bycia dziewica 21.11.04, 18:54
            Gość portalu: rozalka olaboga napisał(a):

            > No ale ze stosunku biorą się przecież dzieci - chyba dobrze powiedziałam co?

            dobrze, ale nie powiedziałaś wszystkiego :)
            bo wiesz
            to jest tak...
            najpierw jest stosunek (in vitro zostawmy na później)
            a potem ...
            mija 9 miesięcy
            i dopiero wtedy
            ojciec krzyczy
            to jest moje dziecko?
            ja takie coś spłodziłem?
            gdzie ja wtedy oczy miałem?

            no
            trochę skróciłam całą historię
            bo ojciec tak krzyczy po porodzie, ale jeszcze później
            i najpierw nie do dziecka, ale do tej z którą kiedyś miał stosunek i zapomniał,
            że wtedy...ponoć oczy miał otwarte :)
            • 100krotki Re: no i co panowie? czyż nie warto być dziewicą? 21.11.04, 18:55
              100krotki napisała:

              > Gość portalu: rozalka olaboga napisał(a):
              >
              > > No ale ze stosunku biorą się przecież dzieci - chyba dobrze powiedziałam
              > co?
              >
              > dobrze, ale nie powiedziałaś wszystkiego :)
              > bo wiesz
              > to jest tak...
              > najpierw jest stosunek (in vitro zostawmy na później)
              > a potem ...
              > mija 9 miesięcy
              > i dopiero wtedy
              > ojciec krzyczy
              > to jest moje dziecko?
              > ja takie coś spłodziłem?
              > gdzie ja wtedy oczy miałem?
              >
              > no
              > trochę skróciłam całą historię
              > bo ojciec tak krzyczy po porodzie, ale jeszcze później
              > i najpierw nie do dziecka, ale do tej z którą kiedyś miał stosunek i
              zapomniał,
              >
              > że wtedy...ponoć oczy miał otwarte :)
          • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 19:46
            W obecnych czasach dzieci biorą się: ze stosunku lub z sztucznego zapłodnienia.
            Rzadko który stosunek prowadzi do zapłodnienia.
            Nie z każdego zapłodnienia rodzi się dziecko: częsc zarodków w naturalny sposób
            ginie - zwłaszcza tych płci nie-pieknej.
            Pozdrawiamy!
            • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 22.11.04, 06:41
              Nie w moim wypadku o ciaze sie nie trzeba martwic..duze dziewczynki wiedza co
              gdzie zalozyc albo polknac zeby sie tkie sytuacje nie przydarzyly,szczegolnie
              coreczka ginekologa :) Juz nie trzeba nikogo straszyc ciaza..teraz wpadki sa
              naprawde rzadko:)
              • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 15:22
                Cześć:-)
                Wiesz, ze dopiero teraz pzreczytałam wszystkie posty - a zwłaszcza Twoje
                wypowiedzi. Zwłaszcza zwróciłąm uwagę na Twe pomysły zatracenia się w alkoholu,
                seksie i imprezach. I pomyślało mi się, że nie warto. W pewnym momencie się
                wypalisz, znudzisz sie. I co wtedy zostanie? Pustka... O wiele gorsza od pustki
                dnia zwykłego, która jest efektem teskonty za... pieknem? Pełnią życia? Nie
                wiem, za czym akurat Ty tęsknisz, ale zatracenie się w używkach nie przyniesie
                ze sobą tego, czego naprawdę szukasz. (Bo po cichu zakłądam, ze jednak czegoś
                szukasz...?)
                Nie wiem, gdzie można TO znaleźć, nie znam recept na życie.
                Ja ciągle za czymś gonię, ciągle czegoś szukam.
                Trafiam lepiej bądź gorzej. Przydarzają się wielkie niewypały, popełniam
                mnóstwo błędów.

                Dzień dzisiejszy jest dla mnie bardzo auto-refleksyjny. I gdy patrzę wstecz,
                to - pomimo - widze, że się zmieniam, coraz mniej rozumiem, ale za to wchodze w
                coraz fajniejsze relacje z ludźmi. Ciągle gdzieś coś mnie boli, ale też
                zdarzają się Wielkie Przezycia, Wielkie Spotkania, Wielkie Radości.
                Chciałam kiedyś uciec od życia i zatracić się - tak jak Ty masz teraz w planie.
                Czasem, gdy za bardzo życie doskwiera, wciąż mam na to mniejsze lub większe
                ochoty. Więc ciągle musze dokonywac wyboru: ze jednak to nie tędy droga do
                oddychania pełnią życia: ze wszsytkimi jego plusami i OLRZYMIMI minusami.

                Nie wiem, czy to wszsytko składne, bo nie wiem, jak w skrócie się wyrazić.
                W każdym bądź razie pozdrawiam!
                Jedna z psychos
                • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 22.11.04, 17:26
                  Z tym uciekaniem to nie jest tak ze ja uciekam od nudy i prozy monotonii
                  zycia..pisalam chyba nawet ze do pewnego momentu bylam calkiem
                  moralna,stronilam od alkoholu i czekalam na idealny zwiazek.. ale od paru
                  miesiecy cos sie zmienilo w mojej sytuacji rodzinnej .. a tak dokladniej
                  zauwazylam ze to w czym zyje nie mozna nazwac rodzinaale patologia ..w zeszlym
                  miesiacu dowiedzialam sie prawdy o moim ojcu..i to sie zlozylo razem z
                  zerwaniem zwiazku..a najgorsze jest to ze zycie na wysokich obrotach mi
                  najzupelniej odpowiada..po prostu mam odsc bycia grzeczna dziewczynka ktora
                  pozwala sie skrzywdzic,wykorzystac..buduje moja skorupke..
                  • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 23:46
                    Cześc:-)
                    Myślałam chwilkę o tym, co piszesz. I jakoś tak zdaje mi się, ze w Twej
                    sytuacji najważniejsze jest ułożenie siebie wzgledem rodziny. Ciebie - jako
                    kobiety dorosłej. To tak na dłuższą metę i tak rozwojowo. Byś mogła stac się
                    niezależną od swych korzeni - na tyle, na ile to tylko możliwe.
                    Wiem, ze to trudne, ale możliwe.
                    To nie rozwiąże wszystkich problemów, ale częśc z pewnością.
                    I żyj na wysokich obrotach. I imprezuj. Ale w międzyczasie układaj sobie to, co
                    do ułożenia jest.
                    Kurcze, nie znam Cię i ciężko jakoś tak mi pisac. To wszsytko, co powyżej,
                    brzmi dla mnie moralizatorsko, ale uwierz mi, ze wypływa z mojego doświadczenia.
                    I życzę Ci naprawdę dobrze:-)
                    Cieplutko pozdrawiam!
                    Jedna z psychos
                    • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 23.11.04, 15:28
                      Ja juz nie wierze ze cos sie zmieni..w koncu jetsem juz dorosla i zaczynam
                      swoje zycie i po prostu musze sie odizolowac od rodziny..stac sie
                      niezalezna..psychicznie:) a poza imprezami i innymi wybrykami to mam calkiem
                      poukladane zycie-studia,przyjaciol,szukam fajnej pracy dorywczej..powoli ide w
                      dobra strone;)
                      Ps tylko nie wiem dlaczego 100krotki napisala ze jestem nieszczera??czytalam
                      czyjas wypowiedz ze wszyscy tu jestesmy anonimowi..wiec dlaczego mielibysmy
                      klamac??po to sa takie fora by pogadac o rzeczach ktore nas drecza..ale drecza
                      tak gleboko ze tak naprawde sobie zdajemy z tego sprawe wystukujac na
                      klawiaturze..bo ja o moje rodzinie nie potrafilabym z nikim rozmawiac..na forum
                      nie widac lez w oczach ani lamiacego sie glosu...
                      • brudaszgieldy Re: ..dosc bycia dziewica 23.11.04, 22:57
                        >Ps tylko nie wiem dlaczego 100krotki napisala ze jestem nieszczera??czytalam
                        > czyjas wypowiedz ze wszyscy tu jestesmy anonimowi..
                        to jest iluzja, net w gruncie rzeczy nie jest anonimowy!
                        a 100krotki aby zrozumiec, to nalezy wrzucic w wyszukiwarke i poczytac inne posty.
                        Pani ta, temat ma juz daleko za sobą.
                      • Gość: psychos Re: ..dosc bycia dziewica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 00:24
                        Ależ Satine Droga! Oczywiscie, ze się zmieni! I do tego Twoja wiara wogóle nie
                        jest potzrebna. Stanie się tak - i już. Chyba, ze zamkniesz się w czterech
                        scianach domu i pzrestaniesz wogóle nosa wyścibiać na świat:-) A to Ci raczej -
                        mam nadzieję - nie grozi.

                        Zaczynasz swoje życie dorosłe barzdo powoli - bo tez taki świat, że w zwiazku
                        ze studiami wejscie młodych w dorosłosc jest opóźnione. Pewnie jesteś jeszcze
                        zalezna od rodziców finansowo. Ale to już niedługo. Poza tym nawet przy
                        zaleznosci finansowej można wywalczyć sobie niezależnosc - w samej sobie.
                        Chcessz kilka przykładów ludzi walczących o swoją niezaleznosc od tłamszącej
                        rodziny - na pisz TAK, a opowiem Ci przynajmnije jedną historię:-)

                        I wiem, ze to wszystko bardzo trudne, Satine. Ale Ty dasz sobie rade. Z tego,
                        co widzę po Twoich postach jesteś dosyć silną, w miarę niezależną,
                        inteligentną, wrażliwą i ciekawą kobietą. Świat stoi pzred Tobą otworme: tak
                        jak to sama napisałaś:-)

                        I tak sobie myślę, ze mimo wszystko część ludzi się tutaj prezentuje w taki a
                        nie inny sposób i pisze takie a nie inne rzeczy dla podtzrymania swego netowego
                        wizerunku. Bo pomimo tego, ze nie widzimy włąsnych twarzy, to i tak chcemy je
                        pokazac z jak najlepszej strony.
                        Takie życie.

                        Pozdrawiam Cię cieplutko!
                        Trzamaj się!
                        Jedna z psychos
                        • satine_168 Re: ..dosc bycia dziewica 24.11.04, 07:05
                          Zmieni sie..a z tym wkraczaniem w doroslosc to ja zrobilam to niestety juz
                          dawno kiedy nie moglam dalej tkwic juz w dziecku,gdy sie okazalo ze dziecieca
                          naiwnoisc to zaden sposob obrony i lepiej budowac mur wokol siebie niz ludzic
                          sie ze nas to ominie..i wcale nie boli mnie to ze jestem uzalezniona finansowo
                          ale psychicznie-to ze pomimo tylu lat wspolnego zycia ona nadal potrafi mnie
                          zranic bardzo mocno..i robi to celowo..wlasna matka..dlatego nie bedzie
                          dobrze..moze jak zloze wlasna rodzinke,ale do tego jak widac na razie mi
                          daleko ;)Wierze ze wiele osob przezwyciezylo klopoty z matka czy rodzina ale to
                          wymaga obustronnej checi..a nie ze mimo ze jestem dawno dorosla to nadal sie
                          mnie traktuje jak dziewuche bez lwasnego stanowiska itp
    • Gość: * Re: ..Twój Wybór...Ale ----> IP: 80.51.253.* 24.11.04, 00:51
      ... nie wiem nawet od czego zaczac
      moze tak, ja tez jestem jeszcze dziewica..mam 21 lat, jestem podobno bardzo
      atrakcyjna kobieta( a mowia, ze pozostaja same brzydule), a jednak czekalam tak
      dlugo..
      zawsze chcialam czekac na tego wymarzonego, tak dlugo czekalam..
      ale on sie w koncu pojawil, planujemy zaczac nasze wspolne lozkowe zycie, teraz
      jestem z siebie dumna, zrobie to pierwszy raz calkowicie z milosci, nawet nie
      wiesz jak sie nie moge tego doczekac, ale wiem jedno ...warto bylo..teraz
      jestem bardzo szczesliwa..jak bedziesz chciala tak zrobisz..w koncu to Twoje
      zycie, Twoj wstep w sexualnosc, ktory moze sie roznie rozpoczac..
      pozdruffffka, mam nadzieje, ze wybierzesz tak, abys pozniej mogla to wspominac
      z usmiechem na twarzy..
      • satine_168 Re: ..Twój Wybór...Ale ----> 24.11.04, 07:11
        z tym ze ja juz skonczylam 21 lat;)a juz pislalam ze moje zwiazki sa bardzo
        neitrwale..wierze ze to bedzie piekne niezapomniane przezycie dla Ciebie..i
        bardzo ci tego zazdroszcze...moj kolega mi kiedys powiedzial"seks jest dla
        wszystkich ale bliskosc po nim tylko dla wybranych"...i ja do wybranych nie
        naleze..moze kiedys zaufam komus na tyle by byc ytak blisko..ale decyzje juz i
        tak podjelam..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka