21.07.05, 21:27
Witajcie, mam męża jesteśy razem już 7 lat, mamy dwojke dzieci, młodsze 3
miesiące, czasem łapałam go na kłamstwie od początku małżeństawa ale ostatnio
było super potem dziecko, i już po porodzie było coraz gorzej, myślałam, ze
to moje hormony tylko mnie niepokoją ale ..."odkryłam, że jest kobietka"
żal mam do niego ale jeszcze większy do niej, wiedząc, że ma takie małe
dziecko nigdy nie dopuściłabym do takiej sytuacji, a on jechał 300km do niej
mnie zawiózł do mamy:) co przeżyłam to moje, mówią :" co cię nie złamie to
cię wzmocni" oby tak było, tylko pewnie już nic z nas nie będzie bo do tanga
trzeba dwojga, a szkoda dzieci, bardzo mi szkoda, dwa tygodnie płaczu dzien i
noc a on nawet mnie nie przeprosił, równy rok temu były kwiaty i przyżeczenia
że zmieni się, że będzie cudownie i w takim momencie zawalił.
Obserwuj wątek
    • aventura1 Re: zdrada 21.07.05, 21:29
      Twoj post to przestroga dla mnie, przeczytaj moj post ponizej (aventura1), a
      jesli masz ochote napisz na maila

      maja
    • intelligo Re: zdrada 22.07.05, 00:43
      No tak...
      Ale czemu masz większy żal do tamtej kobiety niż do Twojego własnego męża? Czy
      to ona Ci coś obiecywała, ślubowała, czy on? Czy to tamta Cię zdradza, czy Twój
      mąż?
      Przykro mi to mówić, ale jesteś produktem patriarchatu. Twój małżonek pewnie
      byłby zachwycony mogąc widzieć, jak wy dwie skaczecie sobie do oczu.
      Poza tym zdrada, to zdrada - czy facet ma dzieci, czy nie. Ostatecznie Ty
      powinnaś być dla niego ważna jako Ty, a nie tylko jako matka jego dzieci.
      • pitzeg Re: zdrada 22.07.05, 07:40
        no to już przekombinowałaś - skąd Ci przyszło do głowy że byłby zachwycony
        gdyby dwie kobiety skakały sobie do oczu. Patriarchat - kurna, jakaś zbuntowana
        femina?? A może po prostu w małżeństwie im nie wyszło?? Coś przestało iskrzyć??
        To że z niego jest frajer to fakt - trzeba sie było nie dać złapać, albo być na
        tyle odpowiedzialnym, żeby dzieci i Ciebie nie krzywdzić. Olej go Mona -
        znajdziesz sobie lepszego.
        • intelligo Re: zdrada 23.07.05, 17:27
          Skaczące sobie do oczu kobiety - to raczej było pomyślane jako metafora,
          drogi/a pitzeg.
    • drak62 Re: zdrada 22.07.05, 10:40
      Przykre jest to że właśnie w takim okresie nie było go przy tobie.
      Problem nie polega ma konkretnej dzieczynie tylko na tym że on szukał i znalazł
      kogoś innego. Nie wiem czy cie to w jakokolwiek sposób pocieszy ale twój
      problem nie jest wyjątkowy. Takich przypadków poznałem dosyć dużo (w realu i na
      forum). Mysle że najważniejsza rzeczą w tym momencie jest dziecko które daje ci
      wiele radości i ciepła. Prawdopodobnie twój mąż niecieszy sie swoją nowa
      zabawką (dziewczyną) i wróci skruszony . Moze to trwać miesiąc a może rok.
      Kobiety wybaczają takie historie ale nigdy o nich nie zapominają. Pozdrawiam
      serdecznie.
      • mona31 Re: zdrada 22.07.05, 12:32
        Witam i dzięki za odpowiedzi, faktycznie czemu ja mam większy żal do tej
        kobiety, skąd mam wiedzieć co ona słyszała o mnie może to, że jestem jakąś
        jędzą:)
        co do wybaczania...hm czekać aż wróci, już powoli wraca, a może to złuda, no
        właśnie znów udaje wspaniałego męża czy nim jest, zna ktoś odpowiedź, chyba tu
        tkwi problem, zwyczajnie nie będę wiedziała kiedy mówi prawde. Czas goi rany,
        ale kto wie kiedy następna niespodzianka.
        Wiem, że mój przypadek nie jest wyjątkiem, może to trzyma mnie w pionie, bo dwa
        tygodnie załamania, chyba wystarczy, w końcu mam wspaniałe dziecko hm dzieci a
        w życiu jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia w końcu jestem jeszcze
        młoda.Pozdrawiam.
        • drak62 Re: zdrada 22.07.05, 12:45
          mona31 napisała:

          > Witam i dzięki za odpowiedzi, faktycznie czemu ja mam większy żal do tej
          > kobiety, skąd mam wiedzieć co ona słyszała o mnie może to, że jestem jakąś
          > jędzą:)
          > co do wybaczania...hm czekać aż wróci, już powoli wraca, a może to złuda, no
          > właśnie znów udaje wspaniałego męża czy nim jest, zna ktoś odpowiedź, chyba
          tu
          > tkwi problem, zwyczajnie nie będę wiedziała kiedy mówi prawde. Czas goi rany,
          > ale kto wie kiedy następna niespodzianka.
          > Wiem, że mój przypadek nie jest wyjątkiem, może to trzyma mnie w pionie, bo
          dwa
          >
          > tygodnie załamania, chyba wystarczy, w końcu mam wspaniałe dziecko hm dzieci
          a
          > w życiu jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia w końcu jestem jeszcze
          > młoda.Pozdrawiam.

          Nie wiesz co on nagadał tej dziwczynie i co jej obiecał.
          jeżeli masz wspaniałe dzieci to jesteś szczęśliwa - nie jażdy może mieć:)
          Czas leczy rany i myślę że wszysko się ułoży , na twoim miejscu byłbym bardzo
          wymagający wobec męża - powinen odkupić swoje winy :
          • mada20055 Re: zdrada 25.07.05, 14:18
            Niech ktoś mi wytłumaczy,co kieruje takimi laskami-mają ch....ych mężów i kiedy
            to zauważą,to zamiast wiać gdzie pieprz rośnie,fundują sobie dzidziusia...No
            doprawdy ciężko to pojąć.Chyba,że zwyczajnie lubią utrudniać sobie życie.
    • barbie26 Re: zdrada 27.07.05, 15:52
      zostaw go.
    • gringi2005 Re: zdrada 27.07.05, 16:53
      zostaw go jesli raz juz to zrobil ,to zrobi to ponownie,znajdz kogos kto cie
      bedzie szanowal
    • ang76 Re: zdrada 27.07.05, 16:59
      ponieważ ani matką nie jestem, ani męża nie mam, jedynie moge życzyć Ci siły i
      mądrych decyzji.

      jednak wzięłabym sobie kilka dni urlopu sama, bądź z dziexcmi, wyjechała i
      przemyślała to wszystko w spokoju. Co jest dla mnie najważniejsze, co mi daje
      szczęście, a co zabiera, czy kocham, czy to przywiązanie albo strach, zrobiła
      rachunek temu co było w tym związku i tej "miłości" etc - potem podjęłabym
      decyzje i starala się małymi kroczkami je realizowac. Jesli zabrakłoy mi sil a
      dusza by chciała, poprosiałbym o pomoc kogoś z bliskich, żeby pomógl mi to
      zmienić.

      An

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka