Gość: MA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 12:47 Czy to normalne ze po roku malzenstwa mam ochotę na sex ale niekoniecznie z mężem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ma Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:03 To co mam zrobic z tym problemem? Naprawde to silniejsze odemnie, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rayback Re: zdrada IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 18.01.05, 16:02 Moze elektryczny przyjaciel pomoze? :)))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MA Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:04 Kochanka... Wiadomo jak to jest w pracy... mam na oku Odpowiedz Link Zgłoś
tony82 Re: zdrada 16.01.05, 13:10 Wiesz. Zdrada to cios, którego nie spodziewamy sie otrzymać. Jeżeli Twój mąż gdzieś w podświadomości wie, że mogłabyś przespać się z kims na boku, to zdradą to dla niego nie będzie. Potwierdzisz jedynie jego przypuszczenia. Pozostaje jeszcze kwestia czy potrafisz nad tym zapanować i czy masz w łóżku "aaa", a chcesz "AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA". ;DDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MA Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:16 W lozku mam AAA ale wiesz jak to jest...Jak przez dluzszy czas masz to samo to zaczynasz miec ochotę na np. BBB;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ramyus Re: zdrada 18.01.05, 02:26 A skad pewnosc, ze z innym bedzie BBBB ? Moze sie okazac, ze nie tylko nie jest BBB, lecz nawet AAA nie ma, lecz jedynie a. Bedziesz zdradzac do skutku ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:23 biegnie z gumowym młotkiem.... -ja Tobie MA zaraz wybije z głowy te wybryki <bach, bach, bach> ;-))))))))))))))))))))) sorki, ale skoki w bok to nie zabawa, lepiej sie dobrze zastanów nad konsekwencjami, po lodach z bita smietaną tez pozostaje słodziutki smak w ustach, ale w oczach gorycz, ze pucharek pusty na dnie...czy nie szkoda ci małżeństwa :(((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MA Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:26 Szkoda bo naprawde niezle mi sie uklada,ale jak ide do pracy to wtedy mam czarne mysli, silniejsze odemnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MA Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:29 Zeby bylo to latwe to moze bym tak zrobila.. mam niezla posadke w srodowisku bankowym... troche szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: zdrada 16.01.05, 13:33 nie należę do bigotek-wiem to i owo o życiu i zdradzie :)))) ale jeśli w małżeństwie nie jest źle,to może jednak lepiej sobie odpuścić....no chyba,że siedzisz w jakimś domowym horrorze-wtedy masz moje rozgrzeszenie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ma Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:44 Dzieki za rozgrzeszenie;-))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: zdrada IP: *.crowley.pl 18.01.05, 07:26 lwadera3 napisała: > nie należę do bigotek-wiem to i owo o życiu i zdradzie :)))) ale jeśli w > małżeństwie nie jest źle,to może jednak lepiej sobie odpuścić....no chyba,że > siedzisz w jakimś domowym horrorze-wtedy masz moje rozgrzeszenie :) Tylko po co wtedy siedzieć, lepiej wstać i wyjść ;@0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyson Re: zdrada IP: 148.56.24.* 18.01.05, 08:42 Ty tu nie pisz bzdur ze to silniejsze od ciebie! Przysiega malzenska jest przysiega i jesli o mnie chodzi osobiscie to zlamanie tej przysiegi to najwieksze swinstwo jakie mozna zrobic. Masz ochete zostac zwykla kurew to pewnie zostaniesz tylko potem jak sie to juz wyda mam nadzieje ze maz cie wystrzela po pysku tak ze siniaki wszyscy sasiedzi zobacza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gen+ Re: zdrada IP: *.datalink.cn 16.01.05, 13:58 Tak, to normalne z punktu widzenia biologicznego. Może podswiadomie dostrzegasz w swoim otoczeniu faceta, który twoim zdaniem byłby lepszym dawcą genów dla twojego nowego dziecka. Dlatego masz taka ochotę na skok w bok. Tak, czy inaczej z twojego punktu widzenia, to czy pierwsze dziecko bedziesz miała z mezem, adrugie z innym, niema znaczenia. Wszak w kazdym z twoich dzieci zawsze 50% to bedą twoje geny, i to bezwzgledu nato , kto byłby ojcem..... z punktu widzenia męższyzny, danie się wmanewrować w chowanie i inwestowanie códzego dziecka byłaby porażka życiową. Przykre to, ale tak poprostu jest ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 14:44 geny nie gemny, ludzie 'matko kochana' o czym wy gadacie. ja rozumiem, że sie dwoje ludzi kocha, potem byc moze pobiera lub nie to zalezy od nich jaki chca mieć zwiazek,---> dalej dobra współpraca i może być git, jeśli sie w czasie okazuje, że do siebie nie pasuja to rozumiem, ale robic eksperymenty typu skoki w bok, bo mi sie seks nie podoba, czy wtedy nie mozna porozmawiac z partnerem na temat tego co mi sie niepodoba, jak kcem żeby było w łóżeczku, a nie uciekac sie do podstepów i skoków w bok, bo kcem zobaczyc jak to jest z kims innym, bo np koleżanka z pracy miała seks z kolega.....świat zwariował, albo nie wiem co....uciekac sie do zdrady, nie baczac kto i kiedy moze na tym ucierpieć, fakt póki co młode małzeństwo nie ma dzieci, wiec sumienie az tak nie ucierpi..:((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dulcy Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 18:12 no wlasnie,wariaci. sa na to recepty: 1. kubel zimnej wody (na chora glowe) 2. 2 kubly zimnej wody. a jak nie pomaga: nieco kosztowniejsza 3. jechac na borneo: samemu na 2 tygodnie survivingu, bez jedzenia, bez butow, wody i potrzebnych ubran. malo prawdopodbne ze zaskoczy cie tsunami, niestety. adrenalina na pewno ci by wyzej podskoczyla niz podczas zakazanego seksu z nieznajomym. tam moze zlapiesz jakiegos pasozyta, co go 10 lat sie nie bedziesz mogla pozbyc, i wtedy dopiero bedziesz miala naprawde powazny problem, duzo zjedzonych nerwow i wysokie napiecie. wszystko to czego pragniesz. gwarantuje dziala. 4. kup sobie plastikowego kochanka, podobno sprzedaja takie "lale" jak chcesz odmiany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katinka Re: zdrada IP: *.attu.pl 16.01.05, 21:04 Kapturku, zgadzam sie z Toba, jak zawsze! (a listek znajde na pewno i niedlugo pofrunie do Gdyni...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariusz Re: zdrada IP: *.ipt.aol.com 17.01.05, 16:41 Zgadzam się. Moim zdaniem zwiazek polega na komunikacji i od tego jaka ona jest niesamowicie duzo zalezy. Nie zawsze partner jest w stanie rozpoznać język ciała, więć nalezy zasugerowac cos inaczej. Jesli obojgu wam na sobie zalezy i na udamy seksie także, to powinniscie nad tym OBOJE popracowac. Może jestes zaniedbana, moze powinnaś cos zmienic w wyglądzie zeby mieć AAAAAAA, uciekanie się do zdrady to juz ostateczność. Nie zawsze nowy partner oznacza większą przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MA Re: zdrada IP: 192.85.16.* 17.01.05, 18:14 Mariuszu zapewniam Cie ze mi raczej nieczego nie brakuje i nie to zebym sie chwalila;-) To opinia innych... Odpowiedz Link Zgłoś
krytyk2 Re: zdrada 18.01.05, 01:26 Niczego ci nie brakuje... poza miłością.Jeśli tak ,to zapewniam Cię ,ze te Twoje myśli będą Cię przesladowaly nie tylko w pracy ale we wszystkich możliwych sytuacjach.Finał nietrudny jest do odgadnięcia-Wasze malzenstwo nie przetrwa dlugo.Może nie dojrzałaś do trwalego udanego związku a może nigdy nie dojrzejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: zdrada IP: *.crowley.pl 18.01.05, 07:31 Gość portalu: c.kapturek napisał(a): > póki co młode małzeństwo nie ma dzieci, wiec sumienie az tak nie ucierpi..: (((( ale mąż i owszem tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:09 wiem, ale w tym zdaniu chodziło mi o sumienie autorki watku, bo byc moze mysli/niemyśli nad tym cierpieniem męza, jeśli doszło by do zdrady. jeśli w małżeństwie sa dzieci, to one też w konsekwencji cierpią, gdy dochodzi do swar pomiedzy małzonkami z powodu zdrady. a tak, partnerzy, jesli nie maja dzieci to łatwiej jest im zdradzać, byc może..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:10 ..się tak wydaje tym co uciekaja sie do zdrady :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:17 wiem, pamietam tresc Twojego postu MA, dlatego napisałm j/w "póki co młode małzeństwo nie ma dzieci" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:23 ps. argumentacja piszacych osób bedzie rózna, na temat tego czy zdradzic czy nie, (beda głosy za i przeciw, tak juz jest) poniewaz w wiekszkości opinie beda oparte na własnych doswiadczeniach życiowych, czasem nawet traktowanie zdrady jako narzedzia za krzywdy współmałżonka. wg mnie zdrada jest złem, krzywdą, wyrządzona przeciwko drugiej osobie, nie nalezy sie do niej uciekac z obojętnie jakich pobutek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 19:49 ilość a i samo posiadanie dzieci nie wpływa na fakt zdrady, bo to raczej kwestia chciejstwa, nastroju i hormonów. Myślę tu zarówno o zdradzie fizycznej jak i psychicznej, nie analizując co gorsze na zasadzie wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiejnocy.Nie mniej jeśli już się zdarzyła nie wolno dodatkowo krzywdzić partnera tzw oczyszczającym wyznaniem prawdy, bo jest to egoizm czystej wręcz krystalicznej wody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 20:34 tak jak wymieniasz MaBiWy, ale powody zdrady sa rózne w róznych przypadkach, np wciaz zaniedbana zona i hałasujące dzieci, (te jesli sa w takich zwiazkach ---> cierpia na końcu ewentualnym rozpadem zwiazku rodziców vel rozwodem, co moze byc prawdobodobieństwem, że same moga miec takie sytuacje w przyszłych zwiazkach).....co w przypadku autorki watku nie gra roli, ona swiadomie chce podjac sie zdrady na rzecz nie wiem, przeżycia jakiejs chwilowej ekscytacji? wg zasady ryzk fizyk, ten co nie ryzykuje nic nie ma? moze wiele stracić.... dla mnie zdrada psychiczna czy fizyczna to jedno i to samo. a jesli zrobi to raz, zrobi i kolejny. czyli w przypadku dokonania zdrady sugerujesz kłamstwo, zatajenie...to własnie jest egoizm, uratowanie siebie z opresji, że tak powiem własnych 4liter, a druga osoba prędzej czy później i tak się dowie, wtedy mozna porozmawiac, wybaczyć......tak, czy inaczej zdrada zawsze boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:04 Gość portalu: c.kapturek napisał(a): ... czyli w przypadku dokonania zdrady sugerujesz kłamstwo, zatajenie...to własnie > jest egoizm, uratowanie siebie z opresji, że tak powiem własnych 4liter, a > druga osoba prędzej czy później i tak się dowie, wtedy mozna porozmawiac, > wybaczyć......tak, czy inaczej zdrada zawsze boli. zdrada zdradą jest, co do tego możemy się zgodzić. "Zdrada zawsze boli" - a i owszem, zatem zdradzający nie ma prawa, ulżyć swojemu sumieniu przerzucając jednocześnie odpowiedzialmość, za to co później - na zdradzonego. Wybaczyć też pewnie można, ale zapomnieć chyba nie. Poza tym w imię czego upokarzać dalej tego,którego już się upokorzyło, czemu skazywać go na projekcję wyobraźni zarówno samego zdarzenia jak i jego przyczyn i ewentualnych, nawet wymyślonych kontynuacji. To naprawdę nie halo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:27 acha rozumiem, no tak, masz racje z tym, ze wypowiedziana prawda przez zdradzającego mogłaby byc taka swoistą ulgą, a dalszym cierpieniem zdradzonego i do tego nie zapni,... cholerka co za komplikacja zycia :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 21:38 i o to chodzi, abstrachując od tego,że dobry związek, sformalizowany czy też nie, w moim pojęciu oparty jest na dobrowolności w trwaniu. A jeśli nachodzi chęć na skok w bok (nie mylić z zadurzeniem , atrakcyjnością czy oczarowaniem), to znak,że coś się zaczyna sypać i nad tym należy się skupić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 23:00 oki, a czy w takim razie nie uważasz, iż mimo dobrowlności, to partnerzy nabywaja jakieś zobowiązania wobec siebie w czasie trwania zwiazku......... ludzie mówia o zaufaniu i szczerości, ale z czasem gdzieś to im byc moze unika, .....fakt, nad takim stanem rzeczy, należy popracować, bo przeciez łatwiej naprawic cos co sie sypie, niż jak sie całkiem rozleci..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: zdrada IP: *.crowley.pl 19.01.05, 07:22 ja myślę raczej o zaufaniu, szacunku i lojalności.Szczerość dobra jest, ale nie do bólu. Zresztą być może łatwo mi tak dywagować, bo z autopsji nie znam poczucia zagrożenia związku i moja wyobraźnia stawia zdecydowane ograniczenia. Wiem też, że tej samej temperatury uczuć nie można utrzymać (to już doświadczenie) w nieskończoność, dlatego też warto podjmować próbę wypracowania innych form atrakcyjności, coby nie ustała chęć i potrzeba wzajemnego bycia z sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 10:50 masz absolutną racje, to jak z ogniskiem vel piecem trzeba dokładać drewienka co by żar nie zagasł. to przez takie starania ludzie okazuja sobie, że chca byc nadal ze sobą, że im zależy. o tak... lojalnosc i wzajemny szacunek mozna podciagnąc pod owe zobowiązania, bo w zwiazku formalnym to jest w przysiędze, natomiast zwiazek nieformalny chyba tez powienien się opierac na takich zasadach. dzięki MaBiWy za pobazgranie, mnie to czasem dziwi czemu ludzie uciekaja się do zdrady w ramach pokusy, tłumacząc brakiem żaru, a to byc moze poprostu słaba wola i zwykłe pójście na łatwizne, niz dalszy jakis tam trud dbania o zwiazek. pozdr :))) Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: zdrada 19.01.05, 10:57 Baby nie plotować tylko na imprę kiecki szyć ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c.kapturek Re: zdrada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 11:05 oj racja Waderka, żem kiecki miała dopilnować hihihi ;))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marchewka Re: zdrada IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.05, 18:43 A ja Cie rozumiem. Tylko ja mam za soba 9 lat małżeństwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: msz Re: zdrada IP: *.range81-132.btcentralplus.com 16.01.05, 19:04 Jezeli jeste sgotowa poniesc wszystki konsekwencje zdrady, lacznie z mozliwym oncem malzenstwa, Zastanow sie co oddajesz za kilka orgazmow Odpowiedz Link Zgłoś
rezka Re: zdrada 18.01.05, 00:33 Cos tu sie komus w główkach pomieszało chyba. MA pisze ze ma super małżeństwo, sex tez ok, ale jej sie zachciewa lepiej. Sorki ale smiac mi sie chce, takie zachcianki to miewaja małe rozpieszzcone dzieci, całe szczęście w mniej powaznych sprawach. Zastanów sie. Odpowiedz Link Zgłoś
rezka Re: zdrada 18.01.05, 00:38 Acha i moze poczytaj sobie watek Zdradzony!!!Zniszczony!!!Co dalej. I pomysl sobie ze ten zdradzony i zniszczony co Cie juz teraz tak nienawidzi to twój mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
ramyus Re: zdrada 18.01.05, 02:20 Jesli oczekujesz odpowiedzi, ze tak, ze kazdemu moze sie zdazyc, to masz plonne nadzieje. Nie to nie jest normalne, to nawet sku..synstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MaBiWy Re: zdrada IP: *.crowley.pl 18.01.05, 07:36 A gdyby sytuacja była odwrotna, mąż miałby takie zachciewajki- " to co byś powiedziała?" nadal "chciałabym, chciała?" Odpowiedz Link Zgłoś
samowolny Re: zdrada 18.01.05, 09:27 tak to jest jak niedorosła emocjonalnie kobieta wychodzi za mąż aby coś udowodnić koleżankom , a potem zachowuje sie jak burek zerwany z łańcucha ... jeśli po roku ma sie ochote na zdrade to małżeństwo to nie dotrwa do trzech lat bo to że sie zmienisz nie wierze..ot po prostu juz maqsz taką nature Odpowiedz Link Zgłoś