yvona73pol
23.01.05, 23:19
wiecie co, tak sobie czytuje te rozne posty w ktorych chodzi czesto o te
druga/tego drugiego i uderzylo mnie, ze wiekszosc ludzi (tych wieszajacych
psy) sadzi, ba! jest swiecie przekonana, ze KAZDE malzenstwo to skutek tzw.
big love;
z moich obserwacji wynika cos innego - takie zwiazki to moze 5-10%, reszta to
kategoria - "trzeba kogos miec/ochajtac sie (brzydko mowiac)", "wpadka", "bo
tak jakos wyszlo", "bo sie do siebie przyzwyczailismy", "wszyscy mowia, ze
swietna z nas para", no i najsmutniejsze "bo pewnie nikt inny mnie nie
zechce"...
a co wy na to?